13 maja, we wspomnienie Matki Bożej Fatimskiej i w 24. rocznicę zamachu na Jana Pawła II, Katolicka Szkoła Kontemplacji i Ewangelizacji Młodych zorganizowała nocne czuwanie modlitewne. Zgromadzeni w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Łodzi modlili się o rychłą beatyfikację zmarłego Ojca Świętego i w intencji abp. Władysława Ziółka, obchodzącego w tym czasie jubileusz 25-lecia sakry biskupiej. W tym samym dniu, kilka godzin przed rozpoczęciem czuwania, Papież Benedykt XVI ogłosił radosną wiadomość o rozpoczęciu procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II. Modlący się mogli więc już mówić o Papieżu Polaku: Sługa Boży.
Uczestnicy spotkania włączyli się w Modlitwę Liturgiczną Kościoła. Czuwanie rozpoczęło się od Nieszporów, a zakończyło się Jutrznią. Odmówiono także Godzinę Czytań. O znaczącej godz. 21.37 odśpiewano Apel Jasnogórski - modlitwę, do której często wzywał Polaków Jan Paweł II. W programie czuwania znalazła się także adoracja Najświętszego Sakramentu, rozważanie wypowiedzi Ojca Świętego, dotyczących Eucharystii, jako że przeżywamy obecnie rok poświęcony tej Tajemnicy, oraz śpiew Godzinek ku czci Najświętszej Maryi Panny. O północy sprawowano Mszę św.
Czuwanie było także okazją do poznania jego organizatorów - Szkoły Kontemplacji i Ewangelizacji Młodych - „Dzieci Światłości”. Szkoła ta powstała we Francji w 1984 r. z inicjatywy o. Daniela Ange; w Łodzi działa od października ub.r. 12 młodych osób zamieszkało wspólnie z ks. Grzegorzem Korczakiem na okres roku, by oddać się na służbę Bogu i Kościołowi, rozeznać swoje powołanie, formować swoją postawę chrześcijańską, pogłębiać modlitwę i jedność z Jezusem. Swoją misję ewangelizacyjną zakorzeniają w kontemplacji. Życie we wspólnocie opierają się na 4 filarach: na modlitwie - osobistej i wspólnotowej, gdzie centrum stanowi Liturgia, formacji duchowej i intelektualnej, życiu braterskim oraz misji ewangelizacyjnej, podczas której wychodzą do różnych środowisk i głoszą Dobrą Nowinę. Na okres trwania Szkoły wszyscy jej uczestnicy zobowiązują się do celibatu miłości.
Archiwum Parafii Św. Mateusza Apostoła i Ewangelisty
27 lutego wspominamy w Kościele św. Gabriela od Matki Bożej Bolesnej. To postać, którą można zaliczyć do grona młodych świętych. Zmarł bowiem w wieku 24 lat na gruźlicę. Przeszedł w swoim życiu wiele trudnych doświadczeń. Często pokazywany jest w towarzystwie jaszczurki i rewolweru. Dlaczego?
W 1859 roku Wiktor Emanuel, ówczesny król Sardynii i Piemontu przyłączył się do Garibaldiego i wojsko piemonckie zaczęło okupować Abruzzię. W tej prowincji studiował wówczas przyszły święty - Gabriel Possenti. Poinformowano go, że żołnierze są w drodze do Isola by gwałcić, rabować i palić. Wiele rodzin uciekło więc do lasów. Żołdacy z łatwością rozbili oddziałek milicji broniący Isoli i zaczęli plądrowanie. W odpowiedzi na tę niesprawiedliwość, Gabriel pobiegł odważnie do miasteczka. Zastał tam ponad 20 żołnierzy, którzy podkładali ogień pod domy.
Widząc jak jeden z napastników ciąga spłakaną dziewczynę za warkocze, Gabriel doskoczył do niego i wyjął mu z kabury rewolwer. “Puść ją natychmiast!” - krzyknął, innemu żołnierzowi wydał zwyczajnie rozkaz: “Rzuć broń na ziemię, ale już!” - co ten uczynił. Wrzask zaalarmował jednak innych. Gdy wszyscy się zbiegli Gabriel nakazał im rozbrojenie. Komendant w randze sierżanta roześmiał się i zaczął żartować z młodzianka w habicie, który chciał rozbroić całą kompanię wojska. Wtem na ulicę wpełzła jaszczurka, dawny talent łowiecki obudził się w świętym, nie bacząc nawet w jej kierunku wypalił odstrzelając jej łeb. Następnie wymierzył w sierżanta i powtórzył rozkaz. Żołnierze w szoku po celnym strzale w łeb gada rzucili natychmiast broń na ziemię.
Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc
Tamtego momentu, kiedy matka ułożyła ją na torach
i przywiązała do szyn, nie pamięta. Za mała była. I dobrze,
że nie pamięta. Matka już nie żyje, o zmarłych źle się nie
mówi, a ją przecież dróżnik znalazł. Co za szczęście, że
akurat po tych torach szedł! Takie rzeczy zdarzają się tylko
na filmach, czyż nie? No więc miała już swój happy end.
Wychowali ją dziadkowie.
WIĘCEJ ŚWIADECTW W KSIĄŻCE: ksiegarnia.niedziela.pl. DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!
Jeździł na motorze od wioski do wioski z różową walizką. Tak rozpoczęła się nowa misja w Czadzie
2026-02-28 08:41
Marta Czajka - Sekretariat Misji Zagranicznych Księży Sercanów
Ks. Jakub Szałek
Paramenty do Mszy Świętej wożone były na motorze w walizeczce
Przyjechał do miejsca bez kościoła, bez domu, bez prądu. Miał motor, różową walizkę z paramentami do Mszy Świętej i cztery hektary ziemi na obrzeżach afrykańskiego miasta. Tak zaczęła się nowa misja w Lai w Czadzie.
Kiedy w listopadzie 2021 roku ks. Jakub Szałek po raz pierwszy stanął na tej ziemi, nie było tu niczego – ani kaplicy, ani plebanii, ani szkoły. Wspólnota spotykała się pod wielkim mangowcem. Mszę Świętą misjonarz odprawiał pod gołym niebem, a przemieszczał się od wioski do wioski z małą, różową walizką, w której mieściło się wszystko, co potrzebne do Eucharystii. „To było wyjątkowe doświadczenie Kościoła” – wspominał – „jak u pierwszych uczniów Chrystusa”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.