Reklama

Prymas Polski: wszyscy musimy się troszczyć o bezpieczeństwo dzieci i mlodzieży

2019-05-26 15:47

bgk, mb / Gniezno (KAI)

Archidiecezja Gnieźnieńska

„Trzeba dalej pracować, nie uciekać, nie wycofywać się (...). Wszyscy musimy się troszczyć o to, aby nasze wspólnoty były nadal miejscami otwartymi, bezpiecznymi i przyjaznymi dla dzieci i młodzieży” – powiedział abp Wojciech Polak w wywiadzie dla mediów archidiecezji gnieźnieńskiej.

Publikujemy treść wywiadu:

Monika Białkowska: W filmie „Tylko nie mów nikomu” pojawia się wątek z naszej diecezji – ksiądz usunięty z kapłaństwa za pedofilię idzie w procesji fatimskiej w Mogilnie. Słyszymy komentarz: „nie mogli o tym nie wiedzieć”.

- Abp Wojciech Polak: Powiedzmy jasno: człowiek, który nie jest już księdzem, oszukał w Mogilnie i księży, i wiernych. Księża nie wiedzieli, że w sąsiedniej diecezji został usunięty z kapłaństwa, tym bardziej nie wiedzieli, za co. Wykazali się tu naiwnością, a może zbyt dużym zaufaniem, bo nie sprawdzili dokumentów, o oszustwie dowiedzieliśmy się z prasy. Po tym wydarzeniu przypomniałem, żeby bezwzględnie sprawdzać każdego obcego księdza, czy nie jest objęty karami kościelnymi i czy ma odpowiednie dokumenty. Tam, gdzie ów człowiek odprawiał Msze święte i spowiadał prosiłem proboszczów o wyjaśnienie sprawy wiernym z ambony. To, co mogliśmy zrobić, a nie zrobiliśmy, to zgłoszenie na policję – zgłoszenie oszustwa, a nie pedofilii, bo takich wiadomości na jego temat nie mieliśmy.

- MB: Czy rodzice wysyłający dzieci do kościoła mogą być o nie spokojni?
– Robimy wszystko, żeby tak było. Już na etapie przygotowania do kapłaństwa pojawiają się badania psychologiczne oraz formacja psychologiczna i psychoseksualna: jeśli mamy jakiekolwiek sygnały o niedojrzałości, kandydat nie jest dopuszczany do święceń. Wszyscy księża, katecheci i nauczyciele szkół katolickich przeszli szkolenia na temat prewencji i zasad postępowania wobec nieletnich.
Od 1 lipca obowiązywać będą wytyczne dotyczące ochrony dzieci i młodzieży przed wykorzystywaniem seksualnym, już teraz można się z nimi zapoznać na stronie internetowej archidiecezji. Wszyscy księża, ale również katecheci, nauczyciele naszych katolickich szkół, kościelni czy organiści, wszyscy, którzy w obrębie Kościoła mają kontakt z dziećmi, muszą się z nimi zapoznać i je przyjąć. Proszę również rodziców, żeby słuchali swoich dzieci, rozmawiali z nimi i reagowali na każdy niepokojący sygnał z ich strony.

- MB: Księża mówią, że nie warto ryzykować, że lepiej sobie odpuścić wakacyjne wyjazdy, niż narazić się na cień podejrzenia. Boją się, że Ksiądz Prymas staje przeciwko nim, nie broni ich przed stygmatyzacją.

- – Nie staję przeciwko księżom i nie mam powodu tak czynić. Raczej chciałbym, żebyśmy wprowadzane normy traktowali jako środki dla ochrony dzieci, a nie ochrony nas samych. Trzeba dalej pracować, nie uciekać, nie wycofywać się – ale zachowując standardy, zapewniające dzieciom bezpieczeństwo.
Zachęcam księży, żeby się nie lękali, żeby pracowali z młodzieżą, przecież po to jesteśmy posłani, żeby wraz z rodzicami, wychowawcami i szkołą towarzyszyć ich życiu. Działania które podejmujemy nie są piętnowaniem kogokolwiek. Wszyscy musimy się troszczyć o to, aby nasze wspólnoty były nadal miejscami otwartymi, bezpiecznymi i przyjaznymi dla dzieci i młodzieży.

- Wytyczne są jasne, każdy powinien się z nimi zapoznać. Co mają zrobić świeccy jeśli widzieć będą naruszenie wytycznych, na przykład nieprawidłowo zorganizowany wyjazd wakacyjny?

- – Jeśli rodzice mają takie obawy albo wiedzę, przede wszystkim należy to natychmiast zgłosić przełożonemu: proboszczowi lub dziekanowi. Nie chodzi też o to, żeby napełniać się lękiem i podejrzeniami. Chodzi o zachowanie roztropności w postępowaniu i przejrzystości, która ma zawsze chronić dzieci i młodzież.

- Pojawiło się w mediach wezwanie, żeby „zostawił Ksiądz Prymas zarządzanie diecezją współpracownikom, a zajął się na 100% problemem pedofilii”.

- – W archidiecezji gnieźnieńskiej postawił mnie pięć lat temu papież Franciszek i tylko on może podjąć decyzję o zmianie. Łączenie obowiązków jest trudne, ale chcę tu być obecny – Kościół gnieźnieński jest moją Oblubienicą, którą Pan Bóg mi powierzył.

Tagi:
prymas Polski abp Wojciech Polak młodzież nadużycia seksualne

Rzym: kończy się 11. Międzynarodowe Forum Młodych

2019-06-22 09:35

azr / Sassone di Ciampino (KAI)

Ponad 250 młodych osób z blisko 140 krajów, ruchów i wspólnot uczestniczyło w minionym tygodniu w 11. Międzynarodowym Forum Młodych zorganizowanych w Rzymie przez watykańską Dykasterię ds. Świeckich, Rodziny i Życia. Celem spotkania, będącego kolejnym krokiem po zakończonym w ubiegłym roku Synodzie Biskupów nt. młodzieży i publikacji papieskiej adhortacji do młodych "Christus vivit", było oddanie głosu młodzieży reprezentującej Kościół katolicki w różnych częściach świata, aby mogła szczerze porozmawiać o wyzwaniach duszpasterstwa w swoich środowiskach.

Archiwum organizatorów
Festiwal Życia – ubiegłoroczna edycja

Jak wyjaśniał w wywiadzie poprzedzającym spotkanie kard. Kevin Farrell, prefekt watykańskiej Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia, rzymskie spotkanie młodzieży z całego świata to kolejny etap ubiegłorocznego procesu synodalnego, na który złożyły się konsultacje wśród młodzieży na całym świecie, międzynarodowe spotkanie przedsynodalne z udziałem młodych ludzi w Rzymie, obrady Synodu Biskupów nt. młodzieży, wiary i rozeznawania powołania i wreszcie tegoroczna publikacja papieskiej adhortacji "Christus vivit".

We wszystkich etapach młodzi ludzie brali aktywny udział - ich wypowiedzi stanowią też częsty punkt odniesienia papieskiego dokumentu - dlatego także samo Forum Młodych miało na celu przede wszystkim oddanie głosu młodym ludziom.

"Z dokumentu końcowego Synodu Biskupów wynikało, że potrzebne jest stworzenie grupy młodych ludzi, która raz lub dwa razy w roku spotykałaby się w Rzymie. Zostało też zaznaczone, że potrzebne jest spotkanie posynodalne, podobne do tego, jakie mieliśmy przed synodem. I to właśnie w tym momencie całego procesu znajdujemy się obecnie. Uważam, że ważne jest, abyśmy nie tylko mówili młodym ludziom: musicie się angażować, bo młodzi nie mogą angażować się w Kościele, jeśli my sami im na to nie pozwolimy. To właśnie jednym z największych żalów, czy jak kto woli wyzwań, o których mówią dziś młodzi jest to, że nie mogą aktywnie uczestniczyć w życiu Kościoła" - mówił hierarcha.

Na jego zaproszenie konferencje episkopatów na całym świecie oraz międzynarodowe katolickie ruchy i wspólnoty wydelegowały młodych przedstawicieli, którzy przyjechali do Rzymu na trzydniowe obrady. Kryterium doboru uczestników był po pierwsze wiek (18-29 lat), status osoby świeckiej i duże zaangażowanie w życie Kościoła, nie na szczeblu krajowym, ale lokalnym, tak aby móc w praktyce podzielić się tym, jak wyglądają wyzwania i mocne strony zaangażowania młodzieży w Kościele. Polskę reprezentowali na tym spotkaniu Ola Małochleb z Tarnowa oraz Michał Kłosowski z Warszawy.

Kluczową częścią spotkania były refleksje w małych grupach roboczych, poświęcone najpierw recepcji całego procesu synodalnego i jego wpływowi na kształt lokalnych wspólnot, następnie inspiracje płynące z papieskiej adhortacji "Christus vivit" i wreszcie pomysły młodych ludzi na to, jak uaktualnić współpracę z młodzieżą w Kościele w kontekście aktualnych wyzwań.

Wnioski z obrad były na bieżąco przedstawiane podczas sesji plenarnych, którym przysłuchiwali się m.in. sekretarze specjalni ubiegłorocznego synodu, członkowie i konsultorzy Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia, a także krajowi koordynatorzy duszpasterstwa młodzieży z różnych części świata. Młodzież przekazała też organizatorom spisane wnioski ze swoich obrad, które mają zostać zredagowane i opublikowane.

Jak podkreślają sami młodzi, spotkanie przypominało im "małe ŚDM", a jednym z jego największych walorów była możliwość skonfrontowania swojej perspektywy i doświadczeń z realiami rówieśników z innych stron świata.

"To spotkanie i wszystko, co tu usłyszeliśmy, to skarb i mnóstwo inspiracji, których nie możemy zachować dla siebie, ale którymi musimy się podzielić w naszych wspólnotach po powrocie. To także wielka zachęta do tego, by przeczytać adhortację 'Christus Vivit' przez tych, którzy jeszcze jej nie przeczytali, bo to dokument, który naprawdę zmienia życie i ukazuje je w nowej perspektywie" - mówi Lucas, reprezentujący Wspólnotę z Taizé.

"To bardzo piękna adhortacja, którą papież daje Kościołowi, i w której przypomina nam, że Kościół jest ze swojej natury młody i że to my młodzi mamy sprawić, by na nowo stawał się młody. Sformułowanie: na nowo jest tu niezwykle ważne" - dodaje Jesvita, reprezentująca Indie.

"To, co charakterystyczne to fakt, że zaproszono na to forum jedynie młodych, pokazując, że naszą rolą jest bycie pomostem w życiu Kościoła na świecie, na poziomie naszych krajów i diecezji. To kapitalne doświadczenie porozmawiać o tym zadaniu z rówieśnikami z całego świata" - podsumowuje Valdain z Konga Brazzaville.

Spotkanie kończy się w sobotę Mszą św. w Bazylice św. Piotra i prywatną audiencją uczestników u papieża Franciszka.

Tradycja międzynarodowych forów młodych została zainicjowana przez św. Jana Pawła II w latach 80. i początkowo związane były one z obchodami Światowych Dni Młodzieży.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Chrześcijanin świadkiem wiary

2018-06-19 11:34

Abp Wacław Depo
Niedziela Ogólnopolska 25/2018, str. 33

Margita Kotas/Niedziela
Chrystus Pantokrator i św. Jan Chrzciciel – fragment XIII-wiecznej mozaiki Deësis w południowej galerii Hagii Sophii, odsłoniętej w 1933 r.

W liturgii Kościoła powraca dziś postać proroka znad Jordanu – Jana Chrzciciela. Jego zadaniem było wskazać na Mesjasza, przygotowując i prostując ludzkie drogi do Jezusa. „Ty będziesz prorokiem Najwyższego” – prorokował jego ojciec Zachariasz (por. Łk 1, 76). Jan nie tylko wskazał na Jezusa, mówiąc: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata” (por. J 1, 29). On ciągle prowadził ludzi do Jezusa, nie zatrzymywał ich na sobie. Mówił prawdę i służył Prawdzie, którą jest Jezus Chrystus.

Czego uczy nas dzisiaj – wydawałoby się odległy w czasie, bo żyjący ok. dwóch tys. lat temu – Jan Chrzciciel? Wskażmy na dwie prawdy jego życia, które i dla nas są zadaniem: „Być sobą wobec Boga i być innym wobec świata”.

To pierwsze zadanie ukazuje nam tajemnicę zaistnienia. „Kimże będzie to dziecię, bo istotnie, łaska Boża była z nim” – mówiono przy jego narodzinach. Wszyscy brali to sobie do serca, że Bóg prowadzi ludzi różnymi drogami, bo przecież Elżbieta i Zachariasz byli już w podeszłym wieku i nie mieli potomstwa. A wcześniejsze spotkanie Maryi z Elżbietą w Ain Karim zaowocowało błogosławieństwem i radością: „Błogosławionaś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana” (por. Łk 1, 45).

Czy potrafimy odkrywać tajemnicę naszego zaistnienia? Człowiek jest bowiem jedynym w świecie stworzeniem, którego Bóg chciał dla niego samego. Ponieważ Bóg daje łaskę każdemu z nas, trzeba ją odczytać, aby nie przyjmować na próżno łaski Bożej, lecz w swoim życiu wypełniać Jego wolę. Stajemy się sobą we wspólnocie rodziny i Kościoła.

Naszym zadaniem jest: „Być innym wobec tego świata”. W przypadku Jana Chrzciciela były to: pustynia, odosobnienie, post, modlitwa. Jego inność frapowała, intrygowała, ale i niepokoiła. Czy ty jesteś Mesjaszem? – pytali go wysłannicy Heroda. Jan wyznał, że nie jest Mesjaszem. „Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Panu” (por. J 1, 23). Być innym – mówiąc słowami św. Jana Pawła II – to mieć siłę moralną i moc wewnętrzną, aby przeciwstawić się złu, aż do męczeństwa. Dlatego Jan Chrzciciel miał odwagę mówić trudną prawdę: „plemię żmijowe” (por. Mt 12, 34), czy też: „Herodzie, nie wolno ci mieć Herodiady za żonę” (por. Mk 6, 18).

Co to znaczy dzisiaj „być innym w świecie”? To przede wszystkim być człowiekiem modlitwy jak prorok znad Jordanu. Być człowiekiem sumienia, czyli odróżniać dobro od zła i wybierać dobro. Uznać Chrystusa za Zbawcę i Pana, aby iść z Nim przez życie ze świadomością celu. Wreszcie – pozwolić Bogu działać w naszym życiu i nieustannie się przemieniać przez sakrament pokuty i pojednania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowy europejski szlak pielgrzymkowy: od Bałtyku do Rzymu

2019-06-24 17:58

vaticannews / Akwilea (KAI)

Do Rzymu będzie można dojść pieszo również przez Alpy Wschodnie. Trwają starania o odtworzenie dawnego szlaku pielgrzymkowego, po którym do grobów apostołów zmierzali pątnicy z krajów bałtyckich, Polski, Czech i Austrii.

pixabay.com

Dziś w Akwilei spotkali się założyciele stowarzyszenia "Romea Strata", które stawia sobie za cel reaktywacje ruchu pątniczego po tej właśnie drodze. Są to przedstawiciele pięciu włoskich regionów, przez które wiedzie szlak, zanim w Toskanii połączy się z główną trasą pielgrzymkową do Rzymu Via Francigena. Obecne są także delegacje z Austrii, Czech i Polski, a także przedstawiciel Stolicy Apostolskiej, ks. Eugenio Bruno z Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji.

Zapewnia on, że Watykan popiera odnowę starych tras pielgrzymkowych. Doświadczenie drogi do świętego miejsca jest bowiem sprawdzonym sposobem na ewangelizację. W ten sposób Kościół wychodzi na zewnątrz, może spotkać tych, którzy poszukują sensu życia i zbawienia – mówi ks. Eugenio Bruno.

"Odwieczne prawdy o człowieku nie przemijają, są wciąż te same. Okazuje się, że pod pewnymi względami pielgrzymi średniowieczni i współcześni pątnicy są do siebie podobni. Zmienił się sposób pielgrzymowania, aspekty organizacyjne, ale nie zmienia się to, co skłania człowieka do wyruszenia w drogę. Patrząc powierzchownie, można by sądzić, że dla wielu pielgrzymka to doświadczenie czysto turystyczne, bo nie ujawniają na zewnątrz zainteresowania sprawami duchowymi. Jeśli jednak przebijemy się przez te pozory, jeśli dotrzemy do prawdziwych pytań, jakie stawiają sobie ci ludzie, okazuje się, że jest to wciąż ten sam człowiek, taki sam, jak w średniowieczu. Również we współczesnych pielgrzymach jest poszukiwanie sensu, pragnienie zakorzenienia w historii, kulturze. I to właśnie ci piesi pielgrzymi pokazują nam, że sama turystyka już nie wystarcza. Widzimy, że turyści chcą być pielgrzymami, dążą do jakiegoś sensu, kultury integralnej. A Europa jest matką takiego pielgrzymowania” - powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Eugenio Bruno.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem