Reklama

Niedziela Wrocławska

Klaretyńskie Spotkanie Młodych 2019 r.

Wszystkich potrzebujących wytchnienia po pierwszych miesiącach nauki, poszukujących inspiracji, albo po prostu spragnionych czasu z Panem Bogiem w młodym duchu, zapraszamy na Klaretyńskie Spotkanie Młodych organizowane przez Zgromadzenie Misjonarzy Klaretynów, które odbędzie się w dniach 25 - 27 października w Krzydlinie Małej.

2019-09-23 10:58

Klaretyńskie Spotkanie Młodych

– 24 października przypada liturgiczne wspomnienie św. Antoniego Marii Klareta. Świętego bliżej u nas nieznanego, natomiast cieszącego się olbrzymią sławą w rodzinnej Hiszpanii i Ameryce Łacińskiej. Dość powiedzieć, choć może się to wydawać niemożliwe, że jest tam bardziej popularny od św. Franciszka z Asyżu. Antoni Gaudi, projektując Świątynię Pokutną Świętej Rodziny (Sagrada Familia) w Barcelonie, chciał, by pierwszą figurą świętego, ustawioną na fasadzie, była właśnie figura św. Antoniego Marii Klareta – „największego misjonarza w historii Kościoła”. By należycie go uczcić również w naszym kraju, Misjonarze Klaretyni wraz z Siostrami Misjonarkami św. Antoniego Marii Klareta w weekend 25-27 października już po raz trzeci organizują Klaretyńskie Spotkanie Młodych. Spotkanie odbędzie się w Centrum Spotkań i Dialogu w Krzydlinie Małej - mówi o powstaniu inicjatywy o. Wojciech Kobyliński CMF, organizator. 

Ojciec Wojciech podkreśla, że wydarzenie jest swego rodzaju echem po Klaretyńskich Dniach Młodych, które odbywają się co roku po uroczystości Bożego Ciała. Klaretyńskie Spotkanie Młodych to wydarzenie bardziej kameralne, bez tylu koncertów i warsztatów artystycznych, w którym chodzi przede wszystkim o wspólne spotkanie i świętowanie na wzór rodziny. Nie znaczy to, że zabraknie gości.

Uchylamy rąbka tajemnicy – w tym roku w Krzydlinie Małej młodzież odwiedzą Maciej Stefaniak wraz z żoną Kamilą, autor takich piosenek, jak: Wracam do korzeni, czy Wybieraj życie.

Reklama

– Chcieliśmy, by było to małżeństwo, bo hasło, które nam w tym roku przyświeca, to: „Jak Józef, jak Maryja” (w latach ubiegłych były to: „Płoń” i „Jedność”). W sobotni wieczór Maciej zagra mały koncert i poprowadzi imprezę. W programie mamy mini bieg przygodowy „Klaret Tramp”, integrację przy konstruowaniu budowli z wafli tortowych i kremu czekoladowego oraz czas na wspólnie przeżywaną modlitwę, z akcentem na Mszę św., adorację i Liturgię Godzin – mówi o. Wojciech.

Dla kogo jest Klaretyńskie Spotkanie Młodych?

Jak sama nazwa wskazuje, spotkanie dedykowane jest ludziom młodym. Znaczną jego część będzie stanowiła młodzież licealna z diecezji wrocławskiej, krakowskiej, być może łódzkiej i płockiej, ale organizatorzy z nadzieją oczekują także grona studentów.

Warunki uczestnictwa

Koszt uczestnictwa, który obejmuje nocleg i pełne wyżywienie, to 50 zł. Zgłoszenia należy przesłać do 20 października na adres mailowy: brakujeludzicmf@gmail.com.  Więcej informacji pod numerem tel.: 509 831 552 (o. Wojciech Kobyliński CMF).

Cytując organizatorów: "Jeśli nie boisz się stawiać sobie trudnych pytań, poszukiwać na nie odpowiedzi i zaryzykować przemianę swojego życia, to spotkanie jest właśnie dla Ciebie"!

Film promocyjny KSM 2019.

Więcej informacji wkrótce tutaj.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nawrócenie św. Pawła

Niedziela Ogólnopolska 37/2008, str. 4-5

[ TEMATY ]

Benedykt XVI

św. Paweł

Caravaggio: "Nawrócenie św Pawła"

Drodzy Bracia i Siostry!

Dzisiejsza katecheza poświęcona będzie przeżyciu, jakiego św. Paweł doznał na drodze do Damaszku, a zatem temu, co powszechnie nazywane jest jego nawróceniem. Właśnie na drodze do Damaszku na początku lat trzydziestych I wieku i po okresie, gdy prześladował Kościół, doszło do decydującego momentu w życiu Pawła. Wiele o tym napisano, oczywiście, z różnych punktów widzenia. Pewne jest, że nastąpił tam zwrot, co więcej - odwrócenie perspektywy. Wówczas niespodziewanie zaczął on uważać za „stratę” i „śmieci” to wszystko, co wcześniej stanowiło dla niego najwyższy ideał, niemal rację bytu jego istnienia (por. Flp 3,7-8). Cóż takiego się stało?
Mamy tu dwa rodzaje źródeł. Pierwszym, najlepiej znanym, są relacje Łukasza, który aż trzy razy opowiada o tym wydarzeniu w Dziejach Apostolskich (por. 9,1-19; 22,3-21; 26,4-23). Przeciętny czytelnik być może ulega pokusie zbyt długiego zatrzymywania się na szczegółach, jak światłość z nieba, upadek na ziemię, głos wzywający, oślepnięcie, uzdrowienie niczym opadnięcie łusek z oczu i post. Jednakże wszystkie te szczegóły odnoszą się do sedna wydarzenia: Chrystus Zmartwychwstały jawi się niczym zachwycające światło i zwraca się do Szawła, przemienia jego myślenie i całe jego życie. Blask Zmartwychwstałego oślepia go: jawi się więc także zewnętrznie to, co stanowiło jego wewnętrzną rzeczywistość, jego zaślepienie na prawdę, na światło, którym jest Chrystus. A później jego ostateczne „tak” dla Chrystusa w chrzcie otwiera na nowo jego oczy, pozwala mu rzeczywiście przejrzeć.
W pierwotnym Kościele chrzest nazywany był również „iluminacją” - oświeceniem, ponieważ sakrament ten obdarza światłem, pozwala rzeczywiście przejrzeć. To, na co wskazuje się tu z teologicznego punktu widzenia, u Pawła dokonuje się także fizycznie: uzdrowiony ze swej wewnętrznej ślepoty, widzi on dobrze. A zatem św. Pawła przemieniła nie myśl, lecz wydarzenie, nieodparta obecność Zmartwychwstałego, w którą nie będzie mógł już nigdy zwątpić, tak bowiem silna była oczywistość tego wydarzenia, tego spotkania. Odmieniło ono zasadniczo życie Pawła; w tym znaczeniu można i należy mówić o nawróceniu. Spotkanie to stanowi serce opowieści św. Łukasza, który, co bardzo możliwe, wykorzystał wersję powstałą prawdopodobnie we wspólnocie Damaszku. Pozwala się tego domyślać lokalny koloryt, jaki wnoszą obecność Ananiasza oraz nazwy zarówno drogi, jak i właściciela domu, w którym zatrzymał się Paweł (por. Dz 9, 11).
Drugi rodzaj źródeł na temat nawrócenia stanowią Listy samego św. Pawła. Nie mówił on nigdy szczegółowo o tym wydarzeniu, jak sądzę dlatego, że mógł zakładać, iż wszyscy znali istotę jego historii, wszyscy wiedzieli, że z prześladowcy stał się gorliwym apostołem Chrystusa. To zaś nastąpiło nie w następstwie własnej refleksji, lecz w wyniku wielkiego wydarzenia - spotkania ze Zmartwychwstałym. Choć nie mówi o szczegółach, to jednak wielokrotnie wspomina on o tym niezwykle ważnym wydarzeniu, tzn. o tym, że także on jest świadkiem zmartwychwstania Jezusa, którego objawienie otrzymał bezpośrednio od samego Jezusa wraz z misją apostolską. Najwyraźniejszy tekst na ten temat znajduje się w jego opowieści o tym, co stanowi centrum historii zbawienia: śmierć i zmartwychwstanie Jezusa oraz ukazywanie się świadkom (por. 1 Kor 15). W słowach zaczerpniętych z prastarej tradycji, które również on otrzymał od Kościoła Jerozolimskiego, mówi, że Jezus zmarły na krzyżu, pogrzebany, po zmartwychwstaniu ukazuje się najpierw Kefasowi, czyli Piotrowi, następnie Dwunastu, potem pięciuset braciom, którzy w większości żyli jeszcze w tym czasie, z kolei Jakubowi i wreszcie wszystkim Apostołom. Do tej opowieści, przejętej od Tradycji, dodaje: „W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie” (1 Kor 15, 8). W ten sposób daje do zrozumienia, że stanowi to podstawę jego apostolstwa i jego nowego życia.
Są też inne teksty, w których pojawia się to samo: „Przez Jezusa Chrystusa otrzymaliśmy urząd apostolski” (por. Rz 1,5); i dalej: „Czyż nie widziałem Jezusa, Pana naszego?” (1 Kor 9,1). Są to słowa, w których nawiązuje do tego, o czym wiedzą wszyscy. W końcu w najbardziej rozpowszechnionym tekście czytamy: „Gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie, bym Ewangelię o Nim głosił poganom, natychmiast, nie radząc się ciała ani krwi, ani nie udając się do Jerozolimy, do tych, którzy apostołami stali się pierwej niż ja, skierowałem się do Arabii, a później znowu wróciłem do Damaszku” (Ga 1, 15-17). W tej „autoreklamie” podkreśla zdecydowanie, że również on jest prawdziwym świadkiem Zmartwychwstałego, ma własną misję, otrzymaną bezpośrednio od Zmartwychwstałego.
Możemy zatem zauważyć, że oba źródła: Dzieje Apostolskie i Listy św. Pawła, są zbieżne i zgodne w zasadniczym punkcie: Zmartwychwstały przemówił do Pawła, powołał go do apostolstwa, uczynił zeń prawdziwego apostoła, świadka zmartwychwstania, powierzając mu szczególne zadanie głoszenia Ewangelii poganom, światu grecko-rzymskiemu. Jednocześnie zaś Paweł nauczył się, że mimo swego bezpośredniego związku ze Zmartwychwstałym musi on wstąpić do wspólnoty Kościoła, musi dać się ochrzcić, musi żyć w zgodzie z innymi apostołami. Tylko w tej jedności ze wszystkimi będzie mógł być prawdziwym apostołem, jak pisze wprost w Pierwszym Liście do Koryntian: „Tak więc czy to ja, czy inni, tak nauczamy i tak wyście uwierzyli” (15,11). Jest jedno tylko przepowiadanie Zmartwychwstałego, ponieważ jeden tylko jest Chrystus. Jak widać, we wszystkich tych fragmentach Paweł nie interpretuje nigdy tego momentu jako faktu nawrócenia. Dlaczego? Jest wiele hipotez, według mnie jednak powód jest oczywisty. Ten zwrot w jego życiu, ta przemiana całego jego jestestwa nie była owocem procesu psychologicznego, dojrzewania czy ewolucji intelektualnej i moralnej, lecz przyszła z zewnątrz: była owocem nie jego myśli, lecz spotkania z Chrystusem Jezusem. W tym sensie nie była zwykłym nawróceniem, dojrzewaniem własnego „ja”, lecz była śmiercią i zmartwychwstaniem jego samego: umarło jedno jego istnienie, drugie zaś narodziło się z Chrystusem Zmartwychwstałym. W żaden inny sposób nie da się wytłumaczyć tej odnowy Pawła. Wszystkie analizy psychologiczne nie są w stanie wyjaśnić i rozwiązać tego problemu. Dopiero to wydarzenie - mocne spotkanie z Chrystusem stanowi klucz do zrozumienia tego, co się wydarzyło: śmierć i zmartwychwstanie, odnowa przez Tego, który ukazał się i przemówił do niego. W tym głębszym znaczeniu możemy i powinniśmy mówić o nawróceniu. Spotkanie to jest rzeczywistą odnową, która odmieniła wszystkie jego parametry. Teraz może powiedzieć, że to, co wcześniej było dla niego zasadnicze i podstawowe, stało się dla niego „śmieciem”; nie jest już „zyskiem”, lecz stratą, albowiem liczy się już tylko życie w Chrystusie.
Nie powinniśmy jednak sądzić, że Paweł był aż tak zamknięty w ślepym wydarzeniu. Prawda jest odwrotna, gdyż Chrystus Zmartwychwstały jest światłem prawdy, światłością samego Boga. To poszerzyło jego serce, otworzyło je dla wszystkich. W tym momencie nie utracił tego, co było piękne i prawdziwe w jego życiu, w jego dziedzictwie, lecz zrozumiał w nowy sposób mądrość, prawdę, głębię prawa i proroków, w nowy sposób wszedł w ich posiadanie. Zarazem rozum jego otworzył się na mądrość pogan; otwierając się na Chrystusa całym sercem, stał się zdolny do szerokiego dialogu ze wszystkimi, stał się zdolny do tego, aby być wszystkim dla wszystkich. W ten sposób rzeczywiście mógł być apostołem pogan.
Przechodząc teraz do nas samych, zapytujemy się, co to oznacza dla nas. Oznacza to, że także dla nas chrześcijaństwo nie jest nową filozofią czy nową moralnością. Chrześcijanami jesteśmy jedynie wtedy, jeżeli spotykamy Chrystusa. Niewątpliwie nie objawia się On nam w ten sam nieodparty, świetlisty sposób, jak to uczynił Pawłowi, aby stał się on apostołem wszystkich narodów. Ale my również możemy spotkać Chrystusa - w lekturze Pisma Świętego, w modlitwie, w życiu liturgicznym Kościoła. Możemy dotknąć serca Chrystusa i poczuć, jak On dotyka naszego. Tylko w tej osobowej relacji z Chrystusem, tylko w tym spotkaniu ze Zmartwychwstałym stajemy się rzeczywiście chrześcijanami. I tak otwiera się nasz rozum, otwiera się cała mądrość Chrystusa i całe bogactwo prawdy. Prośmy zatem Pana, aby nas oświecił, aby obdarzył nas w naszym świecie spotkaniem ze swoją Obecnością: i dał nam w ten sposób żywą wiarę, otwarte serce, wielką miłość do wszystkich, zdolną odnowić świat.

KAI/Watykan

CZYTAJ DALEJ

"Poznańskie Słowiki" z koncertem w Wambierzycach

2020-01-25 22:09

[ TEMATY ]

Wambierzyce

Poznańskie Słowiki

źródło: Sanktuarium w Wambierzycach

Koncert chóru "Poznańskie Słowiki"

Najsłynniejszy chór w Polsce po raz kolejny zaśpiewał w Sanktuarium Wambierzyckiej Królowej Rodzin i Patronki Ziemi Kłodzkiej. Tym razem był to koncert świąteczny zatytułowany "Słowicze kolędowanie".

- Koncert wspaniały, miło spędzony jeszcze czas w świątecznym nastroju - komentuje Jolanta Kowal, uczestniczka koncertu. Chór Chłopięcy i Męski Filharmonii Poznańskiej - Poznańskie Słowiki to jeden z najbardziej znanych chórów w Polsce i poza jej granicami. Chór o ponad 75 – letniej tradycji, założony i prowadzony przez dziesiątki lat przez prof. Stefana Stuligrosza.

W wykonaniu około siedemdziesięciu chórzystów, przy akompaniamencie Mirosława Gałęskiego, pod kierunkiem Macieja Wielocha, w wambierzyckiej bazylice zabrzmiały najpiękniejsze polskie kolędy. W finałowym brzmieniu kolędę "Bóg się rodzi" wykonano wspólnie z publicznością.

Obecnie w chórze śpiewa około 100 chłopców i panów. Przez 80 lat Chór Stuligrosza tworzyło prawie 1500 śpiewaków.

To druga wizyta "Poznańskich Słowików" w dolnośląskiej Jerozolimie. Po raz pierwszy goście z Poznania koncertowali w lipcu 2017, podczas Wambierzyckich Spotkań Muzycznych im. Ignaza Reimanna.

Zapraszamy do obejrzenia nagrań z koncertu.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję