Reklama

Katecheza 52

Proces Jezusa

Ks. Kazimierz Ziółkowski
Edycja płocka 7/2006

1. W jednym z fragmentów książki Przekroczyć próg nadziei Ojciec Święty Jan Paweł II zauważył, że człowiek często stawia Boga przed swoim trybunałem, zadając Mu prowokacyjne pytania: „»Czy to prawda, że Ty jesteś Królem?« (por. J 18, 37), »Czy to prawda, że wszystko, co się dzieje w świecie, [...] w dziejach wszystkich narodów, zależy od Ciebie?«. Wiemy - kontynuuje Jan Paweł II - jaką odpowiedź dał Chrystus na to pytanie przed trybunałem Piłata: »Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie« (J 18, 37). Ale w takim razie: »Cóż to jest prawda?« (J 18, 38). I w tym miejscu kończy się przewód sądowy - ów dramatyczny przewód, w którym człowiek postawił Boga przed sądem swej własnej historii. Z kolei zaś wyrok nie zapada zgodnie z prawdą. Piłat mówi: »Ja nie znajduję w Nim żadnej winy« (J 18, 38; 19, 6), a w chwilę później ogłasza: »Weźcie Go i sami ukrzyżujcie!« (J 19, 6). [...] Tak więc wyrok człowieka na Boga nie opiera się na prawdzie, ale na przemocy, na doraźnej koniunkturze. Czyż to właśnie nie jest prawda dziejów człowieka, prawda naszego stulecia? Ten wyrok współcześnie powtórzył się w tylu trybunałach w ramach systemów totalitarnej przemocy. Czy ten wyrok nie powtarza się także w demokratycznych parlamentach, kiedy na przykład poprzez stanowione prawo skazuje się na śmierć człowieka nienarodzonego?” - pyta Jan Paweł II.

2. W słowach tych Ojciec Święty wprost nawiązuje do pojmania i procesu Jezusa Chrystusa. W świetle badań biblijnych i historycznych aresztowania Jezusa dokonano na rozkaz najwyższych władz religijno-sądowniczych Izraela, tzw. sanhedrynu. Składał się on z 71 osób. Dla ważności rozprawy musiało być obecnych co najmniej 23 członków wysokiej rady. Proces, w którym oskarżonemu groziła kara śmierci, powinien być przeprowadzony i zakończony w dzień, wyrok zaś mógł być wydany dopiero nazajutrz. W przypadku Jezusa albo nie dochowano tych procedur, albo też odbyły się tylko przesłuchania, zakończone oskarżeniem Go o bluźnierstwo i sentencją: „Winien jest śmierci” (Mt 26, 66). Prawo wydawania i wykonywania wyroków śmierci pozostawało jednak w rękach okupantów rzymskich, reprezentowanych w latach 26-36 przez prefekta Judei Poncjusza Piłata. W zgodzie z wcześniejszym orzeczeniem najwyższego kapłana Kajfasza: „Lepiej jest dla was, gdy jeden człowiek umrze za lud, niż miałby zginąć cały naród” (J 11, 50; por. KKK 596), władze Izraela wydały więc Jezusa Rzymianom pod zarzutem wzniecania buntu politycznego. Z Ewangelii wynika, że Piłat przeprowadził proces, którego głównymi elementami były zarzuty przedstawione przez arcykapłanów oraz przesłuchanie prowadzone przez niego samego. Prefekt zajmował się tego dnia jeszcze dwoma zwykłymi przestępcami i sprawą amnestii, udzielanej przy sposobności Paschy. Wyrok na Jezusa, jak pamiętamy choćby z filmu Pasja, brzmiał: „Będziesz zaprowadzony na Krzyż”! Był to najbardziej niesprawiedliwy wyrok w dziejach, podyktowany grą polityczną, nienawiścią i tchórzostwem.

Reklama

3. Odpowiedzialność osobistą za śmierć Jezusa ponoszą tylko niektórzy żyjący wówczas Żydzi i Rzymianie. Nie wolno więc przypisać jej wszystkim Żydom żyjącym wtedy w Jerozolimie ani tym bardziej Żydom wszystkich czasów. Okrzyk manipulowanego tłumu „Krew Jego na nas i na dzieci nasze” (Mt 27, 25) oznaczał formułę zatwierdzającą wyrok (KKK 597). „Każdy poszczególny grzesznik - stwierdza Katechizm Kościoła Katolickiego - to jest każdy człowiek, jest w rzeczywistości sprawcą i jakby narzędziem wszystkich mąk, które wycierpiał Boski Odkupiciel. W większym jeszcze stopniu winni są ci, przede wszystkim chrześcijanie, którzy nadal popadają w grzechy i znajdują upodobanie w wadach” (KKK 117). „To nie złe duchy ukrzyżowały Go - upominał znany z łagodności św. Franciszek z Asyżu - lecz to ty wraz z nimi Go ukrzyżowałeś i krzyżujesz nadal przez upodobanie w wadach i grzechach”.
Czy potrafię powiedzieć, kto wydał i kto nadal wydaje niesprawiedliwy wyrok na Jezusa Chrystusa? Czy umiem rozróżniać pomiędzy poszukiwaniem prawdy, pytaniem o źródła zła, a oskarżaniem Pana Boga? Czy w chwilach cierpienia potrafię kierować do Pana Boga nie oskarżenie, lecz modlitwę prośby i skargi?

4. Zapamiętajmy: na proces Jezusa, mimo że doprowadzili do niego konkretni ludzie, chrześcijanie patrzą przez pryzmat Bożego planu odkupienia. Jezus przyszedł, aby nas zbawić, i to nasze słabości i grzechy są główną przyczyną Jego Męki.

Stop nienawiści wobec chrześcijan

2019-06-24 16:50

fill/pixabay.com

W ostatnich tygodniach w Polsce ma miejsce coraz więcej przypadków znieważania przedmiotów czci religijnej i obrazy uczuć religijnych. Pomimo istnienia przepisów umożliwiających ściganie i pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sprawców tych działań, prawo nie jest w wystarczający sposób egzekwowane. Z tego powodu Instytut Ordo Iuris przygotował apel do Prokuratora Generalnego o interwencję w tej sprawie, aby osoby dopuszczające się obrazy uczuć religijnych czy znieważenia religijnych symboli odpowiedziały za swoje czyny. Petycję można podpisywać na stronie maszwplyw.pl

PODPISZ PETYCJĘ

Do wielu antykatolickich incydentów dochodziło podczas manifestacji ruchu LGBT. Odnotowano przypadki m.in. znieważania wizerunku Matki Bożej, obscenicznego sparodiowania katolickiej procesji na tzw. paradzie równości w Gdańsku, czy znieważenia mszy świętej przed podobną demonstracją w Warszawie. W Polsce miały miejsce także akty takie jak zniszczenie krucyfiksu w kwidzyńskiej katedrze i ołtarza w kościele w Rypinie. Z kolei fala nienawiści wobec chrześcijan przetoczyła się przez Internet po próbie zabójstwa księdza we Wrocławiu.

Prawna ochrona uczuć religijnych jest jedną z gwarancji wolności religii, chronionej przez Konstytucję RP oraz Konwencję o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Wolność religijna zapewniona jest także w postanowieniach większości konstytucji europejskich państw. Polski Kodeks karny w art. 196 przewiduje wprost, iż kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega karze nawet do dwóch lat pozbawienia wolności.

Wieloletnie zaniedbania polegające na lekceważeniu tego typu naruszeń prawa doprowadziły do eskalacji przestępstw z nienawiści. Według danych zebranych przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego w latach 2012-2014 w Polsce rocznie doszło średnio do ponad 1000 aktów dyskryminacji i agresji względem wiernych, księży, miejsc czy symboli świętych.

„Rosnąca liczba profanacji oraz znieważania uczuć religijnych pokazuje jak bardzo bezkarni czują się sprawcy tych czynów. W praworządnym kraju obowiązujące przepisy oraz konstytucyjne zasady powinny być przestrzegane i nikt nie może stać ponad prawem. Dlatego konieczna jest interwencja i pociągnięcie do odpowiedzialności karnej ludzi, którzy w wyraźny sposób złamali prawo” – skomentowała Karina Walinowicz, Dyrektor Centrum Wolności Religijnej Ordo Iuris.

Przypadki obrazy uczuć religijnych oraz znieważenia miejsc i przedmiotów kultu można zgłaszać na adres Centrum Wolności Religijnej - cwr@ordoiuris.pl.

https://ordoiuris.pl/wolnosc-sumienia/stop-nienawisci-wobec-chrzescijan-petycja-ordo-iuris-do-prokuratora-generalnego

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Z Radomia wyruszyła 30. piesza pielgrzymka trzeźwościowa

2019-06-25 19:12

rm / Radom (KAI)

Z Radomia wyruszyła 30. Piesza Pielgrzymka Trzeźwościowa do Niepokalanowa. Pątniczy trud podjęło ponad 100 osób. Tradycyjnie piechurzy wyruszają w trasę w rocznicę zrywu radomskich robotników, którzy 25 czerwca 1976 roku zaprotestowali przeciwko podwyżkom cen żywności oraz domagając się wolności i godności ludzkiego życia.

Waldemar Kucharczyk

Mszy św. na rozpoczęcie pielgrzymki w radomskiej katedrze przewodniczył ks. Mirosław Kszczot, długoletni dyrektor pielgrzymki do Niepokalanowa.

- Stajemy z poczuciem wdzięczności za ten niezwykły dar pielgrzymowania przez 30 lat. Dziękujemy za ten czas Panu Bogu i tym, którzy w tym okresie tworzyli naszą pielgrzymkową rodzinę - mówił duszpasterz trzeźwości.

Homilię wygłosił ks. Marek Dziewiecki. - Jeżeli ktoś z nas, ludzi, patrzy na siebie i na innych w sposób nietrzeźwy, to będzie katastrofa, będą i uzależnienia, i dramaty, i rozczarowania, grzechy i krzywdy - mówił kaznodzieja.

Agnieszka Rut pierwszy raz idzie w pielgrzymce. - Potrzebna jest modlitwa w intencji osób, które przeżywają dramat uzależnienia, w tym przypadku alkoholu - powiedziała pątniczka.

W tym roku hasło pielgrzymki to "Młodzi, trzeźwi, wolni". - Wpisuje się to w duszpasterstwo pielgrzymki w intencji trzeźwości, by otoczyć opieką modlitewną młode pokolenie, które jest zagrożone różnymi uzależnieniami. Chcemy chronić młodych w sposób duchowy – powiedział dyrektor pielgrzymki ks. Krzysztof Bochniak.

Inicjatorem i opiekunem pielgrzymki jest bp Adam Odzimek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem