Reklama

Premier Morawiecki odpowiada na skandaliczne słowa Wałęsy

2019-10-06 21:34

wpolityce.pl

www.premier.gov.pl

Więcej te słowa świadczą o Lechu Wałęsie i wszystko o nim mówią, a nic nie mówią o moim ojcu – powiedział w telewizji wPolsce.pl premier Mateusz Morawiecki.

Szef rządu był gościem programu „Gorące Pytania” telewizji wPolsce.pl.

WYBORY ZAKOŃCZĄ NIENAWIŚĆ?

Mam taką gorącą nadzieję. To, co mówią politycy PO, to głęboko posunięte zacietrzewienie. Natomiast wyborcy, którzy są dzisiaj wyborcami KO, to zwykli Polacy i chcemy ich zaprosić do naszej Rzeczpospolitej solidarnej, która jest dla wszystkich. Jeżeli jakieś błędy robimy, to chcemy się ich pozbyć w kolejnej kadencji, jeśli Polacy zdecydują się nam powierzyć stery rządów. Pokazaliśmy jednocześnie, że nie było takiej ekipy, która zrobiła rzeczywiście dla poprawy losów Polaków w tak krótkim czasie.

Reklama

DECENTRALIZACJA I PODATKI

Likwidacja urzędów wojewódzkich, która jest w programie PO, to krok w bardzo niebezpiecznym kierunku. (…) PO zaprezentowała taki brak kompetencji w swoich 8 latach, że powinniśmy się obawiać jakichkolwiek sugestii z ich strony dot. podatków. Podatek CIT jest charakterystyczny. PO 8 latach rządów PO podatek CIT spadł z ok 34 na 33,5 mld zł. Pozwalali uciekać korporacjom do rajów finansowych.

DROŻYZNA?

Z produktami jest tak, z ostatniego miesiąca na miesiąc staniały warzywa, bo to mnie martwiło (…) ale są teraz dużo tańsze. Staniało masło, jaja, energia elektryczna jest tańsza, usługi telekomunikacyjne, finansowe. Bardzo wiele rzeczy staniało i zachęcam naszych drogich „ekspertów” z opozycji i Koalicji Obywatelskiej do zajrzenia do danych statystycznych.

DOGONIMY NIEMCY?

To hasło ,które się przebija w prasie niemieckiej. Proszę sobie otworzyć (…) są artykuły, które mówią o cudzie gospodarczym Polski i mówią, że Polska jest lokomotywą rozwoju wzrostu europejskiego. Nasi zachodni sąsiedzi, którzy mają gospodarkę naszą pod lupą, oceniają nas pozytywnie. Jesteśmy trochę zmartwieni tym spadkiem tempa wzrostu w Niemczech, bo to nasz kluczowy partner, ale nasz wzrost po raz pierwszy od 30 lat wykazuje w pozytywnym znaczeniu autonomiczność. (…) Mamy szansę na wzrost gospodarczy w tym orku powyżej 4 proc., fenomenalny wzrost w takim otoczeniu gospodarczym spowolnienia. Jakoś opozycja nabrała wody w usta i nie mówi, że dookoła jest spowolnienie. Nasza gospodarka wykazuje odporność na to spowolnienie – zwraca uwagę gość Jacka Karnowskiego w telewizji wPolsce.pl

MIGRACJA

Bardzo charakterystyczna wypowiedź szefa MSW Niemiec,który przyznaje nam rację, że Europie grozi kolejna wielka fala migracji i powinniśmy umacniać zewnętrzne granice. Czy to nie jest to, co mówiliśmy od lat; czy to nie jest to, co udało się doprowadzić naszemu rządowi rok temu, kiedy przekonaliśmy partnerów, że nie ma żadnych przymusowych relokacji? Można powiedzieć, mądry Niemiec po szkodzie.

JANUSZ WOJCIECHOWSKI

Udało się tekę wywalczyć. Jestem bardzo optymistycznie nastawiony do tego. Janusz Wojciechowski do świetny fachowiec. UE potrzebuje Janusza Wojciechowskiego, takiego podejścia do rolnictwa, jakiego proponuje Polska. Czy chcemy, żeby UE na obszarach pomiędzy miastami się wyludniała? (…) Wyobraźmy sobie, że będą pustoszały polskie, francuskie, włoskie wioski. Rolnictwo małe, średnie, ekologiczne, to wielka wartość społeczna. Oczywiście, że ktoś w Kanadzie czy USA może wyprodukować taniej, ale produkcji rolnej w UE i Polsce powinniśmy bronić. PiS będzie broniło możliwości działania również dla gospodarstw niskotowarowych, wspierając naszych producentów. Tu nie ma sprzeczności – mówił premier.

Co do pana Janusza Wojciechowskiego, to sądzę, że sobie świetnie poradzi. Dzisiaj nie zakładam takiej opcji [zmiany kandydata]. Mamy znakomitego kandydata, którego być może ze względu na zacietrzewienie polityczne (…) ma pod górkę w tych wysłuchaniach. (…) Stosuje się różne miary w zależności od tego, skąd pochodzi dany kandydat – stwierdził szef rządu.

ZMIANA W ŻYCIU POLAKÓW

W odniesieniu do tego, co słyszałem na konwencji PO. Bo wydawało mi się, że Polska jest w ruinie i zapaść, nic tylko pakować walizki i wyjechać. Tymczasem byłem na tzw. prowincji. Wiem, że życie ludzi zmieniło się diametralnie, inaczej wygląda życie rodziny chociażby z dwójką dzieci, z jednym dzieckiem. Podeszła do mnie pani z jednym dzieckiem i powiedziała, że to, co zrobiliśmy od lipca, czyli 500+ na każde dziecko, zmieniło jej życie – opowiadał Mateusz Morawiecki.

Może byśmy sięgnęli do etosu solidarnościowego, a nie do takich dywagacji, w których jest ukryta niechęć do zwykłych ludzi. Myślę, że pan redaktor Lis nie rozumie życia poza Warszawą, jak bardzo zmieniły się perspektywy ich życia – komentował premier słowa Tomasza Lisa i Jerzego Stuhra o wyborcach PiS, którzy ich zdaniem wywodzą się od „chłopów folwarcznych”.

TAŚMY NEUMANNA

To brzmi, jakby były jakieś relacje z sądami i to wyraźny sygnał w kierunku naprawy sądów, czyli co staramy się robić od czterech lat. Ten fragment o sądach jest naganny i wiele można z niego wysnuć. To pokazuje, jak bardzo potrzebujemy przewietrzenia systemu wymiaru sprawiedliwości – komentował nagrania z byłym już szefem klubu PO, przypominając sprawę „sędziego na telefon”.

SPRAWA MARIANA BANASIA

Mam na tyle wyrobią opinię, na ile znam fakty, a one są bardzo jednoznaczne. Jeśli ktokolwiek miałby coś na sumieniu, to złożyłby „donos” z prośbą o pełną weryfikację jego oświadczenia majątkowego? Tak zrobił Marian Banaś jesienią zeszłego roku. Mam nadzieję, że za parę tygodni wszystko się wyjaśni w sposób pozytywny. Chcę podkreślić, że pan Marian Banaś ma przepiękny życiorys. W czasie stanu wojennego, kiedy niektórzy z tych, którzy dzisiaj próbują nas pouczać, siedział długo w więzieniu. W latach III RP zawsze starał się o dobrą Polskę. Kierowanie KAS to było wielkie osiągnięcie, bo jemu w dużym stopniu zawdzięczamy tę skuteczną walkę z mafiami VAT-owskimi – mówił szef rządu.

Mam pewne zaufanie do służb, bo nam się wydaje, że są wszechmocne i kontrolują każdy krok. Byśmy nie chcieli, żeby służby były „wielkim bratem”. Wyniknęła sprawa programu „Pegasus” i opozycja byłą słusznie hipotetycznie oburzona, gdyby taki system rzeczywiście był stosowany i był wszechmogący, miał śledzić różne osoby. A z drugiej strony nie chcemy omnipotentnych służb, a jednocześnie krytycznie podchodzimy, że służby nie wychwyciły jakichś kontaktów o charaktrze drugopochodnej relacji. Staram się patrzeć na to życiowo i wydaje mi się, ze jak najbardziej tutaj wszystko może być w porządku – opowiedział premier.

DOBRE SONDAŻ A MOBILIZACJA WYBORCÓW

Drodzy rodacy, teraz trzeba się zmobilizować i wszystkich bardzo proszę o głos, bo nic nie jest rozstrzygnięte. Tutaj każde 100 głosów, jedna gmina może zadecydować właściwie o wszystkim. Wiemy, jak nastroje są zmienne i cieszymy się, że spora część społeczeństwa wyraża poparcie. Ale proszę wszystkich o głos dla PiS, bo to szansa na dalszą zmianę Polskie na lepsze. Dobrze wiemy, że w 3,5 roku nie da się tak wiele tematów załatwić (…). Dużo zrobiliśmy, ale chcemy dalej naprawiać Polskę.

CZY PREMIER WRACA DO KAMPANII?

Tak, jestem jutro na szlaku wyborczym. Rzeczywiście ta sytuacja jest dla mnie bardzo ciężka, więc na pewno nic już nie będzie takie jak dawniej. Ciężko jest mi uznać, że to, co się stało, nie ma teraz znaczenia dla tego czasu, w którym jestem; jestem w żałobie. Jednak te wybory są fundamentalne i kluczowe dla kolejnych dziesięcioleci. Mój ojciec na pewno by chciał, by PiS wygrało te wybory. Był zresztą bardzo wdzięczny PiS za to, że umożliwiono mu startowanie do Senatu z okręgu łomżyńsko-suwalskiego, znał te tereny. Nie było mu to dane – powiedział premier.

Jestem pewny, że też chciałby, by ta kampania była bardzo skuteczna i chcę się przydać, chcę się przyczynić do naszego zwycięstwa. Mamy wspaniałą ekipę ludzi, którzy wierzą w to, co robią i nawet jeśli się potykamy, to potrafimy się przyznać. Wyciągamy Polskę z głębokiej zapaści, błędów popełnionych przez 25 lat. Oczywiście wydarzyły się rzeczy dobre, ale hasła, że podatki to tylko haracz, spowodowały zamieszanie (…). Jest jeszcze dużo do zrobienia – dodał.

SŁOWA L. WAŁĘSY O K. MORAWIECKIM

Więcej te słowa świadczą o Lechu Wałęsie i wszystko o nim mówią , a nic nie mówią o moim ojcu – odparł premier, pytany o słowa byłego prezydenta, który nazwał Kornela Morawieckiego „zdrajcą”.

Ja mam swoje określone zdanie nt. Lecha Wałęsy i ubolewam, że na początku lat 90. nie przyznał się do tego, że był tajnym współpracownikiem, bo ja, my wszyscy byśmy mu wybaczyli i historia Polski mogłaby się dużo lepiej potoczyć – dodał Mateusz Morawiecki.

JAKI TESTAMENT ZOSTAWIŁ KORNEL MORAWIECKI?

Głęboko wierzył w to, że chrześcijaństwo jest nie tylko naszą płaszczyzną, ale że dało nam także wolność i solidarność. (…) Solidarność czyli obowiązek dbania o bliźniego. Był przekonany, że to z chrześcijaństwa wyrosły nasze ideały i że to chrześcijaństwo zbudowało Europę. Z całym szacunkiem dla Greków i Rzymian. Było z nami przez 2000 lat non stop. Musimy z powrotem obudzić w sobie miłość do chrześcijaństwo, ponieważ to może być podstawa do nowego, lepszego ładu, także europejskiego. Wierzę, że w ostatnich latach realizujemy ideały solidarności i chrześcijaństwa – podkreślał gość Jacka Karnowskiego.

Był w dużo większym stopniu politykiem na poziomie meta, który cenił sobie słowo i przekonywanie innych. (…) Pracował piórem, tekstami, przekonywał do swoich racji i rzeczywiście były one bardzo solidarnościowe i w tym sensie mogę powiedzieć, że PiS jest bliskie ideowo tożsamości zbudowanej przez Solidarność Walczącą, jak i Solidarność. (…) Ojciec na pewno przyczynił się do tego, że nasz program jest taki, jaki jest – zaznaczył premier.

Jak zaznaczył, realizował te ideały rząd Jana Olszewskiego i rządy Prawa i Sprawiedliwości.

To dla nas podstawowy moment przewodni, to nie jest tylko hasło. Solidarność, praworządność i dbanie o tego słabszego to motto ciągnięte od dawna – powiedział.

PREMIER WSPOMINA SWOJEGO OJCA

Był bardzo dobrym, wspaniałym ojcem. Jak był w podziemiu, musiałem stracić z nim kontakt. Budował mój profil patriotyczny i społeczny – podkreślił Mateusz Morawiecki, wspominając, jak ojciec uczył go grac w brydża.

Był ciepłym, czułym ojcem, bardzo kochanym – dodał.

Złamane życiorysy w latach 80 działaczy Solidarności były wielką niesprawiedliwością. Dlatego złożyliśmy ustawę, która miała oddać im cześć i miała być pewnym zadośćuczynieniem za te trudne lata. Moja mama potrafiła zadbać o dom, ale ojca mi brakowało – opowiadał premier.

Bardzo dziękuję prezesowi Kaczyńskiemu za słowa o nim. Ten jego dualizm wychwycił znakomicie. Również ta scena, którą przywołał prezydent, był zaczepiany gdy wychodził z Sejmu w grudniu 2016 roku. (…) Wspomniał przy tej okoliczności, że już siedział, że komuniści już go wsadzili za walkę o demokrację i praworządność. Ale takie są koleje naszej Ojczyzny, rzeczywiście miał duży dystans do tego i w sposób niezwykle łagodny traktował ludzi – mówił Mateusz Morawiecki.

Zawsze zachował pogodę ducha i życzliwość wobec innych ludzi. Zachowywał szacunek wobec osoby do samego końca, jednocześnie nie zgadzając się z przekonaniami danej osoby, a to rzeczywiście cecha stosunkowo rzadka – dodał.

TRUDNY CZAS ŻAŁOBY

To bardzo trudny moment i dziękuję za te wyrazy współczucia, wszystkim którzy kierowali szczere kondolencje. Chciałbym podziękować także moim konkurentom politycznym, którzy kierowali ciepłe słowa – mówił premier.

Tagi:
wywiad Mateusz Morawiecki

Reklama

Wspieramy Polską Wieś

2019-10-09 08:38

Rozmawiał Maciej Laszczyk

Artur Stelmasiak/Niedziela
Anna Gembicka: Chcemy rozwijać szczególnie te miejscowości, które straciły lub tracą swoje funkcje społeczne i gospodarcze

Maciej Laszczyk: – Pani Minister, Janusz Wojciechowski został wybrany Komisarzem ds. rolnictwa w UE. Co to oznacza dla Polski?

Anna Gembicka: – To kolejny po zniesieniu wiz do USA sukces naszego kraju na arenie międzynarodowej. To bardzo dobra i ważna wiadomość dla Polski. Stanowisko Komisarza ds. rolnictwa to ogromna odpowiedzialność, ale i ogromne możliwości. W perspektywie lat 2021-2027 na Wspólną Politykę Rolną ma być przeznaczone 365 mld euro. To ogromna kwota. Dla porównania dochody budżetu Polski w 2019 r. mają wynieść 387,7 mld zł. Janusz Wojciechowski ma ogromne doświadczenie - był prezesem Najwyższej Izby Kontroli, wicemarszałkiem sejmu, zasiadał w Europejskim Trybunale Obrachunkowym. Z pewnością jego kandydatura przysłuży się do zrealizowania przez PiS obietnicy zrównania dopłat dla rolników.

– Rząd PiS mocno inwestuje w Polską wieś.

– Tak. Bo Polska wieś jest dla nas bardzo ważna. Bezpieczeństwo żywnościowe to fundament Polski. Każdy korzysta codziennie z owoców pracy rolnika. My robimy wszystko, aby tę ciężką pracę docenić. W końcu wieś to też ostoja tradycyjnych wartości.

– Jaki są to wartości?

– Rodzina, wiara, patriotyzm. To podstawa społeczeństwa, ale też kręgosłup moralny. Dziś te wymienione przeze mnie wartości są atakowane z różnych stron. Polska wieś w nie wierzy i stoi na ich straży.

– Jednym z obszarów wsparcia wsi są Koła Gospodyń Wiejskich. Co się wydarzyło, że stały się one tak popularne?

– W 2018 roku przyjęta została ustawa o Kołach Gospodyń Wiejskich. Nadała ona nowy impuls do rozwoju tym organizacjom. Koła Gospodyń Wiejskich liczą sobie już blisko w Polsce 150 lat, mają długą tradycję. Postanowiliśmy je uhonorować i zaproponować nowe, szyte na miarę XXI wieku, możliwości. 

– Jakie są to możliwości?

– Koła otrzymały osobowość prawną, mogą prowadzić działalność gospodarczą i są zwolnione z podatku dochodowego oraz VAT (do 200 tys. zł). Nie muszą posiadać kasy fiskalnej, a ponadto posługują się uproszczoną ewidencją przychodów i kosztów. To zmiany, które uwolniły drzemiącą w Paniach przedsiębiorczość, dały im nowy impuls do rozwoju.

– Jak pani odnajduje się realizując program wsparcia wsi?

– Sama pochodzę ze wsi, więc bardzo dobrze się odnajduję w tych tematach, są mi bardzo bliskie bo sama miałam okazję ich doświadczyć. Spotykam się z wieloma ludźmi, słucham ich historii i pomagam jak tylko umiem. Przed polską wsią wiele wyzwań, ale jestem przekonana, że teka komisarza ds. rolnictwa na pewno przyczyni się do stworzenia lepszych możliwości rozwoju dla polskich rolników. 

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Belgia: Kelly jest zdrowa, ale chce eutanazji, czuje się brzydka

2019-10-18 18:16

Krzysztof Bronk/vaticannews / Leuven (KAI)

W Belgii na oczach mediów rozgrywa się kolejny dramat cywilizacji śmierci. Od siedmiu miesięcy o eutanazję ubiega się tam cierpiąca na depresję 23-letnia Kelly z uniwersyteckiego miasta Leuven. Jej historia przypomina przypadek 17-letniej Noe Pothoven z sąsiedniej Holandii, która w maju tego roku skorzystała z prawa do eutanazji.

Vatican News

Dolegliwości młodej Holenderki wiązały się doświadczeniem gwałtu. Flamandka Kelly jest ładna, ma rodzinę i narzeczonego. Cierpi na paraliżującą nieśmiałość. Kiedy patrzę w lustro widzę potwora – opowiada dziennikarzom. I jak wielu młodych w jej wieku twierdzi, że po prostu się sobie nie podoba.

O możliwości, które oferuje eutanazyjne prawo w Belgii poinformował ją psycholog. Na eutanazję czeka już siedem miesięcy, bo aby śmiertelny zabieg został wykonany, potrzebna jest pozytywna opinia dwóch psychiatrów i jednego lekarza ogólnego. Jej rodzice i rodzeństwo, w tym siostra bliźniaczka, dowiedzieli się o całej sprawie dopiero kilka dni temu.

Przypadek Kelly budzi w Belgii zrozumiałe kontrowersje. Z powodów psychicznych jest wykonywanych w tym kraju 2,4 procent wszystkich eutanazji. Statystycznie co trzecia osoba, która wnioskuje o wspomagane samobójstwo ze względu na cierpienie psychiczne, otrzymuje aprobatę psychiatrów.

Przypadek Kelly budzi kontrowersję, bo przedostał się do mediów. W pełnym świetle ukazuje on zwyrodnienie państwa, które zamiast podać cierpiącym pomocą dłoń, oferuje im pomoc w samobójstwie. Przypomnijmy, że kiedy pół roku temu w Holandii uśmiercono 17-letnią Noę, Papież Franciszek zareagował na jej zgon tymi słowami: „Eutanazja i wspomagane samobójstwo są porażką wszystkich. Odpowiedź, do której jesteśmy wezwani to nieporzucanie nigdy tych, którzy cierpią; nie poddanie się, ale objęcie troską i miłością, by przywrócić nadzieję”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Uroczystości 35. rocznicy śmierci ks. Popiełuszki

2019-10-19 21:35

Łukasz Krzysztofka/KAI

Rodzina i przyjaciele bł. ks. Popiełuszki, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz, parlamentarzyści, kilkadziesiąt pocztów sztandarowych NSZZ „Solidarność” z całego kraju i tłumy wiernych uczestniczyły we Mszy św. w kościele św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu w 35. rocznicę męczeńskiej śmierci kapelana „Solidarności”.

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Uroczystej, koncelebrowanej Eucharystii przewodniczył kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski, który przed Mszą św. poświęcił kaplicę z wystawionymi relikwiami sutanny, którą miał na sobie w momencie śmierci męczennik.

Kard. Nycz zaznaczył, że wierni upamiętniają dziś dzień narodzin ks. Popiełuszki dla nieba - To jednoczenie dzień jego męczeńskiej śmierci w obronie godności człowieka, obronie naszej Ojczyzny i ewangelicznej zasady “zło dobrem zwyciężaj” - powiedział.

Zobacz zdjęcia: 35. rocznica śmierci ks. Popiełuszki

Metropolita warszawski przypomniał, że kapelan Solidarności wielokrotnie wskazywał, że jego mistrzami, od których uczył się głoszenia Ewangelii, są Jan Paweł II i kard. Wyszyński. Kard. Nycz zauważył, że ks. Popiełuszko wyprzedził swoich mistrzów w drodze na ołtarze. – Wiemy jednak, że dziesięć lat po beatyfikacji ks. Jerzego będziemy mieć beatyfikację kard. Wyszyńskiego. Przez wstawiennictwo tych trzech wielkich postaci módlmy się za Kościół polski, za naszą Ojczyznę, z prośbą o siłę dla tych, którzy nią kierują – zaapelował.

Kazanie wygłosił bp Józef Guzdek, Biskup Polowy Wojska Polskiego. Zwrócił uwagę, że w momencie kiedy większość narodów po zakończeniu drugiej wojny światowej doświadczało pokoju, w Polsce nadal “panoszyło się zło”, a “brat wydawał brata na śmierć”. - W takich czasach zajaśniał blask ks. Jerzego Popiełuszki, który jako kapłan był gorliwym obrońcą wiary i godności człowieka. Zawsze stosował się do słów Jezusa “zło dobrem zwyciężaj” - podkreślił i dodał, że kapelan Solidarności był uosobieniem dobroci oraz cierpliwości i zawsze powtarzał, że przemoc jest oznaką słabości, a nie siły.

Ordynariusz wojskowy podkreślił, że wciąż trzeba walczyć w obronie najsłabszych np. o prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Zdaniem bp. Guzdka żyjemy w świecie, w którym polityczna poprawność nie pozwala nazywać zła po imieniu, z obawy, że ktoś poczuje się dotknięty. Nie można czegoś nazwać grzechem, mimo, że katolicy niejednokrotnie spotykają się z pogardą i profanacją tego, co dla nich święte.

- Niezwykle potrzebne jest dziś spotkanie z ks. Jerzym, który uczy nas, że złu nie można ulegać i wyrażać na nie zgody. Mamy wypowiadać słowa prawdy, gdy inni milczą – podkreślił duchowny.

Bp Guzdek wspomniał również, że ks. Popiełuszko przestrzegał przed niechrześcijańskim radykalizmem i wykluczeniem kogokolwiek - Nie dążył do budowania ekskluzywnej wspólnoty. Podkreślał, że jego kazania nie są przeciw komuś, że walczy z systemem zła, a nie z człowiekiem. Mówił: “To co robię to nie polityka, moja bronią jest prawda. Prawda i miłość” - zaznaczył.

- Świadkowie jego życia mówili, że potrafił wyjść z kawą do śledzących go funkcjonariuszy SB, mówiąc, że to nie ich wina, że tu stoją. Niektórzy chcieli żeby piętnował po nazwisku swoich prześladowców, ale ks. Popiełuszko podkreślał, że walczył ze złem, nie z ofiarami zła. W jego życiu nie było nienawiści - wspominał biskup Guzdek.

Zdaniem duchownego dzisiejsza uroczystość stwarza okazję do “zawstydzenia” niektórych wiernych i przemyślenia, czy Kościół stara się dotrzeć do wszystkich ludzi nikogo nie wykluczając.

- W pluralistycznym społeczeństwie zawsze znajdą się nurty przeciwne Kościołowi i trzeba reagować, ale nie każda reakcja jest zgodna z duchem Ewangelii – zauważył duchowny. Dodał, że jeśli “oburzenie stanie się sposobem duszpasterstwa” to wierni i księża przestaną być apostołami, a staną się inkwizytorami.

- Ks. Popiełuszko nigdy nie zdradził prawdy, nawet za cenę męczeńskiej śmierci. Był orędownikiem przebaczenia i pogodzenia zwaśnionych stron – zaznaczył biskup, pytając wiernych czy przed przystąpieniem do Komunii będą mogli z czystym sercem wypowiedzieć słowa: “I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. - Te słowa są dziś weryfikacją prawdy o naszym chrześcijaństwie – stwierdził.

Po Mszy św. odmówiono litanię do bł. ks. Jerzego, a następnie złożono wieńce na grobie męczennika.

19 października obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Kapłanów Niezłomnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem