Reklama

Polska

Biskupi powołali fundację wspierającą pomoc skrzywdzonym oraz prewencję w Kościele

Konferencja Episkopatu Polski na 384. zebraniu plenarnym podjęła decyzję o powołaniu Fundacji Świętego Józefa, której celem ma być wspomaganie istniejących inicjatyw i podejmowanie nowych działań na rzecz różnorodnej pomocy osobom skrzywdzonym przez osoby duchowne – jako wyraz solidarności z nimi. Ideę powołania Fundacji poparli wszyscy biskupi.

– Powołanie Fundacji jest wyrazem solidarności Kościoła w Polsce z osobami, które zostały wykorzystane seksualnie przez duchownych czy inne osoby związane z działalnością edukacyjną i duszpasterską Kościoła – podkreślił w rozmowie z KAI abp Wojciech Polak, który jest Delegatem KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży i będzie przewodniczącym Rady Fundacji. Dodał, że „konieczne jest zintensyfikowanie działań już prowadzonych na rzecz osób zranionych we wspólnocie Kościoła i budowania skutecznego systemu prewencji, stąd narodziła się idea specjalnej fundacji, działającej na ich rzecz”.

Prymas wyjaśnił, że celem Fundacji będzie finansowanie bądź dofinansowywanie różnej pomocy udzielanej osobom skrzywdzonym, a nie bezpośrednia pomoc finansowa. „Chodzi o to, aby osoby pokrzywdzone mogły uzyskać realną, profesjonalną i skuteczną pomoc psychologiczną, terapeutyczną, medyczną czy prawną, poprzez instrumenty, które są w rękach Kościoła” – wyjaśnił Prymas.

Reklama

Na objęcie pomocą w ten sposób ze strony Fundacji będą mogły liczyć osoby skrzywdzone przez duchownych w dzieciństwie lub przed osiągnięciem pełnoletności, a także osoby bezradne czy niepełnosprawne, nawet jeśli zostały skrzywdzone w późniejszym wieku.

Fundacja wspierać będzie różnorodne działania na rzecz osób skrzywdzonych, udzielane przez istniejące bądź nowe, powołane specjalnie w tym celu instytucje. Przykładowo, istniejące już diecezjalne centrum wsparcia rodziny będzie mogło uzyskać wsparcie ze strony Fundacji na dodatkowe działania dotyczące ochrony dzieci i młodzieży oraz specjalistyczne szkolenia: psychologów, terapeutów, prawników czy innych osób – w zakresie podniesienia kompetencji w udzielaniu fachowej pomocy osobom skrzywdzonym.

Abp Polak podkreślił, że celem Fundacji nie jest zdjęcie z przełożonych kościelnych – biskupów i wyższych przełożonych zakonnych – odpowiedzialności za pomoc osobom skrzywdzonym (na obowiązek udzielenia pomocy psychologicznej, terapeutycznej, medycznej, prawnej oraz duchowej pokrzywdzonym wskazują zarówno Wytyczne KEP, jak i Motu proprio papieża Franciszka), ale wspieranie dodatkowej pomocy, jakiej potrzebują osoby zranione.

Reklama

Fundatorem Fundacji Świętego Józefa jest Konferencja Episkopatu Polski, do której zadań należy mianowanie Rady i Zarządu Fundacji. Na przewodniczącego Rady został wyznaczony abp Wojciech Polak jako Delegat KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży. Zarząd Fundacji jest obecnie dwuosobowy, wchodzi do niego osoba świecka i kapłan. Statut przewiduje, że w zarządzie może zasiadać do 4 osób, mogą to być zarówno kapłani, zakonnicy, jak i osoby świeckie.

Fundusze na działalność Fundacji pochodzić będą ze wszystkich diecezji, proporcjonalnie do liczby duchownych w każdej z nich. Finansowanie Fundacji nie będzie obciążać wiernych. Nie wyklucza to jednak możliwości dobrowolnego wsparcia działań Fundacji przez osoby świeckie.

W najbliższym czasie Fundacja ma być zarejestrowana zgodnie z obowiązującym prawem o fundacjach.

TREŚĆ DOKUMENTU

Konferencja Episkopatu Polski przyjęła statut Fundacji Świętego Józefa, która ma być dziełem pomocy i wsparcia dla osób wykorzystanych seksualnie w dzieciństwie lub młodości we wspólnocie Kościoła. Fundacja będzie finansowana przez wszystkie diecezje, proporcjonalnie do liczby duchownych. Biskupi mają nadzieję, że rozpocznie działalność z początkiem przyszłego roku.

Solidarność z pokrzywdzonymi

– Powołanie fundacji to wyraz solidarności Kościoła w Polsce z pokrzywdzonymi – komentuje abp Wojciech Polak, Delegat KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży.  Prymas Polski kierował zespołem, który przygotował statut Fundacji. – Wierni, jak i całe społeczeństwo, oczekują jednoznacznego zaangażowania i konkretnego działania ze strony Kościoła w walce z dramatem wykorzystania seksualnego. Konieczne jest kontynuowanie istniejących oraz podejmowanie nowych systematycznych działań na rzecz osób zranionych we wspólnocie Kościoła, zarówno przez niektóre osoby duchowne, jak też innych sprawców związanych z działalnością edukacyjną i duszpasterską Kościoła – podkreśla abp Polak. 

Działalność fundacji ma mieć charakter ogólnopolski. Fundacja będzie świadczyć wieloraką pomoc pokrzywdzonym we współpracy z konkretną diecezją i z istniejącymi dziełami oraz inicjatywami, jak Centrum Ochrony Dziecka czy „Zranieni w Kościele”. W każdej diecezji zostanie ustanowiony koordynator odpowiedzialny za kontakt z fundacją. Biskupi w najbliższym czasie podejmą również rozmowy z zakonami męskimi i żeńskimi, na temat włączenia się w działalność fundacji oraz współodpowiedzialności za jej kształt.

Profesjonalna pomoc

– Zobowiązanie do zadośćuczynienia za wyrządzoną krzywdę spoczywa na sprawcy przestępstwa wykorzystania seksualnego, jednak we wspólnocie Kościoła wszyscy musimy czuć się odpowiedzialni za solidarne wsparcie pokrzywdzonych oraz ochronę małoletnich – mówi abp Wojciech Polak. 

Fundacja Świętego Józefa będzie wspierać istniejące i inicjować nowe projekty i działania mające na celu pomaganie osobom skrzywdzonym. Jednym z nich ma być rozwój istniejącego „telefonu zaufania”, dzięki któremu osoby zranione w Kościele będą mogły łatwiej uzyskać niezbędne informacje oraz realne wsparcie. Inny krok to dalszy rozwój i poszerzanie istniejącej już „sieci ekspertów” - przygotowanych psychologów, pedagogów, prawników i kapłanów - kompetentnych w udzielaniu fachowej pomocy osobom skrzywdzonym przez wykorzystanie seksualne, tak aby w przyszłości mogły powstać wyspecjalizowane „ośrodki pomocy”. Fundacja będzie też mogła udzielać stypendiów edukacyjnych dla osób skrzywdzonych, potrzebujących pomocy w ukończeniu szkoły lub studiów. Do zadań fundacji będzie należeć także wspieranie wielorakich działań prewencyjnych mających na celu ochronę dzieci i młodzieży. 

Wymiar i zasięg udzielanego wsparcia

Zgodnie z dokumentem papieża Franciszka „Vos estis lux mundi”, odpowiedzialność za udzielenie pomocy osobom skrzywdzonym przez duchownych spoczywa na każdym biskupie diecezjalnym. Fundacja Świętego Józefa, choć nie zdejmuje z przełożonych kościelnych tej odpowiedzialności, stwarza jednak warunki, aby diecezje albo metropolie mogły tworzyć i rozwijać profesjonalne narzędzia w zakresie niesienia niezbędnej pomocy pedagogicznej, psychologicznej i terapeutycznej, prawnej oraz duchowej.

Na wsparcie przez różnorodną działalność fundacji będą mogły liczyć osoby skrzywdzone w dzieciństwie lub młodości, w stanie niepełnosprawności lub bezradności, gdy sprawcami wykorzystania seksualnego byli duchowni lub inne osoby zaangażowane w aktywność wychowawczą, edukacyjną oraz duszpasterską Kościoła. Celem fundacji nie jest spełnienie roszczeń finansowych niektórych skrzywdzonych, ani nie jest ona w żadnym wymiarze funduszem odszkodowawczym. Jest natomiast dziełem, które ma na różne sposoby i we współpracy z istniejącymi inicjatywami oferować zorganizowaną pomoc i prawdziwą solidarność, której osoby pokrzywdzone bardzo potrzebują.

W miarę możliwości fundacja zamierza również wspierać skrzywdzonych seksualnie przez osoby niezwiązane instytucjonalnie z Kościołem katolickim. To wsparcie może zaistnieć już teraz, np. poprzez rozwój anonimowego telefonu zaufania, jak i przez pomoc w realizacji programów prewencji, które inspirują wiele pozakościelnych instytucji czy organizacji wychowawczych.

Finansowanie i struktura fundacji

Takie działania potrzebują stabilnego finansowania. Fundacja będzie utrzymywać się przede wszystkim ze środków przekazanych przez poszczególne diecezje. Partycypacja finansowa diecezji zostanie rozłożona proporcjonalnie do liczby należących do nich biskupów i księży.

– Decyzja o finansowaniu fundacji jest wyrazem solidarności biskupów i księży z ofiarami przestępstw wykorzystania seksualnego, których dopuścili się niektórzy duchowni – mówi Delegat KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży. – Oczywiście, działalność fundacji będzie mógł wesprzeć każdy, komu leży na sercu dobro osób pokrzywdzonych w Kościele. W przyszłości wpłaty na rzecz fundacji będą mogły również pochodzić z kar zasądzanych wobec sprawców w ramach karnych procesów kanonicznych. Postulat wymierzania sprawcom przestępstw kar finansowych jest coraz częściej podnoszony jako wymaganie sprawiedliwości i podejmowany przez kanonistów zajmujących się takimi procesami – podkreśla abp Polak. 

Fundacją Świętego Józefa pokierują Marta Titaniec, mająca długoletnie doświadczenie w sektorze organizacji pozarządowych, współinicjatorka inicjatywy „Zranieni w Kościele”, oraz ks. dr Tadeusz Michalik z diecezji tarnowskiej, zaangażowany od lat w tematykę edukacji, a w ostatnich latach także prewencji przed wykorzystaniem seksualnym. W Radzie Fundacji znajdą się osoby działające na rzecz ochrony małoletnich: o. dr Adam Żak SJ – koordynator KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży i dyrektor Centrum Ochrony Dziecka w Krakowie; dr Małgorzata Skórzewska-Amberg – ekspert w dziedzinie prawnokarnej ochrony dziecka w cyberprzestrzeni, uczestnicząca w pracach Diecezjalnego Zespołu Wsparcia przy Biskupie Płockim „Ku uzdrowieniu i odnowie”; ks. prof. dr hab. Piotr Majer – wybitny prawnik kanonista oraz członek Rady Naukowej Centrum Ochrony Dziecka. Jako przedstawiciel osób skrzywdzonych przez duchownych w Radzie Fundacji zasiądzie Wiktor Porycki. Ponadto znajdzie się w niej sekretarz generalny Episkopatu Polski bp Artur Miziński, a na czele Rady stanie prymas Polski abp Wojciech Polak jako delegat KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży.

Fundacji niosącej pomoc skrzywdzonym w Kościele będzie patronował Święty Józef, opiekun i obrońca Świętej Rodziny.  – Kościół ma bronić wszystkich wiernych, szczególnie słabych i bezbronnych, przed krzywdą i zgorszeniem, tak jak św. Józef chronił Dziecię Jezus i Jego Matkę – wyjaśnia abp Polak. 

Statut Fundacji, który biskupi przyjęli podczas 384. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski, obradującego w Warszawie w dniach 8-9 października br., zostanie złożony do Krajowego Rejestru Sądowego. Biskupi mają nadzieję, że Fundacja niosąca pomoc skrzywdzonym, będzie mogła rozpocząć działalność 1 stycznia 2020 roku. 

2019-10-09 13:53

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Episkopat Anglii deklaruje pomoc ofiarom nadużyć

2020-11-12 17:21

[ TEMATY ]

episkopat

pomoc

nadużycia seksualne

Anglia

Vatican News

W Wielkiej Brytanii opublikowano kolejny raport dotyczący seksualnego wykorzystywania nieletnich. Po skandalu jaki wybuchł w 2011 roku, kiedy śmierć prezentera BBC Jimmy'ego Savile'a ujawniła potworną skalę tego procederu w mediach publicznych, powołano Niezależne Śledztwo Wykorzystywania Seksualnego Dzieci (IICSA). Badana jest instytucja po instytucji. Obecny raport dotyczy Kościoła katolickiego w Anglii i Walii.

Raport ujawnia, że w latach 1970-2015 Kościół katolicki Anglii i Walii otrzymał ponad 900 skarg, dotyczących ponad 3 tysięcy przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci. W ramach śledztwa przestudiowano przypadki dotyczące angielskiej kongregacji benedyktynów i archidiecezji Birmingham.

Raport stwierdza, że w wielu przypadkach przede wszystkim podejmowano działania służące ochronie domniemanych sprawców i reputacji Kościoła katolickiego, w mniejszym stopniu skupiając się na pomocy ofiarom.

W 2018 roku przed komisją stawił się arcybiskup Westminsteru, kardynał Vincent Nichols, który przeprosił wówczas za błędy i uchybienia Kościoła katolickiego. Jednak jak stwierdzają autorzy raportu: „nie uznał żadnej osobistej odpowiedzialności ani nie okazał współczucia ofiarom w ostatnich zbadanych przez nas sprawach”.

Raport odnotowuje: „Stolica Apostolska i jej ambasador w Wielkiej Brytanii mimo wielokrotnych próśb nie złożyli zeznań”.

Kardynał Nichols w nagraniu video skierowanym do ofiar i autorów raportu podziękował za „wydobycie na światło dzienne tego, co zostało ukryte i za pomoc w pokonaniu kolejnego etapu zgłębiania tych strasznych, trudnych spraw”.

„Przede wszystkim chcę porozmawiać z każdym, kto padł ofiarą wykorzystywania seksualnego w dzieciństwie, w kontekście wspólnoty katolickiej” – zadeklarował przywódca Kościoła katolickiego w Anglii i Walii, dodając: „chcę jeszcze raz powiedzieć, jak bardzo mi przykro i jak bardzo jestem przybity faktem, że ta krzywda została wam wyrządzona i do tego wyrządzona w naszym imieniu. I obiecuję wam, że będziemy dalej pracować. Chciałbym, aby ludzie, którzy padli ofiarą wykorzystywania seksualnego, ujawnili się i byli przekonani, że zostaną wysłuchani” – powiedział kardynał Nichols i powtórzył: „Zostaniesz wysłuchany i otrzymasz pomoc. Jesteśmy zdeterminowani, aby lepiej reagować na każdy zarzut wykorzystywania seksualnego”.

W oświadczeniu episkopatu Anglii i Walii m.in. czytamy:

„Przepraszamy wszystkie ofiary, że nie zostały przez nas odpowiednio wysłuchane lub nie dostały odpowiedniego wsparcia. Słuchając z pokorą tych, którzy cierpieli, możemy przyczynić się do uzdrowienia ran, a także uczyć się od tych, którzy są najbardziej bezpośrednio dotknięci, w jaki sposób musimy ulepszyć nasze standardy, zasady i procedury ochrony Kościoła”.

„W przypadku błędów i niespójności w stosowaniu naszych procedur zabezpieczających uznajemy je i zobowiązujemy się do działań, które przyniosą poprawę. Przemoc jest złym czynem wymierzonym w najsłabszych; nigdy nie można tego usprawiedliwiać ani ukrywać. Nadużycia dokonane wobec dzieci i wynikające z tego szkody dla życia ludzi nie mogą zostać naprawione. Za to bez zastrzeżeń przepraszamy i jesteśmy zobowiązani do uważnego wsłuchiwania się w głosy tych, którzy byli wykorzystywani. To sprawozdanie jest ważnym momentem na naszej drodze do ochrony Kościoła katolickiego. Zostanie ono teraz szczegółowo omówione przez nas, biskupów na Zgromadzeniu Plenarnym, rozpoczynającym się w przyszłym tygodniu, abyśmy mogli zbadać, jak uwzględnić wyniki tego ważnego dochodzenia w życiu i pracy Kościoła, aby konsekwentnie chronić dzieci i osoby bezbronne”.

Wyniki raportu spotkały się z wezwaniami do rezygnacji kardynała Nicholsa. W rozmowie z agencją prasową PA powiedział: „Niedawno skończyłem 75 lat. Zgodnie z prawem Kościoła przedłożyłem Papieżowi moją rezygnację, otrzymując jednoznaczną odpowiedź, abym trwał na stanowisku. Więc to właśnie robię. Zapytany, czy jest właściwą osobą do przewodzenia Kościołowi katolickiemu w Anglii i Walii kardynał Nichols jeszcze raz podkreślił: „Robię, co mi powiedziano. Ojciec Święty umieścił mnie tutaj i mówi, żebym tu został – to mi wystarczy”.

Trwające dochodzenie w sprawie przemocy seksualnej wobec dzieci (IICSA) dotyczy przestępstw seksualnych, których dokonały osoby publiczne, i które popełniono w powszechnych i publicznych instytucjach Anglii i Walii: w szkołach, domach dziecka, placówkach służby zdrowia, w siłach zbrojnych, a także w instytucjach prywatnych i w Kościele anglikańskim i katolickim.

Pełna treść raportu IICSA oraz stanowisko Kościoła katolickiego dostępne są na stronie episkopatu Anglii i Walii pod adresem: cbcew.org.uk.

CZYTAJ DALEJ

Posty nakazane zachowywać

Niedziela warszawska 46/2003

Iwona Sztajner

Przykazania kościelne są zaproszeniem do współodpowiedzialności za Kościół
Zachęcają do przemyśleń, czy wiara ma wynikać z tradycji, czy z przekonania

Rozmowa z ks. Krzysztofem Koskiem, doktorem prawa kanonicznego, rzecznikiem archidiecezji warszawskiej

Milena Kindziuk: - Ostatnio media obwieściły, że Kościół zniósł post w bożonarodzeniową Wigilię. Czy rzeczywiście?

Ks. dr Krzysztof Kosek: - Przez to wprowadziły one sporo zamieszania, szczególnie u osób niezbyt dokładnie zorientowanych w tej kwestii. Przecież post w Wigilię należy jedynie do tradycji polskiej. Nigdy nie był nakazany w całym Kościele. I nadal zaproszeni jesteśmy, aby tej tradycji przestrzegać. Na marginesie dodam, że statuty zakończonego niedawno IV Synodu naszej archidiecezji stwierdzają, że w Wigilię Bożego Narodzenia należy zachować wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych.

- Ale list biskupów na temat nowej wersji przykazań kościelnych, który ma być czytany w Adwencie w kościołach, nie mówi, by zachowywać tradycję i nie spożywać pokarmów mięsnych w Wigilię.

- Bo to jest oczywiste. Wigilia z języka łacińskiego oznacza „czuwanie, oczekiwanie”. Pan Jezus często zapraszał swoich uczniów do zajęcia takiej właśnie postawy, ponieważ nie znają dnia ani godziny Jego przyjścia. Post religijny jest bowiem wyrazem panowania ducha nad ciałem, oczekiwania, pragnienia spotkania z Chrystusem, jedności z Nim. Przez to pomaga on przygotować się do danej uroczystości, głębiej ją przeżywać. Podobnie zresztą jest z postem w Wielką Sobotę. W niektórych domach spożywa się mięso już po poświęceniu pokarmów, w innych dopiero po Wigilii Paschalnej w Wielką Noc. Też jest to kwestia tradycji. Myślę jednak, że warto tu uświadomić sobie, czym jest post, jakie prawdy pomaga przeżywać. Każdemu, kto zastanowi się, jakie chwile z życia Jezusa przeżywamy w Wielką Sobotę, na pewno łatwiej będzie zachować wstrzemięźliwość w spożywaniu pokarmów.

- Jedno z przykazań w nowej wersji mówi, że należy zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od zabaw. Jakie są okresy „nakazane” w ciągu roku?

- Chodzi o piątki całego roku i o czas Wielkiego Postu. Wiele kontrowersji budzi czas Adwentu - nie ma on charakteru pokutnego - jest czasem radosnego oczekiwania. Ale oczekiwania, które ma być wypełnione prostowaniem ścieżek życia, przygotowaniem miejsca dla Pana w sercu - by mógł się tam narodzić. A ten proces nawrócenia wymaga ciszy, refleksji, skupienia. Już po Bożym Narodzeniu rozpoczyna się czas szczególnych zabaw - karnawał.

- Grzechem jest więc spożywanie mięsa w piątki?

- Tak, pod warunkiem, że czyni się to z wyboru. Jeśli ktoś stołuje się poza domem i w stołówce nie ma wyboru menu, może skorzystać z dyspensy od zachowania wstrzemięźliwości. Zaproszony jest do odmówienia modlitwy w intencji Ojca Świętego, złożenia jałmużny postnej.
Generalnie, powstrzymanie się od pokarmów mięsnych w piątki obowiązuje katolików, którzy ukończyli 14. rok życia. Ścisły post w Środę Popielcową i Wielki Piątek, czyli jeden posiłek do syta w ciągu dnia, obowiązuje katolików pomiędzy 18. a 60. rokiem życia.

- Można jednak nie jeść mięsa, ale w to miejsce kupić sobie inne przysmaki. Jaki sens ma wtedy taki post?

- Ważne jest właściwe rozumienie terminu: post. Nie chodzi tylko o to, aby nie jeść potraw mięsnych. Potrawy mięsne z reguły są droższe, dlatego odmawiając ich sobie jesteśmy zachęcani, aby zaoszczędzone środki przeznaczyć na potrzeby ludzi najuboższych. W wielu kościołach można spotkać puszki z napisem „Jałmużna postna”. Jeżeli na przykład ktoś jest wegetarianinem i normalnie nie je mięsa, jest zaproszony do tego, by w inny sposób narzucić sobie wstrzemięźliwość w jedzeniu i okazać swą łączność z Chrystusem, bo piątek to przecież dzień Jego męki i śmierci.

- Biskupi sugerują, że we wszystkie piątki w ciągu całego roku należy uszanować charakter pokuty, dlatego katolicy nie powinni w tym dniu uczestniczyć w zabawach. Znaczy, że nie powinno się iść na przykład na dyskotekę w piątek?

- Zdecydowanie nie powinno! Jeżeli piątek jest dniem solidarności z Chrystusem cierpiącym dla mojego zbawienia, to oczywiste jest, że nie mogę się w tym dniu bawić. Podobnie, jeśli obchodzę rocznicę śmierci bliskiej mi osoby, nie będę w tym dniu urządzał balu ani brał udziału w zabawie, to po prostu nie wypada.

- Nowością jest piąte przykazanie kościelne, zobowiązujące wiernych do troski o materialne potrzeby wspólnoty Kościoła. Nie występowało ono w poprzednich sformułowaniach. Co to znaczy w praktyce?

- Jest to odwołanie do coraz szerszego udziału wiernych świeckich w życiu Kościoła. Minęły czasy, kiedy Kościół posiadał wielkie dobra i w szerszym stopniu był mecenasem sztuki i kultury. Minęły czasy kolatorów, którzy troszczyli się o potrzeby materialne Kościoła. Z pewnym wzruszeniem można czytać opisy pierwszych Eucharystii, gdy wierni przynosili na nie dary. Po zakończeniu zanoszono chorym Komunię św., starano się także o zaspokojenie ich potrzeb materialnych.
Dziś wierni świeccy zaproszeni są do troski o potrzeby materialne Kościoła - by miał środki na sprawowanie kultu, prowadzenie działalności apostolskiej czy charytatywnej. Przecież tak prozaiczne sprawy jak oświetlenie świątyni, ogrzanie, utrzymanie w czystości czy wynagrodzenie świeckich pracowników wymaga pewnych środków. Pomijam tu sprawy związane z inwestycjami, konserwacją dzieł sztuki. W wielu parafiach działają już także - obok rad duszpasterskich - rady ekonomiczne; świeccy w bardzo konkretny sposób wspomagają swych duszpasterzy w sprawach związanych z zabezpieczeniem materialnych potrzeb parafii.
Przykazanie to mobilizuje do refleksji nad rozumieniem własności prywatnej - za pomocą dobrego użytku z pieniądza mamy zapewnić sobie wieczne szczęście. Pan Jezus mówił o niebezpieczeństwie bogactw, a Łazarz został odrzucony nie z powodu swego bogactwa, ale dlatego, że nie dostrzegał ludzi będących w potrzebie. Bardzo popularne jest obecnie słowo „sponsor” - wiele działań Kościoła nie byłoby możliwych, gdyby właśnie nie zaangażowanie materialne określonych osób, które bardzo konkretnie wypełniają normę V przykazania kościelnego.

- A po co w ogóle są przykazania kościelne, skoro jest 10 przykazań Bożych?

- Przykazania kościelne są próbą interpretacji, uszczegółowienia, przybliżenia powinności, które spoczywają na każdym wierzącym. Kościół posiada własne, przyrodzone prawo stanowienia prawa, na przykład kanonicznego, liturgicznego. Całe nauczanie Kościoła jest głoszeniem Dobrej Nowiny objawionej w Jezusie Chrystusie. W tym świetle należy odczytywać przykazania kościelne. Są one służbą temu najważniejszemu przykazaniu miłości Boga i bliźniego.

- Mogłoby ich więc na dobrą sprawę nie być?

- Oczywiście, mógłby istnieć sam Dekalog, bo on jest najważniejszy. Ale przykazania kościelne wyjaśniają pewne normy. Ważne jest, by pamiętać, że Kościół nie ma władzy nad Dekalogiem, bo pochodzi on od samego Boga. Stąd Dekalog jest niezmienny. Natomiast prawo kościelne ma charakter dynamiczny, podlega zmianom, stąd zmiana przykazań kościelnych. Najwyższym prawem w Kościele jest zbawienie dusz i temu celowi służą także zmiany w przykazaniach kościelnych.

- Czy nieprzestrzeganie przykazań kościelnych zatem jest grzechem?

- Jeżeli przykazanie kościelne mówi, żeby uczestniczyć we Mszy św. w niedziele i święta, to dotyka normy ustanowionej przez przykazania Boże. A ich nieprzestrzeganie zawsze pozostaje grzechem.

- A jeżeli nie dotyka Dekalogu?

- To jest radą, ma służyć dobru duchowemu człowieka a odrzucenie tych rad jest przynajmniej grzechem zaniedbania dobra, które mogłem uczynić.

- Czyli nie trzeba się z tego spowiadać...

- Dla przykładu: pierwsze i drugie przykazanie wyrażają minimalne oczekiwania Kościoła wobec człowieka wierzącego. Weźmy na przykład drugie przykazanie kościelne: „Przynajmniej raz w roku przystąpić do sakramentu pokuty”. Czym jest sakrament pokuty? Na spowiedzi mamy obowiązek wyznania grzechów ciężkich. Codziennie jednak doświadczamy ludzkich słabości, które są przyczyną grzechów określanych mianem powszednich. Zbyt długi odstęp między korzystaniem z sakramentu pokuty może prowadzić do pewnego zobojętnienia, znieczulenia sumienia na grzech, a więc do rozluźnienia relacji z Chrystusem. Kwestia częstotliwości w korzystaniu ze spowiedzi to sprawa osobistej wrażliwości, dobrze uformowanego sumienia. Życie przynosi tyle sytuacji, które chcemy przeżyć w sposób szczególny: święta, rocznice ślubu, śmierci, imieniny i urodziny własne czy bliskich - wszystkie one są także okazją do spotkania z Chrystusem w sakramencie pokuty.

- Podobnie w odniesieniu do sakramentu Eucharystii?

- Trudno chyba nazwać człowiekiem gorliwym w wierze kogoś, kto do Komunii Świętej przystąpi - jak wymaga tego Kościół w III przykazaniu - raz w roku w okresie wielkanocnym. Jest to minimum związku z Chrystusem, który ofiaruje się za nas w każdej Eucharystii i zaprasza nas na swoją ucztę.

- A dlaczego w przykazaniu zostały rozdzielone spowiedź od pokuty?

- Myślę, że chodzi o uzmysłowienie roli sakramentu pokuty i Eucharystii. Ludzie często spowiadają się: „Ostatni raz byłem u spowiedzi i Komunii św. wtedy i wtedy”. Panuje taki pogląd, że do Komunii przystępujemy tylko raz po spowiedzi. A jest to błędem.

- Jak długo zatem można przyjmować Komunię po ostatniej spowiedzi, jeżeli nie ma się grzechu ciężkiego?

- Nie ma tu wyznaczonej granicy. Każdy ocenia to według własnego sumienia.
Uczestnicząc w każdej Mszy św. słyszymy słowa: „Bierzcie i jedzcie”. Jesteśmy zatem zaproszeni, aby w sposób pełny brać udział w każdej Mszy. A pełny udział w niej polega także na przyjęciu Komunii. Oczywiście, był czas w historii Kościoła, gdy do Komunii przystępowano raz na kilka lat, i czynili tak nawet ludzie święci. Na fali posoborowej odnowy Kościoła jesteśmy zaproszeni do pełniejszego uczestniczenia i przeżywania Eucharystii. A że często nie czujemy się godni przyjmować Komunii? Pamiętajmy, że Msza św. rozpoczyna się aktem skruchy, pokuty. Stajemy przed Chrystusem w prawdzie o naszej słabości. Podobnie przed Komunią wyrażamy swoją niegodność słowami setnika: „Panie, nie jestem godzien...”. Św. Franciszek Salezy mówił, że potrzebują Komunii chorzy, aby wyzdrowieć, i silni, aby nie upaść. Bardzo głębokie wskazania na temat przystępowania do Komunii św. możemy znaleźć w Naśladowaniu Chrystusa Tomasza á Kempis. Jest to zresztą temat na osobną rozmowę.

- Pozostało jeszcze pierwsze przykazanie kościelne. W drugiej części mówi ono o powstrzymaniu się od prac niekoniecznych. Katechizm wyjaśnia: Są to „prace i zajęcia, które utrudniają oddawanie czci Bogu, przeżywanie radości właściwej dniowi Pańskiemu oraz korzystanie z należnego odpoczynku duchowego i fizycznego”. Co to znaczy w praktyce?

- W chrześcijaństwie niedziela jest „małą Wielkanocą”, pierwszym dniem tygodnia, w którym Kościół w szczególny sposób celebruje tajemnicę zmartwychwstania Chrystusa. Jest niedziela i Msza św. zadatkiem, antycypacją odpoczynku zbawionych w niebie, obrazem uczty, na którą Chrystus zaprasza w niebie. Dlatego Kościół przypomina, by powstrzymać się w tym dniu od prac niekoniecznych - od tego wszystkiego, co przeszkadza w pełnym bliskości obcowaniu z Bogiem. A więc takich, które z powodzeniem można wykonać przez sześć pozostałych dni. Mam na myśli: pranie, sprzątanie, robienie zakupów itp. Wydaje mi się, że w kontekście tego przykazania trzeba nam przeprowadzić namysł nad zdolnością świętowania - czy nie sprowadza się ono tylko do oglądania telewizji, mocno zakrapianego alkoholem biesiadowania przy stole, bez głębszej refleksji nad treścią przeżywanego święta. Czy chrześcijańskie świętowanie nie zakłada spotkania rodziny (na które w tygodniu nie zawsze jest czas), wspólnego posiłku, rozmowy - a nie wymiany informacji, jak dzieje się w codziennym zabieganiu - dzielenia się swoimi radościami i trudnościami, a wszystko to w atmosferze nadziei, jaką przynosi spotkanie z Bogiem przeżyte na modlitwie czy Eucharystii.

- Jesteśmy zwolnieni z obowiązku udziału w świętach, które są w Polsce dniami pracy: Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny - 8 grudnia, św. Józefa, świętych Piotra i Pawła. Nie jest to pójście na łatwiznę?

- Jest to wzięcie pod uwagę rzeczywistości. Zniesienie obowiązku udziału we Mszy św. w te święta jest realizacją uprawnień, które kodeks prawa kanonicznego przyznaje Konferencji Episkopatu. Ona, za zgodą Stolicy Apostolskiej, może znieść obowiązek udziału we Mszy św. w niektóre święta lub przenieść je na niedzielę. Mimo tego w dalszym ciągu katolicy zaproszeni są do udziału we Mszy św. w te dni. Np. wiele grup dziewczęcych szczególnie czci Maryję w tajemnicy Niepokalanego Poczęcia - one z pewnością będą tego dnia uczestniczyły we Mszy św.

- List pasterski o nowych przykazaniach mówi też o tzw. „świętach nakazanych”. Jakie to święta?

- Przesłanie biskupów ma ułatwić wiernym rozstrzyganie dylematów związanych z wymogiem uczestnictwa w liturgii w dni świąteczne, które nie są wolne od pracy. Biskupi poprosili Stolicę Apostolską o zgodę na przeniesienie uroczystości Wniebowstąpienia Pańskiego z czwartku na siódmą niedzielę wielkanocną. Świętem nakazanym pozostaje uroczystość Objawienia Pańskiego (Trzech Króli) i w tym wypadku biskupi wyrażają nadzieję, że „nadejdzie taki czas, kiedy to ważne święto stanie się dniem wolnym od pracy”. Nie ma natomiast obowiązku udziału we Mszy św. w uroczystość Niepokalanego Poczęcia, św. Józefa, świętych Piotra i Pawła - choć biskupi zachęcają, by zgodnie z tradycją uczestniczyć w liturgii w tych dniach.

- Przykazania kościelne wyrażają więc istotne treści dla wierzących.

- W sumie są one zaproszeniem do pogłębienia osobistej relacji z Bogiem, do wyrażenia jej w życiu codziennym, do podjęcia odpowiedzialności za dzieła prowadzone przez Kościół, ale zachęcają też do przemyślenia, czy wiara ma wynikać z tradycji, czy jest owocem osobistego wyboru, pochodzi z przekonania, doświadczenia w życiu miłości Bożej.

- Dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Blog o Polakach i Węgrach

2020-12-04 20:36

[ TEMATY ]

Węgry

blog

Piotr Motyka

Figura bp. Pazmanya na Węgrzech.

Figura bp. Pazmanya na Węgrzech.

Piotr Motyka, młody działacz „Milówki Młodych”, założył specjalnego bloga „Igen”, co po polsku oznacza: „Tak”. Publikuje na nim różne ciekawostki dotyczące Polski i Węgier.

Pomysł zrodził się w październiku, kiedy Piotr Motyka udał się na Węgry, gdzie przebywał jako stypendysta na Katolickim Uniwersytecie Pétera Pázmány'a. Jego wyjazd umożliwił mu uczestnictwo w ważnych dla tego kraju wydarzeniach, o czym pisze na blogu.

Modlił się m.in. w Bazylice św. Stefana w Budapeszcie na Mszy św. połączonej ze wprowadzeniem relikwii krwi św. Jana Pawła II. Miał również okazję uczestniczyć w Dniu Pázmány'a na Katolickim Uniwersytecie Pétera Pázmány'a. Patron uczelni (ur. 4.10.1570 r., zm. 19.03.1637 r.) był biskupem, kardynałem i prymasem. W tym roku przypada 450. rocznica jego urodzin.

Warto podkreślić, że biskup Péter Pázmány jako pierwszy podjął starania o beatyfikację męczenników koszyckich: św. Melchiora Grodzieckiego, św. Stefana Pongracza oraz św. Marka Krzyżewczanina. Starania o proces kanoniczny postanowiono podjąć ze względu na to, że wierni otrzymywali szczególne łaski przy relikwiach męczenników, co przyczyniało się do rozwoju kultu – mówi Piotr Motyka. Bp Pázmány rozpoczął te starania w 1628 r., zaś świadkowie w procesie informacyjnym zapewniali, że jedyną przyczyną śmierci kapłanów koszyckich była ich przynależność do Kościoła i obrona wiary katolickiej. Biskup wysłał dokumenty do Rzymu, prosząc papieża Urbana VIII o beatyfikację męczenników. Sam proces rozpoczął się wiele lat po śmierci bp. Pázmány'ego, dopiero w 1859 r. W 1905 r. męczennicy zostali beatyfikowani przez papieża Piusa X, a w 1995 r. kanonizowani w Koszycach przez papieża Jana Pawła II.

Szczegółowe informacje na blogu „Igen”: www.blogigen.blogspot.com.

O blogu piszemy również w najnowszej Niedzieli na Podbeskidziu nr 49 na 6 grudnia 2020 r.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję