Reklama

Audiencje Ogólne

Franciszek: zaprośmy Jezusa do naszego życia

„Życzę wam, aby przyrządzanie żłóbka było okazją do zaproszenia Jezusa w nasze życie. Jeśli bowiem jest On w nim obecny, to ono się odradza. I jest doprawdy świętem Bożego Narodzenia” – powiedział Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. W swojej katechezie papież mówił o przygotowaniach do zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia. Jego słów w auli Pawła VI wysłuchało około 7 tys. wiernych.

[ TEMATY ]

Franciszek

www.papafranciscoencolombia.co

Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Za tydzień będą święta Bożego Narodzenia. W tych dniach, gdy w biegu czynimy przedświąteczne przygotowania, możemy zadać sobie pytanie: „Jak przygotowuję się do narodzin Tego, którego świętujemy?” Prostym, ale skutecznym sposobem przygotowania jest zrobienie żłóbka. Również ja podążyłem w tym roku tą drogą: pojechałem do Greccio, gdzie św. Franciszek stworzył wraz z miejscową ludnością pierwszy żłóbek. I napisałem list, aby przypomnieć o znaczeniu tej tradycji, co oznacza żłóbek w okresie Bożego Narodzenia.

Reklama

Żłóbek jest bowiem „jakby żywą Ewangelią” (List apostolski Admirabile signum, 1). Zanosi Ewangelię do miejsc, w których żyjemy: do domów, szkół, miejsc pracy i spotkań, szpitali i domów opieki, do więzień i na place. I tam gdzie żyjemy przypomina nam jedną zasadniczą rzecz: że Bóg nie pozostał niewidzialny w niebie, ale przyszedł na Ziemię, stał się człowiekiem, dzieckiem. Przyrządzenie żłóbka to świętowanie bliskości Boga: Bóg był zawsze blisko Swego ludu, ale kiedy przyjął ludzkie ciało i się narodził, to stał się niezwykle bliskim. To świętowanie bliskości Boga, odkrywanie, że Bóg jest rzeczywisty, konkretny, żywy i pulsujący życiem. Nie jest On odległym panem ani obojętnym sędzią, ale pokorną Miłością, która zstąpiła aż ku nam. Dzieciątko w żłóbku przekazuje nam swoją czułość. Niektóre figurki przedstawiają Dzieciątko z otwartymi ramionami, aby nam powiedzieć, że Bóg przyszedł, aby wziąć w ramiona naszą ludzkość. Zatem miło jest stanąć przed żłóbkiem i tam powierzyć Panu swe życie, powiedzieć Jemu o ludziach i sytuacjach, na których nam zależy, dokonać z Nim bilansu kończącego się roku, podzielić się oczekiwaniami i obawami.

Obok Jezusa widzimy Matkę Bożą i świętego Józefa. Możemy sobie wyobrazić myśli i uczucia, jakie żywili, gdy Dzieciątko rodziło się w ubóstwie: radość, ale także obawa. Możemy też zaprosić Świętą Rodzinę do naszego domu, w którym są radości i zmartwienia, gdzie każdego dnia się budzimy, spożywamy posiłek i śpimy obok najbliższych nam osób. Żłóbek jest domową Ewangelią. Słowo żłóbek nawiązuje do żłobu, a nazwa miasta żłóbka, Betlejem oznacza „dom chleba”. Żłób i chleb: żłóbek przygotowywany w domu, gdzie dzielimy się pożywieniem i uczuciami przypomina nam, że Jezus jest pokarmem, chlebem życia (por. J 6, 34). To On karmi naszą miłość, to On daje naszym rodzinom siłę, by iść naprzód i sobie przebaczać.

Żłóbek daje nam kolejną lekcję życia. W dzisiejszych, czasami szalonych rytmach jest on zaproszeniem do kontemplacji. Przypomina nam o tym, jak ważne jest zatrzymanie się. Bowiem tylko wówczas, gdy potrafimy się skupić, możemy gościnnie przyjąć to, co w życiu się liczy. Tylko jeśli pozostawimy poza domem zgiełk świata, otworzymy się na słuchanie Boga, który przemawia w milczeniu. Żłóbek jest aktualny, jest aktualnością każdej rodziny.

Reklama

Wczoraj podarowano mi mały obrazek bardzo szczególnego żłóbka. Nazywał się: „Pozwólmy mamusi odpocząć”. Była na nim śpiąca Matka Boża i Józef usypiający Dzieciątko. Iluż z was musicie czuwać w nocy na zmianę przy płaczącym dziecku. „Pozwólmy mamusi odpocząć” – to czułość rodziny, małżeństwa.

Żłóbek jest bardziej aktualny niż kiedykolwiek, podczas gdy codziennie produkuje się na świecie tak wiele broni i tak wiele obrazów przemocy, wkradających się do oczu i serca. Żłóbek jest natomiast własnoręcznie wykonanym obrazem pokoju. Z tego powodu jest żywą Ewangelią.

Drodzy bracia i siostry, ze żłóbka możemy wreszcie zaczerpnąć nauczanie o sensie życia. Popatrzmy na codzienne sceny: pasterze z owcami, kowale, kujący żelazo, młynarze, którzy robią chleb; czasami włączane są krajobrazy i sytuacje naszych terytoriów. To słusznie, ponieważ żłóbek przypomina nam, że Jezus wchodzi w nasze konkretne życie. Dlatego zawsze ważne jest wykonanie małego żłóbka w domu, ponieważ jest on przypomnieniem, że Bóg do nas przyszedł. Urodził się między nami, towarzyszy nam w życiu, stał się człowiekiem, takim jak my. W codziennym życiu nie jesteśmy już sami, On jest pośród nas. Nie zmienia spraw magicznie, ale jeśli Go przyjmiemy, to wszystko może się zmienić. Życzę wam zatem, aby przyrządzanie żłóbka było okazją do zaproszenia Jezusa w nasze życie. Kiedy czynimy w domu żłóbek, to tak jakbyśmy otwierali drzwi i powiedzieli: wejdź Panie Jezu! To czynienie konkretną ową bliskość, to zaproszenie Jezusa, aby wszedł w nasze życie. Jeśli bowiem jest On w nim obecny, to życie się odradza. A jeśli życie się odradza, to jest to doprawdy świętem Bożego Narodzenia. Wszystkim życzę dobrych Świąt Bożego Narodzenia.

2019-12-18 10:38

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież: liturgia Triduum Paschalnego

2020-04-08 15:30

[ TEMATY ]

Franciszek

Agnieszka Kutyła

W tym roku papież Franciszek będzie sprawował liturgię Triduum Paschalnego przy prawie pustej bazylice św. Piotra. Również jej oprawa będzie bardzo skromna i powściągliwa. Wszystkie wydarzenia z udziałem Ojca Świętego będą transmitowane przez watykańskie media.

Z powodu pandemii koronawirusa i przepisów ograniczających możliwość przebywania większej liczby osób w jednym miejscu Biuro Papieskich Celebracji Liturgicznych musiało zmienić ich przebieg. Choć w bazylice nie będzie wiernych, to jednak wszystkie uroczystości będą transmitowane przez media i w ten szczególny sposób będzie można modlić się z Ojcem Świętym. Podobnie jak na modlitwie 27 marca oraz w Niedzielę Palmową, tak i w tych dniach liturgii, której przewodniczył będzie Papież, towarzyszyć będzie krzyż z kościoła św. Marcelego oraz ikona Matki Bożej Salus populi Romani.

W Wielki Czwartek przed południem nie będzie Mszy Krzyżma, która została przeniesiona na inny czas. Natomiast Msza Wieczerzy Pańskiej rozpocznie się o godz. 18.00. Nie będzie obrzędu umywania nóg, ani wystawienia Najświętszego Sakramentu po zakończeniu liturgii.

W Wielki Piątek Liturgia Męki Pańskiej i adoracji Krzyża będzie miała miejsce o godz. 18.00. Rozważanie wygłosi kaznodzieja Domu Papieskiego o. Raniero Cantalamessa. Natomiast o godz. 21.00 rozpocznie się Droga krzyżowa wokół kolumnady placu św. Piotra, a nie jak zazwyczaj w Koloseum. Krzyż będą nieśli osadzeni w więzieniu Due Palazzi w Padwie oraz przedstawiciele służby zdrowia.

Liturgia Wigilii Paschalnej rozpocznie się w sobotę wieczorem, o godz. 21.00. Zmartwychwstanie Chrystusa ogłoszą dzwony bazyliki św. Piotra, które zabrzmią w czasie śpiewu „Chwała na wysokości Bogu”.

W niedzielę Zmartwychwstania Papież będzie przewodniczył Mszy o godz. 11.00, po czym z wnętrza bazyliki św. Piotra wygłosi orędzie Urbi et Orbi oraz udzieli wielkanocnego błogosławieństwa.

CZYTAJ DALEJ

Wielki Tydzień w rodzinie chrześcijańskiej

Niedziela legnicka 12/2002

Dla nikogo nie ulega wątpliwości, iż większe znaczenie przypisujemy obchodom świąt Bożego Narodzenia niż Wielkanocy. Więcej znamy miłych sercu tradycji. Lepiej rozumiemy, co stało się w Betlejem niż na Golgocie. Łatwiej zrozumieć żłóbek niż pusty Grób. Również i dzieciom jakoś łatwiej opowiadać o Dzieciątku Jezus niż o Jezusie cierpiącym na krzyżu i o Jezusie Zmartwychwstałym. Tymczasem w roku kościelnym Wielkanoc uważana jest za święto świąt. "Jaśnieją jako szczyt całego roku liturgicznego" - stwierdza się w "Konstytucji o liturgii" ostatniego Soboru o trzech świętych dniach paschalnych. Dlaczego? Ponieważ odkupienie nasze dokonało się na krzyżu, kiedy to Chrystus, umierając, zniweczył naszą śmierć, a zmartwychwstając, dał nam życie wieczne.

Wiele rodzin polskich przeżywa Święta Wielkanocne, zubożając ich treść. W Wielkim Tygodniu robi się porządki i zakupy. Jest to jeden z koszmarniejszych tygodni w roku, szczególnie dla dzieci. Popychane, odganiane, wyrywane do pomocy od swych zajęć w sposób chaotyczny. Często brak czasu i sił nawet na pójście do kościoła w Wielki Czwartek i w Wielki Piątek. Zachowała się tradycja święcenia pokarmów. Tak więc dzieci, nawet te, które przez cały rok nie zostaną zaprowadzone do kościoła przez rodziców, idą w Wielką Sobotę z koszyczkami. Z wypiekami na twarzy oglądają barwny Grób Chrystusa. Ale wiele z nich nie rozumie, skąd on się wziął. Są zaskoczone tą zmianą dekoracji w kościele. Jeżeli przyszły do kościoła z rodzicami, mają się kogo zapytać. Jeśli nie, po powrocie do domu zastają najczęściej zapracowaną mamę, wykańczającą świąteczne potrawy, i tatę odkurzającego przy głośno nastawionym telewizorze, który stara się połączyć przyjemne z pożytecznym. Nie jest to atmosfera do ważnych pytań - rezygnuje. Wreszcie Poranek Wielkanocny - dzielenie się jajkiem przy stole, Msza św., a dalej to już tak jak przy każdej uroczystości rodzinnej. Stół z jedzeniem i piciem, telewizja, goście, coraz głośniejsze rozmowy, śpiewy. Rodzice się bawią, a dzieci...?

Spróbujmy przeżyć te święta inaczej. Spróbujmy nadać im właściwy religijny i bardzo radosny charakter. Szczególnie dzieci powinny przeżywać tego dnia radość tak wielką, by można było ją porównać do radości Apostołów spotykających Chrystusa po zmartwychwstaniu.

Jak więc włączyć dzieci w obchody Świąt Wielkanocnych w rodzinie? Im lepiej sami zrozumiemy tajemnicę pustego Grobu, tym bardziej będziemy mogli otworzyć naszym dzieciom dostęp do przeżyć Świąt Zmartwychwstania. Zupełnie inaczej przeżywa się Poranek Wielkanocny, gdy poprzedziło go uczestnictwo w liturgii Triduum Paschalnego. Trzeba sobie uzmysłowić, że święta rozpoczynają się w Wielki Czwartek wieczorem. I od tej pory uwaga wszystkich członków rodziny powinna się skupić na tajemnicy śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.

Wielki Czwartek

Już powinno się zakończyć wszelkie porządki w domu. Jeżeli pomyśleliśmy wcześniej o dobrym rozplanowaniu prac domowych, łącznie z zaangażowaniem w to nawet najmłodszych dzieci, to już od godzin wieczornych możemy świętować Wielki Czwartek. Przed pójściem na wieczorną Mszę św. porozmawiajmy z dziećmi. Rozmowę tę można przeprowadzić w drodze do kościoła, jeżeli wcześniej nie udało nam się wygospodarować na nią czasu. Powiedzmy, że ksiądz będzie ubrany na biało, ponieważ jest to dzień ustanowienia Najświętszego Sakramentu oraz sakramentu kapłaństwa. Opowiedzmy im, że w kościołach katedralnych rano odprawiana jest Msza św., w czasie której kapłani ponawiają ślubowanie złożone w dniu święceń. Następuje również poświęcenie olejów świętych, które potem używane są przy liturgii sakramentu chrztu, bierzmowania, namaszczenia chorych i kapłaństwa. Niech dzieci same przypomną, co stało się w Wieczerniku w czasie Ostatniej Wieczerzy. Wyjaśnijmy im, że to na tę pamiątkę odprawia się dziś w kościele Mszę św. Zwróćmy uwagę na bicie dzwonów podczas Gloria. Dzwony te zamilkną aż do Gloria w Wigilię Paschalną. W niektórych kościołach po homilii następuje obrzęd obmywania nóg dwunastu mężczyznom, tak jak to czynił Chrystus, dając przykład pokory i miłości. Po Mszy Wieczerzy Pańskiej przenosi się Najświętszy Sakrament do bocznego ołtarza, gdzie wierni przez całą noc adorują Pana Jezusa. Zostańmy przez chwilę z dziećmi przy tym ołtarzu adoracji. Przypomnijmy im, że hostia to żywy Pan Jezus. Trudna powiedzieć, ile czasu powinno dziecko poświęcić na adorację. Zależy to między innymi od jego religijności i potrzeby rozmowy z Bogiem. Myślę, że czas adoracji powinno dziecko odczuć jako poświęcony tylko Bogu, często kosztem przyjemności. Na pewno jednak nie powinien być zbyt długi.

Po przeniesieniu Pana Jezusa do bocznego ołtarza następuje ceremonia obmywania ołtarza. W tym czasie przeważnie ludzie opuszczają kościół, spiesząc do domu. Poczekajmy z dziećmi w ławce, pozwólmy, niech zobaczą, jak przebiega ta ceremonia. Mogą ją zaobserwować tylko raz w roku. Wyjaśnić trzeba dzieciom, że zawsze w Wielki Czwartek oczyszcza się w kościołach ołtarze, lichtarze, kropielnice, by na Święta Zmartwychwstania wszystko lśniło. Ma nam to przypominać, że Chrystus, zmartwychwstając, otoczył nasze życie nowym blaskiem. Przypomnijmy dzieciom, że dlatego właśnie tak szczególnie dużo uwagi poświęciliśmy porządkom w domu. Ale jeszcze ważniejsze są porządki w naszej duszy. Namówmy dzieci, by zastanowiły się, czy nie wyrządziły komuś krzywdy, niech pomyślą, jak ją naprawić tak, aby Święta przeżyć z czystym sumieniem. Tak spędzony wieczór w kościele pełen wrażeń i przeżyć religijnych nastroi nasze dzieci i nas samych do spożycia wspólnej wieczerzy rodzinnej. Stwórzmy taki nastrój, aby wieczór spędzony w rodzinie stanowił całość z tym, co miało miejsce w kościele.

Wielki Piątek

Dzień Męki i Śmierci Chrystusa. Niech będzie w naszym domu cisza pozwalająca przeżyć Misterium Męki i Śmierci Jezusa. O godzinie 15.00, godzinie śmierci Pana Jezusa, uklęknijmy z dziećmi na chwilę przed domowym ołtarzykiem. Może to właśnie będzie najodpowiedniejszy moment, by przedłożyć Bogu największą prośbę rodziny. Jeżeli jest to możliwe, warto tego dnia uczestniczyć w parafialnej Drodze Krzyżowej. W domu wyeksponujmy krzyż na białym obrusie w centralnym miejscu. Warto tego dnia wyłączyć radioodbiorniki, magnetofony czy telewizory. Można też puszczać z magnetofonu muzykę wielkopostną, już dziś dostępną szeroko w sprzedaży. Co robić, gdy nasze dzieci przyzwyczajone są do telewizji, radia, gier komputerowych, jak wypełnić ten czas, by był do zniesienia? Zaproponujmy dzieciom, by narysowały ilustracje do Drogi Krzyżowej, a może ulepią stacje z plasteliny. Starszym dzieciom można zaproponować, by poszukały wśród bohaterów Drogi Krzyżowej czy opisu Męki Pańskiej postaci najbardziej do siebie podobnych i zastanowiły się nad swą postawą wobec Chrystusa. Pomysły pojawią się spontanicznie, gdy tylko otworzymy dzieci na takie myślenie.

Wieczorem w kościele ludzie gromadzą się na liturgii wielkopiątkowej. Trwa ona długo i warto dzieci przygotować do tego przeżycia. Wyjaśnijmy im, że tego dnia nie ma Mszy św. Uprzedźmy dzieci, co będzie się działo w kościele, by przeżywały rozumnie tę liturgię. Powiedzmy więc dzieciom przed pójściem do kościoła, że liturgia dzisiejsza będzie składała się z trzech części. Liturgia Słowa poprzedzona jest procesją i leżeniem krzyżem przez kapłanów przed obnażonym ołtarzem. Kapłani są ubrani w czerwone szaty, czerwień symbolizuje męczeństwo. Po powstaniu kapłan modli się i rozpoczyna się liturgia Słowa Bożego. Po odczytaniu proroctwa Izajasza i fragmentu Listu do Hebrajczyków czytany jest opis Męki Chrystusa z Ewangelii św. Jana. Liturgię Słowa Bożego kończy modlitwa powszechna.

Uroczysta adoracja krzyża poprzedzona jest jego odsłonięciem. Ponieważ ta część liturgii trwa długo, zadbajmy o to, by dzieci miały wcześniej przygotowane teksty śpiewanych pieśni. Są to: Ludu, mój ludu, Krzyżu święty i Święty Boże. Wspólna komunia jest ostatnią częścią liturgii. Po jej zakończeniu procesjonalnie zanosi się Najświętszy Sakrament do Grobu Pańskiego i wystawia do adoracji.

Po powrocie do domu zbieramy się na krótką liturgię domową. Na stole w centralnym miejscu powinno ustawić się krzyż, który ojciec daje do pocałowania wszystkim zebranym. Następnie odczytuje Ewangelię. Jeżeli wszyscy byli w kościele tego dnia, nie ma potrzeby odczytywania tekstu Męki Pańskiej, można wybrać inny stosowny fragment.

Należałoby również, jeżeli kościół jest w pobliżu, udać się na adorację do Grobu Pańskiego. Warto dzieciom opowiedzieć, skąd wziął się zwyczaj tego wielkopostnego pielgrzymowania. A ma on swe korzenie w Jerozolimie, gdzie gromadzono się w miejscach Męki Chrystusa, aby Mu duchowo towarzyszyć od Wieczernika i Góry Oliwnej, aż do miejsca jego Grobu. W Polsce ten zwyczaj jest pielęgnowany od XIV w.

Wielka Sobota

Jest dniem spoczynku Pana w Grobie. To nie jest dzień żałoby, ale powinien być wypełniony zadumą nad cudem zmartwychwstania. Jutro już będą śpiewy Alleluja, dzwony, petardy, goście, stół suto zastawiony - taka atmosfera nie sprzyja zadumie. To właśnie dzisiaj można pójść z dziećmi święcić pokarmy. Dzieci, które są przyprowadzane do kościoła tylko raz w roku, właśnie z koszyczkiem "do pokropienia", pytają, dlaczego Jezus leży w grobie i niewiele rozumieją z odpowiedzi. Dla tych dzieci Bóg nie żyje, ale ustawicznie jest w grobie. Ukazanie martwego Boga małemu dziecku jest wielką dla niego krzywdą. W każdej rodzinie przygotowujemy wraz z dziećmi pokarm do poświęcenia. Pozwólmy dzieciom na aktywność w tym względzie. Nasza rola sprowadza się do wyjaśnienia symboliki pokarmu. Najpierw wkładamy chleb, który symbolizuje " chleb żywy, który zstąpił z nieba" i w Komunii św. daje życie światu. Jajka są symbolem budzącego się nowego życia - Chrystus przez swą śmierć i zmartwychwstanie daje nam swe życie. Mięso, wędliny czy baranek z cukru ma nas myślami przenieść w żydowską Noc Paschalną. Można to wydarzenie biblijne dzieciom opowiedzieć. Nasze przyprawy symbolizują biblijne zioła. Po powrocie do domu stawiamy koszyczek w widocznym miejscu. Tego dnia dekorujemy wszystko wiecznie zielonym bukszpanem.

Nie można nie uczestniczyć w liturgii Wigilii Paschalnej tego dnia. Jest to najbardziej uroczysty wieczór w roku liturgicznym. Trzeba koniecznie wyjaśnić dzieciom przed pójściem do kościoła, że obchód Wigilii Paschalnej składa się z czterech części. Liturgii światła, w czasie której kapłan przed Kościołem poświęca ogień, odpala paschał, wnosi uroczyście światło do ciemnego kościoła i śpiewa Orędzie Paschalne. W drugiej części są czytane fragmenty Pisma Świętego, w których rozważamy, co Bóg uczynił dla nas od początku świata. Podczas liturgii chrzcielnej kapłan dokonuje poświęcenia wody, a wierni odnawiają przyrzeczenia chrzcielne. Odnowieni biorą udział w Mszy Paschalnej, podczas której zabrzmią wszystkie dzwony i dzwonki. Tradycja każe zabrać do domu wodę święconą, by rano pokropić nią dom i domowników.

Wieczór w rodzinie tego dnia też powinien zgromadzić rodzinę przy świątecznym stole. Ojciec wygasza wszystkie światła w domu, błogosławi rodzinny paschał, zapala go i odmawia modlitwę. Wszyscy zapalają swoje świece od paschału i włączają się w modlitwę. Po odczytaniu odpowiedniego fragmentu Ewangelii zasiadamy do wspólnej wieczerzy.

Wielki Czwartek, Wielki Piątek i Wielka Sobota z Niedzielą Paschalną są dniami szczególnie bogatymi w obchody liturgiczne. Warto w pełni z tego bogactwa skorzystać. Jest to wspaniały dar Kościoła, skorzystanie z niego w pełni ubogaci naszą rodzinę i zbliży nas do Chrystusa. Życzę Państwu odkrycia bogatej treści Tajemnicy Paschalnej.

CZYTAJ DALEJ

Jezus w więzieniu

2020-04-09 16:02

Agnieszka Bugała

Od wielu lat w Wielki Czwartek mojej modlitwie towarzyszy wizerunek Jezusa z zawiązanymi oczami.

Historia obrazu jest tajemnicą, nie znam jej w całości, wiem tylko, że autorem jest pan Andrzej Tuszyński z Gdańska, który w maju 1985 r. namalował obraz Jezusa studiując Pismo święte.

Gdy ukończył pracę zetknął się z opisem procesu sądowego Jezusa zawartym w rozmyślaniach A. Katarzyny Emmerich, a później z tajemniczym wyznaniem Jezusa spisanym w jednej z włoskich broszur z 1938 r. W prywatnym objawieniu włoska zakonnica o inicjałach L.L. zanotowała słowa Jezusa, które miał do niej skierować:

„Jak słońce rozjaśnię domy w których czcić Mnie będą w tym tajemniczym obrazie. Ogrzeję najzimniejsze mieszkania i każdą duszę zaleję radością. Jakże wiele światła promieniuje z Moich zawiązanych oczu…”

Obraz Tuszyńskiego przedstawia Jezusa w Ciemnicy, z zawiązanymi oczami. Nasz Pan trzyma w ręku trzcinę a na Jego szyi wisi długi łańcuch z kajdanami. Widać ślady tortur i męki, suknia nie zakrywa Jego ciała, ręce wyglądają na złamane, choć skrępowano je mocno.

Postać Jezusa namalowana przez Tuszyńskiego w kościele św. Jakuba w Gdańsku nawiązuje w niezwykły sposób do innego objawienia prywatnego, które miało miejsce 7 lutego 1985 r. w Gdańsku Oruni. Wdowa, Anna Bronowicka, w czasie prywatnej modlitwy miała ujrzeć oczyma duszy Jezusa uwięzionego. Kiedy w maju 1985 r. wstąpiła przypadkiem do kościoła św. Jakuba i zobaczyła obraz Tuszyńskiego była zdumiona. Malarz i kobieta nie znali się, ale wizja, której doświadczyli okazała się być zgodną i spójną w szczegółach.

Dziś, kiedy nie będziemy mogli wieczorem pójść do kościoła na liturgię Wielkiego Czwartku, a pragnienie w sercu adorowania Pana Jezusa opuszczonego będzie nas wołać na modlitwę, być może warto popatrzeć na ten obraz,  wymowny i szczegółowy, który może pomóc kontemplować tajemnicę uwięzienia Chrystusa.

Łaskę poznania i wtajemniczenia w grozę tej nocy otrzymała też s. Leonia Nastał, służebniczka Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej, dziś służebnica Boża.

Oto słowa Jezusa, które zanotowała w dzienniku duchowym „Uwierzyłam Miłości”

https://wroclaw.niedziela.pl/artykul/51535/Wielki-Czwartek---nasacz-modlitwa


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję