Reklama

Animatorzy trzeźwości

Ludzie zgłaszają się do parafii z różnymi problemami. Najczęściej dotyczą one życia rodzinnego. Proszą o modlitwę, ale także o konkretną radę w sytuacjach trudnych. Nie zawsze taka pomoc jest możliwa, ponieważ parafia nie jest ośrodkiem terapeutycznym. Parafie uczestniczą natomiast w istniejącym w Kościele polskim od ponad pół wieku programie walki o trzeźwość narodu - zwłaszcza, jeśli chodzi o profilaktykę wychowania do trzeźwości dzieci i młodzieży. W wielu miejscach dobrze układa się współpraca parafii z miejskimi lub gminnymi komisjami ds. przeciwdziałania problemom alkoholowym. Są też kapłani, którzy szczególnie poświęcają się sprawie trzeźwości. Aby zapewnić im kompetentną pomoc osób świeckich, stworzono Studium Animatorów Trzeźwości.

Niedziela łódzka 45/2006

Przede wszystkim profilaktyka

1 sierpnia 2005 r. abp Władysław Ziółek, metropolita łódzki, erygował Studium Animatorów Trzeźwości Archidiecezji Łódzkiej, które we współpracy z Krucjatą Wyzwolenia Człowieka i Stowarzyszeniem AGAPE w Łodzi ma przygotowywać osoby zdolne do prowadzenia w parafiach działań informacyjno-konsultacyjnych i profilaktycznych w zakresie rozwiązywania problemów alkoholowych wśród dorosłych młodzieży i dzieci. Kierownictwo Studium tworzą ks. dr Piotr Kulbacki, ks. Jan Cholewa i psycholog Agnieszka Borowicz. Patronem Studium jest sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki.
Agnieszka Borowicz podkreśla, że zarówno ilość osób zgłaszających się do Studium, jak ich udział w proponowanych zadaniach, dają pewność, że w parafiach jest miejsce i potrzeba, aby wychodzić do ludzi w obszarze ich codziennych, domowych kłopotów. Wielu nie jest w stanie szukać pomocy w innych instytucjach, dlatego pierwszą pomoc powinni otrzymać właśnie we wspólnocie parafialnej. Studium wyposaża słuchaczy w pewne umiejętności i kompetencje, a także wskazuje im kierunki rozwijania wiedzy. Ważne jest także świadectwo animatorów trzeźwości jako parafian zaangażowanych w przeciwdziałanie ludzkiej krzywdzie. Przykład czynnej postawy może mobilizować tych, którzy pozostają bierni.

Nie zamykać się w czterech ścianach

Pani Helena szukała w Studium pogłębienia i uporządkowania wiedzy o problemie uzależnienia od alkoholu, z którym zetknęła się w najbliższej rodzinie. Modliła się za swoich bliskich, pragnęła im pomóc, ale z braku wiedzy doświadczyła bezradności i obawy, że źle pomagając, może zaszkodzić. Dzięki kontaktom nawiązanym na jednej z dorocznych pielgrzymek do grobu bł. Rafała Chylińskiego w Łodzi-Łagiewnikach, uzyskała pomoc terapeutyczną dla siebie, rozpoczęła także posługę w poradnictwie parafialnym. Wraz z innymi utworzyła grupę wsparcia dla kobiet „Nadzieja”. Studium spełniło jej oczekiwania. Warsztaty i ćwiczenia pomogły zobaczyć problemy, z którymi jeszcze się nie uporała. Nauczyła się rozróżniać, jakiej pomocy potrzebują ludzie zgłaszający się do poradni; czy należy skierować ich do księdza czy do psychologa. Zobaczyła, jak ważne są: profilaktyka, modlitwa, podejmowane wyrzeczenia i życie sakramentalne. Utwierdziła się w przekonaniu, że nikt nie powinien zamykać się ze swoim bólem w czterech ścianach, że trzeba szukać wsparcia we wspólnocie Kościoła.

Reklama

Wspólne działania drogą do sukcesu

Izabela Potempa ze Stowarzyszenia Wspierania Dzieł Ewangelizacji AGAPE, działającego od 14 lat w parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Łodzi, potwierdza, że Studium jest kuźnią dobrych współpracowników dla Stowarzyszenia i jest przekonana, że odnajdą się oni nie tylko w posłudze parafialnej, ale również w samorządowych i pozarządowych jednostkach, z którymi AGAPE stale współpracuje.
Mówiąc o współpracy Studium z władzami lokalnymi w obszarze profilaktyki antyalkoholowej, ks. Piotr Kulbacki przywołuje przykłady wspólnych starań zminimalizowania nocnej sprzedaży alkoholu lub zlikwidowania powszechnej dostępności napojów alkoholowych w akademikach łódzkich.
Abp Władysław Ziółek, gość specjalny uroczystego rozdania dyplomów pierwszej grupie absolwentów Studium, wyraził wdzięczność ks. Piotrowi Kulbackiemu i jego współpracownikom za inicjatywę założenia Studium i zaangażowanie w jego rozwój. Przypomniał, że ks. Kulbacki, krajowy moderator Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, był przed laty pomysłodawcą dorocznej pielgrzymki do grobu bł. Rafała Chylińskiego w Łagiewnikach, której zawsze towarzyszy modlitwa w intencji trzeźwości. - Chcę się pokłonić Wam wszystkim z należnym uszanowaniem - zwrócił się do dyplomowanych animatorów trzeźwości Ksiądz Arcybiskup - że wspaniałomyślnie odpowiedzieliście na zaproszenie do tego Studium. Chcę Wam zarazem pogratulować odwagi, bo nie jest to sprawa prosta i łatwa: skorzystaliście z przekazu wiedzy, by realizować pewne zadania w waszych środowiskach. Temat jest trudny, bo stworzył się teraz taki styl, że wszyscy piją. Jeśli ktoś ma odwagę przyjąć inną postawę, naraża się niekiedy na oceny bardzo krytyczne. Wierność sobie wymaga, więc determinacji wewnętrznej, a także wsparcia z wysoka.
Takim wsparciem z wysoka było dla absolwentów i nowych słuchaczy Studium specjalne błogosławieństwo udzielone przez Pasterza Kościoła łódzkiego na zakończenie pierwszego roku nauki.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Karol Wójcicki: kapsułę Dragon będzie można zobaczyć na niebie z Polski

2020-05-27 19:29

[ TEMATY ]

astronomia

PAP

Załogową kapsułę Dragon, kilkanaście minut po starcie z USA, będzie można zobaczyć z terenu południowo-zachodniej i centralnej Polski - poinformował PAP popularyzator astronomii Karol Wójcicki. To - jak zachęca - możliwość przyglądania się historycznemu wydarzeniu.

Lot kapsuły Dragon, wyprodukowanej przez firmę SpaceX, odbędzie się w środę; start zaplanowano na 22.33 czasu polskiego
. Będzie to pierwszy lot załogowy na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) z terenu USA od prawie 10 lat. Wraz z definitywnym wycofaniem w 2011 roku ze służby amerykańskich wahadłowców, NASA została pozbawiona własnych środków transportowania astronautów i zaopatrzenia na ISS. Wymiana członków załogi stacji realizowana była wyłącznie za pomocą rosyjskich statków Sojuz.

"Dzisiaj możemy powiedzieć, że kapsuła będzie widoczna przede wszystkim w południowo-zachodniej i w centralnej Polsce. Troszkę gorzej będzie widoczna w północno-wschodniej Polsce" - opowiada PAP popularyzator astronomii Karol Wójcicki, autor bloga "Z głową w gwiazdach". Kapsułę będzie widać nad południowo-zachodnim horyzontem przez około trzy minuty między 22:54 a 22:57.

Wójcicki zachęca do poświęcenia kilku minut i spojrzenia na niebo z kilku względów. Po pierwsze załogowe loty w kosmos nie są zbyt częste. Po drugie - będzie to historyczny lot, bo po raz pierwszy w kosmos wzniesie astronautów pojazd wyprodukowany przez prywatną firmę - SpaceX, a nie przez mocarstwo. "To jest coś, czego nigdy wcześniej nie było, więc będzie się na naszych oczach działa historia" - zaznacza.

Dodaje, że kapsuła przelatywać będzie nisko nad horyzontem, około 10 stopni. "To nie będzie bardzo wysoki przelot, dlatego jeśli chcemy się na taką obserwację wybrać, to konieczne będzie znalezienie miejsca z bardzo odsłoniętym horyzontem: jakaś wielka łąka, wzniesienie" - instruuje. W jego ocenie dojrzenie statku z terenu miasta może być problematyczne, bo zabudowania mogą skutecznie przysłonić widok.

Obserwacje może niestety utrudniać aura. Według prognozy IMGW w nocy ze środy na czwartek przewidywane jest zachmurzenie duże z większymi przejaśnieniami. Możliwe są też przelotne opady deszczu, na zachodzie kraju zanikające. Miejscami na terenach podgórskich wystąpi mgła ograniczająca widzialność do 400 m.

Czego należy wypatrywać, gdy warunki atmosferyczne na to pozwolą? Jak tłumaczy Wójcicki statek będzie wyglądał jak dosyć szybko przemieszczająca się gwiazda o mniej więcej zerowej jasności gwiazdowej (czyli porównywalnej z najjaśniejszymi gwiazdami na niebie). Nie będzie to zatem wydarzenie specjalnie widowiskowe - przyznaje. Obserwatorzy z Polski będą mogli dojrzeć statek znajdujący się już na wysokości i orbicie docelowej, czyli około 400 km - na takiej, na której znajduje się również ISS. W kolejnej dobie kapsuła będzie stopniowo zbliżała się do stacji. (PAP)

CZYTAJ DALEJ

Celem jego życia było niebo

2020-05-27 21:44

Właśnie minęła 100.rocznica urodzin św. II. O istocie i znaczeniu świętości w życiu Jana Pawła II z bp. Kazimierzem Górnym rozmawia Natalia Janowiec

- W tym roku obchodzimy 100. rocznicę urodzin św. Jana Pawła II. Niemalże każdy Polak kojarzy Ojca Świętego ze świętością. W 2010 roku papież Benedykt XVI przekonywał i zachęcał, że „Każdy powinien mieć jakiegoś świętego, z którym pozostawałby w bardzo zażyłej relacji, aby odczuwać jego bliskość przez modlitwę i wstawiennictwo, ale także, aby go naśladować”. W przypadku Jana Pawła II możemy powiedzieć, że te słowa najlepiej oddają jego postawę.

- Osoby beatyfikowane i kanonizowane są doskonałymi przewodnikami, aby jeszcze bardziej kochać Boga. Takim przykładem jest właśnie Jan Paweł II. Lista spotkań Jana Pawła II ze świętymi jest bardzo długa. W relacjach z takimi osobami papież Polak odnajdywał cenną pomoc dla wzrostu ludzkiego i chrześcijańskiego. Przepiękne są jego zapiski i kazania na ten temat. W tych ludziach poszukiwał dla świata wzorów godnych naśladowania. Odczytywał rzeczywistość i aktualność czasów.

- Jan Paweł II miał wielu przyjaciół, którzy dążyli ku świętości. Jednym z najważniejszych był kardynał Stefan Wyszyński, który wkrótce zostanie oficjalnie wyniesiony na ołtarze.

- Prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński był ważną osobą w życiu Jana Pawła II. Prymasa Tysiąclecia traktował jak własnego ojca. Każde spotkanie z nim nacechowane zostało ojcowską troską i miłością. Choć dzieliła ich różnica pokolenia, nie zaprzestali na wzajemnej i serdecznej przyjaźni. Zdarzało się, że, gdy Wojtyła przyjeżdżał na imieniny do kard. Stefana Wyszyńskiego, przyzywał wstawiennictwa św. Stefana. Potrafił łączyć dwie postaci - świętego wyniesionego już do chwały nieba ze świętym na ziemi. Zarówno Wyszyński jak i Wojtyła cieszyli się wielką życzliwością i uznaniem papieża Pawła VI. Ojciec Święty szanował i doceniał przyjacielską więź polskich kardynałów. Papież okazywał wyjątkową serdeczność do obu postaci. Papieski wyraz uznania przejawiał się stałą obecnością wiernej kopii Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, którą wręczyli mu dwaj kardynałowie.

- Mówi się, że dzień narodzin Jana Pawła II był „dniem narodzin dla nieba”.

- Jan Paweł II został włączony w wielką rodzinę nieba. Dziś wraz ze swymi braćmi i siostrami cieszy się obecnością Boga. Za życia również był jej członkiem. Od dzieciństwa przejawiała się w nim wewnętrzna, głęboka wiara, szacunek, przyjaźń i braterska miłość.

- Księże Biskupie, co było najważniejszym celem życia Jana Pawła II?

- Celem jego życia było niebo. Myśl o świętości pomagała Ojcu Świętemu przede wszystkim w prowadzeniu Kościoła i codziennym życiu osobistym. W nauczaniu, w podejmowaniu trudnych decyzji. W czasie swojego pontyfikatu gromadził i przechowywał niemalże wszystkie biografie świętych. Codziennie starał się przeczytać kilka, czerpiąc z nich inspirację w praktykowaniu cnót.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję