Reklama

Polityka

Oświęcim: modlitwy i hołd ofiarom w 75. rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau

Złożenie zapalonych zniczy i wspólna modlitwa zakończyły obchody 75. rocznicy wyzwolenia KL Auschwitz-Birkenau, które odbyły się 27 stycznia na terenie byłego obozu niemieckiego. W poniedziałkowych uroczystościach wzięło udział około 200 byłych więźniów i ocalałych z Holokaustu oraz przedstawiciele około 60 krajów, w tym reprezentanci europejskich monarchii, prezydenci i premierzy oraz dyplomaci.

[ TEMATY ]

Auschwitz

Andrzej Duda

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Odezwał się szofar, tradycyjny barani róg pasterski, który według tradycji żydowskiej wzywa do pokuty. Urodzony w 1926 roku w Sochaczewie David Wiśnia, były więzień KL Auschwitz, który w czasie II wojny światowej stracił niemal całą najbliższą rodzinę w getcie warszawskim zaintonował modlitwy w języku hebrajskim – „El Male Rachamim” i kadisz.

Zobacz zdjęcia: 75. rocznica wyzwolenia KL Auschwitz-Birkenau

Pod gigantycznym namiotem przy Bramie Śmierci na terenie Auschwitz II-Birkenau rabini i duchowni chrześcijańscy modlili się, stojąc obok siebie. Modlitwę „Wieczny odpoczynek” odmówił po łacinie nuncjusz apostolski abp Salvatore Pennacchio. Powtórzył ją po polsku bielsko-żywiecki biskup pomocniczy Piotr Greger. Zmarłych więźniów obozu polecał ks. dr Mikołaj Dziewiatowski z Autokefalicznego Kościoła prawosławnego w Polsce, który wzniósł modlitwę „Boże Duchów” w języku cerkiewnosłowiańskim. Modlitwę „Wspomnienie zmarłych” odmówił także zwierzchnik diecezji cieszyńskiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego bp Adrian Korczago.

Reklama

Znicze pod pomnikiem ustawili m.in. byli więźniowie obozu Auschwitz oraz innych miejsc kaźni, ocaleni z Holokaustu. Hołd oddały delegacje państwowe. Wśród przedstawicieli był m.in. kard. Zenon Grocholewski, specjalny wysłannik papieża Franciszka na uroczystości w Oświęcimiu.

Wcześniej uczestników rocznicowych obchodów powitał gospodarz uroczystości, prezydent RP Andrzej Duda. Jak podkreślił, „Holokaust, którego Auschwitz jest głównym miejscem i symbolem, był zbrodnią wyjątkową w całych dziejach ludzkości”. „Nigdy indziej ani nigdzie indziej nie przeprowadzono eksterminacji ludzi w podobny sposób” – dodał i przypomniał, że Żydzi „z Polski, Węgier, Francji, Holandii, Grecji i innych okupowanych krajów w całej Europie byli tu przywożeni bydlęcymi wagonami, poddawani selekcji i pozbawiani całego mienia”.

„I w ogromnej większości natychmiast zabijani w komorach gazowych. I spalani w krematoryjnych piecach. Wszystko to trwało zaledwie godziny, kwadranse, minuty. Fabryka śmierci przez lata pracowała z pełną mocą. Dymiły kominy, przetaczały się transporty. Ludzie szli i szli, tysiącami. Na śmierć” – kontynuował i zachęcił, by „nie odwracać od niej oczu” od przerażającej historii. „Nie wolno nam nigdy o niej zapomnieć” – zaapelował.

Reklama

Prezydent wezwał jednocześnie do ponowienia szczególnego zobowiązania, by „pielęgnować pamięć i strzec prawdy” o tym, co się wydarzyło w Auschwitz. Andrzej Duda zaprosił wszystkich ludzi dobrej woli do udziału w tym dziele. Przestrzegł zarazem przed fałszowaniem historii II wojny światowej, zaprzeczaniu zbrodniom ludobójstwa i negowaniu Holokaustu oraz instrumentalnym wykorzystywaniu Auschwitz dla jakichkolwiek celów.

„To bezczeszczenie pamięci ofiar, których prochy są tutaj rozsypane. Prawda o Holokauście nie może umrzeć. Pamięć o Auschwitz musi trwać, żeby Zagłada nigdy więcej się nie powtórzyła” – zakończył.

Podczas uroczystości przemówiło czworo byłych więźniów. Była więźniarka Auschwitz Batszewa Dagan z Izraela, poetka, psycholog i pedagog, twórczyni metody pomagającej przekazywać dzieciom i młodzieży wiedzę o zagładzie, wspominała:

„Nie miałam pasiaka, bo nie starczyło i dali mi mundur rosyjskiego żołnierza. Wydaje mi się, że najdotkliwszą dla mnie rzeczą na początku była utrata włosów - dawały mi poczucie bycia kobietą”.

„Po moich chorobach dostałam się do komanda „Kanada”. Na górach różnych ubrań z całego świata spotkałam fotografię moich nauczycieli z Łodzi, bo w 1944 roku była likwidacja getta łódzkiego” – kontynuowała i zaapelowała, by nie przestawać mówić o Auschwitz.

Głos zabrał były więzień Auschwitz Marian Turski – dziennikarz i współtwórca Muzeum Historii Żydów Polskich. Zaapelował, by nie być obojętnym wobec niesprawiedliwości i przejawów dyskryminacji. Ten imperatyw określił jako „11. przykazanie”.

„Nie bądźcie obojętni, jeżeli widzicie kłamstwa historyczne. Nie bądźcie obojętni, kiedy widzicie, że przeszłość jest naciągana do aktualnych potrzeb polityki. Nie bądźcie obojętni, kiedy jakakolwiek mniejszość jest dyskryminowana. Istotą demokracji jest to, że większość rządzi, ale demokracja na tym polega, że prawa mniejszości muszą być chronione. Nie bądźcie obojętni, kiedy jakakolwiek władza narusza przyjęte umowy społeczne, już istniejące. Bądźcie wierni przykazaniu. Jedenaste przykazanie: nie bądź obojętny” – powtórzył.

O ignorowanym przez lata ludobójstwie na Sinti i Romach przypomniała była więźniarka Auschwitz Else Baker. Przedstawicielka Sinti podziękowała Polakom za utrzymywanie byłego obozu oraz za przekształcenie go w znane na całym świecie Miejsce Pamięci.

Baker opowiedziała własną historię, gdy w 1944 r. jako ośmioletnia dziewczynka z domu w Hamburgu trafiła do KL Auschwitz-Birkenau, do tzw. obozu cygańskiego, w którym Niemcy więzili około 23 tys. osób.

„Słyszeliśmy rozdzierające krzyki. Nie przestrzegano zakazu opuszczania zamkniętych na klucz baraków. Widzieliśmy przepastny teren, a na nim otwarty ogień. Ja, 8-letnia dziewczynka, słyszałam, jak dorośli rozmawiali, że musiał się im skończyć gaz, skoro palili ludzi żywcem” – kontynuowała opowieść. „Ja przeżyłam Auschwitz wyłącznie dzięki szczęściu oraz wielkodusznym czynom niektórych z moich towarzyszy niedoli” – przyznała ocalona, która przeżyła w obozie dzięki Romce Wandzie Fischer. 2 sierpnia 1944 r. z jedną z sióstr trafiła do KL Ravensbrück.

Zaapelowała o pamięć o ofiarach, ocalonych i katach. „Mam nadzieję, że to miejsce pamięci oraz muzeum będą działać przez wiele kolejnych lat jako ostrzeżenie, by chore ideologie oparte na takich zgubnych naukach, jak na przykład eugenika, nigdy więcej nie doszły do władzy” – podkreśliła.
2020-01-27 19:43

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent spotkał się z delegacją rolników ws. noweli ustawy o ochronie zwierząt

2020-09-30 14:26

[ TEMATY ]

rolnictwo

Andrzej Duda

Krzysztof Sitkowski/KPRP/prezydent.pl

Prezydent Andrzej Duda przyjął w Pałacu Prezydenckim delegację komitetu protestacyjnego rolników; spotkanie dotyczyło nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, nad którą trwają prace w parlamencie - poinformowała w środę prezydencka kancelaria.

W środę w Warszawie pod hasłem "Strajk rolników! Obronimy polską wieś!" protestują rolnicy sprzeciwiający się nowelizacji ustawy zakazującej hodowli zwierząt na futra. Protest został zorganizowany przez m.in. przez AGROunię i różne środowiska rolnicze oraz hodowców.

Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt, uchwalona przez Sejm 18 września, wprowadza m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra z wyjątkiem królika, zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych oraz ogranicza ubój rytualny tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych. W ubiegłym tygodniu nowelą zajmowały się senackie komisje - ustawodawcza i rozwoju wsi. Senatorowie mają zająć się ustawą 13 października.

W ubiegłym tygodniu prezydent podkreślał, że - podejmując decyzję dotyczącą nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt - będzie miał na względzie kwestie ich humanitarnego traktowania, ale również byt i jakość życia polskich rolników. Na początku tego tygodnia rzecznik prezydenta Błażej Spychalski mówił PAP, że Duda rozpoczyna bardzo dużą debatę na temat ustawy o ochronie zwierząt, a w Pałacu Prezydenckim odbędą się bardzo szerokie konsultacje ze środowiskiem rolniczym.

W poniedziałek prezydent spotkał się z członkami Krajowej Rady Izb Rolniczych oraz z przedstawicielami branż mięsnej i drobiarskiej. W środę - jak poinformowała prezydencka kancelaria - Andrzej Duda przyjął w Pałacu Prezydenckim delegację komitetu protestacyjnego rolników.

Środowy protest rolników to już kolejna akcja przeciwko noweli; tydzień wcześniej przed Sejmem rolnicy wyłożyli 356 główek kapusty, w którą wbito tabliczki z nazwiskami 356 posłów popierających nowelę. Miało to w zamiarze protestujących symbolizować bezmyślność posłów, którzy zagłosowali za zmianą przepisów. (PAP)

Autorka: Sylwia Dąbkowska-Pożyczka

sdd/ par/

CZYTAJ DALEJ

Święty Hieronim – patron miłośników Pisma Świętego

Dnia 30 września w kalendarzu liturgicznym obchodzone jest wspomnienie św. Hieronima, doktora Kościoła, patrona biblistów, archeologów, tłumaczy, ale także – o czym pamięta niewielu – uczniów i studentów. Jest to postać niezwykła, fascynująca, będąca przykładem doskonałego połączenia wiary z nauką, życia duchowego z życiem intelektualnym.

Św. Hieronim urodził się w 347 r. w Strydonie. Była to miejscowość położona w Imperium Rzymskim, w rejonie dzisiejszej granicy Słowenii i Włoch. W roku 360 młody Hieronim przybywa do stolicy ówczesnego świata antycznego, do Rzymu, aby podjąć naukę gramatyki, retoryki i literatury świeckiej. Pięć lat później przyjmuje chrzest. W 367 r. udaje się do Trewiru, gdzie powoli budzi się jego fascynacja teologią i życiem kontemplacyjnym. W 373 r. rusza na wschód i osiada na dwa lata w jednym z najważniejszych miast świata starożytnego, w Antiochii Syryjskiej. Właśnie w tym miejscu Hieronim ostatecznie podejmuje decyzję, aby skupić się na studiowaniu Pisma Świętego. Jego pragnienie życia mniszego powoduje, że ok. 375 r. udaje się na pobliską pustynię, by wieść samotne życie mnicha. Po powrocie do Antiochii, w roku 378, otrzymuje święcenia kapłańskie. Kolejnym jego krokiem jest Konstantynopol, najważniejsza metropolia wschodniej części Imperium Rzymskiego, niezwykle ważny ośrodek życia politycznego i religijnego. W tym mieście spotyka wybitnych teologów chrześcijańskiego wschodu, m.in. Grzegorza z Nyssy. Jak podkreślają biografowie św. Hieronima, lata spędzone na wschodzie były okazją do zapoznania się z myślą biblijną, pismami Ojców Kościoła i nauką greki oraz hebrajskiego. W 382 r. wraz z biskupem Paulinem przybywa do Rzymu na synod. Papież Damazy zafascynowany jego znajomością Pisma Świętego i języków biblijnych zatrzymuje go w Rzymie oraz mianuje swoim sekretarzem. Właśnie wtedy papież zachęca Hieronima do przygotowania nowego wydania Biblii w języku łacińskim, którym porozumiewano się w Imperium Romanum. Publikacja tego nowego przekładu Pisma Świętego stała się głównym celem działalności naukowej bohatera niniejszego artykułu. Należy pamiętać, że w świecie chrześcijaństwa zachodniego do IV wieku istniało wiele różnej jakości tłumaczeń Starego i Nowego Testamentu na język łaciński. Jeśli chodzi o Stary Testament, najczęściej były to przekłady z tzw. Septuaginty, czyli Biblii przetłumaczonej na język grecki w III-II wieku przed Chr., którą posługiwał się Kościół pierwotny. W tym kontekście rodziła się potrzeba nowego, jednolitego dla Kościoła zachodniego wydania Biblii. Po śmierci papieża Damazego w 384 r. Hieronim przenosi się do Ziemi świętej i osiada w Betlejem. Do dziś pielgrzymi nawiedzający Bazylikę Narodzenia mogą zejść do groty, w której według tradycji pracował nasz bohater. Św. Hieronim organizuje w mieście, w którym narodził się Chrystus, życie mnisze i jednocześnie cały czas trudzi się nad nowym wydaniem Pisma Świętego. Nowy Testament zostaje ukończony jeszcze w Rzymie, zaś przekład Starego Testamentu trwa ok. 14 lat. Hieronim tłumaczy tekst biblijny, korzystając z oryginałów zapisanych w językach hebrajskim, aramejskim i greckim oraz z ważnych tłumaczeń greckich i łacińskich. Owocem jego pracy jest Biblia łacińska zwana Wulgatą. Umiera w roku 420 w Betlejem.

Właśnie tę Wulgatę św. Hieronima przekłada w XVI wieku na język polski jezuita Jakub Wujek, wydając w ten sposób jedno z najważniejszych dzieł polskiej literatury, kształtujące naszą kulturę i język religijny przez wieki, aż do lat 60. XX wieku, kiedy to ukazuje się Biblia Tysiąclecia.

Doskonałym podsumowaniem naszych rozważań nt. św. Hieronima niech będą słowa jego ucznia, Gennadiusza: „Zrodziło go miasto Strydon, sławny Rzym wykształcił, przechowuje matka żywicielka Betlejem, a duszę jego przyjęły przybytki niebieskie”.

CZYTAJ DALEJ

Bp Jeż: trzeba na nowo przywrócić honor małżeństwu i rodzinie

2020-09-30 20:21

[ TEMATY ]

bp Jeż

bp Andrzej Jeż

TV Niedziela

Bp Andrzej Jeż

Bp Andrzej Jeż

"Trzeba zrobić wszystko, by na nowo przywrócić honor małżeństwu i rodzinie" - apelował biskup tarnowski Andrzej Jeż podczas Mszy św. w parafii św. Pawła w Bochni z okazji 25-lecia Oddziału Stowarzyszenia Rodzin Katolickich. Przypominając słowa papieża Franciszka, biskup mówił, że rodzina nie tylko, że nie jest odpowiednio ceniona, to jeszcze nie chce się jej rozumieć.

„Widząc zagrożenia czyhające dziś na rodzinę, Franciszek przekonuje, jak dobrą, piękną i prawdziwą sprawą jest zakładanie rodziny, bycie rodziną dzisiaj. Jest ona niezbędna dla przetrwania świata i przyszłości ludzkości” - podkreślił bp Jeż.

Biskup tarnowski mówił również w homilii o tym co mogą zrobić dziś kobiety i mężczyźni, matki i ojcowie, by chronić rodzinę.

„Po pierwsze, powinni na nowo odbudować swoją wspólnotę z Bogiem. On bowiem jest gwarantem silnej i zdrowej rodziny. Po drugie, małżonkowie muszą mieć dla siebie czas i muszą też mieć czas dla swoich dzieci. Nie można również wychowania dzieci oddawać wyłącznie w ręce tzw. ekspertów. Jest to pewnie dla wielu wygodne, by zrzucić na innych trudy wychowania własnych dzieci, niemniej jednak w dłuższej perspektywie ma to katastrofalne skutki” - powiedział Pasterz Kościoła tarnowskiego.

Bp Andrzej Jeż podkreślił, że podobnie jak trzeba z wysiłkiem budować materialny dom, tak również trzeba włożyć wiele starań, by zbudować ten żywy dom, którym jest rodzina. Wskazywał, że fundamentem takiego domu jest łaska sakramentu małżeństwa.

„Przekonano miliony ludzi, że etyka chrześcijańska odbiera im szczęście, że jest represyjna i nienowoczesna. Małżeństwa, które nie podejmują moralności przykazań popadają często w serię niszczących procesów, a małżeństwa, które usiłują żyć Ewangelią są silne, mocne, szczęśliwe, spełnione. Wierność w obliczu prób zmiękczania nauki Ewangelii, wytrwałość w obliczu wszelkiego rodzaju nacisków i mód była przez wieki mocą Kościoła Chrystusowego. I tak musi pozostać ” - dodał bp Andrzej Jeż.

Msza św. z okazji 25-lecia Stowarzyszenia Rodzin Katolickich w parafii św. Pawła w Bochni zakończyła kilkudniowe obchody, które zorganizowano pod hasłem „Rodziny w służbie rodzinom”. Zorganizowano m.in. projekcję filmu „Nieplanowane”, wykład, misterium ewangelizacyjne. Ponadto grupa parafian była na Jasnej Górze na pielgrzymce małżeństw i rodzin.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję