Reklama

Przy wigilijnym stole w Nowym Tysiącleciu

Niedziela legnicka 1/2002

"Przy wigilijnym stole,

Łamiąc opłatek święty,

Pamiętajcie, że dzień ten radosny

W miłości poczęty".

Jan Kasprowicz

Tegoroczne opłatkowe spotkanie ma wyjątkowy charakter i skłania do głębokiej zadumy i refleksji. To właśnie nas Bóg obdarzył szczególną łaską, że Boże Narodzenie możemy przeżywać na początku Nowego Milenium. Z perspektywy minionego okresu uświadamiamy sobie, że każdy ofiarowany nam dzień jest przesłaniem wielkiej Bożej miłości. Bowiem narodzenie Jezusa w Betlejem nie jest jedynie wydarzeniem historycznym. On przyszedł, by przynieść odkupienie i stał się dla nas Emmanuelem tzn. "Bogiem z nami", by dać nam pełnię życia i ubogacić je miłością. On tu pośród nas i z nami dzieli troski codziennego życia, realizuje dzieło zbawienia, wypełniając Swoją obietnicę:

"A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni,

aż do skończenia świata" (Mt 28,20)

Dlatego Betlejem (hebr. Betlehem - dom chleba) trwa nieustannie - Jezus jest wśród nas: w Eucharystii, sakramentach, w Swoim Słowie, Kościele, na modlitwie, jest Bogiem bliskim - Przyjacielem. Wciąż daje Siebie - Swoją miłość i przyjaźń, jest dobry jak "chleb", ale również zaprasza: "Pójdź za Mną" (J 21,19) - drogą prowadzącą do pełni szczęścia, do zbawienia.

Chrystus przez Swoje przyjście na świat przemienił historię ludzkości, a przemienił ją przez prawdę i miłość. Dziś posługuje się nami, byśmy tymi wartościami przemieniali naszą codzienność. Otrzymujemy czas, który jest nam dany, ale również zadany.

U progu Nowego Tysiąclecia musimy w pokorze stanąć przed Panem i zapytać, jak dalece wypełniliśmy misję, którą pozostawił nam Chrystus:

"Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię" (Mk 16,15)

i jak realizujemy Jego wezwanie:

"Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak ja was umiłowałem" (J 13,25)

Przecież dzięki temu, że Syn Boży stał się człowiekiem, każdy człowiek posiada godność i wartość.

To Jezus Chrystus sprawił, że o godności człowieka nie decyduje stopień naukowy, ważne stanowisko czy zasoby materialne, ale sam fakt bycia człowiekiem - ukochanym dzieckiem Boga. On uczy, że wszyscy jesteśmy cenni w oczach Bożych i że miłość jest pierwszym prawem podtrzymującym życie ludzi.

Czy my o tym pamiętamy?

Wzorem przyjęcia Bożego zaproszenia do współudziału w dziele zbawienia jest dla nas postawa Maryi - pokornej Służebnicy Pańskiej, która przyjmując głębię tajemnicy, jaką powierzył Jej Bóg, odpowiedziała:

"Niech mi się stanie według twego słowa" (Łk 1,38)

i tej postawy uczy nas, polecając:

"Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie" (J 2, 5)

Czy jesteśmy gotowi powtórzyć za Maryją "fiat", przyjmując postawę zawierzenia, posłuszeństwa, adoracji.

Z kolei zachowanie się pasterzy, gdy usłyszeli słowa anioła i ich decyzja: "Pójdziemy do Betlejem i zobaczymy, co się tam zdarzyło i o czym nam Pan oznajmił" (Łk 2,15), zachęca, byśmy jak oni byli ludźmi dobrej woli, gotowymi głosić każdemu pokoleniu tajemnicę miłości Chrystusa. Przepowiadać Go zarówno słowem, jak i świadectwem życia, łącząc umiejętnie postawę ewangelicznych sióstr: słuchającej Marii i usługującej Marty.

Bowiem, wsłuchując się w głos miłującego Boga, przyjmując całkowicie Jego wolę i otwierając się na Jego działanie, dochodzi się do mądrości. Wspólne przeżywanie z Chrystusem każdej chwili życia doprowadza do mistycznego z Nim zjednoczenia, by swoim życiem szerzyć Boże wezwanie do współkochania i współzbawiania.

Wówczas już nie zaskakuje postawa Mistrza - pochylającego się, by uczniom umyć nogi; Mistrza - przebaczającego Magdalenie, zasiadającego do stołu z celnikami, darującego dług; Mistrza - milczącego podczas niesłusznego oskarżenia, modlącego się za swoich prześladowców.

By dzielić się dobrem w miłości, potrzeba niewiele - serca ufnego i otwartego, a resztę uczyni On, zmieni oblicze tej ziemi, bo tylko On uzdalnia, że potrafimy dzielić się sercem - każdy z każdym, jak wigilijnym opłatkiem. Dlatego z dziecięcą ufnością otwórzmy drzwi Chrystusowi, jak poleca największy z Polaków Jan Paweł II, bo tylko On ma słowa życia wiecznego, a łamiąc się opłatkiem powtórzmy za poetą:

"Pomódlmy się w Noc Betlejemską,

w Noc Szczęśliwego Rozwiązania,

by wszystko nam się rozplątało,

węzły, konflikty, powikłania.

Oby się wszystkie trudne sprawy

Porozkręcały jak supełki

Własne ambicje i urazy

Zaczęły śmieszyć jak kukiełki.

Oby w nas paskudne jędze

Pozamieniały się w owieczki

A w oczach mądre łzy stanęły

Jak na choince barwnej świeczki.

Aby wątpiący się rozpłakał

Na cud czekając w swej kolejce,

A Matka Boska - cichych, ufnych -

Na zawsze wzięła w swoje ręce.

A wszystko po to, by Bóg mógł się rodzić każdego dnia w naszym człowieczeństwie.

Ks. Jan Twardowski

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent Duda po spotkaniu z Ojcem Świętym

2020-09-25 15:09

[ TEMATY ]

Watykan

Andrzej Duda

Agata Kornhauser‑Duda

Vatican Media/ Prezydent.pl

Ojciec Święty Franciszek zwrócił uwagę na to, że prowadziliśmy przez ostatnie lata bardzo skuteczną politykę dla rodziny. Ogromnie mi za to dziękował. Ze wzruszeniem przyjąłem te podziękowania. Wspominał o tych wszystkich programach, które uruchomiliśmy, o tym, że dbamy o rodziny wychowujące dzieci. Cieszę się, że wie o tym Ojciec Święty, że wie o tym Stolica Apostolska - mówił prezydent RP Andrzej Duda podczas briefingu na placu św. Piotra w Watykanie.

  • - Miałem niezwykle miłe i wzruszające spotkanie z Ojcem Świętym. Rozmawialiśmy o sytuacji w Polsce, o pandemii koronawirusa.
  • Wspomniał także o tematach, jakie podjął w rozmowie z kard. Pietro Parolinem. - Mówiliśmy szerzej o polityce międzynarodowej, o sytuacji na Białorusi.

- Jest dla mnie wielką radością, że mimo pandemii koronawirusa, mimo tego, że nie mogliśmy przybyć z narodową pielgrzymką 18 maja po to, żeby oddać hołd św. Janowi Pawłowi II, dziś w imieniu całego narodu polskiego mogłem tu uczestniczyć we Mszy św., że mogliśmy wraz z moją żoną i całą delegacją złożyć wieniec na grobie Ojca Świętego i modlić się za jego pośrednictwem o powodzenie dla naszej Ojczyzny i całego narodu - mówił prezydent, podsumowując swoją wizytę w Watykanie. Nawiązał też do spotkań z papieżem Franciszkiem i sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolinem, które odbył w piątkowe przedpołudnie.

- Miałem niezwykle miłe i wzruszające spotkanie z Ojcem Świętym. Rozmawialiśmy o sytuacji w Polsce, o pandemii koronawirusa. Ojciec Święty podziękował mi za to, że pamiętaliśmy w tych trudnych czasach także o innych społeczeństwach i narodach, za pomoc której udzieliliśmy Włochom, która przyszła tu do Watykanu, ale także za tę pomoc, która poszła z Polski do państw partnerstwa wschodniego, do państw Bałkanów Zachodnich. Powiedziałem, że w trudnych czasach powinniśmy być razem, powinniśmy okazywać solidarność i że jest dla mnie wielką satysfakcją, że nasze państwo, że my, Polacy, tę solidarność w tych trudnych czasach związanych z pandemią okazaliśmy - mówił Duda.

Wspomniał także o tematach, jakie podjął w rozmowie z kard. Pietro Parolinem. - Mówiliśmy szerzej o polityce międzynarodowej, o sytuacji na Białorusi. Kardynał pytał, jak ją postrzegamy, ja również pytałem, jakie jest stanowisko Stolicy Apostolskiej. W zasadzie mieliśmy wspólne zdanie, że należy wspierać wszystkich tych, którzy chcą prawdziwej demokracji, którzy chcą wolności, którzy chcą żyć w uczciwym państwie. I ci ludzie powinni mieć nasze wsparcie, ale oczywiście Białoruś sama powinna decydować o sobie, w wolnych wyborach, takich, które są wyborami uczciwymi. Tutaj mieliśmy stanowisko jednoznaczne, że wspólnota międzynarodowa powinna tego od władz Białorusi wymagać (...) i w tym społeczność międzynarodowa powinna naród białoruski wspierać - relacjonował szef polskiego państwa.

Zaznaczył, że przedmiotem rozmów była także sytuacja na Bliskim Wschodzie, a także losy chrześcijan w różnych stronach świata. - Odebrałem podziękowania za to, że nasze stanowisko w tych sprawach jest tak bardzo pryncypialne, że zawsze stajemy w obronie tych, którzy są uciskani. Rozmawialiśmy również o kwestiach związanych z przyszłością Unii Europejskiej, z tymi wszystkimi procesami, które się toczą - podsumował. Zapowiedział, że podczas popołudniowego spotkania ze wspólnotą Sant'Egidio będzie rozmawiał na temat różnorodnych działań, wspierających ludzi ubogich, a także na temat programów społecznych, wdrożonych w Polsce w ramach pomocy najbardziej potrzebującym.

- Ojciec Święty Franciszek zwrócił uwagę na to, że prowadziliśmy przez ostatnie lata bardzo skuteczną politykę dla rodziny. Ogromnie mi za to dziękował. Ze wzruszeniem przyjąłem te podziękowania. Wspominał o tych wszystkich programach, które uruchomiliśmy, o tym, że dbamy o rodziny wychowujące dzieci. Cieszę się, że wie o tym Ojciec Święty, że wie o tym Stolica Apostolska - dodał prezydent.

Krótkie spotkanie z dziennikarzami odbyło się zaraz po zakończeniu prezydenckiej wizyty w Watykanie, na którą złożyły się: audiencja u Ojca Świętego, spotkanie z sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolinem i udział w prywatnej Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II, której przewodniczył abp Jan Romeo Pawłowski, kierujący sekcją III Sekretariatu Stanu.

CZYTAJ DALEJ

Patronka Warszawy i strażniczka Polski jednoczy wszystkich

Papież Franciszek otrzymał w prezencie od Andrzeja Dudy obraz Matki Bożej Łaskawej, patronki Warszawy. W 1652 r. Polacy modlili się do Matki Bożej Łaskawej o ustanie epidemii. Po ustaniu zarazy ogłoszono Matkę Bożą Łaskawą patronką Warszawy.

- Matka Boża Łaskawa jednoczy wszystkich w modlitwie - podkreśla ks. Krzysztof Ziółkowski, kustosz powstającego sanktuarium św. Jana Pawła II w Radzyminie, przy którym stanie pomnik będący wotum za pomoc Matki Bożej w obronie Warszawy w 1920 roku.

Duchowny opowiada, w jaki sposób do radzymińskiej parafii trafił obraz Matki Bożej Łaskawej. - Nieznana nam pani przekazała nam obraz Matki Bożej Łaskawej, który pierwotnie miał być feretronem. Obraz oprawiony był w bogato zdobione złote ramy. Okazał się jednak zbyt ciężki, żeby nosić go w procesjach. Miesiąc później biskup Romuald Kamiński wyszedł z inicjatywą, aby przy powstającym Sanktuarium postawić figurę Matki Bożej Łaskawej, a obraz umieścić w głównym ołtarzu - mówi ks. Ziółkowski.

Szczegółowe informacje na temat wsparcia budowy pomnika Matki Bożej Łaskawej można znaleźć tutaj.

Od początku pandemii w diecezji warszawsko-praskiej każdego wieczora prowadzona jest modlitwa różańcowa przed obrazem Matki Bożej Łaskawej, który towarzyszy męskim wspólnotom na Starym Mieście podczas publicznego różańca w pierwsze soboty miesiąca. Biskupi warszawsko-prascy, którzy zainicjowali tę modlitwę, słowami Jana Pawła II zawierzyli przed obliczem Łaskawej Pani Warszawę i Polskę.

Przed Jej wizerunkiem modlili się wierni stolicy w XVII w. podczas panującej wtedy zarazy, a Rada Miasta ogłosiła Matkę Bożą Łaskawą patronką stolicy. Maryja zasłynęła z interwencji podczas „Cudu nad Wisłą” i dwukrotnego pojawienia się w 1920 r. na polach Bitwy Warszawskiej, między Radzyminem a Ossowem.

24 marca 1651 r. obraz został koronowany (była to pierwsza koronacja w Polsce maryjnego obrazu), a Matka Boża Łaskawa stała się nie tylko patronką stolicy, ale i Strażniczką Polski.

Dziś w Radzyminie dzięki licznym darczyńcom powstaje sanktuarium św. Jana Pawła II jako wotum wdzięczności za Cud nad Wisłą. Parafia chce zdążyć z ukończeniem prac związanych z budową świątyni przed 100. rocznicą „Cudu nad Wisłą”. Budowę sanktuarium można wspierać poprzez przekazywanie datków.

W XVII wieku na Mazowszu nie było niemal domu bez malowanego czy drukowanego obrazka wybawicielki od zarazy i wszelkiego utrapienia. „Trudno byłoby, nie tylko w czasie zarazy, znaleźć kogoś, kto by nie miał medalika Madonny od zarazy. Nosili je wszyscy, nie tylko katolicy, lecz także innowiercy! Panowało powszechne przekonanie, że Najłaskawsza temu, kto prosi, opieki nie odmawia, nie patrząc na wyznanie petenta!” – pisze Ewa J. P. Storożyńska w książce „Matka Boża Łaskawa a Cud nad Wisłą”.

Autorka wznowionego wydania publikacji przypomina, że „do Madonny o Łaskawym Obliczu coraz liczniej przyjeżdżali wierni z innych miast, by się pokłonić i wzywać Jej protekcji”. Współautor książki, ks. Józef Bartnik wskazuje: „Do Maryi, naszej Mamy możemy mieć pełne zaufanie i pewność, że powierzonymi osobami, sprawami się zaopiekuje, trudnościom zaradzi, problemy rozwiąże”. Duchowny zachęca do zawierzenia Matce Bożej swoich problemów, bolączek, oczekiwań czy niespełnionych marzeń. „Maryja nie tylko Was wysłucha, ale miejcie pewność, że wszystkie powierzone Jej problemy sama rozwiąże” - zaznacza kapłan, który otrzymał liczne świadectwa osób wskazujących na szczególne wstawiennictwo Matki Bożej w sytuacjach po ludzku beznadziejnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję