Reklama

Ochrona życia

Wiesław Kilian
poseł PiS:
We wszystkich głosowaniach obecnej kadencji Sejmu, które dotyczyły zmian w Konstytucji w zakresie wpisania do niej ochrony życia „od momentu poczęcia”, głosowałem za takim uregulowaniem. Uważam, że za takim wpisem przemawia kilka przesłanek. Po pierwsze Konstytucja jest najważniejszym aktem prawnym i to, co dotyczy naszego życia, powinno znaleźć się w tym akcie. Podniesie to rangę ochrony ludzkiego życia. Taki wpis ucina również dyskusję, od którego momentu zaczyna się ludzkie życie. Po drugie, umieszczając ten zapis w Konstytucji, oddamy hołd naszemu największemu rodakowi Papieżowi Janowi Pawłowi II, który był wielkim orędownikiem obrony życia ludzkiego.

Janusz Dobrosz
wicemarszałek Sejmu, poseł LPR:
W pełni popieram tę zmianę i czynnie biorę udział w jej forsowaniu. Przemawia za nią szereg argumentów. Trzeba powiedzieć jasno, że ten zapis nie koliduje ze stanem obowiązującego prawa. Ma ona wzmocnić siłę zabezpieczenia życia ludzkiego. Ważne, by w przyszłości środowiska lewicowe nie miały możliwości przywrócenia aborcji na życzenie. Polska powinna opowiedzieć się stanowczo za cywilizacją życia. Jesteśmy to winni Janowi Pawłowi II. Ważny jest także aspekt demograficzny. Europa przeżywa także na tym tle poważny kryzys. Chcemy chronić życie i odwrócić te niebezpieczne tendencje w Polsce i dać Europie impuls, by się nad tym także i tam zastanowiono. Życie jest wartością najważniejszą i jego obrona jest obowiązkiem ludzi moralnych.

Jerzy Żyszkiewicz
poseł Samoobrony:
Konstytucja RP powinna być zmieniona, aby zapewnić ochronę życia od momentu poczęcia do naturalnej śmierci. Bóg jest dawcą życia. On je daje i tylko On może je odebrać.

Reklama

Aleksandra Natalii-Świat
posłanka PiS:
Obowiązująca ustawa o ochronie życia poczętego jest wynikiem kompromisu. Był to dobry kompromis, ponieważ w dużo większym stopniu chroni życie poczęte niż wcześniejsze uregulowania. Pozytywnym wzmocnieniem obecnych rozwiązań ustawowych byłoby zagwarantowanie ich poprzez ustawę zasadniczą. Trzeba jednak pamiętać, aby wszelkie działania legislacyjne dotyczące ochrony życia prowadzone były w sposób rozważny. Tak, by przyczyniały się do umocnienia zawartego przed laty kompromisu i pozytywnych zmian w świadomości społecznej, a nie mogły być wykorzystywane przez środowiska domagające się powrotu rozwiązań ułatwiających aborcję.

Aldona Młyńczak
posłanka PO:
PO jest zdecydowanie przeciwna aborcji, jednoznacznie opowiadając się za ochroną życia w każdym jego stadium. Zwracamy natomiast uwagę, że wywoływanie kolejnej wojny aborcyjnej nie służy ani sprawie ani ochronie życia i jest jedynie instrumentem w grze politycznej ugrupowań, którym spadają sondaże wyborcze.
Prawo do życia od momentu poczęcia jest podstawowym prawem człowieka i jest obecnie skutecznie chronione przez naszą Konstytucję. PO jest przeciwna proponowanym przez LPR i PiS zmianom i stoi na stanowisku, że nie należy burzyć wypracowanego ładu prawnego, który jest efektem porozumienia społecznego. Proponowane zmiany mogą skłócić Polaków i wywołać konflikty. W ocenie opinii publicznej i Kościoła katolickiego zapisy obecnej Konstytucji są w pełni akceptowane.

Stanisław Huskowski
poseł PO:
Każde ludzkie życie ma wartość najwyższą. Ludzie wierzący nie mają tu żadnych wątpliwości. To prawo pochodzi od Boga i człowiek nie ma prawa ani go zmieniać, ani poddawać jakiejś pokrętnej interpretacji. Ludzie, tworząc prawo w formie konstytucji, czy ustaw czynią to, by dało się żyć w społeczeństwie. Choć w kodeksie karnym znalazły swoje odbicie niektóre z przykazań Boskich, to jednak tylko nieliczne. Nie jest karana na przykład zdrada małżeńska czy kłamstwo. Próba wprowadzenia ich do kodeksu spotkałaby się z ostrym protestem społecznym. Wysiłki części polityków, by wpisać do Konstytucji ochronę życia, od samego poczęcia, choć szlachetne w swym zamiarze, zburzyłyby pewien ład społeczny, zbudowany na kompromisie w tej sprawie przed laty. Efekt tej nowej „wojny aborcyjnej” mógłby być wręcz odwrotny do zamiarów. Niezwykle wzmocniłaby się lewica i w przyszłej kadencji mogłaby doprowadzić do zliberalizowania prawa. Opowiadam się więc za pozostawieniem Konstytucji bez zmian.

Kazimierz Michał Ujazdowski
Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, poseł PiS:
Opowiadam się za zmianą Konstytucji wzmacniającą ochronę życia od chwili poczęcia. Oznacza ona, iż aborcja na życzenie będzie w Polsce konstytucyjnie niedopuszczalna. Jest to wyciągnięcie konstytucyjnych konsekwencji z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, które zostało wydane przed wejściem w życie obecnej Konstytucji i prowadzi do tego, iż zapowiadana w przyszłości przez lewicę inicjatywa uchwalenia prawa zezwalającego na aborcję na życzenie nie będzie możliwa. Dlatego w głosowaniu poprę proponowaną nowelizację Konstytucji.

Ewa Wolak
posłanka PO:
Moim zdaniem, kompromis zawarty 7 stycznia 1993 r., czyli ustawa „O planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży” wystarczająco służy ochronie życia poczętego. Uważam, że obecny spór jest szkodliwy i niepotrzebny, doprowadza do upolitycznienia problematyki aborcji, a ewentualne referendum może przynieść odwrotne do zamierzonych rezultaty.

Sławomir Piechota
poseł PO:
Nie mam wątpliwości, że trzeba chronić życie człowieka także w okresie przed urodzeniem. Zasadnicze pytanie brzmi jednak: w jaki sposób? Zaostrzenie kary za przerwanie ciąży - a ku temu zmierza projekt zmiany Konstytucji - w rzeczywistości może doprowadzić do skutków tragicznie odwrotnych od deklarowanych przez inicjatorów zmiany: skoro bowiem raz zostanie naruszona trwałość kompromisu zapisanego w obowiązującej obecnie ustawie - każda kolejna, po kolejnych wyborach większość w Sejmie będzie mogła tym łatwiej zmieniać ustawę, czyli także wprowadzić złagodzenie odpowiedzialności za taki czyn. Trzeba też brać pod uwagę łatwość podróżowania obecnie po Europie, co ułatwia wykonywanie aborcji poza granicami Polski. Jeśli zatem chcemy naprawdę chronić życie dzieci zagrożonych aborcją - trzeba wzmocnić pomoc dla matek ciężarnych, by były bezpieczne w okresie ciąży, a po urodzeniu mogły - w razie takiej stanowczej woli - oddać dziecko do adopcji. Służyć temu powinny zwłaszcza domy opieki (azyle) dla matek z dziećmi i sprawny system adopcyjny.

Bogdan Zdrojewski
szef Klubu Parlamentarnego PO, poseł PO:
Platforma Obywatelska opowiada się za ochroną życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Według naszej oceny, zmiana w Konstytucji tworzy poważne zagrożenie dla ewentualnych procesów liberalizacji obecnie obowiązujących zapisów. Z tego też powodu będziemy przeciwnikami zmian w ustawie zasadniczej.

Dawid Jackiewicz
poseł PiS:
Życie ludzkie jest wartością nadrzędną. Wynika to również z wielowiekowej nauki Kościoła, która wyraża się m.in. w encyklice „Evangelium vitae” Ojca Świętego Jana Pawła II. W głosowaniach sejmowych dam wyraz swojego głębokiego szacunku dla życia ludzkiego, głosując za takim rozwiązaniem, które będzie skutecznie umacniało ochronę życia.

Beata Kempa
wiceminister sprawiedliwości, poseł PiS:
Jeżeli mamy zmienić Konstytucję w tym zakresie - chociaż osiągnięty przed laty kompromis, w tym również z Kościołem katolickim jest w mojej ocenie dobry - to należy ją zmienić w art. 30. Podczas tej dyskusji winniśmy się pochylić nad stworzeniem prawnej i finansowej ochrony rodziny, skupić się nadto na zapewnieniu pomocy młodym mamom i ich maluchom.

Jarosław Duda
poseł PO:
Uważam, że wypracowany długoletni kompromis jest efektem porozumienia społecznego. Jako ojciec pięciorga dzieci sądzę, że sztuczne podnoszenie tego tematu może wywołać niepotrzebne emocje i dyskusje. Jestem zwolennikiem ochrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Uważam natomiast, że nie jest to właściwy moment na podnoszenie tej kwestii.

Nie udzielili odpowiedzi: Grzegorz Schetyna, poseł PO i Janusz Krasoń, poseł SLD

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Katolicy i Orkiestra

Niedziela Ogólnopolska 11/2003

W Polsce od kilkunastu już lat słyszymy Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Wśród katolików akcja Jerzego Owsiaka ma swoich zwolenników i przeciwników. Stosunek do WOŚP wyraźnie pokazuje różne nurty polskiego katolicyzmu. Katolicy sympatyzujący z Wielką Orkiestrą uważają, że akcja Jerzego Owsiaka to piękna inicjatywa. Ich zdaniem, Kościół w Polsce przeszedł ewolucję w ocenie WOŚP - od negacji i dystansu po aprobatę. Natomiast katolicy dystansujący się od Wielkiej Orkiestry nazywają akcję Jerzego Owsiaka "graniem na ludzkich uczuciach" oraz "laicyzacją działalności charytatywnej". Orkiestra jest zjawiskiem bardzo złożonym, w którym dobro miesza się ze złem. Szlachetności wolontariuszy i darczyńców towarzyszy ideologia Wielkiego Dyrygenta, który promuje wizję życia obcą chrześcijaństwu.

Argumenty zwolenników

Po pierwsze - podstawowym argumentem zwolenników WOŚP jest cel akcji, tzn. zakup sprzętu medycznego do leczenia chorych dzieci. Po drugie - w opinii zwolenników akcja Jerzego Owsiaka jest dobrą zabawą. Po trzecie - Wielka Orkiestra budzi wrażliwość dzieci, młodzieży i dorosłych na ludzi potrzebujących, szczególnie na potrzebujące pomocy noworodki. Po czwarte - zwolennicy akcji Jerzego Owsiaka podkreślają, że druga niedziela stycznia integruje nasze społeczeństwo wokół wspólnego dobra.

Filantropia a miłosierdzie

Przeciwnicy WOŚP nie negują racji jej zwolenników, ale ukazują drugą stronę akcji Jerzego Owsiaka. Pierwszy argument przeciwników stanowi przekonanie, że Wielka Orkiestra jest typową oświeceniową filantropią, która dzisiaj bardzo często zastępuje miłosierdzie chrześcijańskie. Filantropia (gr. phileo - kocham, anthropos - człowiek) to idea przyjaznego odnoszenia się do każdej istoty ludzkiej z racji wspólnoty w tym samym człowieczeństwie. W filantropii przedmiotem miłości nie jest konkretna osoba, ale ludzkość jako zbiorowość. Natomiast miłość chrześcijańska, w przeciwieństwie do filantropii, ma zawsze charakter osobowy. Terminologia chrześcijańska nie zna "umiłowania ludzkości". Jej podstawową zasadą jest "miłość bliźniego". Owocem miłości chrześcijańskiej jest miłosierdzie. W postawie miłosierdzia chodzi o pomoc bliźniemu płynącą z potrzeby serca. Pomagam drugiemu, ponieważ mu współczuję i widzę w nim bliźniego, z którym mamy wspólnego Ojca w niebie. Oświeceniowa filantropia jest obca chrześcijaństwu. Dla katolików wzorem ewangelicznego miłosierdzia nie jest medialny gwiazdor Jerzy Owsiak, ale Matka Teresa z Kalkuty, osoba wewnętrznie prawa, żyjąca w przyjaźni z Bogiem, kochająca innych ludzi i świadcząca pomoc bez rozgłosu.
Cele filantropii mogą być bardzo szlachetne. To nie zmienia jednak faktu, że filantropia nie jest miłosierdziem, ale jego świecką namiastką. Wartość moralna filantropii nie jest sama w sobie pozytywna, ale zależy od okoliczności i intencji działającego. Oceniając wartość moralną akcji Jerzego Owsiaka, musimy uwzględnić nie tylko zebrane pieniądze, ale także okoliczności i intencje ludzi zaangażowanych w to przedsięwzięcie. W przypadku WOŚP mamy do czynienia z filantropią, która w sposób niezwykle mocny podkreśla wymiar zabawy. Dla wielu uczestników akcji Jerzego Owsiaka zabawa staje się celem pierwszorzędnym, a pomoc innym schodzi na drugi plan. Niektórzy wyznają szczerze: "Pomagam, bo się przy tym dobrze bawię". W ten sposób dobroczynność staje się ubocznym efektem rozrywki. Zresztą sam Wielki Dyrygent przyznał w rozmowie ze Zbigniewem Nosowskim, opublikowanej w czerwcu 2000 r. w miesięczniku Więź, że rozpoczynając Orkiestrę, myślał o "hucpie, zabawie, happeningu, a wyszło wielkie przedsięwzięcie".

"Róbta, co chceta"

Drugim argumentem przeciwników WOŚP jest kultura luzu, którą promuje w mediach Wielki Dyrygent. Najgłębiej wyraża ją powiedzenie: "Róbta, co chceta". Styl życia proponowany przez Jerzego Owsiaka to przyzwolenie na rozprzężenie moralne. Zgodnie z tą perspektywą - młodzi ludzie mogą robić, co chcą, jeśli tylko raz do roku chodzą z serduszkami.

Koszty Organizacji

Trzecim argumentem krytycznym są koszty organizacji Wielkiej Orkiestry. Sama transmisja telewizyjna kosztuje TVP kilka milionów złotych. Telewizja publiczna lansuje całą imprezę "za darmo", czyli za pieniądze podatników. Do kosztów transmisji trzeba doliczyć organizację imprez w dziesiątkach polskich miast za publiczne pieniądze. Potężne sumy wydaje się w ciągu roku na plakaty, billboardy, reklamę. Kto policzył, ile kosztują organizowane w drugą niedzielę stycznia koncerty i pokazy sztucznych ogni? Niektórzy podejrzewają, że koszty organizacji Wielkiej Orkiestry mogą przewyższać zebrane fundusze.

Co dziesiąta złotówka

Czwarty argument to tzw. działania statutowe Fundacji WOŚP. Każdego roku 10% pieniędzy zebranych w ramach akcji Jerzego Owsiaka przeznacza się m.in. na wynagrodzenia, utrzymanie biura, samochody oraz organizowanie Przystanku Woodstock. Z tego wynika, że co dziesiąta złotówka dawana w styczniu Orkiestrze idzie na cele, których być może ofiarodawca nie akceptuje.

Woodstock

Piątym argumentem krytycznym jest Przystanek Woodstock. Został on pomyślany jako podziękowanie i możliwość wspólnej zabawy dla wolontariuszy WOŚP. Przystanek jest organizowany za pieniądze Orkiestry. Z biegiem lat stał się największym koncertem rockowym w naszym kraju. Naoczni świadkowie mówią o pijanych tłumach kołyszących się w rytm ostrej muzyki, powszechnie dostępnych i używanych narkotykach, "dzikim seksie" itp. Największe wrażenie wywołują obrazy nagich ciał tarzających się w błocie. Jeden z ewangelizatorów na Przystanku Jezus opowiadał, że duchowni muszą wysłuchiwać od "pokojowej młodzieży" Woodstocku niezliczonej ilości wściekłych wyzwisk, obietnic zaszlachtowania w nocy oraz bluźnierstw rzucanych pod adresem Boga i Kościoła. Siostra zakonna, pisząca o Przystanku Woodstock w dominikańskim miesięczniku W drodze, zatytułowała swoją relację tak: Widziałyśmy przedsionek piekła.

Hare Kryszna

Szósty argument to powiązania Jerzego Owsiaka z bardzo groźną sektą Towarzystwa Świadomości Kryszny. Jest to jedna z najbardziej niebezpiecznych sekt działających w naszym kraju. Hare Kryszna jest zakazana w wielu państwach. Doktryna i etyczny charakter tej sekty są całkowicie sprzeczne z chrześcijaństwem. Na Przystanku Woodstock największy namiot, tuż przy głównej scenie koncertowej, należy do Pokojowej Wioski Kryszny. Można odnieść wrażenie, że Towarzystwo Świadomości Kryszny ma duży wpływ na oficjalną ideologię Przystanku Woodstock.

Wolontariusze

Siódmy argument odnosi się do sposobu naboru wolontariuszy. W wielu miastach w przygotowania do Wielkiej Orkiestry angażują się szkoły, przedszkola, domy kultury i inne instytucje publiczne. W niektórych szkołach odwołuje się zajęcia lekcyjne, ponieważ dzieci muszą przygotować się do akcji Jerzego Owsiaka. Co więcej, słyszałem o szkole wyższej, w której zaliczenie danego przedmiotu było uzależnione od zaangażowania w WOŚP. Nie wolno nikogo w ten sposób zmuszać i nie wolno angażować instytucji publicznych w działania tylko jednej z wielu organizacji charytatywnych.
W tym kontekście wątpliwość budzi także wiek wolontariuszy. Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem - w zbiórce pieniędzy mogą brać udział tylko osoby pełnoletnie. Dla WOŚP czyni się wyjątek. Czy wiek wolontariuszy i brak zabezpieczeń skarbonek nie są czasami pokusą, zachętą do nieuczciwości?

Niesprawiedliwość medialna

Ósmy argument krytyczny to nagłaśnianie przez media akcji Jerzego Owsiaka przy jednoczesnym pomijaniu innych działań charytatywnych. Po ósmym finale WOŚP w jednym z dzienników przeczytaliśmy: "Wielka Orkiestra gra raz w roku. W jej cieniu przez cały rok z mniejszym medialnym wsparciem działają inne organizacje charytatywne, których pomoc nie jest tak efektowna, ale bywa, że większa". Obowiązkiem mediów publicznych jest sprawiedliwe informowanie społeczeństwa o wszystkich działaniach dobroczynnych. Wystarczy porównać czas antenowy WOŚP z czasem przeznaczonym dla Caritas, PCK, PAH, lokalnych organizacji i wielu placówek kościelnych, aby głęboko zdumieć się absurdalnością sytuacji, w której żyjemy.

Poglądy

Dziewiąty argument dotyczy osobistych poglądów Jerzego Owsiaka. Wielki Dyrygent jest typowym luzakiem i swojakiem. O Radiu Maryja mówi, że je "spłukuje", ponieważ jest "radiem agresywnym, poniżającym ludzi" i wyzwalającym u odbiorców "najniższe instynkty". Z jednej strony Jerzy Owsiak chce pomagać noworodkom, z drugiej - jest zwolennikiem prawa do zabijania dzieci nienarodzonych. Czy katolikom wolno ratować chore dzieci pod sztandarami człowieka, który opowiada się za zabijaniem tych jeszcze nienarodzonych?

Fundament etyczny III RP

Dziesiąty argument to postrzeganie WOŚP jako dziecka kultury lewicowo-liberalnej, która zwalcza kulturę konserwatywno-religijną. W lutym 2000 r. Roman Graczyk opublikował w Gazecie Wyborczej artykuł pt. Demokratyczna asceza i jej wrogowie. W perspektywie dziennikarza Gazety święta narodowe 11 Listopada i 3 Maja są dla współczesnej młodzieży martwą tradycją. "Bo choć my autentycznie cieszymy się z odzyskanej wolności - podkreśla Roman Graczyk - nie potrafimy już tego wyrazić w kategoriach, które «kręciłyby» młodzież. A Owsiak, owszem, «kręci». (...) Jeśli chcemy odkryć etyczny fundament nowej, demokratycznej Polski, pomyślmy nad fenomenem Orkiestry".
Dla przedstawicieli kultury lewicowo-liberalnej moralnego fundamentu naszej Ojczyzny nie stanowi tradycja powstańcza, katolicyzm, dwudziestolecie międzywojenne czy mit "Solidarności". Ich zdaniem, naszym nowym fundamentem etycznym może być natomiast Orkiestra lub coś podobnego do niej. Nie ulega wątpliwości, że akcja Jerzego Owsiaka to także pewien projekt kulturowy. Wielka Orkiestra jest wyraźnym przykładem walki kultury lewicowo-liberalnej z tradycyjnym polskim etosem, zbudowanym na gruncie wartości narodowych i religijnych. W Orkiestrze chodzi nie tylko o pomoc chorym i biednym dzieciom, ale także o duchowy kształt naszego kraju.

* * *

Jednym z cieni polskiego katolicyzmu jest brak profetyzmu w sprawach społecznych. Wydaje się, że przejawem tej słabości jest także brak spójnej oceny religijno-etycznej WOŚP z perspektywy światopoglądu katolickiego. Katolicy w Polsce powinni usłyszeć od swoich duszpasterzy opinię Kościoła na temat "wielkiej młodzieżowej mszy" Jerzego Owsiaka. Nie wolno nam zapominać, że w dyskusji o Wielkiej Orkiestrze chodzi nie tylko o ocenę konkretnej akcji charytatywnej, ale także o kondycję naszego katolicyzmu i etyczny fundament III Rzeczypospolitej.

CZYTAJ DALEJ

Książka dla ambitnych katolików

2020-01-20 17:51

[ TEMATY ]

książka

Artur Stelmasiak/Niedziela

Książka „Jutro Niedziela” to wspólne dzieło ks. Przemysława Śliwińskiego i ks. Marcina Kowalskiego

W Sekretariacie KEP odbyła się prezentacja książki pt. „Jutro Niedziela”, która pomaga osobom świeckim i duchownym lepiej przygotować się do niedzielnej Eucharystii. - To książka dla ambitnych, którzy chcą bardziej świadomie przeżyć niedzielę - mówił kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski.

"Jutro Niedziela" jest rozszerzonym zbiorem rozważań, które od kilku lat co tydzień publikowane są na portalu internetowym Stacja7. Autorem publikacji jest rzecznik archidiecezji warszawskiej ks. Przemysław Śliwiński oraz biblista ks. Marcin Kowalski.

Artur Stelmasiak/Niedziela

Książka „Jutro Niedziela” to wspólne dzieło ks. Przemysława Śliwińskiego i ks. Marcina Kowalskiego

Podczas prezentacji książki kard. Kazimierz Nycz mówił, że jest to lektura dla ambitniejszych osób, które pragną głębiej i świadomie świętować niedzielę.

- To książka dla ambitniejszych świeckich. Myślę, że będą po nią sięgać świeccy, ale także wielu księży przygotowujących się do kazania - podkreślił kard. Nycz.

Książka zawiera dużo najnowszej wiedzy biblijnej, ale jest napisana w języku zrozumiałym dla współczesnych ludzi. Ks. prof. Henryk Witczyk mówił, że siłą tej publikacji jest ukazanie jedności planu Bożego, w którego centrum zawsze stoi Chrystus - To także skarbnica wiedzy historycznej, geograficznej i filologicznej. Publikacja chroni przed niebezpieczeństwem podejścia do Pisma Świętego jak do legendy, zawiera pomocne komentarze tłumaczące tło historyczne - mówił ks. prof. Henryk Witczyk, kierownik Katedry Teologii Biblijnej Nowego Testamentu KUL. – Ta publikacja zachwyciła mnie formą prezentacji, bogactwem i logiką. Czytając nie pogubimy się w szczegółach – dodał.

Autorzy "Jutro Niedziela" znają się przez wiele lat od czasów studiów w Rzymie. - Razem też pracowaliśmy w Nowym Yorku, gdzie bardzo często głosiliśmy kazania, a amerykańskie homilie muszą być bardzo mocno osadzone w Piśmie Świętym. Zawsze dużo rozmawialiśmy na ten temat i pytaliśmy się nawzajem, jaka ma być treść tych kazań - mówił ks. Marcin Kowalski. - Naszym celem jest wejście w świat biblijny i odkrycie tam drogocennej perły Słowa Bożego, które przenosimy w nasz świat, ciesząc się nim podczas Eucharystii, szukając w nim światła i inspiracji - podkreślił ks. dr hab. Marcin Kowalski.

Publikacja powstała pod patronatem Komisji Duszpasterskiej KEP, zawiera analizy czytań do każdej niedzieli w roku liturgicznym A, z trzyletniego cyklu lekcjonarza, obowiązującego obecnie w Kościele. W następnej kolejności ukażą się tomy na rok B i rok C. - Zastanawiamy się także nad wydaniem czwartego tomu świątecznego, który będzie pomagał lepiej zrozumieć liturgię słowa ważnych świąt chrześcijańskich. Te czytania mają bowiem swoją ważną logikę - mówił ks. Przemysław Śliwiński.

Książka „Jutro Niedziela” powstała z myślą o osobach świeckich i duchownych. Przybliżając niedzielną liturgię słowa, ma pomóc przygotować się do świętowania niedzieli. - To nie miał być kolejny komentarz, tylko lektura pomagająca przygotować się do słuchania i zrozumienia niedzielnych czytań.

Chcieliśmy przede wszystkim pokazać co Słowo Boże ma nam dziś do powiedzenia – wyjaśnił ks. Śliwiński.

Publikacja posiada Imprimatur Kurii Metropolitalnej Warszawskiej i jest objęta honorowym patronatem metropolity katowickiego abp. Wiktora Skworca, przewodniczącego Komisji Duszpasterstwa Konferencji Episkopatu Polski. - Ta książka jest zbiorem wiedzy i głębokiej analizy, ale także ma wiele odniesień do współczesnych czasów i popkultury - mówiła podczas prezentacji Aneta Liberacka, prezes Fundacji Medialnej 7.

Patronat nad książką objął Tygodnik Katolicki "Niedziela".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję