Reklama

W ziemi Kopernika...

Z bp. Andrzejem Suskim rozmawia ks. inf. Ireneusz Skubiś
Edycja toruńska 12/2007

Ks. inf. Ireneusz Skubiś: - Czy przyjmując nominację na pasterza nowej diecezji, znał Ekscelencja jej teren? Będąc księdzem diecezji płockiej, jak postrzegał Ksiądz Biskup Toruń - jedno z najpiękniejszych miast polskich - z jego zabytkami i kulturą?

Bp Andrzej Suski: - Toruń znałem zaledwie z kilku wycieczek turystycznych, które właściwie ograniczały się do zwiedzenia głównych zabytków miasta. Nie miałem natomiast okazji poznać wcześniej terenu diecezji czy nawet takich miast, jak Grudziądz, Brodnica, Chełmno, Lubawa, Działdowo czy Nowe Miasto Lubawskie. Wyjątek stanowi Golub-Dobrzyń na granicy diecezji płockiej i toruńskiej (w części należący do płockiej i w części do toruńskiej), dlatego było mi wcześniej znane.
Toruń to niewątpliwie perła Pomorza Nadwiślańskiego, bardzo zasobnego w zabytki średniowieczne. Wystarczy nadmienić, że w diecezji toruńskiej jest ponad sto świątyń z okresu średniowiecza, przeważnie z XIV wieku. Mam czasami wrażenie, że przypadło mi żyć w ogromnym muzeum sztuki kościelnej. Wcześniej wiedziałem o tym bogactwie z wykładów seminaryjnych i lektur, teraz mam rzeczywiście - jak głosi pewien slogan toruński - „gotyk na dotyk”. Obracam się w środowisku wielkich zabytków.
Jak postrzegam Toruń z jego zabytkami i kulturą? Mówiąc krótko: podziw, radość, onieśmielenie, ale też i troska, by zachować piękno i walor historyczno-kulturowy tego dziedzictwa dla przyszłych pokoleń.

- Wiemy, że Ekscelencja został bardzo dobrze przyjęty przez środowisko akademickie uniwersytetu toruńskiego. Jak po nominacji zaczęły się kształtować stosunki nowej diecezji z uniwersytetem?

- Od początku były to relacje oparte na zaufaniu, życzliwości i współpracy. Wyrazem tego stały się wspólnie organizowane sympozja, konferencje, wykłady otwarte. Każdego roku diecezja wspólnie z uniwersytetem, z Towarzystwem Naukowym i Zarządem Miasta organizuje „Colloquia Thorunensia”, poświęcone idei dialogu społecznego w różnych dziedzinach życia. Jest to nawiązanie do historycznego wydarzenia pod nazwą „Colloquium Charitativum” w Toruniu, mającego na celu doprowadzenie do jedności katolików, ewangelików i kalwinistów. Uniwersytet jest rzeczywiście otwarty na potrzeby nowej diecezji, służy jej fachową pomocą w takich dziedzinach, jak konserwacja zabytków sakralnych, opracowanie historii Kościoła na Pomorzu Nadwiślańskim, promocja współczesnej sztuki kościelnej. Z kolei współpraca na polu edukacji z Seminarium Duchownym w Toruniu, gdzie od początku wykładowcami byli także pracownicy naukowi uniwersytetu, zaowocowała powstaniem Wydziału Teologii UMK.

- Proszę opowiedzieć o duchowieństwie, które przyszło do pracy duszpasterskiej w Kościele toruńskim. Jak można by scharakteryzować księży, którzy znaleźli się w nowej diecezji? Jak ułożyły się kontakty z nimi?

- Diecezja toruńska powstała w znaczącej części z dawnej diecezji chełmińskiej, ale też fragmentu archidiecezji gnieźnieńskiej, gdy chodzi o najbliższe okolice Torunia. Część chełmińska to rdzenne tereny diecezji macierzystej. Kapłanów tej części łączy wiele: wspólne tradycje, formacja w seminarium pelplińskim. W zasadzie nie istniał więc problem integracji duchowieństwa w nowej diecezji toruńskiej. Typowe cechy naszego duchowieństwa to rzeczowe i solidne podejście do obowiązków duszpasterskich, umiejętna współpraca ze świeckimi, stała troska o wiernych i świątynie, lojalność wobec biskupa, chętne uczestnictwo w stałej formacji oraz wyostrzona świadomość patriotyczna. W jednej z parafialnych ksiąg metrykalnych znalazłem znamienne słowa z okresu przedwojennego, pisane ręką proboszcza wielkimi literami wzdłuż całej księgi: „Dziś do nas przyszła Polska”. Był to dzień odzyskanej wolności po upadku zaboru pruskiego. Za ten swój patriotyzm wielu kapłanów na ziemi pomorskiej zapłaciło życiem w hitlerowskich obozach koncentracyjnych. Spośród wszystkich polskich kapłanów, którzy ponieśli męczeńską śmierć podczas okupacji, najwięcej było z diecezji chełmińskiej - w obozach zginęło ponad 300 kapłanów.

- Powstanie nowej diecezji łączyło się z utworzeniem nowych instytucji. Szczególnie ważne były takie jak kuria biskupia, seminarium duchowne, ruchy i stowarzyszenia katolickie. Jak Ekscelencja radził sobie z ich powoływaniem, z doborem kadry? Czy udało się szybko nawiązać kontakty ze świeckimi?

- Do organizowania życia diecezjalnego od początku przystąpiło wielu ludzi dobrej woli. Bezinteresownie ofiarowali swój czas i pracę. Uczynili tak kapłani, którzy jednocześnie pełnili funkcje duszpasterskie w parafiach i pracowali w kurii - zresztą dzieje się tak po dziś dzień. Czynili to także katolicy świeccy, wypełniający swoje obowiązki zawodowe i rodzinne. Jestem pełen podziwu dla ich ofiarności i zaangażowania. Oczywiście, stopniowo należało przygotować kadrę do poszczególnych zadań diecezjalnych, zwłaszcza w kurii i seminarium duchownym. Dlatego każdego roku posyłaliśmy i wciąż posyłamy młodych księży na studia specjalistyczne. Już ponad dwudziestu z nich uzyskało doktoraty w kraju i za granicą. Pojawiły się też pierwsze habilitacje.

- Wiemy, że bardzo mocny nacisk położył Ksiądz Biskup na kształcenie kleryków. Przydał się do tego na pewno nowo powstały Wydział Teologiczny.

- Tego samego dnia - 25 marca 1992 r. - powstała diecezja toruńska i ukazała się adhortacja apostolska Jana Pawła II „Pastores dabo vobis”, w której Ojciec Święty kładzie nacisk na wszechstronną formację kandydatów do kapłaństwa. Przyszłość Kościoła i rozwój nowej ewangelizacji zależy w dużym stopniu od kapłanów ukształtowanych w duchu ewangelicznym. Dlatego nie bez powodu zostały podjęte wysiłki, by utworzyć seminarium duchowne i czuwać bezpośrednio nad rozwojem duchowym, intelektualnym i duszpasterskim naszych seminarzystów. Jest to jedno z głównych zadań każdego biskupa diecezjalnego. Utworzeniu własnego seminarium sprzyjał intelektualny potencjał w Toruniu, skupiony zwłaszcza w Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. Ale też od początku były sygnały, by ten potencjał ubogacić toruńskim środowiskiem teologicznym, którego tam brakowało. W ten sposób doszło do powstania Wydziału Teologii UMK.

- Powołał Ekscelencja diecezjalną Caritas. Jak wygląda ogólna struktura jej pracy w diecezji? Co w tej pracy jest najbardziej charakterystyczne? Jacy ludzie podejmują tę służbę i jakie są perspektywy tej pracy?

- Powołanie do życia Caritas Diecezji Toruńskiej nastąpiło w pierwszych dniach istnienia nowej diecezji, zaraz po utworzeniu kurii, jeszcze przed erygowaniem innych instytucji diecezjalnych. Była to potrzeba wynikająca ze zubożenia społeczeństwa w wyniku przemian ekonomicznych, które pozbawiły wiele rodzin i osób środków do życia. Oprócz pomocy świadczonej w parafiach powstawały kolejno centra charytatywne w Toruniu, Grudziądzu, Brodnicy i Działdowie, realizujące różne programy, jak stołówki, świetlice dla dzieci, domy dziennej opieki, noclegownie, świadczące pomoc medyczną, rehabilitację itd. Każdego dnia wydaje się w tych centrach ok. 3 tys. posiłków.
Odrębny program stanowią bursy dla niezamożnej młodzieży wiejskiej: akademicka w Przysieku k. Torunia i dwie licealne w Grudziądzu i Brodnicy. Łącznie przebywa w nich nieodpłatnie ok. 150 osób, które uczęszczają do szkół i na uczelnie.
Natomiast do okresowych programów należy organizowanie dzieciom i młodzieży wakacji letnich i zimowych.
Wreszcie trzeba wspomnieć o organizowaniu i szkoleniu wolontariuszy, zrzeszonych zwłaszcza w Szkolnych Kołach Caritas. Takich kół jest blisko 200, a członków - kilka tysięcy. Liczę bardzo, że w przyszłości, podobnie jak obecnie dorośli, ci młodzi ludzie służyć będą pomocą potrzebującym i staną się krzewicielami cywilizacji miłości.

- Wspomniał Ksiądz Biskup o bursach, na których funkcjonowanie Ekscelencja położył wielki nacisk...

- Młodzież wiejska ma trudne warunki do nauki, ponieważ często musi korzystać ze szkoły w mieście. Myślę zwłaszcza o szkołach średnich i wyższych. Wielu rezygnuje z nauki ze względów ekonomicznych. Nie stać ich na opłacenie prywatnego mieszkania czy też internatu lub akademika. Pomoc młodym to niewątpliwie inwestycja w ich przyszłość, a także w przyszłość społeczeństwa. Niejeden raz podczas wizytacji w parafii spotykałem bardzo zdolnych młodych, którzy rezygnowali z dalszego kształcenia, bo nie stać ich było na nie. Jest to pierwszy powód tworzenia nieodpłatnych burs diecezjalnych. Jest jeszcze inny powód: bursy to szkoła życia chrześcijańskiego. Stawia się w nich na samowychowanie według zasad chrześcijańskich: braterstwa, szczerości, odpowiedzialności, wzajemnej pomocy. Celem jest wychowanie wartościowych ludzi.

- Spogląda Ksiądz Biskup dziś na pracę seminarium duchownego, na jego kadrę pedagogiczną, obserwuje problem powołań. Czy są radości związane z efektywną pracą tej uczelni?

- Mówi się słusznie, że seminarium jest sercem diecezji. Tak to widzi również Sobór Watykański II. I tak jest postrzegane również nasze seminarium przez kapłanów i świeckich. Troska o seminarium wyraża się stałą ofiarnością diecezjan. Wiele grup modlitewnych wspiera duchowo powołania do kapłaństwa. Zawiązało się nawet Towarzystwo Przyjaciół Wyższego Seminarium Duchownego w Toruniu. W takim klimacie życzliwości i troski łatwiej dojrzewają powołania kapłańskie. Cieszy mnie fakt, że trzecia część naszego duchowieństwa otrzymała formację w seminarium toruńskim, a także to, że większość kadry wykładowców i moderatorzy jest rodzimego pochodzenia. Duchowemu rozwojowi naszych seminarzystów patronuje heroiczny świadek miłości pasterskiej - bł. ks. Stefan Wincenty Frelichowski. Ufam, że młodzi adepci, kandydaci do kapłaństwa, pójdą jego śladami.

- W diecezji jest wiele gałęzi duszpasterstwa. Jak egzamin w tej pracy zdają księża diecezjalni i zakonni?

- Ogólnie można powiedzieć, że księża diecezjalni i zakonni podejmują skutecznie działania wynikające z programów duszpasterskich. Dla przykładu podam owoc Roku Eucharystii: tylko w samym Toruniu powstały cztery kaplice stałej adoracji Najświętszego Sakramentu - wcześniej była tylko jedna. Rośnie liczba wspólnot, ruchów i stowarzyszeń kościelnych. Widzę także duży postęp na odcinku katechezy dorosłych. Przy parafiach rozpoczęto katechezę młodzieży ponadgimnazjalnej. W minionych latach wszystkie parafie przeprowadziły misje ewangelizacyjne z pomocą Szkoły Nowej Ewangelizacji. Ważnym wydarzeniem duszpasterskim były także rekolekcje i peregrynacja w diecezji wizerunku Jezusa Miłosiernego, poświęconego przez Jana Pawła II.
Oczywiście, wiele zadań duszpasterskich jest jeszcze przed nami. Są one wyszczególnione w projekcie statutów I Synodu Diecezji Toruńskiej, które już zostały przekazane parafiom do konsultacji - wstępna praca Synodu została zakończona.

- Toruń to miasto Mikołaja Kopernika, to wielka tradycja, łącząca się z czcią dla wspaniałego mistrza. Czy ma to przełożenie na prace Pasterza Kościoła toruńskiego na rzecz kultury nie tylko polskiej, ale i światowej?

- Przypomnę, że we wstępie wiekopomnego dzieła „De revolutionibus” Mikołaj Kopernik napisał, iż zadaniem uczonego, jeśli tylko Bóg pozwala na to ludzkiemu rozumowi, jest szukanie we wszystkim prawdy. Duszpasterzom, podobnie jak ludziom nauki i kultury, powierzona została szczególna odpowiedzialność za prawdę - dążenie do niej, jej obrona i życie według niej. W tym sensie niewątpliwie wielki astronom toruński jest dla mnie przykładem człowieka, który nie lęka się prawdy nawet wtedy, gdy ona kogoś uwiera. Chrystus jasno stawia sprawę: poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli.

- Jak wygląda współpraca Księdza Biskupa z dziećmi i młodzieżą? Czy katecheza w szkole współgra w duszpasterstwem parafialnym?

- Więcej na ten temat mógłby powiedzieć biskup pomocniczy, który systematycznie odwiedza szkoły i wizytuje zajęcia katechetyczne. Moje kontakty z dziećmi i młodzieżą szkolną polegają na spotkaniach z okazji wizytacji parafii i bierzmowań. Spotykam się z nimi także w świetlicach parafialnych, na koloniach letnich, na zjazdach służb liturgicznych (ministranci, lektorzy, schole). Cieszy mnie rozwój działalności Stowarzyszenia Młodzieży Katolickiej, które w swojej siedzibie w Toruniu prowadzi szkołę języków obcych i organizuje kursy letnie dla młodych. Natomiast problem angażowania młodzieży w życie Kościoła staramy się rozwiązać przez katechezę ponadgimnazjalną przy parafiach, rozpoczętą w tym roku.

- Czy wizytacje kanoniczne parafii, bierzmowania i inne formy spotkań z wiernymi cieszą Ekscelencję? Czy Ksiądz Biskup chciałby je może jeszcze pogłębić czy unowocześnić?

- Niewątpliwie chciałbym te spotkania pogłębić, zwłaszcza wizytacje kanoniczne parafii. Przebiegają one w dwóch etapach. Najpierw dyrektorzy wydziałów kurii sprawdzają działalność duszpasterską, katechetyczną, konserwatorską i ekonomiczną. Przed przybyciem do parafii biskup wizytujący otrzymuje od nich szczegółowe relacje na piśmie. Natomiast pobyt biskupa w parafii polega głównie na sprawowaniu liturgii oraz spotkaniach z duszpasterzami, radami parafialnymi, wspólnotami czy poszczególnymi wiernymi. Myślę, że taki model wizytacji ułatwia nawiązanie bezpośrednich kontaktów duszpasterskich. I w tym kierunku należy go kształtować - oczywiście, na bazie dotychczasowych doświadczeń.

- Komu szczególnie chciałby Ksiądz Biskup podziękować za pomoc w swojej posłudze biskupiej w Kościele toruńskim?

- Na listę podziękowań należałoby wpisać wiele osób, które wspierały mnie i nadal służą pomocą w organizowaniu życia diecezjalnego. Myślę najpierw o biskupach pomocniczych, o nieżyjącym bp. Janie Chrapku, o obecnym bp. Józefie; myślę o księżach pracujących w Kurii i Seminarium Duchownym, dziekanach i dekanalnych ojcach duchownych, o kapłanach pełniących różne funkcje diecezjalne w terenie, o proboszczach i wikariuszach wykazujących zrozumienie potrzeb nowej diecezji.
Słowa wdzięczności kieruję do rodzin zakonnych, które działają w diecezji i dają świadectwo służby zwłaszcza wobec chorych, dzieci i ludzi w podeszłym wieku.
Szczególne podziękowanie należy się także wielu katolikom świeckim, którzy od początku istnienia nowej diecezji pracują dla niej na różnych odcinkach życia kościelnego. Dziękuję też serdecznie władzom samorządowym wszystkich stopni za okazywaną przychylność wobec instytucji diecezjalnych i życzliwą współpracę.
Korzystam wreszcie z okazji, by na ręce Księdza Redaktora złożyć podziękowanie dla całego zespołu redakcyjnego „Niedzieli” i wkładki diecezjalnej „Głos z Torunia” - za ogromną pomoc w kształtowaniu świadomości katolickiej diecezjan i umacnianie więzi diecezjalnych przez stałą informację o życiu młodej diecezji toruńskiej.

Część jubileuszowej rozmowy z bp. Andrzejem Suskim prezentujemy w ogólnopolskim wydaniu „Niedzieli” (s. 5).

Reklama

Niezłomni duchowni

2019-10-19 20:49

Marian Florek

W dniu 19 października br. w Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze spotkali się alumni, którzy pół wieku temu w kleryckiej kompanii zakończyli obowiązkową służbę wojskową.

Elżbieta Spałek / Biuro Prasowe Jasnej Góry

Świętowali – jak to określił ks. prof. dr hab. Stanisław Urbański- rocznicę „wyjścia” z jednostki w Szczecinie -Podjuchy, gdzie w latach 1967/69 odbywali zasadniczą służbę wojskową. I jako dziękczynienie Bogu za 50 lat kapłaństwa(włączając w ten czas i lata kleryckie). Prawie wszystkim klerykom udało się wytrwać, wrócić do seminarium i zostać kapłanami. Dlatego jest powód aby radośnie wspominać przeszłe lata. Chociaż – dodaje ks. Urbański- jako wrogowie PRL-u służyliśmy w jednostce karnej i byliśmy stale narażeni na systemową indoktrynację i propagandę ateistyczną.

W imieniu Jasnej Góry wszystkich gości i zgromadzonych wiernych powitał o. Nikodem Kilnar, który przypomniał, iż „dzień 19 października 2019 r. przeżywamy jako Narodowy Dzień Duchownych Niezłomnych”.

Mszy św. przewodniczył bp. Jan Tyrawa, biskup diecezji bydgoskiej, który również służył w tamtych latach w owej wspomnianej jednostce. Na powitanie stwierdził, że spotkanie jest powtórzeniem zjazdu sprzed pół wieku, kiedy to po wyjściu z jednostki wojskowej w listopadzie , młodzi klerycy przyjechali do Matki Bożej na Jasną Górę, aby podziękować za szczęśliwie przebyte 725 dni w wojsku. Dzisiaj – mówił hieracha- spotykamy się na nowo przed obliczem Matki, aby podsumować swoje życie. I chociaż życie przemija to jednak zostaje coś, co jest w naszych sercach i w sercach tych wszystkich ludzi, z którymi spotykaliśmy się jako kapłani. Dlatego też niech ten jubileusz będzie miał ten szczególny wyraz – dodał na końcu ks. Tyrawa.

Następnie już w homilii nawiązał do ewangelicznej historii z Kany Galilejskiej. Bóg – mówił- wchodzi w nasze życie w każdej chwili. Czy jest łatwo rozpoznać owe znaki Bożej obecności? Gdy się patrzy z perspektywy długiego życia, intensywnego życia to się dostrzega wiele zdarzeń, które pozostają poza jakąkolwiek władzą człowieka. Są to różne zdarzenia. I te dobre i te złe - cierpienie, choroba, ale też cudowne wyzdrowienia. Żyjemy w świecie wyznacznym obecnością tak dobra jak i zła. Ludzie nie mają władzy nad złem. Tylko Bóg ma taką władzę. Bóg, który przez swoje swoje Zmartwychwstanie pokonał ostatecznie zło. Ale jest to rzeczywistość eschtologiczna. Dla nas tu i teraz pozostaje walka ze złem zgodnie z pawłową myślą – „Zło dobrem zwyciężaj”, która to myśl stała się maksymą życiową ks. Jerzego Popiełuszki. Zamordowany przez komunistów kapłan, był także z naszego grona, był także w wojsku, ale rok wcześniej w Bartoszycach – mówił do zgromadzonych bp Tyrawa i pytał- Dlaczego na tym świecie cierpi niewinny? Tylko Bóg może się o takiego człowieka upomnieć. I jest to dowód na Jego istnienie. Bo unicestwione życie nie upomina się o siebie. O siebie upominają się prawa fizyki. Życie się o siebie nie upomina i dlatego wolno z niego kpić. Dlatego mamy aborcję, eutanzaję, in vitro i te wszystkie zdarzenia kiedy człowiek ginie. Dlatego jest Bóg, który się upomina o sprawiedliwego. Umiejmy w prozie życia dostrzegać Boże znaki, które niech umacniają nas w działaniach, zgodnie z przytoczoną zasadą, by zło zwyciężać dobrem.

Historia wojskowej służby kleryków sięga lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy po tzw. odwilży wznowiono represje wobec Kościoła. Przejawiało się to m.in. tym, że – pomimo ustaleń pomiędzy Episkopatem a rządem PRL - nadal powoływano do odbycia zasadniczej służby wojskowej kleryków z seminariów świeckich i zakonnych. W roku 1964 utworzono tak zwane kompanie kleryckie, w których poddawano ideologicznej presji młodych kandydatów do kapłaństwa. Kompanie te były zlokalizowane w Gdańsku, Opolu i Szczecinie-Podjuchach i były podporządkowane bezpośrednio Głównemu Zarządowi Politycznemu Wojska Polskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Częstochowa: Miejsce zwycięstwa

2019-10-20 15:19

Beata Pieczykura

– Ta parafia jest symbolem zwycięstwa wiary, nadziei i miłości, wierności Bogu, krzyżowi, Kościołowi i Ojczyźnie. Krzyż stał się bramą powstania parafii. Dzisiaj chcemy złożyć nasze dziękczynienie za dar świątyni oraz trud miniowych lat, a jednocześnie powiedzieć, Boże, przebacz tym, którzy tak utrudniali powstanie tej wspólnoty – mówił proboszcz ks. prał. Stanisław Iłczyk 20 października br. w parafii św. Wojciecha BM w Częstochowie, w roku jubileuszu 50-lecia jej istnienia

Beata Pieczykura/Niedziela

Świadectwo wiary, która góry przenosi i angażuje się w Boże sprawy, oraz trud minionych pokoleń przyczyniły się do powstania wspólnoty parafialnej. W tym roku społeczność parafii św. Wojciecha BM w Częstochowie z wdzięcznością przeżywa jubileusz 50-lecia powstania parafii, wysławia Boga i dziękuje za ofiarę pierwszego proboszcza i budowniczego kościoła ks. Józefa Słomiana, bp. Stefana Bareły i biskupów, kapłanów, sióstr zakonnych, szczególnie sióstr nazaretanek, i niezłomnych wiernych dzielnicy Tysiąclecie. Kolejnym radosnym akcentem świętowania jubileuszu była Msza św. celebrowana 20 października br. pod przewodnictwem abp. Wacława Depo, wśród koncelebransów był abp Stanisław Nowak, świadek konsekracji świątyni dokonanej w 1985 r. przez abp. Luigiego Poggiego, bp. Stanisława Nowaka i bp. Franciszka Musiela. Do świętujących abp Wacław Depo powiedział: – Jubileusz to czas szczególnej łaski, wdzięcznej modlitwy, a jednocześnie czas nowych zobowiązań, nowego zapału, nowej nadziei; nadziei, która opiera się na wierze w obecność Boga w tym miejscu i wyraża się w niestrudzonej modlitwie. Na ten czas pozostawił zebranym zadania jubileuszowe, którymi są odkrycie siebie w Bogu i odkrycie Bożej obecności w codzienności.

Beata Pieczykura

Więcej w wydaniu papierowym „Niedzieli Częstochowskiej”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem