Reklama

Powtórne przyjście Chrystusa i sąd ostateczny

Ks. Andrzej Posadzy
Edycja szczecińsko-kamieńska 20/2007

Hans Memling "Sąd Ostateczny"

Orędzie chrześcijańskie głoszone przez Kościół zapowiada nadejście takiego momentu w historii świata, w którym Chrystus przyjdzie „w chwale Ojca”, dokona sądu nad człowiekiem i kosmosem i dopełni zbawczego dzieła. Skoro Bóg stworzył świat, a wraz z nim historię, to musi zaistnieć taki dzień, w którym nadejdzie kres historii.

Teologowie nazywają tę chwilę „dniem ostatecznym”, „dniem powtórnego przyjścia Chrystusa” albo „paruzją”. Ostatnie słowo pochodzi z języka greckiego i oznacza tyle co „przyjście”, „obecność”. W języku świeckim używano go wyłącznie w tych sytuacjach, kiedy przybywał ktoś znaczny, władca lub osoba z jego bliskiego otoczenia.
Wielokrotnie Apostołowie obwieszczali nadejście „dnia nawiedzenia” (1P 2, 12), „gniewu” (Rz 2, 5), „sądu” (2P 2, 9) czy też „dnia Pańskiego” (1Tes 5, 2; 2Tes 2, 2; 1Kor 5, 5). Według Nowego Testamentu, będzie to „dzień Chrystusa” (Flp 1, 6.10), „dzień Syna Człowieczego” (Łk 17, 24; Mk 13, 26; 14, 62; Mt 10, 23; 16, 27; 24, 44; 25, 31), „dzień naszego Pana Jezusa Chrystusa” (1Kor 1, 8). Paweł Apostoł nazywa go „dniem objawienia” (2Tes 1, 7; 1P 1, 7.13), „ukazania się” (1Tm 6, 14; Tt 2, 13) i „obecności” (Mt 24, 3.27) Jezusa.
Anioł w Dziejach Apostolskich zapewnia Apostołów, iż „Jezus [...] przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba” (Dz 1, 11). Nie jest znana godzina Jego przybycia (Mt 24, 42). Wiadomo jedynie, że wraz z przybyciem Pana nadejdzie dla świata kres jego istnienia (Mt 24, 3.27.37.39; 1Tes 2, 19; 3, 13; 2Tes 2, 1.8; 2P 3, 4.12). Chrystus wezwie wszystkich umarłych do zmartwychwstania (1Tes 4, 15; 1Kor 15, 23) i osądzi żywych i umarłych (1Tes 5, 23; Jk 5, 7.8; 1J 2, 28). Przyjście Chrystusa dokona się w mocy, a dzień ten będzie dniem objawienia Jego tryumfu (Łk 17, 24). Chwili tej chrześcijanie powinni oczekiwać z radością (2Kor 1, 14; Rz 13, 12; Hbr 10, 25).
Autorzy nowotestamentalni opisują paruzję Jezusa jako akt wkroczenia w historię Tego, który jest prawdziwym Władcą wszechświata. Tylko On może zdetronizować i położyć kres panowaniu „żywiołów tego świata” (Ga 4, 3.9; Kol 2, 8.20). Nowy Testament nie ogranicza się jedynie do opisu samego faktu powtórnego przyjścia, ale prezentuje również znaki, które będą to wydarzenie poprzedzać. Pojawi się wielu fałszywych mesjaszy (Mk 13, 21-23), zacznie zanikać wiara wśród ludzi (Łk 18, 8), dokona się nawrócenie Izraela (Rz 11, 25), będzie silne prześladowanie chrześcijan (Mk 13, 9-13). Apostoł Narodów pisze o „trąbie archanioła” (1Tes 4, 16) i przypomina, że dzień ten przyjdzie jak „złodziej w nocy”, powodując straszne cierpienia (1Tes 5, 3). Przede wszystkim w dniach tych pojawi się antychryst, nazywany przez Pawła „niegodziwcem” (2Tes 2, 3-10).
Według teologii Nowego Testamentu, powtórne przyjście Chrystusa na ziemię wiąże się z wydarzeniem, które nazywamy sądem ostatecznym. Zastanawiające jest to, że Pismo Święte wypowiada się na ten temat w sposób niejednolity. Raz sędzią nad światem ma być Bóg (2Tes 1, 5; 1Kor 5, 13; Rz 2, 3; 3, 6; 14, 10), innym razem Jezus Chrystus (Mt 25, 31-46; 7, 22; 13, 36-43; Łk 13, 25-27; 1Tes 4, 6; 1Kor 4, 4; 11, 32; 2Kor 5, 10). W Ewangelii wg św. Mateusza spotykamy stwierdzenie, iż sędziami będą Apostołowie (Mt 19, 28).
Co wydarzy się w momencie powtórnego przyjścia Chrystusa i jak będzie wyglądał sąd ostateczny? Biblia wielokrotnie podkreśla, że chwila ta stanie się momentem zbawienia człowieka. Chrystus przybędzie, aby nas wyzwolić z niewoli grzechu, śmierci, szatana. Nie będzie to dzień osądzenia wszechświata, ale objawienia mocy Bożej oraz zwycięstwa nad wrogimi potęgami (1Kor 15, 24-28; Mt 25, 31; Łk 10, 18; 2Tes 2, 2.8). Pięknie wyraził to w swoim Liście św. Jan: „Bóg jest miłością: kto trwa w miłości trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim. Przez to miłość osiąga w nas kres doskonałości, iż będziemy mieli pełną ufność w dzień sądu” (1J 4, 16-17). Dla chrześcijan będzie to czas chwały i tryumfu, dlatego wszyscy wierzący powinni z przekonaniem powtarzać słowa ze Mszy św.: „głosimy śmierć Twoją, Panie Jezu, wyznajemy Twoje zmartwychwstanie i oczekujemy Twego przyjścia w chwale”. Pierwsi chrześcijanie na zakończenie Eucharystii pokrzepiali się wzajemnie radosnym okrzykiem „maranatha”, tzn. „przyjdź, Panie Jezu!”. Dla nich wiara w zmartwychwstanie Chrystusa oznaczała to samo, co oczekiwanie na Jego rychłe nadejście. Nie można, twierdzili, wierzyć w zmartwychwstanie, nie czekając na przyjście Pana. Dobrze wyraził tę ideę niemiecki teolog J. Moltmann: „wiara w zmartwychwstanie rozpoczyna się wraz z oczekiwaniem powtórnego przyjścia Chrystusa, które będzie wypełnieniem obietnic złożonych przez Niego”.
W późniejszych wiekach chrześcijaństwa, prawdopodobnie pod wpływem ustawodawstwa prawnego, funkcjonującego w całym Imperium Rzymskim, Kościół zaczął akcentować inny wymiar sądu ostatecznego. Dzień Pański nie był już przedstawiany jako chwila wyzwolenia, ale bezwzględnego sądu. Bóg, twierdzono, każdego będzie oceniał według jego uczynków, wyda ostatecznie wyrok ułaskawiający bądź skazujący człowieka. Bardzo plastyczną wizję takiego sądu ukazał Michał Anioł w pięknym fresku znajdującym się w Kaplicy Sykstyńskiej. Widać tam Chrystusa Sędziego, który zaciśniętą dłonią rozdziela dobrych od złych. Nie dziwi zatem nikogo, że radosne „maranatha” z liturgii pierwszych chrześcijan zastąpione zostało wezwaniem „dies irae”, obwieszczającym „dzień gniewu Pańskiego”. Oto fragment średniowiecznej sekwencji z Mszy św. za zmarłych: „Dzień ów gniewu się nachyla, gdy w proch wieki zmiecie chwila, świadkiem Dawid i Sybilla. Będzie strach tam, będzie drżenie, przyjdzie sędzia sądzić ziemię, a roztrząsać wszystko wiernie. [...] Zwój księgi będzie rozwiniony zapisanych z każdej strony, z których ma być świat sądzony. Księga zasię gdy rozkaże, co ukryte, to ukaże, a bezkarnie nic nie zmaże” (przekład A. Kamieńskiej).
Współczesna biblistyka postuluje, aby Kościół ukazywał właściwy sens zapowiedzi powtórnego przyjścia Chrystusa i sądu ostatecznego. Będzie to dzień objawienia się chwały zmartwychwstałego i wywyższonego, zasiadającego po prawicy Boga Jezusa Chrystusa. Równocześnie będzie to chwila zbawienia dla wszystkich wierzących, manifestacja Bożej miłości do człowieka. Jego przyjście oznacza zarazem nadejście nowego Roku Pańskiego, wieczystej uczty, którą Chrystus przygotował swoim. Chrystus nie przyniesie nikomu potępienia, bo On sam jest samym zbawieniem. Kto staje przy Nim, staje w kręgu ocalenia. To nie On potępia człowieka. Ono jest zawsze tam, gdzie człowiek trwa z dala od Chrystusa i zamyka się przed Nim.
Doskonale biblijną ideę sądu ostatecznego wyraził J. Ratzinger. Napisał: „Poprzez śmierć człowiek wkracza w rzeczywistość niczym nieprzesłonioną, wkracza w prawdę. Skończyła się maskarada, fikcje i pozory. [...] Sąd polega na zrzuceniu wszystkich masek, które dokonuje się w śmierci. Sąd jest samą prawdą, objawieniem prawdy. Ale prawda nie jest jakimś obojętnym neutrum. To Bóg jest Prawdą. [...] Prawdą osądzającą i ostateczną może być tylko prawda Boża. Bóg jest Sędzią w tej właśnie mierze, w jakiej jest On Prawdą. [...] I ta Prawda wychodzi najpierw ku człowiekowi, aby go zbawić” (J. Ratzinger, „Śmierć i życie wieczne”, Warszawa 2000, s. 188).

Weigel: proces kard. Pella przypomina procesy stalinowskie

2019-08-22 13:46

vaticannews / Waszyngton (KAI)

Zaskakująca i niezrozumiała decyzja o odrzuceniu apelacji kard. Pella budzi bardzo poważne wątpliwości co do jakości wymiaru sprawiedliwości w Australii – uważa czołowy katolicki publicysta George Weigel. Jego zdaniem po tym, co się wydarzyło w stanie Victoria, nie można mieć pewności, czy jakikolwiek kapłan oskarżony o nadużycia seksualne będzie mógł liczyć na sprawiedliwy proces.

Ks. Cezary Chwilczyński

Weigel przypomina, że choć sędziowie odwoływali się do faktów i materiału dowodowego, to w tej sprawie nie było żadnych faktów ani dowodów. Kard. Pell został skazany wyłącznie na podstawie zeznań domniemanej ofiary, a zeznania świadków obrony zostały arbitralnie zakwestionowane, uznano, że nie mogą oni dobrze pamiętać tamtych wydarzeń. W opinii biografa Jana Pawła II sytuacja jest bardzo niebezpieczna. „Coś poważnego dzieje się z prawem karnym w stanie Victoria, gdzie postępowanie sądowe przypomina to, co działo się w Związku Radzieckim za rządów Stalina. Tam również zarzuty uznawano za wiarygodne wyłącznie na podstawie niepotwierdzonych zeznań” – pisze Weigel.

Zauważa on, że proces kard. Pella budzi też poważne wątpliwości w środowisku prawniczym w Australii, niszczy on bowiem reputację wymiaru sprawiedliwości w tym kraju. Wielu prawników, w przeciwieństwie do ideologów, liczyło na pozytywne rozpatrzenie apelacji. Teraz natomiast rozsądni ludzie będą się zastanawiać nad stanem australijskiej praworządności, nad tym, czy bezpiecznie jest podróżować i robić interesy w Australii, w takim klimacie społecznym i politycznym, w którym histeria tłumu może w oczywisty sposób wypłynąć na ławę przysięgłych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Żałoba w Zakopanem

2019-08-23 08:32

Red.

22 sierpnia nad Tatrami przeszła potężna burza, w wyniku której zginęło pięć osób – cztery po stronie polskiej oraz jedna po stronie słowackiej. W grupie tej było też dwoje dzieci. Ponad 100 osób zostało poszkodowanych. Najciężej ranni zostali przetransportowani śmigłowcami do szpitala. Osoby, które ucierpiały wskutek nawałnicy, zgłaszały się również do placówek medycznych osobiście. Żeby dotrzeć z pomocą do wszystkich, którzy tamtego dnia wyruszyli w góry, uruchomiono specjalną infolinię. W poszukiwaniu rannych przeczesywano wszystkie szlaki tatrzańskie.

AP/Associated Press/East News

Burmistrz Zakopanego, Leszek Dorula, w związku z tragicznymi wydarzeniami, które miały miejsce w czwartek 22 sierpnia, ogłosił na terenie miasta w dn. 23-25 sierpnia żałobę. Przed Urzędem Miasta zostały wywieszone i opuszczone do połowy masztu flagi państwowe oraz miejskie. Leszek Dorula apelował do organizatorów imprez o charakterze rozrywkowym, kulturalnym i sportowym, o ich odwołanie lub ograniczenie w czasie trwania żałoby.

W związku z ogłoszoną żałobą, zostały odwołane wszystkie wydarzenia artystyczne i rozrywkowe w ramach 51. Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich. W czwartek o godz. 16 zamiast planowanego bicia rekordu w tańcu zbójnickim, odbyła się zbiórka na Hospicjum Jezusa Miłosiernego w Zakopanem. Organizatorzy wspólnie z publicznością, która przybyła na godz. 17 na galę jubileuszową z okazji 100-lecia Związku Podhalan, uczcili pamięć tragicznie zmarłych oraz odmówili modlitwę za wszystkich poszkodowanych. Zespoły biorące udział w Festiwalu wspólnie modliły się 23 sierpnia w intencji ofiar tragedii w Tatrach, a także o zdrowie wszystkich poszkodowanych oraz za służby zaangażowane w akcję ratunkową w Sanktuarium Narodowym Matki Bożej Fatimskiej w Zakopanem-Krzeptówkach. Nie odbył się również wielki koncert finałowy.

Burmistrz Miasta Zakopane zwrócił się do mieszkańców z prośbą o modlitwę w intencji ofiar, ich rodzin oraz wszystkich poszkodowanych.

Zobacz
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem