Reklama

Z Witowa do Wiednia

Jak chleb powszedni

Przy polskim kościele mamy wszystko - to dla nas, Polaków mieszkających w Wiedniu, taka skrzynka kontaktowa i centrum życia religijnego - mówi Danuta Golba

Niedziela kielecka 20/2008

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Lubimy przy takich okazjach powtarzać, że świat jest mały... Jak inaczej określić spotkanie w Wiedniu kielczanki, pochodzącej z Witowa, która nie mogła opuścić wiedeńskiego koncertu zespołu „Gorzkowianie” z Gorzkowa, położonego niemal po sąsiedzku jej rodzinnej miejscowości w gminie Kazimierza Wielka?
Wspominkom i radościom nie było końca, w takich sytuacjach pytań o znajomych, krewnych, przyjaciół i bliskie sercu miejsca, nigdy dość.
Pani Danuta z mężem Wawrzyńcem obejrzeli wszystkie występy „Gorzkowian” podczas tourneé zespołu w Wiedniu 11-13 kwietnia br., które odbywały się w obrębie Polskiej Misji Katolickiej. Jej centrum stanowi polski kościół Świętego Krzyża Gardekirche z domem parafialnym „Emaus” i Klubem Polskim. Pani Danuta dość dobrze zna specyfikę miejsca i duszpasterstwa polonijnego proponowanego wiedeńskim Polakom przez prowadzących parafię księży zmartwychwstańców. - Wielu z Polaków skupionych przy kościele należy do Opus Dei, mamy też bardzo prężną grupę modlitewną „Galilea”; myślę, że każdy, kto szuka, znajdzie tutaj dla siebie coś odpowiedniego - podkreśla Danuta Golba.
W polskiej parafii działają grupy młodzieżowe (w tym muzyczne), różnego typu poradnictwa (np. rodzinne), istnieje Klub Polski z szeroką ofertą zajęć, jest własna gazeta „Nasza wspólnota”, Msze świte i nabożeństwa oraz spowiedź w języku polskim. Są odprawiane nowenny do Matki Bożej Nieustającej Pomocy, jest adoracja i Koronka do Miłosierdzia Bożego, nabożeństwa fatimskie - słowem, jak w każdej polskiej parafii. Polacy szczególnie chwalą sobie tradycję pielgrzymek w każdą drugą niedzielę miesiąca do Maria Gugging, gdzie jest grota na wzór Lourdes, oraz tzw. Żywy Różaniec, czyli wędrówkę z modlitwą wokół Wiednia. Parafia często przyjmuje gości z Polski, np. grupy pielgrzymkowe jadące do Watykanu, zespoły dziecięce i folklorystyczne - jak „Gorzkowianie”, i gości specjalnych - jak Marek Jurek.
W Gardekirche Polacy spotykają się przede wszystkim na Mszach świętych po polsku - i kościół jest wtedy pełen. W niedzielę jest także okazja do pogawędek przy domowym ciastku, można zjeść polski obiad, kupić gazety. Na półkach w sklepiku na terenie Misji jest m.in. „Niedziela”, „Gość Niedzielny”, „Źródło”.
Wiedeńscy Polacy spotykają się w tej enklawie polskości w swoich grupach modlitewnych, w gronie przyjaciół albo ot tak, przy stoliku. Rozmawiają, wspominają. - Każdemu dokucza rozłąka z krajem, z rodziną. Tutaj mamy taką namiastkę Ojczyzny i jest to bardzo miłe - mówi p. Danuta.
Polonia w Austrii jest, jak wszędzie, różnorodna. Golbowie wyjechali kilka lat temu, za pracą. Obecnie starają się pomagać dzieciom, które niedawno weszły w dorosłe życie. Święta, urlopy, uroczystości rodzinne spędzają między Kielcami a Witowem. - Raczej nie byłoby mnie stać na pielgrzymkę do Włoch czy Medjugorie, gdybym jako bezrobotna żyła w Polsce. Przy naszym polskim kościele jest osoba, która zajmuje się organizowaniem pielgrzymek i bardzo to sobie cenimy - opowiada D. Golba.
Jej zdaniem, Wiedeń jest miastem bardzo przyjaznym dla Polaków („nie dano mi odczuć, że jestem obywatelem drugiej kategorii”), a przy tym bezpiecznym, no i pięknym. Warto korzystać z możliwości zwiedzania najciekawszych zabytków stolicy Austrii, co Polakom, zajętym zarabianiem pieniędzy, nie zawsze leży na sercu... Ale do polskiego kościoła stawia się większość, także ci, którzy przebywają tutaj od lat 60. czy emigracja z czasu stanu wojennego. Tyle ostatnio mówi się o zaniku więzi z Ojczyzną na emigracji, o przeżytku tradycyjnie pojmowanego patriotyzmu. Nasza rodaczka nie podziela takich opinii. Nie wyobraża sobie życia w Wiedniu bez łączności z Polską, co m.in. zapewnia stała więź z polskim kościołem przy ul. Rennweg i proponowana w parafii formacja. - W moim przypadku zawsze była silna tradycja związku z parafią, nasi synowie Wojtek i Tomek (dzisiaj 31 i 34 lata) służyli jako ministranci przy ołtarzu, więc i tutaj, w Wiedniu, integracja duchowa z ludźmi, z polskim kościołem jest mi równie potrzebna, jak środki do życia, jak chleb powszedni - wyjaśnia Danuta Golba.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Depo modlił się za dar beatyfikacji ks. Romana Kotlarza

2026-08-09 17:50

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

Karol Porwich/Niedziela

Abp Wacław Depo

Abp Wacław Depo

O dar rychłej beatyfikacji ks. Romana Kotlarza - niezłomnego kapłana i męczennika czasów komunizmu - modlił się 9 sierpnia abp Wacław Depo. Tego dnia celebrował Mszę świętą w kościele pw. św. Zygmunta w Szydłowcu. To była pierwsza placówka duszpasterska ks. Kotlarza po święceniach kapłańskich. W tym roku mija 98. rocznica jego urodzin oraz 50. rocznica śmierci.

W homilii metropolita częstochowski zwrócił uwagę, że przygotowanie do kapłaństwa Romana Kotlarza przebiegało w trudnym czasie dla Kościoła, że przeżywał swoją formację seminaryjną jako przyszły męczennik komunistycznego systemu. Nawiązał też do pobytu ks. Kotlarza w szydłowieckiej parafii. - Świadectwa jego oddanego Bogu i ludziom życia, były i są dowodem heroicznej wiary i licznych opracowań. Dlatego dzisiaj modlimy się w intencji jego beatyfikacji - podkreślił ksiądz arcybiskup. W dalszej części homilii nazwał ks. Kotlarza „skromnym księdzem, który głosił Ewangelię, bronił religii w szkole i życia moralnego narodu”.
CZYTAJ DALEJ

Od poszukiwania prawdy do męczeństwa

2026-08-09 22:41

Marzena Cyfert

Msza św. w 84. rocznicę śmierci Edyty Stein

Msza św. w 84. rocznicę śmierci Edyty Stein

W rocznicę męczeńskiej śmierci św. Teresy Benedykty od Krzyża (Edyty Stein) w kościele św. Michała Archanioła we Wrocławiu-Ołbinie sprawowano Eucharystię ku jej czci.

Ks. Jan Gondro, przypominając niezwykłą drogę życiową świętej – od ateizmu i kariery naukowej, przez poszukiwanie prawdy, aż po chrzest, Karmel i męczeństwo w Auschwitz-Birkenau – podkreślił, że jej życie pozostaje ważnym świadectwem dla współczesnego człowieka.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo: Pielgrzymka to taka dziesięciodniowa impreza. Tylko, że Boża impreza!

2026-08-10 13:01

Julia Czernik

- Mam czasami wrażenie, że pielgrzymka to taka dziesięciodniowa impreza. Tylko Boża impreza! - mówi Anna Czechowicz, absolwentka IX Liceum Ogólnokształcącego im. Klementyny Hoffmanowej w Warszawie. Wraz z Małgorzatą Laskowską opowiedziała o doświadczeniu Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej w rozmowie z Tomaszem Sypniewskim, katechetą i członkiem Stowarzyszenia Katechetów Świeckich. Młode kobiety podkreślają, że droga na Jasną Górę była dla nich doświadczeniem modlitwy, wspólnoty, prostoty i przekraczania własnych ograniczeń.

Dla obu pielgrzymka była pierwszym świadomie podjętym przejściem całej trasy na Jasną Górę. Anna chciała w ten sposób podziękować Matce Bożej za czas klasy maturalnej, Małgorzata natomiast od dawna nosiła w sobie pragnienie pielgrzymowania. Jej rodzinna historia także jest związana z pielgrzymką - rodzice brali ślub podczas pielgrzymki, a ona sama uczestniczyła w niej już jako roczne dziecko.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję