Reklama

Nieustanna przygoda

319 osób - harcerzy z 16 chorągwi - przybyło do Zielonej Góry na XVII Ogólnopolski Złaz Seniorów i Starszyzny Harcerskiej. Spotkanie po raz pierwszy organizowane przez Chorągiew Ziemi Lubuskiej ZHP trwało od 20 do 24 sierpnia

Program złazu prezentował się okazale. Harcerze seniorzy z 75 miejscowości z Polski, Czech i Niemiec uczestniczyli w wycieczkach zagranicznych, zwiedzili Lubuskie Muzeum Wojskowe w Drzonowie, Muzeum Archeologiczne Środkowego Nadodrza w Zielonej Górze, Muzeum Etnograficzne w Ochli, a także zielonogórskie Muzeum Ziemi Lubuskiej, gdzie obejrzeli ogólnopolską wystawę filatelistyczną „Skauting na znaczkach pocztowych”. Podzieleni na osiem 50-osobowych drużyn wyruszyli na zwiad po Zielonej Górze i okolicach. Druhny i druhowie odwiedzili też Żary, Żagań, Dychów, Krosno Odrzańskie, Gryżynę oraz Wyższe Seminarium Duchowne w Paradyżu. W zielonogórskiej Palmiarni zatańczyli „Tango pod palmami”.

Buława - symbol władzy

22 sierpnia uczestnicy złazu zgromadzili się na pl. Bohaterów, gdzie odbył się uroczysty apel. Przybyłych powitał hm. Leszek Kornosz, komendant Chorągwi Ziemi Lubuskiej. Hm. Krzysztof Budziński, zastępca naczelnika ZHP, pogratulował seniorom uczestnictwa w spotkaniu i życzył satysfakcji ze służby, którą nieustannie pełnią. - Naprawdę trzeba być dumnym, wiedząc, że ZHP jest organizacją, która skupia wszystkie pokolenia. Ciągłość tradycji przekazują młodym właśnie seniorzy. Przekazują im to, co jest w harcerstwie najpiękniejsze - mówił.
Po złożeniu raportu przez zastępowych nastąpiło uroczyste przekazanie buławy - symbolu władzy złazowej. Buławę w ręce komendanta XVII Złazu hm. Ryszarda Krassowskiego przekazała komendant XVI Ogólnopolskiego Złazu ZHP Kielce 2007 hm. Jadwiga Banasik. Na buławie pamiątkowy znaczek przybił prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki.
Druhny i druhowie odśpiewali harcerski hymn oraz uczcili pamięć poległych bohaterów II wojny światowej - tych, którzy odeszli na wieczną wartę. Uroczystość uświetniła Orkiestra Dęta 11. Dywizji Kawalerii Pancernej z Żagania, która przeprowadziła pokaz musztry paradnej.

Reklama

Ciągła służba

Harcerze seniorzy uczestniczyli 24 sierpnia w otwarciu Izby Pamięci poświęconej bł. ks. Stefanowi Wincentemu Frelichowskiemu - „druhowi Wickowi”, patronowi Harcerstwa Polskiego. Po uroczystej Mszy św. w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, której przewodniczył bp Adam Dyczowski, odbył się wspólny krąg. Tego samego dnia w bursie przy ul. Botanicznej zorganizowano spotkanie z Robertem Zadurą, autorem książki „Błogosławiony ks. Stefan Wincenty Frelichowski”.
Złazy seniorów i starszyzny ZHP odbywają się raz w roku, za każdym razem w innym mieście. Harcerze seniorzy w czasie tych spotkań dyskutują o najważniejszych kwestiach związanych z ich działalnością, a przede wszystkim dają wyraz przywiązania do tradycji harcerstwa. Najmłodsza uczestniczka tegorocznego złazu ma 32 lata, najstarszy uczestnik, Włodzimierz Kostkowski - aż 91. Dla phm. Antoniny Wilisowskiej z kręgu seniorów „Sobniów” z Jasła harcerstwo jest nieustanną przygodą. - Nasz ok. 40-osobowy krąg cały czas organizuje wyjazdy, ogniska, raz w roku spotkanie opłatkowe. Wciąż aktywnie działamy, mimo że znajdujemy się w przedziale wiekowym 50-70 lat. Mamy kontakt z drużyną harcerską działającą przy SP nr 8, liczącą jakieś 60 osób. To także okazja do wymiany doświadczeń.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent zdecydował o powołaniu Małgorzaty Manowskiej na Pierwszego Prezesa SN

2020-05-25 12:01

[ TEMATY ]

Sąd Najwyższy

PAP

Prezydent Andrzej Duda zdecydował o powołaniu Małgorzaty Manowskiej na Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, a Michała Laskowskiego na Prezesa SN kierującego pracą Izby Karnej - poinformował w poniedziałek rzecznik prezydent Błażej Spychalski.

Przeczytaj także: Małgorzata Manowska - I prezes Sądu Najwyższego (sylwetka)

Na Twitterze Spychalski napisał, że prezydent zdecydował o powołaniu Małgorzaty Manowskiej wybierając spośród pięciorga kandydatów, wśród których znaleźli się również: Włodzimierz Wróbel, Tomasz Demendecki, Leszek Bosek oraz Joanna Misztal-Konecka; kandydatury te przedstawiło Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego.

Z kolei o powołaniu Michała Laskowskiego prezydent zdecydował wybierając spośród trzech kandydatów wśród których znaleźli się też sędziowie Jerzy Grubba i Jarosław Matras.

CZYTAJ DALEJ

Małgorzata Manowska - I prezes Sądu Najwyższego (sylwetka)

Prezydent zdecydował o powołaniu Małgorzaty Manowskiej na I prezesa Sądu Najwyższego. Sądem tym pokieruje sędzia z 25-letnim stażem, była wiceminister sprawiedliwości, dotychczasowa dyrektor krajowej szkoły sędziów. Jest drugą kobietą na tym urzędzie w historii SN, po swojej poprzedniczce Małgorzacie Gersdorf.

Jeszcze w sobotę Manowska zapewniała podczas Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN, że sędziowie nie muszą obawiać się z jej strony jakiejkolwiek zemsty i odwetu.

"Chciałabym normalnie pracować, chciałabym zasypać ten dół między nami, a przynajmniej doprowadzić do wzajemnej tolerancji i poprawnej współpracy, dlatego że SN i ludzie na to zasługują" - mówiła wtedy sędzia. Wskazywała, że trzeba dążyć do zapewnienia harmonijnego funkcjonowania SN.

Jak sama siebie określiła jest człowiekiem, "który łączy ludzi w działaniu, a nie dzieli". "Nie jesteśmy żadną nadzwyczajną kastą. Powinniśmy ludziom służyć, a nie być ponad nimi" - mówiła ponadto podczas zgromadzenia SN.

Manowska została wybrana przez prezydenta na sześcioletnią kadencję spośród pięciorga kandydatów wyłonionych w głosowaniu przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN. Na Manowską głosowało 25 sędziów. Był to drugi wynik; największym poparciem zgromadzenia SN cieszył się Włodzimierz Wróbel, na którego głos oddało 50 z 95 sędziów biorących udział w głosowaniu.

Nowa I prezes SN posiada ponad 25-letnie doświadczenie sędziowskie zdobyte w sądach wszystkich szczebli. Po zdobyciu uprawnień sędziowskich orzekała w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Pragi. Karierę orzeczniczą kontynuowała następnie w warszawskim sądzie okręgowym. Przez niemal 14 lat orzekała także w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie.

Do Izby Cywilnej Sądu Najwyższego trafiła w październiku 2018 r. Prezydent Andrzej Duda powołał Manowską na sędziego SN po rekomendacji Krajowej Rady Sądownictwa. Z uwagi na - podnoszone przez część środowiska sędziowskiego i polityków - wątpliwości dotyczące prawidłowości powołania sędziowskich członków KRS przez Sejm, skuteczność nominacji Manowskiej do Sądu Najwyższego była kwestionowana.

Podczas sobotnich obrad zgromadzenia SN Manowska była również pytana, czy uważa się za sędziego SN. "Nie, nie uważam się. Ja jestem sędzią SN. Złożyłam ślubowanie przed prezydentem, objęłam obowiązki służbowe" - podkreśliła w odpowiedzi.

Jednocześnie mówiła, że nie podobał się jej "kształt poprzedniej KRS i nie podoba się kształt obecnej". "Moim zdaniem KRS powinna być wybierana w wyborach powszechnych sędziowskich, po to żeby nie było z jednej strony zarzutów, że jest zależna od władzy ustawodawczej, ale z drugiej strony, by nie było zarzutów działania tzw. spółdzielni, a to była powszechna opinia wśród sędziów, że grupy się wybierają" - zaznaczała podczas zgromadzenia SN.

Manowska przez ponad cztery lata - od stycznia 2016 r. - kierowała Krajową Szkołą Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie. Jak zapewniła podczas zgromadzenia SN, doświadczenie z zarzadzania tą instytucją zamierza przenieść do Sądu Najwyższego. Podkreśliła przy tym, że umiejętności zarządcze są jej atutem.

Jak mówiła, kiedy rozpoczęła zarządzanie tą szkołą, zderzyła się z mobbingiem. "Ja ten mobbing zlikwidowałam. Dla każdego człowieka, który chciał pracować znalazłam właściwe miejsce w krajowej szkole. Nie ma tu ludzi niepotrzebnych i wykluczonych" - wskazywała. Zwróciła też uwagę, że w czasie, gdy była dyrektorem krakowskiej szkoły, absolwenci tej placówki "wreszcie idą do służby po egzaminie sędziowskim". Do swoich sukcesów zarządczych zaliczyła także pozyskanie na rzecz szkoły dwóch nieruchomości.

W kwietniu, na niespełna miesiąc przed rozpoczęciem procedury wyboru kandydatów na I prezesa SN, media podały, że do internetu wyciekły dane tysięcy sędziów i prokuratorów, które miała w swoich zasobach krakowska szkoła. W sieci pojawiły się prywatne adresy mailowe, adresy zamieszkania, numery telefonów, a także hasła logowania.

Śledztwo w tej sprawie wszczęła lubelska prokuratura regionalna. W konsekwencji śledczy zatrzymali i postawili zarzuty pracownikowi spółki zewnętrznej zarządzającej serwerami szkoły. Manowska komentując tę sprawę mówiła, że prawdopodobne jest, że do wycieku danych osobowych doszło na skutek zaniedbania jednej z firm zarządzających danymi. W sobotę przed zgromadzeniem SN powiedziała, że "nie takim gigantom się to zdarzało". "Czy to był przypadek, to wykaże postępowanie" - dodała.

Manowska ma za sobą także okres pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości. W 2007 r. przez kilka miesięcy pełniła funkcję wiceministra w resorcie sprawiedliwości kierowanym wówczas przez Zbigniewa Ziobrę. Manowska zajmowała się wówczas w ministerstwie sądownictwem powszechnym. Odeszła z resortu po objęciu władzy przez PO-PSL.

Przez uczestników zgromadzenia sędziów wyłaniającego kandydatury na I prezesa SN była pytana - podobnie jak inni kandydaci - o związki z politykami i ich stosunek do polityki. "Miałam takie związki i nie jest to tajemnicą. W 2007 r. przez siedem miesięcy byłam podsekretarzem stanu w MS, ministrem był wtedy Zbigniew Ziobro, a podsekretarzem stanu obecny prezydent Andrzej Duda. (...) Ja się nie zapieram i nie wypieram tych znajomości" - mówiła sędzia Manowska.

Wskazywała jednocześnie, że "przez kilkanaście lat późniejszego orzekania nie wypowiadała się na temat polityki" i nigdy ani jej, ani żadnemu z jej orzeczeń nie został postawiony zarzut upolitycznienia. "Obiecuję, że będę strażnikiem niezawisłości. (...) Nigdy żaden polityk na mnie nie wywierał wpływu w sferze orzecznictwa, nawet nie próbował" - podkreślała.

Nowa I prezes SN jest warszawianką. W stolicy ukończyła też studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Na tej samej uczelni obroniła doktorat, a następnie uzyskała habilitację. Jest profesorem nadzwyczajnym Uczelni Łazarskiego, na której wykłada od 2013 r. Specjalizuje się w cywilnym prawie procesowym.(PAP)

autor: Mateusz Mikowski, Marcin Jabłoński

mm/ mja/ aj/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję