Reklama

Polityka

Prezydent Duda ogłosił Kartę Wolności w Sieci

Podczas spotkania wyborczego w Sulęcinie (Lubuskie) prezydent Andrzej Duda ogłosił Kartę Wolności w Sieci. Zakłada ona m.in. sprzeciw dla podatku od smartfonów, światłowód w każdym domu; sprzeciw wobec ACTA2. Jak zapowiedział, Karta ta będzie stanowić "istotny element" jego programu wyborczego.

"Wolność, wolność i jeszcze raz wolność. Ja byłem przez całe lata posłem opozycji, politykiem, który miał często trudności, aby dostać się do centralnych mediów. Wiem najlepiej, jaka jest wartość internetu, jako przestrzeni, gdzie możesz wypowiedzieć się spokojnie, gdzie możesz się wypowiedzieć swobodnie, gdzie możesz rzeczywiście powiedzieć to, co chcesz, wyrazić swoje zdanie i podzielić się tym zdaniem z innymi" - powiedział prezydent.

Zapowiedział, że właśnie dlatego nigdy nie pozwoli na to, aby ktokolwiek cenzurował wypowiedzi w internecie, aby ktokolwiek przesiewał je według nieustalonych i nieznanych kryteriów. Zdaniem Dudy, "dbałość o przestrzeń wolności ma fundamentalne znaczenie także dla konstytucyjnego prawa wolności słowa, którego realizacja jest jednym z fundamentów demokracji".

Duda podkreślił, że wierzy, iż w ciągu najbliższych pięciu lat uda się w Polsce zrealizować program internetu dla każdego i każdy będzie miał w domu szerokopasmowy internet. "Każdy z nas taki szerokopasmowy internet będzie miał, wierzę w to, że w ciągu najbliższych pięciu lat ten program internetu dla każdego uda nam się zrealizować" - zapowiedział Duda.

Jak wyjaśnił, program internetu dla każdego to z jednej strony internet stacjonarny, a z drugiej strony mobilny dostęp do internetu.

Reklama

Duda zwracał uwagę, że w czasie epidemii koronawirusa i zamknięcia szkół dzieci mogły uczyć się zdalnie właśnie dzieci zajęciom prowadzonym przez internet. "Pięć lat temu to by się nie udało, to dorobek ostatnich pięciu lat, że można było te zajęcia zdalnie, e-learning prowadzić" - stwierdził prezydent.

Jak zaznaczył, w woj. lubuskim ponad 4 tys. dzieci w ciągu ostatnich miesięcy otrzymało sprzęt komputerowy, dzięki akcji realizowanej przez Ministerstwo Cyfryzacji. Na tę akcję w całej Polsce - mówił Duda - wydano ponad 360 mln zł. Zapowiedział, że w kolejnym etapie będzie następowała dalsza cyfryzacja administracji publicznej.

„Tak, aby w ciągu - mam nadzieję - najbliższych pięciu lat udało się zrealizować program, którego efektem będzie to, że będziecie mogli państwo wszystkie sprawy administracyjne, wszystkie sprawy urzędowe załatwić nie wychodząc z domu, załatwić jadąc samochodem za pomocą swojego urządzenia mobilnego” – powiedział Duda.

Reklama

Prezydent zapowiedział, że nie zgodzi się, by urządzenia mobilne, takie jak smartfony czy tablety, zostały obłożone jakimś podatkiem - niezależnie od tego, czy ktoś używa określonego oprogramowania czy nie.

„To jest moim zdaniem niesprawiedliwe, nieuczciwe. Nie może być tak, że w każdą cenę smartfona będzie włączana opłata za jakieś usługi, czy za korzystanie z praw autorskich w sytuacji, kiedy niekoniecznie dana osoba będzie chciała w ogóle z tych praw korzystać. Jest to ograniczenie według mnie dostępu do tych urządzeń, a w efekcie ograniczanie także dostępu do możliwości korzystania z internetu” – zaznaczył Duda.

„Wolność, wolność i jeszcze raz wolność. Wolność w każdym calu. Ta wolność oznacza właśnie rozwój infrastruktury, ta wolność oznacza niedopuszczenie do powstawania ograniczeń, ta wolność oznacza powszechność dostępu. Ją właśnie realizujemy, realizowaliśmy przez ostatnie pięć lat i zapewniam państwa, że nadal będziemy realizowali” – podkreślił.

W Sulęcinie prezydentowi towarzyszyła wiceminister cyfryzacji Wanda Buk, która przedstawiła dokonania rządu w zakresie rozwoju cyfryzacji w naszym kraju. Jak podkreśliła, gmina Sulęcin ma jeden z największych w kraju odsetek gospodarstw domowych podłączonych do szerokopasmowego internetu.

Wskazała, że nie jest to przypadkiem, gdyż ostatnie szacunki Komisji Europejskiej wskazują, że Polska jest jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się krajów UE, jeżeli chodzi o rozbudowę sieci szerokopasmowej.

Buk dodała, że w 2015 r. UE przekazała Polsce 4 mld zł na podłączenie do internetu 700 tys. gospodarstw domowych, a udało się w ramach programu Polska Cyfrowa podłączyć finalnie prawie 2 mln gospodarstw domowych i wszystkie szkoły do światłowodowego internetu. „Prawie trzykrotnie przekroczyliśmy cel i ambicje Komisji Europejskiej” – zaznaczyła.

Według wiceminister jest to ważne, gdyż dostęp do światłowodu pozwala się cieszyć prawdziwą cyfryzacją. Jak zauważyła, przed pięciu laty było 400 tys. profili zaufanych, dzisiaj jest ich 7 mln. Wymieniła również wiele spraw, które można obecnie załatwić za pośrednictwem sieci, m.in. rejestrację narodzin dziecka, dopisanie się do spisu wyborców, e-zwolnienia i recepty elektroniczne.

„To wszystko, to jest wynik działań, szeroko zakrojonych działań w obszarze cyfryzacji, które faktycznie miały miejsce. Ponad 70 usług zostało udostępnionych przez ostatnie lata” – powiedziała Buk. Jak zauważyła miesiące pandemii pokazały wszystkim jak niezbędna jest cyfryzacja. Podkreśliła, że postęp w cyfryzacji nie byłby możliwy bez współpracy z prezydentem i jego kancelarią.

Na spotkanie z prezydentem w Sulęcinie przyszło kilkaset osób, głównie jego sympatyków. Była też nieliczna grupka przeciwników Dudy, którzy przy użyciu gwizdków i trąbek próbowali zakłócić atmosferę. Nie miało to jednak wpływu na przebieg spotkania.

Po wizycie wyborczej w Sulęcinie, Andrzej Duda udał się na spotkanie z mieszkańcami Nowej Soli na południu woj. lubuskiego. (PAP)

Autor: Marcin Rynkiewicz

mmd/reb/kos/ par/

2020-07-02 19:18

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

USA: większe wsparcie dla międzynarodowych wysiłków na rzecz wolności religijnej

[ TEMATY ]

USA

wolność

wolność religii

Pomoc Kościołowi w Potrzebie/www.pkwp.org

Stany Zjednoczone zwiększą swe wsparcie dla międzynarodowych wysiłków na rzecz wolności religijnej. Przewiduje to dekret podpisany 2 czerwca przez prezydenta Donalda Trumpa. Pomoc amerykańskiego rządu ma objąć wszystkich ludzi prześladowanych za wiarę na całym świecie.

Dekret nakazuje sekretarzowi stanu i innym wysokim rangą urzędnikom uczynienie z wolności religijnej priorytetu w ich pracy. Nakazuje też przeznaczenie co najmniej 50 mln dolarów rocznie na programy ochrony wspólnot religijnych.

Rząd ma również przeprowadzić szkolenia w zakresie religii dla amerykańskich dyplomatów, pracujących zagranicą i upoważnić ich do podnoszenia tematyki wolności religijnej w rozmowach z przedstawicielami zagranicznych rządów.

Trump podkreślił, że „wolność religijna dal wszystkich ludzi na całym świecie jest priorytetem polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych” i że będą one tę wolność „szanować i energicznie wspierać”.

CZYTAJ DALEJ

Wiara na medal

2020-07-21 12:05

Niedziela Ogólnopolska 30/2020, str. 46-47

[ TEMATY ]

sport

świadectwo

świadectwo wiary

www.mt1033.pl

Robert Lewandowski: jestem katolikiem i nie wstydzę się Jezusa

Wielu polskich sportowców publicznie przyznaje się do wiary. W czasach, gdy w przestrzeni publicznej słyszymy najczęściej wyznania osób odrzucających Boga, postawa naszych zawodników jest bardzo budująca.

Pan Jezus jest u mnie na pierwszym miejscu (...). Wiary uczyłem się najpierw w domu – od dziadka i taty. Dzisiaj jest ona czymś zupełnie naturalnym. Pan Bóg był i zawsze będzie dla mnie kimś wyjątkowym – powiedział Bartosz Zmarzlik, mistrz świata na żużlu w sezonie 2019 i polski sportowiec 2019 roku, gdy dołączył do akcji „Nie wstydzę się Jezusa”. Podczas gali, w czasie której odebrał statuetkę dla najlepszego sportowca, ujął wszystkich ogromną skromnością i pokorą. Trener polskiej kadry żartuje, że jest on taki grzeczny, ponieważ codziennie chodzi do kościoła. Żużlowiec doprecyzowuje: – Do kościoła chodzę w każdą niedzielę. To nie jest dla mnie żadna ujma ani utrudnienie. To bardzo mi pomaga. Kiedyś spodobały mi się słowa, które powiedział Kamil Stoch: „Gdy Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko jest na swoim miejscu”. Staram się to wdrażać w życie.

Stoch pięknym świadectwem wiary dzieli się już od lat. Wielokrotnie publicznie dziękował Bogu za swoje różne osiągnięcia, np. po zdobyciu złotych medali olimpijskich, medali mistrzostw świata, a także po innych sukcesach. O tym, jak ważną rolę w jego życiu odgrywa Bóg, opowiadał w wielu wywiadach oraz pokazywał, wspierając różne inicjatywy katolickie, m.in. w 2017 r. zachęcał do udziału w „Różańcu do granic”. – Wiara jest dla mnie fundamentem życia, fundamentem bycia. Stale, w każdym momencie, odczuwam obecność Boga i Jego wsparcie. Bez wiary trudno byłoby mi cokolwiek osiągnąć – deklaruje.

Obaj sportowcy każdy swój start powierzają Bogu. Przed każdym wyjazdem na tor lub wejściem na skocznię wykonują znak krzyża. – To mnie uspokaja i dodaje mi siły. Uświadamiam sobie, że nie jestem sam, że Bóg jest przy mnie i na pewno będzie nade mną czuwał – tłumaczy skoczek.

Zmarzlik i Stoch nie są bynajmniej jedynymi sportowcami, którzy mają odwagę przyznawać się do Boga. Tak postępuje prawie cała dziesiątka najlepszych sportowców 2019 r.!

Cotygodniowa ewangelizacja

W minionym sezonie zimowym dość regularnie powtarzał się następujący obraz: Dawid Kubacki żegna się przed skokiem, po czym frunie po kolejne miejsce na podium. To piękne świadectwo dla milionów Polaków, którzy zasiadają przed ekranami telewizorów. Znak krzyża, który zawsze czyni nasz zawodnik, nie wszystkim się jednak podoba. Dwa lata temu Wojciech Kuczok w felietonie dla Gazety Wyborczej stwierdził, że obraża on jego „uczucia ateistyczne”, i kpił, że nie wróży Dawidowi pozytywnych efektów współpracy z psychologiem, „dopóki to nerwowe «Wymię ojca» będzie poprzedzało każdy dojazd do progu”. Skoczek wówczas odpowiedział: „Wiara w moim życiu jest bardzo ważna. Żegnam się przed skokiem, bo to jest symbol wiary, z którym się identyfikuję. Znak krzyża pomaga mi być lepszym zawodnikiem. Dzięki temu czuję, że mam na skoczni dodatkowe wsparcie. Ze spokojem podchodzę do pewnych rzeczy, mając świadomość, że mam wsparcie z góry”. Znaku krzyża przed każdym skokiem robić nie przestał. A od tamtego czasu sięgnął po mistrzostwo świata, wygrał Turniej Czterech Skoczni i zaczął kolekcjonować kolejne miejsca na podium w zawodach Pucharu Świata.

Znak, który nie jest na pokaz

Znak krzyża przed startem czynią też inni nasi sportowcy. Marcin Lewandowski, brązowy medalista mistrzostw świata 2019 r. w biegu na 1500 m, przyznaje: – Gest ten wyniosłem z młodości i gry w piłkę: przed wejściem na boisko dotykałem murawy i się żegnałem. Teraz tak samo jest na tartanie. Nie robię tego na pokaz. Modlę się codziennie. Lewandowski podkreśla, że wiara w Boga jest dla niego bardzo ważna: – Moje całe życie to rodzina. Ona, obok wiary w Pana Boga, daje mi siłę (...). Bóg i rodzina to dla mnie najważniejsze wartości. Za nimi jest bieganie.

Wymodlone dziecko

Wilfredo Leon, jeden z najlepszych siatkarzy świata, który dołączył do naszej reprezentacji w minionym roku, przyznał po udanych kwalifikacjach olimpijskich, że modlił się w ich kluczowym momencie. – Pan Bóg chyba trochę pomógł – stwierdził. To, że wiara dla Leona jest bardzo ważna, na pewno w dużej mierze wynika z jego osobistego doświadczenia – żyje dzięki modlitwie rodziców. – Lekarze bardzo długo mówili mojej mamie, że jest bezpłodna i nie może mieć dzieci. Rodzice bardzo długo starali się o dziecko. Pragnęli potomka, mama zaczęła więcej chodzić do kościoła. Prosiła Boga o dobrą nowinę. I nagle stał się cud – zaszła w ciążę! Można więc powiedzieć, że byłem wymodlonym dzieckiem, darem od Boga dla moich rodziców – wyznał w jednym z wywiadów.

Z Kościołem za pan brat

Nasz znakomity piłkarz Robert Lewandowski do akcji „Nie wstydzę się Jezusa” dołączył już w 2012 r. – Jestem katolikiem i nie wstydzę się Jezusa ani swojej wiary. Wiem, że Pan Bóg na pewno cały czas nade mną czuwa. Wiara pomaga mi na boisku, ale też poza nim, aby być po prostu dobrym człowiekiem i popełniać jak najmniej błędów – powiedział wówczas w nagraniu.

Medalista mistrzostw świata w skoku o tyczce Piotr Lisek przed ostatnimi świętami Bożego Narodzenia przyznał, że święta są dla niego bardzo ważne ze względów religijnych: – Z Kościołem jesteśmy za pan brat. Kolędujemy, idziemy na Pasterkę. Jest chwila wyciszenia, refleksji. Biegaczka Justyna Święty-Ersetic podczas spotkania z kibicami w Raciborzu podzieliła się tym, że w czasie mistrzostw świata w Ad-Dausze w ub.r., zanim zdobyła z koleżankami brązowy medal w sztafecie 4 × 400 m, przechodziła kryzys i wzywała Boga na ratunek. I On pomógł. Z kolei koszykarz Mateusz Ponitka zapewniał jakiś czas temu, że codziennie dziękuje Bogu za to, iż tak potoczyła się jego kariera sportowa.

Najważniejsze wartości

O Bogu i wierze publicznie mówią także inne nasze gwiazdy sportu. – Wierzę w Boga, kocham Go, jestem Mu oddana. Wierzę, że moje istnienie ma sens i nie skończy się śmiercią fizyczną. W moim życiu było wiele sytuacji, w których szczególnie odczuwałam obecność Boga i w wielu przypadkach wiedziałam, że mi pomógł – wyznała kilka lat temu Anita Włodarczyk, nasza najbardziej utytułowana sportsmenka ostatnich lat, która w czołowej dziesiątce sportowców 2019 r. nie znalazła się tylko przez kontuzję.

Pięknym świadectwem niezłomnej wiary, wyrażanej nie tylko przez słowa, lecz także przez konkretną postawę, dzieli się w ostatnich miesiącach medalistka olimpijska i mistrzyni świata w windsurfingu Zofia Klepacka. Gdy w marcu wyraziła swój sprzeciw wobec warszawskiej Karty LGBT+, spotkała ją lawina hejtu. Zawodniczka się tym jednak nie zraziła i jeszcze wyraźniej zaczęła się sprzeciwiać seksualizacji dzieci. Ponadto często zamieszcza ewangelizujące posty w mediach społecznościowych oraz upomina się o prawo do życia dla wszystkich nienarodzonych dzieci. Niemal na każdym kroku podkreśla, że najważniejsze dla niej wartości to Bóg, Honor i Ojczyzna.

CZYTAJ DALEJ

Jest Matką ufności i zawierzenia

2020-08-09 22:30

o. F. Salezy Nowak OFM / Biuro Prasowe Sanktuarium

W niedzielę 9 sierpnia w Kalwarii Zebrzydowskiej rozpoczął się tygodniowy odpust ku czci Wniebowzięcia NMP. Uroczystość rozpoczęła odprawiona w bazylice Eucharystia, której przewodniczył o. Gwidon Hensel OFM Wikariusz Prowincji OO. Bernardynów. Po Mszy św. wierni modlili się na dróżkach, uczestnicząc w Procesji Boleści Maryi.

Podczas celebracji ojciec Gwidon wygłosił homilię do zgromadzonych pielgrzymów. - Przychodzimy tutaj nie tylko po to, by wyrazić naszą cześć Maryi, nie tylko po to, by świętować, ale właśnie po to, by zanurzyć się w rezerwuarze łaski i miłosierdzia. Przychodzimy z całym ciężarem i bagażem naszej codzienności i grzechów, naszej niedoskonałości i słabości. Ten bagaż przynosimy tutaj, na Kalwarię, na tę szczególną górę, aby doznać i doświadczyć odnowienia łaski i mocy chrztu.

Kaznodzieja przywołał wydarzenie z życia Eliasza, o którym mowa w pierwszym czytaniu. - Prorok przychodzi w doświadczeniu swojej bezsilności, i staje wobec Boga, który nie objawia się w strasznych zjawiskach swojej mocy i potęgi, ale w swojej łagodności, w łagodnym szmerze. Bóg chce na tej górze objawić się w łagodnym szmerze Ducha Świętego, który przychodzi w naszej modlitwie, ale przede wszystkim w sakramentach.

Następnie odwołał się do fragmentu z Ewangelii: - Ewangelia pokazuje uczniów w godzinie słabości, którą w jakiś sposób prowokuje sam Mistrz, wysyłając ich wieczorem na jezioro (…) Jesteśmy tutaj po to, by jak Piotr usłyszeć na nowo słowa Jezusa: Przyjdź! Przyjdź po falach i odmętach.

Mówił, że pójście w stronę Mistrza wymaga odwagi ze strony uczniów. - Dziś wyruszymy z procesją współcierpienia. Chcemy pójść za Tą, która nigdy nie zwątpiła, chcemy pójść pod krzyż Chrystusa, przez dni i godziny samotności, przez doświadczenie zmartwychwstania, ale też doświadczenie rodzącego się Kościoła.

Ojciec Gwidon zwracał uwagę, że Maryja jest matką ufności i zawierzenia, dlatego chętnie idziemy za Nią, ponieważ nie zawahała się odpowiedzieć na wezwanie woli Bożej.

Kapłan przypomniał słowa zawierzenia Maryi, które towarzyszyły Polakom od ślubów Jana Kazimierza przez Śluby Jasnogórskie. Stwierdził, że wymagają one wierności ze strony składających przyrzeczenia. - Przypominamy sobie te słowa, bo one są drogą, którą musimy przejść, aby także dziś wobec burz i przeciwności przetrwać opierając się na ramieniu Tej, która pod krzyżem Chrystusa podtrzymywała cały Kościół w chwili zwątpienia i słabości.

Zakonnik zachęcał do bezgranicznego zaufania Maryi, która jest przewodniczką w oddaniu się Bogu. - Przychodzimy tutaj, by się modlić, by w tym modlitewnym trwaniu z Matką otworzyć się na Bożą siłę, na Jego tajemnicze, przemieniające działanie. Z prostotą i wytrwałością pielgrzyma niech nas prowadzi Ta, która tutaj króluje, uzdrawia i pociesza – zakończył kaznodzieja.

Po Mszy św. wierni modlili się w czasie Procesji Boleści NMP. Podczas drogi wysłuchali kazań opartych o nauczanie zawarte w Katechizmie Kościoła Katolickiego, a mówiące o Eucharystii jako źródle i szczycie życia chrześcijańskiego. Procesję zakończyły nieszpory przy Domku Matki Bożej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję