Reklama

Wiara

Drugi dzień Nowenny do Matki Bożej Szkaplerznej

8 lipca - drugi dzień Nowenny do Matki Bożej Szkaplerznej.

[ TEMATY ]

nowenna

szkaplerz

Matka Boża Szkaplerzna

S. Bogdana Bartog KDzJ

Modlitwa do Matki Bożej Szkaplerznej (na rozpoczęcie nowenny)

O najwspanialsza Królowo nieba i ziemi! Orędow­niczko Szkaplerza świętego, Matko Boga! Oto ja, Two­je dziecko, wznoszę do Ciebie błagalnie ręce i z głębi serca wołam do Ciebie: Królowo Szkaplerza świętego, ratuj mnie, bo w Tobie cała moja nadzieja.

Jeśli Ty mnie nie wysłuchasz, do kogóż mam się udać? Wiem, o dobra Matko, serce Twoje wzruszy się moim błaganiem i wysłuchasz mnie w moich po­trzebach, gdyż Wszechmoc Boża spoczywa w Twoich rękach, a użyć jej możesz według upodobania. Od wie­ków tak czczona, najszlachetniejsza Pocieszycielko strapionych, powstań i swą potężną mocą rozprosz moje cierpienia, ulecz, uspokój mą duszę, o Matko pełna litości! Ja zaś wdzięcznym sercem wielbić Cię będę aż do śmierci. Na Twoją chwałę w Szkaplerzu świętym żyć i umierać pragnę. Amen.

Reklama

Dzień drugi — 8 lipca

„Nie bójmy się, że Maryja przesłoni nam Chrystusa, Ona jest po to, aby do Niego prowadzić".

Stefan kard. Wyszyński

Reklama

Maryjo, Gwiazdo Karmelu i Matko nasza, która pałając szczególną miłością ku dzieciom odzianym Szkaplerzem świętym, nawiedzasz ich dusze, pocie­szasz je słowem i przykładem, uproś nam, o Królowo nasza, aby Syn Twój, a Pan nasz, Jezus Chrystus, swą Boską światłością rozproszył ciemności naszych umysłów; abyśmy poznali wartość Jego miłości ku nam zwróconej i serdecznie Go miłowali, abyśmy zrozu­mieli doniosłość naszych obowiązków i sumiennie je wypełniali, abyśmy wszystkie myśli, słowa i czyny kierowali ku większej chwale Bożej i zbudowaniu naszych bliźnich.

Pokornie powierzamy Ci wszystko, co nas dręczy, niepokoi i boli. Ufamy, że przyjmiesz to jak Matka i dasz naszym duszom i sercom niezmącony pokój! Amen.

Ojcze nasz...Zdrowaś Maryjo...Chwała Ojcu...

2020-07-08 07:00

Ocena: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

O. Praśkiewicz OCD: kard. Jaworski był wielkim czcicielem Matki Bożej Szkaplerznej

2020-09-09 21:03

[ TEMATY ]

szkaplerz

Matka Boża Szkaplerzna

kard. Marian Jaworski

Grażyna Kołek

Śp. kard. Marian Jaworski był wielkim czcicielem Matki Bożej Szkaplerznej – przypomniał o. dr hab. Szczepan Praśkiewicz OCD, relator Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Rzymie. Zakonnik zwrócił uwagę w swoim wspomnieniu zamieszczonym na Karmel.pl na związki byłego metropolity lwowskiego z Karmelem Terezjańskim.

  • O. Praśkiewicz przypomniał, że od 1950 r. zmarły duchowny był penitentem karmelity, śp. o. Cherubina Pikonia
  • Karmelita wskazał też na związki kard. Mariana Jaworskiego z karmelitankami bosymi z klasztoru kaliskiego
  • Podkreślił, że kard. Jaworski był czytelnikiem klasyki karmelitańskiej, zwłaszcza dzieł mistyków karmelitańskich

O. Praśkiewicz przyznał, że miał styczność z kard. Jaworskim przede wszystkim w latach 1999-2019. Wspomniał w szczególności wizytę hierarchy w karmelitańskim klasztorze w Czernej, gdy 16 lipca 2001 r. celebrował on tam uroczystą sumy odpustową.

Według karmelity, kardynał był wielkim czcicielem Matki Bożej Szkaplerznej, czczonej w karmelitańskim, berdyczowskim sanktuarium jako „Królowa i Ozdoba Stepów Ukrainy, wzgórz Podola i Wołyńskich lasów, przecudowna w szkaplerznym obrazie Maryja”.

Zauważył, że dzięki poparciu i listowi postulacyjnemu kard. Jaworskiego Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów pozwoliła w 1998 r. na rekoronację kopii berdyczowskiego obrazu, poświęconego wcześniej w Krakowie przez Ojca Świętego. Także dzięki kardynałowi liturgiczna agenda łacińskiego Kościoła na Ukrainie zamieściła przedruk czerneńskiej nowenny szkaplerznej i modlitwy do św. Rafała Kalinowskiego, dostosowanych do sytuacji berdyczowskiej. Poparciu kardynała zawdzięczać też należy to, że, przed berdyczowską ikoną szkaplerzną w 2001 r. sprawował pierwszą Eucharystię na ziemi ukraińskiej, na kijowskim aerodromie „Czajka” Ojciec Święty Jan Paweł II.

O. Praśkiewicz przypomniał, że od 1950 r. zmarły duchowny był penitentem karmelity, śp. o. Cherubina Pikonia (1921-2003). „Widział w nim cennego kierownika duchowego, prowadzącego go na szczyty doskonałości ewangelicznej w duch karmelitańskiej szkoły doskonałości” – stwierdził autor wspomnienia.

Jak zaznaczył, zmarły kardynał stał się orędownikiem wprowadzenia sprawy beatyfikacyjnej o. Cherubina. „Będąc z ostatnią chyba swego życia celebrą u bernardynów w Kalwarii Zebrzydowskiej z racji dnia życia konsekrowanego, 2 lutego 2020 r., rozdał wszystkim w refektarzu klasztornym obrazek o. Cherubina, a do o. Grzegorza Irzyka, ówczesnego przeora wadowickiego klasztoru wadowickiego, wypowiedział o nim wiele słów uznania” – podkreślił zakonnik.

Karmelita wskazał też na związki kard. Mariana Jaworskiego z karmelitankami bosymi z klasztoru kaliskiego. „Prawie 20 lat temu kardynał odwiedził ich klasztor wraz z biskupem pomocniczym Marianem Buczkiem, popierał starania o powrót sióstr do Lwowa, gdzie spotykał się ze śp. s. Elżbietą - Kazimierą Ważną (zm. 2009 r.), mniszką klasztoru kaliskiego, podejmującą podróże na Ukrainę w celu tej refundacji. Przyjął też we Lwowie o. Mariusza Jaszczyszyna, wspomagającego siostry w staraniach, które jednak z różnych niezależnych przyczyn stały się bezowocne” – wyjaśnił.

Podkreślił, że kard. Jaworski był czytelnikiem klasyki karmelitańskiej, zwłaszcza dzieł mistyków karmelitańskich, a także pism filozoficznych św. Teresy Benedykty od Krzyża. „W rozmowach czynił aluzje do jej korespondencji z filozofem Romanem Ingardenem, profesorem Uniwersytetu Lwowskiego. Niekiedy przyjeżdżał do naszej kurii prowincjalnej w Krakowie, spotykał się ze śp. o. Benignusem Wanatem i nabywał nowe książki w naszym Wydawnictwie” – dodał.

„Dziś, gdy śmierć zabrała ks. kardynała Mariana spośród żyjących na ziemi, towarzyszy mu nasza wdzięczna modlitwa o życie wieczne, by ze świętymi Karmelu i Maryją mógł kontemplować Boże Oblicze przez całą wieczność” – zapewnił na koniec karmelita.

CZYTAJ DALEJ

Zmarł rzeźbiarz Andrzej Pityński, twórca Pomnika Katyńskiego w Jersey City

2020-09-18 20:18

[ TEMATY ]

zmarły

rzeźbiarz

Pomnik Katyński

wikipedia.org

"Ze smutkiem przyjąłem wiadomość o odejściu profesora Andrzej Pityńskiego - Kawalera Orderu Orła Białego. Rzeźbiarza. Twórcy wielu pomników, w tym Pomnika Katyńskiego z New Jersey. Pogrążonych w żalu niech wspiera myśl, że Pan Profesor będzie na wieki żył w swoich dziełach" - napisał w piątek na Twitterze prezydent Andrzej Duda.

Andrzej Pityński urodził się 15 marca 1947 r. w Ulanowie. Jego rodzice, Aleksander i Stefania, należeli do podziemia antykomunistycznego. Pod koniec lat 50. Andrzej wraz z ojcem wspomagał i zaopatrywał pozostających w podziemiu Żołnierzy Wyklętych, m.in. Michała Krupę ps. Pułkownik, ukrywającego się do 1959 r. Urząd Bezpieczeństwa dokonywał częstych najść na dom Pityńskich, rewizji, przesłuchań, co miało związek z poszukiwaniem Krupy, który był bratem Stefanii Pityńskiej.

Przyszły rzeźbiarz ukończył liceum ogólnokształcące w Ulanowie, następnie Technikum Wodno-Melioracyjne w Trzcianie k. Rzeszowa. Po kolejnych prowokacjach i pokazowym procesie w 1967 r., w którym oskarżono ojca i syna, rodzina opuściła Ulanów i osiadła w Krakowie, gdzie Andrzej rozpoczął naukę w Studium Nauczycielskim, wkrótce jednak podjął studia w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych w pracowni rzeźby najpierw Mariana Koniecznego, a później Jerzego Bandury. Jako student wykonał popiersie Ignacego Jana Paderewskiego, które ustawione zostało przed Collegium Paderevianum w Krakowie.

W październiku 1974 r. wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Pracował tam jako robotnik budowlany, wkrótce też podjął studia artystyczne na wydziale rzeźby w Arts Students League w Nowym Jorku. W 1979 r. wykonał rzeźbę "Partyzanci I", która w 1983 r., została odsłonięta w Bostonie. Kolejny pomnik autorstwa Pityńskiego "Partyzanci" stanął w Hamilton.

Pityński został członkiem National Sculpture Society (NSS), profesorem rzeźby w Johnson Atelier Technical Institute of Sculpture w Mercerville. W 1987 r. otrzymał obywatelstwo USA. Dwa lata później przyjechał do Polski i odtąd bywał w kraju regularnie.

Do najsłynniejszych rzeźb Pityńskiego należy Pomnik Katyński w Jersey City o wysokości ok. 12 metrów i wadze 120 ton. Powstawał etapami - w 1990 roku odsłonięty został cokół z płaskorzeźbami, a w rok później odlana w brązie stojąca na cokole postać żołnierza przebitego na wylot bagnetem. Na postumencie z granitu znajdują się płaskorzeźby, a na froncie jest wykonany z brązu orzeł w koronie Wojska Polskiego z tarczą Amazonki, w której mieści się urna z prochami z Katynia. Pod spodem jest wykuty napis „Katyń 1940” w granicie, a także płaskorzeźba ilustrująca atak na World Trade Center. Z tyłu, od strony Manhattanu na cokole jest płaskorzeźba w brązie poświęcona Syberii (1939 rok) w formie krzyża, z którego "wychodzi" matka z dwójką dziećmi idąca na Sybir w kajdanach. Jest tam też wyryty wiersz opisujący Syberię. Po prawej stronie mieści się orzeł polski w koronie oraz tablice w brązie z opisem zbrodni katyńskiej. Po lewej natomiast orzeł amerykański w brązie i tablice z opisem w języku angielskim.

W 2018 roku pojawiły się plany usunięcia tego monumentu z prestiżowej lokalizacji nad rzeką Hudson, naprzeciw Manhattanu, jednak rada miejska zadecydowała o pozostawieniu monumentu na starym miejscu.

Do znanych dzieł Pityńskiego należą też: Bostoński Pomnik Partyzantów, Pomnik Mściciela w Doylestown na cmentarzu polskim w tzw. Amerykańskiej Częstochowie, Pomnik Czynu Zbrojnego Polonii Amerykańskiej, nazywany także pomnikiem Hallerczyków, na warszawskim Żoliborzu. Jest również autorem wykonanego z brązu popiersia dowódcy 2 Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa, odsłoniętego na Largo Generale Anders w Cassino, przed Muzeum Historiale w przeddzień 70. rocznicy zakończenia bitwy pod Monte Cassino a także pomniki Ignacego Paderewskiego, księdza Jerzego Popiełuszki, Marii Curie-Skłodowskiej i Tadeusza Kościuszki

W 2017 roku prezydent Andrzej Duda odznaczył Pityńskiego Orderem Orła Białego.

"Znakomity artysta, twórca polskiej kultury budowanej dla pokrzepienia serc, dla podtrzymania pamięci, dla budowy mitu wolnej Rzeczpospolitej, symbol polskiej emigracji, która przechowywała dla nas ten skarb polskiej kultury" - mówił Andrzej Duda o Pityńskim podczas uroczystości odznaczenia. "Rodzice wpoili panu nieustanne dążenie do wolnej suwerennej Polski za każdą cenę. Tak pan działał i działa. Choć nie karabinem, szablą, ale dłutem, obrazem, niezwykle wymownym. Budującym serca, budującym naszą tożsamość, budującym naszą tradycję, ale również i budującym nas jako naród dumny, który poprzez pańską twórczość jest przez inne narody postrzegany" - dodał Duda. (PAP)

aszw/ jar/

CZYTAJ DALEJ

Gliński: 80 lat temu rozpoczęła się misja Witolda Pileckiego

80 lat temu rozpoczęła się misja Witolda Pileckiego, w trakcie której celowo trafił do Auschwitz, stworzył tam ruchu oporu oraz napisał raport o Holokauście - przypomniał na Twitterze wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński, podkreślając, że Pilecki poświęcił siebie za innych.

"80 lat temu rozpoczęła się misja Witolda Pileckiego, w trakcie której celowo trafił do Auschwitz, stworzył tam ruchu oporu oraz napisał raport o Holokauście, w który świat nie chciał uwierzyć" - napisał szef resortu kultury na Twitterze. "To był człowiek stworzony z Polski i chrześcijaństwa, poświęcający siebie za innych" - podkreślił minister.

"Mamy obowiązek przypominać zasługi jednego z największych herosów w dziejach świata. Powołaliśmy więc @InstPileckiego i jego oddział w Berlinie oraz @MuzeumPileckich, upamiętniamy tę postać w @muzeum1939, wspieramy społeczne akcje pamięci" - dodaje Gliński.

Witold Pilecki, aby zdobyć materiały wywiadowcze o tworzonych przez hitlerowców obozach koncentracyjnych, dobrowolnie dał się hitlerowcom uwięzić podczas łapanki w Warszawie. Trafił do Auschwitz. Założył tam wśród więźniów konspiracyjną organizację, przekazywał na zewnątrz informacje o ludobójstwie w obozie. Uciekł z Auschwitz w 1943 r. Walczył w powstaniu warszawskim, po upadku powstania trafił do niewoli niemieckiej.

Został schwytany przez UB, był torturowany i w 1948 r. skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano przez strzał w tył głowy 25 maja 1948 r. w więzieniu mokotowskim przy ul. Rakowieckiej. (PAP)

dki/ robs/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję