Reklama

Polityka

5 pytań do… ministra Zbigniewa Gryglasa

2020-09-12 08:58

[ TEMATY ]

wywiad

5 pytań do...

Ministerstwo Aktywów Panstwowych

Zbigniew Gryglas

Zbigniew Gryglas

Piotr Grzybowski: - Panie Ministrze, co stało za decyzją ustanowienia pełnomocnika rządu ds. rozwoju morskiej energetyki wiatrowej i dlaczego morskiej?

Zbigniew Gryglas: - Przede wszystkim rozwój w Polsce morskiej energetyki wiatrowej jest projektem przemysłowym, a nie wyłącznie energetycznym. Bardzo ważne jest, byśmy wykorzystali wszelkie możliwości, które - można powiedzieć - dał nam Stwórca, bo Bałtyk jest bardzo dobrym terenem do rozwoju branży energetycznej. Fachowcy twierdzą, że mamy na Bałtyku nawet lepsze warunki, niż na Morzu Północnym, gdzie ta gałąź się bardzo mocno rozwija. Grzechem byłoby więc nie wykorzystać tego, tym bardziej, że jesteśmy zobowiązani dokonać transformacji naszego sektora elektro-energetycznego, krótko mówiąc przestawić się na trochę inne źródła energii. Obok dotychczasowych paliw kopalnych, głównie węgla, musimy postawić także na nowe źródła energii, w tym przypadku źródła odnawialne.

- Po co nam energia z wiatru?

- My potrzebujemy wszystkich źródeł energii. Potrzebujemy pracującej w podstawie energetyki jądrowej przyszłości. Długi czas jeszcze będziemy korzystali z naszych zasobów węgla, ale w takim zakresie jak dzisiaj, nie jest to już możliwe z kilku powodów: nie tylko dlatego, że mamy do czynienia ze stałą presją UE, ale mamy też do czynienia z coraz większą presją ogólnoświatową. Kilka lat temu, pamiętamy, odbywał się w Polsce szczyt klimatyczny, na którym szefowie państw, czy osoby odpowiedzialne za energetykę, doszli do konkretnego wniosku, że świat będzie powoli odchodził od paliw kopalnych, troszcząc się o klimat i zdrowie obywateli. Dlatego musimy w większym stopniu wykorzystać źródła odnawialne i w ten kierunek bardzo dobrze wpisuje się morska energetyka wiatrowa. Ona jest w wielu aspektach mniej konfliktowa, powodująca mniej napięć społecznych, bo mówiąc kolokwialnie, wiatraków na morzu widzieć nie będziemy. Jako żeglarza często denerwują mnie wiatraki górujące nad pięknymi miasteczkami na Mazurach. Czasem mam ochotę doprowadzić do tego, żeby one stamtąd zniknęły, bo rzeczywiście ingerują w krajobraz.

Natomiast podkreślę raz jeszcze: wypoczywając nad polskim Bałtykiem, z plaży tych wiatraków nie zobaczymy, one będą w odległości kilku do kilkudziesięciu kilometrów od wybrzeży. Są tak świetnie przemyślane i zlokalizowane, że nie będą przeszkadzały rybakom, ani naszym dzielnym marynarzom ćwiczącym na Bałtyku.

Wyciągnęliśmy wnioski płynące z rozwoju energetyki wiatrowej lądowej i na morzu tych błędów nie popełnimy, będziemy już bardziej rozumni i w taki sposób skonstruujemy ten sektor energetyki. To są źródła odnawialne, które dzisiaj stają się z roku na rok coraz bardziej efektywne. Obecnie jest likwidowana pierwsza farma wiatrowa, która powstała na morzu u wybrzeży Danii w roku 1991. Wtedy, proszę sobie wyobrazić, moc takiej pojedynczej turbiny wynosiła 450kW. Dzisiaj ta moc jest ponad dwudziestokrotnie większa, więc zamiast 20 wiatraków w przeszłości, dzisiaj stawiamy jeden, który daje nam taki sam uzysk energii. Nie musimy być fachowcami, nawet jako laicy wiemy, że wiatr na morzu wieje niemal w sposób ciągły, więc produkcja energii na morzu jest dużo bardziej efektywna, przynosi większe korzyści. Mówiłem już o tym, że jest to projekt bardziej gospodarczy niż energetyczny i wiążemy z nim ogromne nadzieje, bo w Polsce już ponad 100 firm produkuje na rzecz Polskiej energetyki.

- Jaki jest potencjał Bałtyku do produkcji energii?

- Potencjał jest olbrzymi i Polska może zająć tutaj zdecydowanie pierwsze miejsce. Opracowaliśmy plan zagospodarowania obszarów morskich, czyli krótko mówiąc wiemy już, gdzie będziemy lokalizować farmy wiatrowe, tak, żeby nikomu nie przeszkadzały i szacujemy ich pojemność na ponad 20 GW. Żeby odnieść to do dzisiejszych mocy, które mamy zainstalowane, to oznacza prawie 40% wszystkich mocy, które mamy w naszym systemie. Oczywiście Polska będzie się w kolejnych latach bardzo dynamicznie rozwijała, więc energii będziemy potrzebować więcej. Finalnie liczymy, że około 20% energii będziemy pokrywali właśnie z morza.

- Czy będziemy wykorzystywali polskie technologie i polskie firmy do budowy farm wiatrowych?

- Tu jesteśmy w całkiem dobrej sytuacji wyjściowej. Powiem tak: jak Brytyjczycy zaczynali swoją przygodę z energetyką morską, zaczęli od 5% swojego wkładu (to znaczy, że tylko 5% produktów, usług pochodziło z rynku brytyjskiego, wszystkie inne były importowane). Naszą ambicją jest to, by zacząć z poziomu ok 40%, a nawet 50% i mamy na to wielkie szanse, bo produkujemy dzisiaj fundamenty, wieże do morskich farm, a także kable podmorskie, które są istotnym elementem infrastruktury (trzeba wspomnieć, że firma krajowa, która produkuje te kable jest liderem światowym w takiej produkcji). Trwają dzisiaj prace nad polskim transformatorem, trafostacją, która jest potrzebna do rozwoju usług. Nasza stocznia w przeszłości wyprodukowała statek służący do budowy morskich farm, tak zwany jack-up, a więc jesteśmy w stanie wytworzyć flotę. Jesteśmy w stanie wytworzyć właściwie wszystkie komponenty, poza jednym- sercem elektrowni wiatrowej, którą jest turbina. Turbiny nie produkujemy, ale - ja to często powtarzam - niestety nie było nas w tej grze przez 50 lat i bardzo trudno zapóźnienia z okresu PRL nadrobić. Liczę na to, że jeden, czy może kilku światowych producentów zdecyduje się na zlokalizowanie produkcji turbin w Polsce i że polskie firmy będą dostarczały komponenty. Może w przyszłości uda nam się także wyprodukować naszą polską turbinę. Tak się stało w Danii, która jak wspomniałem była pionierem w rozwoju energetyki morskiej, więc tak się stać może także w Polsce.

- Kiedy popłynie pierwszy prąd z naszych farm wiatrowych do naszych gniazdek ?

- Dzisiaj mamy prywatną firmę polską, która jest inwestorem oraz firmy z udziałem kapitału państwowego. Myślę o PGE i PKN ORLEN, bo to są liderzy tych projektów w Polsce. Te dwie wspomniane przeze mnie firmy są już na etapie zgód środowiskowych, a więc rozpoczną pracę nad konkretnym projektem budowlanym i w przyszłości uzyskają pozwolenie na budowę. Tak więc czas, który nas dzieli od pierwszego uruchomienia jest już niewielki. Ja się spodziewam, że w roku 2024 do polskich odbiorców popłynie już prąd z Bałtyku.

Ocena: +1 -5

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Walczymy z przestępstwami śmieciowymi

2020-09-30 11:17

Niedziela Ogólnopolska 40/2020, str. 10-12

[ TEMATY ]

wywiad

Adobe. Stock

Były mafie VAT-owskie, które okradały budżet państwa, i mafie śmieciowe bogacące się kosztem środowiska naturalnego. Teraz rząd Zjednoczonej Prawicy skutecznie zwalcza także przestępstwa ekologiczne – mówi min. Jacek Ozdoba, sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu.

Artur Stelmasiak: Wyrzucanie śmieci w ostatnich latach mocno się skomplikowało. Czy od segregacji domowych odpadów nie ma już odwrotu?

Minister Jacek Ozdoba: Troska o środowisko naturalne wynika zarówno z krajowego, jak i z unijnego prawa. Musimy segregować śmieci, by cała gospodarka odpadami była tańsza i bardziej wydajna. Powinniśmy zwracać uwagę na odpady już na etapie produkcji, kupna i późniejszej segregacji – chodzi o to, by można było je ponownie wykorzystać. Niektóre przepisy są jednak przeregulowane i próbujemy je w ministerstwie zracjonalizować, by ułatwić życie Polakom oraz zahamować lawinowy wzrost cen wywozu śmieci.

CZYTAJ DALEJ

Abp Jędraszewski: bierzcie do ręki różaniec i módlcie się jak najczęściej

2020-09-28 15:03

[ TEMATY ]

różaniec

abp Marek Jędraszewski

diecezja.pl

Módlcie się na różańcu w swoich wspólnotach domowych, parafialnych, środowiskowych. Módlcie się razem z Matką Najświętszą właśnie po to, aby obecne życie nasze było życiem w Jezusie Chrystusie – mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski podczas pielgrzymki Żywego Różańca w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.

W homilii arcybiskup wskazał, że Kohelet mówi o przemijaniu ludzkiego życia, komentując, że wszytko jest marnością nad marnościami. Św. Łukasz natomiast pisał o przemijaniu ludzkich nastrojów, od uwielbienia po odrzucenie.

Metropolita przyznał, że współcześnie także zdarzają się odejścia czy zdrady. Rodzi to w człowieku poczucie zniechęcania, depresji, zamknięcia się w sobie. Wiele osób ucieka od życia i prawdy o przemijaniu w używki. Niektórzy wątpią w sens istnienia i pojawia się przyzwolenie na aborcję i eutanazję.

Wracają słowa jednego z ateistycznych proroków, który mówił: „Absurdem jest to, żeśmy się urodzili, i absurdem, że pomrzemy”. Świat nie potrafi zrozumieć, że integralną częścią życia jest przemijanie. Odpowiedzią na pytania, które nurtują ludzi, jest Chrystus, który jedynie wie co kryje się w sercu człowieka - mówił hierarcha.

W jaki sposób dojść do wewnętrznej przemiany, by z pewnością móc powiedzieć: „żyję już nie ja, żyje we mnie Chrystus”? Odpowiedzią jest różaniec i rozważanie razem z Maryją życia Pana Jezusa. – Różaniec pozwala, by w naszym sercu trwały słowa Pana Jezusa. Byśmy nieustannie, rozważając z Matką Najświętszą Chrystusowe tajemnice, odkrywali boską mądrość naszego Zbawiciela i przeniknięci nią czuli w sobie moc, która potrafi oprzeć się trudnościom i temu, co boleśnie odczuwamy jako przemijanie i odchodzenie – powiedział metropolita.

Przyznał, że pod wieloma względami ten rok jest szczególny. Przypomniał, że w ub. roku prosił wiernych o adorację połączoną z modlitwą różańcową jako wyraz wdzięczności za dar św. Jana Pawła II. Jednocześnie miała ona być modlitwą w intencji ojczyzny. Nikt wtedy nie przypuszczał, że nadchodzi czas pandemii, a z nią chwile zwątpienia.

– Któż z nas mógł przypuszczać, że będzie tak wielkie zmaganie o to, jak będzie wyglądała nasza ojczyzna, jakie wartości będą jej przyświecały, poprzez to jakim wartościom będą służyli ci, którzy biorą na siebie odpowiedzialność za życie polityczne w naszym kraju? – pytał arcybiskup.

Powiedział, że w dniu wspomnienia liturgicznego św. Jana Pawła II Trybunał Konstytucyjny będzie orzekał w sprawie aborcji eugenicznej. Stwierdził, że pandemia wywołała negatywne skutki i przyspieszyła laicyzację Europy. Wskazał, że koniecznie należy modlić się za dzieci i młodzież, by gromadziły się w kościołach i z radością przyjmowały na lekcjach religii prawdę o Bogu.

Niebezpieczne ideologie uderzają w istotę człowieczeństwa, do którego ludzi powołał Stwórca. – Módlcie się na różańcu w swoich wspólnotach domowych, parafialnych, środowiskowych. Stawajcie się na wzór św. Pawła ludźmi głębokiej, żarliwiej wiary w Syna Bożego, który nas umiłował i samego siebie wydał za nas. Módlcie się razem z Matką Najświętszą właśnie po to, aby obecne życie nasze było życiem w Jezusie Chrystusie. Tylko takie życie daje nam sens, moc nadziei, dzięki niemu nasz kraj, nasza ojczyzna i to wszystko, co się w niej dzieje, będzie przeniknięte duchem autentycznego humanizmu, który jest nie do zrozumienia i nie do przyjęcia bez Jezusa Chrystusa. Drodzy moi, bierzcie do ręki różaniec jak najczęściej – powiedział abp Jędraszewski.

CZYTAJ DALEJ

Zaproszenie na rekolekcje o rozeznawaniu woli Bożej

2020-09-30 22:37

plakat

Wspólnota Focolare w Krakowie zaprasza na rekolekcje „Boże prowadzenie”, które odbędą się w dniach 10-11 października w Centro Unita przy ul. Łanowej 10 w Krakowie.

„Boże prowadzenie” to dwa dni wykładów, spotkań i modlitwy w intencji rozeznania woli Bożej. Rekolekcje poprowadzi Michał Piekara - felietonista „Niedzieli” i doradca małżeński - wraz z żoną Urszulą.

Jak informują organizatorzy, wydarzenie skierowane jest do wszystkich (nie tylko małżeństw) - bez względu na wiek.

Dla osób dojeżdżających istnieje możliwość wynajęcia pokoi (pokój 2os./40zł, 1 os./50 zł). Ofiara za udział w rekolekcjach jest dobrowolna.

Zapisy są prowadzone drogą mailową: centro.unita@outlook.com.

Więcej informacji na Facebooku oraz pod numerami telefonów:

600 319 483, 606 976 795.

Ilość miejsc ograniczona.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję