Reklama

Niedziela Wrocławska

Archidiecezjanie u Matki

Dzisiejszy Apel Jasnogórski poprowadził ks. bp Andrzej Siemieniewski. Odbył się on w ramach Archidiecezjalnej Pielgrzymki Duchowieństwa i Wiernych na Jasnej Górze.

Karol Porwich/Niedziela

W rozważaniu, bp Andrzej wspominając ubiegłoroczną pielgrzymkę, nawiązał do niespodziewanego czasu, jaki nastąpił. Czas pandemii pokrzyżował bowiem plany, aby tak licznie być dziś na pielgrzymce.

W dalszej części biskup odniósł się do dwóch prawd z Ewangelii: “Gdzie dwóch albo trzech zebranych w imię moje, Ja jestem pośród nich” oraz “Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew”. Ukazując przez to piękno Eucharystii i wspólnotowości.

Reklama

Bp Siemieniewski poprosił o modlitwę za osoby, które chorują, ale także lękają się czasu pandemii. Zachęcił też do modlitwy w intencji dzieci i młodzieży, a także o umocnienie wiary i rozpalenie zapału ewangelizacji na terenie naszej archidiecezji.

Kontynując swoje rozważanie, prowadzący apel bp Andrzej, wspomniał o Pielgrzymce Ludzi Morza, której uczestnicy także byli obecni na Apelu. 

Wśród intencji zapowiadanych przez o. Paulinów, pojawiła się m.in: za naszego Ordynariusza, ks. abpa Józefa Kupnego, biskupów pomocniczych, kapłanów, siostry zakonne i wszystkich wiernych naszej Archidiecezji Wrocławskiej.

2020-09-18 21:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dwaj uczestnicy zajść w pobliżu Jasnej Góry odpowiedzą za napaść na policjantów

2020-10-27 10:45

[ TEMATY ]

marsz

Karol Porwich

Dwaj młodzi ludzie z powiatu kłobuckiego, zatrzymani podczas poniedziałkowej manifestacji przeciwników zaostrzenia przepisów aborcyjnych w Częstochowie, odpowiedzą za czynną napaść na policjantów i naruszenie ich nietykalności. Podczas przepychanek w pobliżu Jasnej Góry policja użyła gazu.

"Z uwagi na to, iż tłum, który zgromadził się w alei Sienkiewicza, nie stosował się do wydawanych przez policjantów komunikatów o konieczności zachowania zgodnego z prawem, i zaczął atakować mundurowych odgradzających zwaśnione strony, użyli oni środków przymusu bezpośredniego w postaci gazu i siły fizycznej" - poinformowała częstochowska policja we wtorkowym komunikacie.

Zobacz zdjęcia: Manifestacja w Częstochowie

Jak wcześniej oceniali policjanci, w poniedziałkowej manifestacji, która przeszła z okolic ul. Krakowskiej, koło częstochowskiej katedry i siedziby Kurii Metropolitalnej, na jasnogórskie błonia, uczestniczyło ok. 2 tys. osób. W pobliżu Jasnej Góry na demonstrantów czekała ok. 150-osobowa kontrmanifestacja, w której uczestniczyli m.in. narodowcy. Doszło do przepychanek i utarczek słownych.

Policjanci - jak podano w komunikacie - "nie dopuścili do konfrontacji pomiędzy manifestującymi o odmiennych poglądach". "Pomimo licznych prowokacji funkcjonariusze wykazali się opanowaniem i profesjonalizmem, dzięki czemu nie doszło do eskalacji przemocy pomiędzy dwoma grupami manifestujących" - poinformowała częstochowska policja.

Zatrzymano dwie osoby - 18-latka i 20-latka z okolic Kłobucka - którym przedstawiono m.in. zarzut czynnej napaści na policjantów i naruszenia ich nietykalności. W trakcie protestów wylegitymowano 71 osób; wobec sześciu z nich zastosowano postępowanie mandatowe, 12 osób pouczono, skierowano też dwa wnioski o ukaranie do sądu.

Protestujący blokowali również samochodami ul. Katedralną, Krakowską i Ogrodową oraz Aleje Najświętszej Maryi Panny. Używali przy tym sygnałów dźwiękowych.

Wykrzykując często wulgarne hasła pod adresem polityków PiS, prezydenta Andrzeja Dudy i Kościoła oraz trzymając transparenty, uczestnicy manifestacji przeszli Alejami NMP na błonia jasnogórskie i pod pomnik kard. Stefana Wyszyńskiego. W trakcie marszu doszło do kilku przepychanek z osobami o przeciwnych poglądach, które wyrywały manifestującym ich transparenty.

Przy wejściu do sanktuarium na Jasnej Górze, w Bramie Lubomirskich, kilkadziesiąt osób modliło się na Różańcu. Policja oddzieliła te osoby od uczestników marszu.

Po kilkunastu minutach manifestujący przeciwko orzeczeniu TK przenieśli się w al. Sienkiewicza. Tam również policja odgradzała dwie zwaśnione grupy. Doszło do kilku przepychanek. – Kiedy jedna z grup nie zastosowała się do wydawanych przez policjantów poleceń o konieczności zachowania zgodnego z prawem i zaczęła atakować mundurowych odgradzających zwaśnione strony, funkcjonariusze użyli środków przymusu bezpośredniego w postaci gazu i siły fizycznej – powiedział sierż. szt. Kamil Sowiński z KMP w Częstochowie.

W zabezpieczenie poniedziałkowych zgromadzeń było zaangażowanych 109 funkcjonariuszy z KMP w Częstochowie, 10 policjantów z pododdziału prewencji i 7 strażników miejskich.

CZYTAJ DALEJ

S. Chmielewska: żadna, największa sprawa nie jest warta zadawania bólu

2020-10-28 17:19

[ TEMATY ]

Małgorzata Chmielewska

Piotr Lorenc

S. Małgorzata Chmielewska

S. Małgorzata Chmielewska

„Żadna, największa sprawa nie jest warta zadawania bólu. Nawet temu, którego uważam za wroga” - napisała na swoim blogu odnośnie aktualnej sytuacji w kraju s. Małgorzata Chmielewska, przełożona Wspólnoty Chleb Życia. Zwróciła także uwagę, że najbardziej obrony potrzebuje Kościół nie w postaci budynków, ale ten, który tworzą starsi, niepełnoprawni, chorzy i bezdomni.

S. Chmielewska w swoim wpisie przedstawiła ostatnie działania podejmowane przez nią i jej współpracowników na rzecz starszych i niepełnosprawnych, bezdomnych oraz chorych. Za każdym razem podkreśliła, że wszyscy oni są również Kościołem, Ciałem Chrystusa i Jezusem cierpiącym.

„Właśnie stanęły kontenery przy domu dla chorych. W namiotach zimno, a punkt testowania ludzi bezdomnych pracuje ciągle. Wykonaliśmy już ok. 2500 testów. Ludzie bezdomni też są Kościołem. Ciałem Chrystusa” - brzmi jeden z opisów.

Zaapelowała, że tacy właśnie ludzie, którzy tworzą Kościół, potrzebują obrony. „Potrzebujemy, nie tylko my, lecz także wiele takich miejsc, które są Kościołem, licznych obrońców. Do wsparcia przy zbieraniu żywności, sprzątaniu, przewijaniu, wożeniu do lekarzy. Potrzebują ich DPS-y, w których personel jest na kwarantannie, potrzebują hospicja, potrzebują być może sąsiedzi, zwłaszcza starsi, samotni, na kwarantannie, mający niepełnosprawne dziecko lub dorosłego” - uwypukliła s. Chmielewska.

Przyznała przy tym, że nie podobają jej się ataki na budynki sakralne i inne. „Jednak one Kościoła nie zniszczą. Zniszczą budynek, trzeba będzie ponieść koszt remontu. Tylko kasy żal. Można by wydać sensowniej” - oceniła.

Wskazała też, że nie podobają jej się słowa pogardy i ataki na bliźnich. „Żadna, największa sprawa nie jest warta zadawania bólu. Nawet temu, którego uważam za wroga. Walka bez użycia przemocy jest trudną sztuką, lecz jedyną prowadzącą do zwycięstwa. Zwycięstwa dobra” - zakończyła wpis s. Chmielewska.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję