Reklama

Zdrowie

Minister spraw zagranicznych na kwarantannie

Minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau poinformował w piątek, że w związku z tym, że miał kontakt z osobą zakażoną koronawirusem udaje się na kwarantannę. Zaapelował też o odpowiedzialność i stosowanie się do reguł.

[ TEMATY ]

kwarantanna

minister Spraw Zagranicznych

Zbigniew Rau

Tymon Markowski / MSZ

Prof. Zbigniew Rau

Prof. Zbigniew Rau

"Szanowni Państwo, pragnę poinformować, że w związku z kontaktem z osobą zarażoną COVID-19, zgodnie z obowiązującymi wytycznymi i procedurami, udaję się na kwarantannę. Proszę Państwa i apeluję: bądźmy odpowiedzialni. Stosujmy się do reguł. Dbajmy o zdrowie swoje i innych" - napisał Rau na Twitterze.

Reklama

W piątek Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że badania laboratoryjne potwierdziły zakażenie koronawirusem u kolejnych 13 632 osób, zmarły 153 osoby. To najwięcej dziennych zakażeń od początku epidemii. Dotychczas w Polsce potwierdzono 228 318 zakażeń, zmarły 4 172 osoby. (PAP)

autorka: Wiktoria Nicałek

wni/ mok/

2020-10-23 17:41

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rau: jest konsensus w sprawie sankcji wobec Białorusi, w tym obejmujących Łukaszenkę

[ TEMATY ]

Białoruś

Zbigniew Rau

PAP

Zbigniew Rau na spotakniu w Luksemburgu

Zbigniew Rau na spotakniu w Luksemburgu

Minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau poinformował w poniedziałek w Luksemburgu, że podczas spotkania szefów MSZ państw UE udało się osiągnąć konsensus w sprawie drugiej transzy sankcji wobec Białorusi, która obejmie też Alaksandra Łukaszenkę.

Jak zaznaczył szef polskiej dyplomacji, Łukaszenka jest odpowiedzialny za stosowanie przemocy w życiu społecznym i fałszowanie wyborów prezydenckich. "Nikt w UE nie zamierza uznać go za prawowitego przywódcę Białorusi" - zaznaczył Rau. Wskazał, że wszyscy zgodzili się co do potrzeby wprowadzenia kolejnej transzy sankcji.

Jak dodał Rau, ministrowie spraw zagranicznych ocenili też na spotkaniu, że nie należy spodziewać się zmiany postępowania władz Rosji, zarówno w stosunku do poszczególnych państw UE, jak i UE jako całości. "Bardzo szybko udało osiągnąć się konsensus, w zasadzie nie było żadnej dyskusji w tej kwestii, co do sankcji wynikających z próby otrucia Aleksieja Nawalnego" - zaznaczył.

Dodał, że szefowie resortów dyplomacji zastanawiali się także nad tym jaką politykę w stosunku do Rosji należy prowadzić. "Czy te pięć zasad, które UE zdołała wypracować w relacjach z Rosją cztery lata temu, należy stosować kompleksowo. Większość, przytłaczająca większość z nas uznała, że tak. Chociaż nie brakło głosów bardzo sceptycznych, np. kolega z Łotwy wskazał, że Rosja oczekuje od UE wyłącznie dwóch rzeczy: zniesienia sankcji i potwierdzenia jej stref wpływów" - powiedział Rau.

W kontekście Białorusi - jak mówił minister - podnoszono także zasadność wprowadzenia zachęt dla społeczeństwa białoruskiego w postaci pakietu ekonomicznego, którego autorami są państwa Grupy Wyszehradzkiej, a który został przedstawiony przez premiera Mateusza Morawieckiego na ostatnim posiedzeniu Rady Europejskiej.

"Z dużą satysfakcją muszę stwierdzić, że zarówno Polska jak i Litwa spotkały się ze zdecydowanym wsparciem państw UE w naszej dyplomatycznej konfrontacji z Białorusią. Jak pamiętamy, praktycznie zdecydowana większość ambasadorów UE w Mińsku została odwołana na konsultacje w geście solidarności z Polską i z Litwą, kiedy zostaliśmy przez stronę białoruską skłonieni do odwołania naszych ambasadorów na konsultacje, a przede wszystkim do radykalnego zredukowania liczby naszych dyplomatów w Mińsku" - powiedział Rau.

Szefowie dyplomacji państw unijnych w poniedziałek w Luksemburgu porozumieli się też w sprawie nowej listy sankcyjnej dotyczącej Białorusi. Lista, po tym, jak ministrowie podjęli decyzję polityczną, trafi teraz do prac w grupach roboczych w Brukseli. Następnie decyzja zostanie sfinalizowana pod kątem prawnym.

Na przyjętej przez UE wcześniej liście objętych sankcjami przedstawicieli władz Białorusi odpowiedzialnych za fałszowanie wyborów i represje wobec protestujących znaleźli się m.in. szefowa Centralnej Komisji Wyborczej (CKW) Lidzija Jarmoszyna, jej zastępca oraz 10 innych członków tej instytucji, a także szef MSW Juryj Karajeu i jego zastępcy oraz dowódcy jednostek specjalnych. W sumie wykaz zawiera 40 nazwisk.

UE podkreśliła, że białoruska CKW i jej kolegium ponoszą odpowiedzialność za bezpodstawne odrzucenie niektórych kandydatów opozycji w wyborach prezydenckich z 9 sierpnia oraz za nałożenie przez komisję nieproporcjonalnych ograniczeń na obser­watorów w lokalach wyborczych. Jak zaznaczono w rozporządzeniu unijnym, CKW zadbała również o to, by skład nadzorowanych przez nią komisji wyborczych miał stronniczy charakter.

Na liście osób objętych restrykcjami znaleźli się ponadto dowódca oddziałów specjalnych OMON Dzmitryj Bałaba, dowódca jednostki specjalnej szyb­kiego reagowania (SOBR) Alaksandr Bykau, a także przedstawiciele kierownictwa MSW, w tym szef Departamentu ds. Więziennic­twa oraz milicji.

Przywódcy UE na początku października, podczas pierwszego dnia unijnego szczytu, przełamali kilkutygodniowy impas w sprawie wprowadzenia sankcji na przedstawicieli reżimu białoruskiego.

Łukasz Osiński (PAP)

luo/ ap/

CZYTAJ DALEJ

Państwowa Komisja ds. Pedofilii rozpoczyna przyjmowanie zgłoszeń

2020-11-24 08:12

[ TEMATY ]

komisja ds. pedofilii

Adobe.Stock.pl

Od wtorku 24 listopada każda osoba, która wie o przypadku pedofilii albo o jej ukrywaniu, może złożyć wniosek o zbadanie tej sprawy przez Państwową Komisję ds. Pedofilii. Wnioski można składać osobiście, e-mailem lub wysłać pocztą - poinformowano na stronie urzędu.

"Wniosek do Państwowej Komisji ds. Pedofilii może złożyć każdy, kto wie o takim czynie. Nie tylko pokrzywdzony lub osoba dla niego najbliższa. Nie musi to być sprawa aktualna. Zgłoszenie dotyczyć może wydarzeń sprzed wielu lat" - podkreślono w komunikacie zamieszczonym na stronach komisji.

Komisję można zawiadamiać nie tylko o podejrzeniu popełnienia przestępstwa pedofilii, ale także o tym, że jakieś osoby lub instytucje miały informacje o przestępstwie, ale nie podjęły działań albo starały się to ukryć.

Można także wystąpić do Komisji z wnioskiem o monitorowanie postępowań prowadzonych przez policję, prokuraturę lub sądy. Ma prawo to zrobić każdy, nie tylko strona postępowania.

Złożenie wniosku (zgłoszenia) polega na wypełnieniu prostego formularza dostępnego na stronie internetowej Komisji pkdp.gov.pl.

Odpowiedni formularz (https://www.gov.pl/web/pkdp/zgloszenie) należy wypełnić, wpisać swoje dane osobowe i kontakt do siebie, podać dane poszkodowanego i sprawcy, krótko opisać okoliczności sprawy (w miarę możliwości wskazać dowody, w tym świadków), podpisać formularz (ręcznie lub podpisem zaufanym ePUAP) i przekazać do Komisji:

- na adres poczty elektronicznej zgloszenie@pkdp.gov.pl lub

- osobiście (po telefonicznym zapisaniu się na spotkanie - nr tel. 22 699 60 50 od poniedziałku do piątku w godzinach 8:15-16.15) albo

- za pośrednictwem poczty lub kuriera (na adres: Państwowa Komisja ds. Pedofilii, ul. Twarda 18, 00-105 Warszawa).

Komisja zapewnia, że "każdy zgłoszony przypadek dokonania lub tuszowania przestępstwa pedofilii będzie zbadany, niezależnie od tego, kim jest osoba wskazana jako sprawca".

W ramach ustawowo powierzonych zadań Komisja ma prawo analizować sprawy, które uległy przedawnieniu i wpisywać pedofilów do Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym. Komisja ma także możliwość monitorowania toczących się postępowań. I z tych praw będzie w jak najszerszym zakresie korzystać.

Wykorzystywanie seksualne dziecka to przestępstwo, które wymaga stanowczego potępienia i ukarania wszystkich osób za to odpowiedzialnych i tych, którzy ten proceder ukrywają. Celem Komisji jest również wsparcie dla ofiar, które doświadczyły lub doświadczają bólu, poczucia osamotnienia, krzywdy i niesprawiedliwości.

CZYTAJ DALEJ

Tomaszów Mazowiecki wypowie Kartę Rodziny?

2020-11-24 17:32

[ TEMATY ]

rodzina

karta

Tomaszów Mazowiecki

tomaszow-maz.pl

Wszystko wskazuje na to, że współrządzony przez Prawo i Sprawiedliwość Tomaszów Mazowiecki wypowie Samorządową Kartę Praw Rodziny. W zamian proponowany jest enigmatyczna uchwała nt. rodziny, tolerancji i mniejszości.

Samorządowa Karta Praw Rodziny nie jest dokumentem przeciwko komukolwiek, a jedynie zobowiązuje samorząd do wspierania rodziny. "Przyjmuje się Samorządową Kartę Praw Rodzin stanowiącą załącznik do niniejszej uchwały, jako wyraz ochrony wartości poświadczonych w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w tym ochrony rodziny, małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, rodzicielstwa i macierzyństwa, prawa do ochrony życia rodzinnego, prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami oraz prawa dziecka do ochrony przed demoralizacją" - czytamy w uchwale przyjętej w październiku 2019 r. przez Radę Miasta Tomaszowa Mazowieckiego.

Prezydent Tomaszowa Mazowieckiego Marcin Witko jest członkiem PiS i byłym posłem tej partii. Co ciekawe, rok temu to właśnie radni KWW Marcin Witko sami zgłosili na sesji postulat uchwalenia Karty Praw Rodziny. Teraz prezydent Tomaszowa zmienił zdanie proponując odwołanie uchwały sprzed roku, a zamiast niej ma zostać przyjęty dokument nt. równego traktowania. Projekt nowej uchwały ma zobowiązywać władze miasta m. in. do "prowadzenia działań na rzecz podnoszenia świadomości na temat równego traktowania, tolerancji oraz promowanie idei poszanowania wszystkich grup społecznych", a także "dążenie do integracji mniejszości etnicznych i narodowych ze środowiskiem lokalnym".

Projekt ma być głosowany we czwartek 24 listopada i jeśli prezydentowi Witko uda się namówić do jego przegłosowania większość radnych ze swojego komitetu, to bez problemów znajdzie większość wspólnie z opozycyjną Koalicją Obywatelską. Prezydent Witko zmianę zdania ws. Karty Praw Rodziny tłumaczy zamieszaniem medialnym i chęcią pozyskania Funduszy Norweskich. - Jestem to winny mieszkańcom naszego miasta. Szanuję zdanie radnych i absolutnie wiem jak ważne jest wsparcie rodziny. Dlatego proponuję nową, kierunkową uchwałę, w oparciu o którą zostaną przygotowane konkretne już zadania – będziemy je oczywiście konsultować z radnymi. Chodzi o to, by zapisy o wspieraniu rodzin nie zostawiały pola do nadinterpretacji - tłumaczy Marcin Witko na portalu nasztomaszow.pl.

Oczywiście prezydent Tomaszowa obiecuje, że będzie wspierał rodzinę, ale chce wypowiedzieć uchwałę, bo ta dzięki manipulacji może nie spodobać Norwegom.

- To jest absurdalna sytuacja. Zupełnie tak jakby w Tomaszowie Mazowieckim nie rządzili Polacy, a Norwegowie - mówi "Niedzieli Robert Telus, poseł PiS z okręgu Tomaszowskiego. - W Karcie Praw Rodziny nie ma ani słowa o dyskryminacji kogokolwiek, a są jedynie podkreślone konstytucje prawa rodziny. Nie ma żadnego powodu, by głosować za uchyleniem tego dokumentu - dodaje Telus.

Na czwartkowej sesji miasta radni PiS będą głosować przeciwko propozycji prezydenta Tomaszowa. Także część radnych KWW Andrzej Witko opowiadała się przeciwko tej propozycji. - Rok temu składałem wniosek za przyjęciem Karty Praw Rodziny i jestem wszystkim radnym wdzięczny za jej poparcie. Nie widzę żadnych podstaw, by w tak krótkim czasie osąd radnych uległ zmianie w zakresie jej zasadności jak i jej brzemienia. Rozumiem, że na fali lewicowych protestów może to mieć jakiś populistyczny wydźwięk, ale nie ma żadnych merytorycznych argumentów - mówił na październikowej sesji Jarosław Batorski, radny z KWW Andrzej Witko.

Prezydent Witko startował z własnego komitetu, ale miał poparcie Zjednoczonej Prawicy. Politycy partii rządzącej są mocno zaskoczeni zapowiadaną woltą samorządowca.

- Karta Praw Rodziny ma na celu wspieranie prorodzinnej polityki w samorządzie. Odwoływanie tej karty jest dla mnie całkowicie niepojęte i stwarza bardzo niebezpieczny precedens w skali kraju. Mam nadzieję, że do czwartku prezydent sprawę przemyśli i się wycofa z tego złego pomysłu - podkreśla poseł Telus.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję