Reklama

Kierunek Stegna…

Schola dziecięca oraz ministranci i lektorzy z parafii pw. św. Antoniego w Toruniu wypoczywali nad morzem

Niedziela toruńska 34/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Schola z parafii pw. św. Antoniego w Toruniu pierwszy tydzień lipca spędziła na wypoczynku w nadmorskiej miejscowości Stegna. Wyjazd ten był możliwy dzięki zaangażowaniu ks. Rafała Bochena, opiekuna ministrantów i scholi parafialnej. Dziewczęta pod troskliwym okiem wychowawców wypoczywały w ośrodku wypoczynkowym „SAWA”. Śmiechom i bieganiu po plaży nie było końca, kąpiel w morzu sprawiła wiele radości.
Na długo w naszej pamięci pozostanie autokarowa wycieczka do Krynicy Morskiej. W strugach deszczu udało nam się zwiedzić ten kurort i uczestniczyć w rejsie po Zatoce Gdańskiej. 3 lipca uczestniczyliśmy w Eucharystii w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Mszę św. dzięki uprzejmości miejscowego proboszcza odprawił ks. Rafał, a schola swoim śpiewem uświetniła liturgię. Oprawę muzyczną zapewnił pan Marek, który specjalnie przyjechał do nas z Torunia.
Stegna jest punktem węzłowym turystycznej kolei wąskotorowej. Można stamtąd dojechać w odkrytych wagonach Żuławskiej Kolei Dojazdowej do Nowego Dworu Gdańskiego, Sztutowa lub Mikoszewa. Skorzystaliśmy z tej atrakcji i udaliśmy się kolejką do Jantara. Tam poszliśmy nad morze. Na plaży jedni się kąpali, inni budowali z piasku. Pracy budowniczych bardzo uważnie przyglądał się ks. Rafał, który swoim obiektywnym okiem podjął się oceniania. Wszystkie budowle były piękne i każda zdobyła pierwszą nagrodę.
Uczestniczki kolonii były podzielone na trzy grupy. Każda z nich przygotowała z opiekunką krótki program artystyczny. Czego tam nie było. Śpiewy, scenki humorystyczne, stroje. Jedna grupa ułożyła o scholi słowa piosenki do melodii „Waka Waka”, której wszyscy się nauczyli i chętnie śpiewali przy różnych okazjach. W tym miejscu trzeba dodać, że powiedzenie: „Wszystko, co dobre, szybko się kończy” okazało się prawdziwe. Mamy nadzieję, że takie wyjazdy wpiszą się w tradycję parafii, a ks. Rafała będziemy mobilizować do podobnych wyzwań.
Tydzień wcześniej pod opieką ks. Rafała wypoczywali ministranci i lektorzy z parafii pw. św. Antoniego w Toruniu. Oprócz codziennych kąpieli słonecznych i wodnych spędzali czas bardzo aktywnie. Nie zabrakło podchodów, wizyty w parku linowym i wielu konkurencji sportowych na terenie ośrodka.

* * *

Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego, by wypoczynek ministrantów i scholi mógł się odbyć: proboszczowi ks. kan. Wojciechowi Miszewskiemu, wychowawcom ministrantów: Beacie Mytych-Szczepańskiej, Mirosławowi Murawskiemu, Mariuszowi Jaworskiemu, wychowawczyniom scholi: Annie Kazimierczak, Danucie Wróblewskiej, Beacie Fereniec, Natalii Brzuszczak oraz Markowi Włoczewskiemu. Jesteśmy im wdzięczni za poświęcenie swojego prywatnego wolnego czasu. W obecnych czasach mało jest ludzi działających bezinteresownie. Dla tych osób dobro, uśmiech i radość dzieci są najważniejsze. W tym miejscu dedykuję im piękną i jakże wymowną piosenkę, którą wykonuje nasza schola: „Dziękuję ci”. Słowa wdzięczności kieruję również do Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Torunia, dziękując za współpracę w zorganizowaniu wypoczynku dzieci i młodzieży.

Ks. Rafał Bochen

Galeria zdjęć na stronie: www.antoni-torun.pl

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„I Ja cię nie potępiam”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Opowiadanie o Zuzannie należy do greckiej tradycji Księgi Daniela. Akcja toczy się w Babilonie, pośród wygnańców. Dwaj starcy zasiadają jako sędziowie. Tekst pokazuje, jak władza religijna bywa narzędziem krzywdy. Zuzanna zostaje osaczona w ogrodzie, w przestrzeni domowej prywatności. Odmawia. Słyszy oskarżenie o cudzołóstwo. Prawo Mojżesza wymaga dwóch świadków w sprawach zagrożonych karą śmierci, a fałszywych świadków obciąża ich własnym wyrokiem (Pwt 19). Ten mechanizm daje starcom pozór wiarygodności. Zuzanna wypowiada zdanie z liturgii. Umiera jako niewinna. W modlitwie odwołuje się do Boga, który zna rzeczy ukryte. Wkracza Daniel. Przesłuchuje oskarżycieli osobno i pyta o szczegół. Odpowiedzi rozchodzą się. Sąd pęka, a kara spada na kłamców, zgodnie z Pwt 19. Hieronim zauważa grę słów po grecku między nazwami drzew i czasownikami „rozciąć” i „przepiłować” (schinos/schizein; prinos/prisein). Ten sam autor przypomina, że Kościoły czytają Daniela w wersji Teodocjona, a greckie części tej księgi funkcjonują w lekturze liturgicznej od starożytności. Juliusz Afrykański zarzuca Orygenesowi brak tej historii w hebrajskich księgach. Orygenes odpowiada, że wspólnoty chrześcijańskie ją zachowują i broni jej jako świadectwa o Bożej sprawiedliwości. Ambroży widzi w Zuzannie wzór wstydliwości. Bowiem milczy przed ludźmi, a mówi do Boga, bo czystość ceni wyżej niż życie. Hipolit czyta tę historię typologicznie. Babilon nazywa światem, a Zuzannę obrazem Kościoła nękanego przez niesprawiedliwych oskarżycieli.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo: Jestem "kierowcą Matki Bożej". Jak prowadzi się samochód, w którym jedzie Maryja?

2026-03-22 20:15

[ TEMATY ]

peregrynacja

Peregrynacja Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

Diecezja sosnowiecka

Ojciec Karol Bilicz

Ojciec Karol Bilicz

W diecezji sosnowieckiej trwa peregrynacja obrazu Matki Bożej. Jest samochód, jest trasa, są godziny co do minuty. Ale to wszystko przestaje mieć znaczenie w jednej chwili. Kiedy obraz jest wnoszony. Kiedy ludzie milką. I kiedy – bez żadnego sygnału – zaczynają klękać. O tej drodze, która nie jest tylko przejazdem, opowiada ojciec Karol Bilicz, paulin, jeden z dwóch „kierowców Maryi” w Polsce. Rozmawia Dominika Bem.

Zacznijmy od rzeczy, która brzmi niemal jak metafora, a przecież jest bardzo konkretna. Ojciec jest „kierowcą Matki Bożej”. Kim właściwie jest kierowca Maryi?
CZYTAJ DALEJ

Głos dzwonów czy „hałas”? Trwa awantura o bicie dzwonów

2026-03-23 17:53

[ TEMATY ]

spór

dzwon

Archiwum parafii

Dzwony od wieków wpisują się w polski krajobraz, odmierzając czas modlitwy, radosnych uroczystości i chwil żałoby. Dla nas wierzących są głosem Boga wzywającym do wspólnoty, dla innych stają się jednak przedmiotem sąsiedzkich sporów. Jak informuje portal Beskidzka24.pl, w bielskiej dzielnicy Hałcnów konflikt o bicie dzwonów tamtejszej bazyliki mniejszej wszedł w nową, bolesną dla parafian fazę.

Sprawa jest niezwykle drażliwa dla lokalnej społeczności. Proboszcz bazyliki mniejszej, ks. Piotr Konieczny przyznaje, że parafia w Hałcnowie podjęła już konkretne kroki, by wyjść naprzeciw żądaniom urzędników. Oprócz tego, że dwa z czterech dzwonów zostały całkowicie wyłączone, to czas bicia pozostałych skrócono z minuty do zaledwie 45 sekund. W praktyce, ze względu na bezwładność mechanizmu, który musi nabrać rozpędu, realny czas słyszalnego dźwięku jest jeszcze krótszy. Duchowny podkreśla, że dzwony biją wyłącznie przed nabożeństwami – głównie w niedziele, a w dni powszednie odbywają się tylko dwie msze – poranna o godz. 6:30 i wieczorna o godz. 18:15. Ograniczenia w zakresie bicia dzwonów już wiele miesięcy temu wprowadzono także przy ceremoniach pogrzebowych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję