Reklama

Temat tygodnia

Chwała Bogu za wszystko!

Ks. Ireneusz Skubiś
Edycja częstochowska 35/2011

Przychodzi taki czas, kiedy trzeba podsumować jakiś etap naszych wysiłków, zebrać w snopy, co było dobre, ucieszyć się zyskiem i podziękować za pomoc wszystkim, którzy ją okazali. Takim czasem jest czas żniw - ale są nim również różnego rodzaju rocznice, a także przeżywany w świadomości istnienia koniec ludzkiego życia. Przed nami Jasnogórskie Dożynki A. D. 2011, kiedy dziękczynienie Panu Bogu za pomoc w trudach swojej pracy składać będą rolnicy polscy. To piękne, niezwykle barwne widowiskowe święto, które jest trwałą tradycją narodu polskiego, tradycją, która przetrwała trudne okresy dziejowe, także wieloletnie rządy bezbożnego systemu.
Ale obok plonów, które rolnik osiąga na polu, rolnicy przynoszą na Jasna Górę także plony swojego wnętrza - plony swojego serca, pracy nad sobą, niesienia ulgi cierpiącym, zmagania się z życiem. To wielka sprawa, nad którą wszyscy pracujemy przez całe życie. Przynosimy to wszystko dobremu Bogu, wiedząc, że Jemu przede wszystkim należą się nasze dożynkowe wieńce, bo On jest tu Gospodarzem, a my pracownikami.
Przynosimy Panu Bogu wszystkie nasze wysiłki. To będzie także wysiłek matki wychowującej dzieci, praca ucznia i trud studenta, dobrze wykonywana praca zawodowa. W tym sensie dożynki nas wszystkich dotyczą.
Św. Jan Chryzostom, umierając, wypowiedział piękne słowa: „Chwała Bogu za wszystko”. Powinniśmy jak najczęściej kierować do Pana Boga takie słowa. Bo one sprawiają, że na wiele spraw spojrzymy inaczej, uwzględniając Boże zamiary wobec nas; zrozumiemy, że nie jesteśmy na tym świecie sami, a „moc w słabości się doskonali” (por. 2 Kor 12, 9) - taka jest nasza droga. Wiedziała kiedyś matka wyprawiająca w drogę dziecko, co znaczą słowa: „Idź z Bogiem!” i „Wracaj z Bogiem!”. Także - „Bój się Boga!”. Bo droga z Bogiem i w bojaźni Bożej jest drogą pewną i skuteczną. Nie znaczy to, oczywiście, że jest to droga wolna od słabości i upadków, ale nie prowadzi ona człowieka do zatracenia.
Aby „iść z Bogiem”, „wracać z Bogiem”, trzeba mieć w sobie świadomość Jego istnienia, trzeba sobie jak najczęściej przypominać Jego wskazania, czytając Pismo Święte, korzystając z sakramentów i starając się żyć z zachowaniem godności dziecka Bożego. Wielką pomocą są tu katolickie media, m.in. prasa. Próżno szukać opinii katolickiej, dotyczącej choćby wydarzeń bieżących, w bezbożnych, cynicznych pismach. Człowiek wiary powinien sięgać po pismo katolickie przynajmniej z trzech powodów: z potrzeby obiektywnej informacji, z potrzeby wiedzy o życiu Kościoła, którego jest cząstką, a której nie znajdzie w innych przekaźnikach, oraz z poczucia obowiązku solidarności z braćmi w wierze, którzy starają się przybliżać tę wiedzę społeczeństwu, nie dysponując tak wielkimi pieniędzmi, jak wiele pism niekatolickich. Jest to w naszym zasięgu, wymaga jednak uświadomienia sobie, jakie obowiązki ma człowiek wierzący oraz trochę determinacji w działaniu. Ale - czyż obiecano nam, że być uczniem Jezusa jest sprawą łatwą?
Oprócz naszych ludzkich działań, gdy chodzi o starania o to, aby być w ciągłej bliskości Pana Boga, musimy być otwarci na znaki, które codziennie Bóg nam daje. Powinniśmy tylko je zauważać i właściwie odczytywać. Bo Jemu naprawdę bardzo na nas zależy. W swej miłości do nas musi jednak uszanować naszą wolną wolę, którą nam ofiarował, bo nie chce mieć w nas niewolników, ale kochające dzieci.
Chwała Panu Bogu za tegoroczne plony żniwne - ten owoc pracy rąk i serc ludzkich, chwała Panu Bogu za wszystko!

Niezwykłe zdjęcie zakonnicy pochylającej się nad okaleczoną kobietą

2019-11-10 14:17

wpolityce.pl

„Wczoraj pod murami Watykanu. Pośród śpieszącego się tłumu zobaczyłem taką scenę…” - napisał na Twitterze Tomasz Łysiak, dziennikarz "Sieci", załączając zdjęcie siostry zakonnej pochylającej się nad okaleczoną kobietą

twitter.com/@TomaszLysiak

Wczoraj pod murami Watykanu. Pośród śpieszącego się tłumu zobaczyłem taką scenę… Nie wiem jak się nazywa ta Siostra. Nie wiem z jakiego kraju pochodzi. Chciałbym Jej Podziękować — czytamy we wpisie publicysty tygodnika „Sieci”.

Szybko okazało się, że uwieczniona na zdjęciu siostra zakonna to Polka ze Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu. To s. Aneta (nie podaję nazwiska, bo nie wiem, czy by chciała), Polka, moja współsiostra, nazaretanka (Zgromadzenie Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu), od dłuższego czasu posługuje we Włoszech. — skomentowała wpis s. Agnieszka Wójt.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Służymy Niepodległej

2019-11-11 19:10

ks. Wojciech Kania

ks. Wojciech Kania

Podobnie jak w 34 miastach w całej Polsce w Sandomierzu odbył się piknik „Służymy Niepodległej”.

Przez kilka godzin na terenie jednostki 3 Sandomierskiego Batalionu Radiotechnicznego na odwiedzających czekały liczne atrakcję. Można było obejrzeć wystawę stateczną sprzętu wojskowego, nie tylko ten którym dysponuje jednostka w Sandomierzu, ale również z Kielc i Niska. Na placu apelowym przygotowane zostały stoiska informacyjne m.in. Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych z Kielc, Żandarmeria Wojskowa, 3. Batalion Inżynieryjny z Niska oraz 10. Świętokrzyska Brygada Obrony Terytorialnej. - Mimo padającego deszczu wielu chętnych odwiedziło jednostkę wojskową w Sandomierzu. Dużym zainteresowaniem cieszyły się samochody wojskowe. Niektórzy pokonali wiele kilometrów, aby wziąć udział w pikniku. – Mimo deszczu dopisali pasjonaci wojskowości. Mamy występny artystyczne młodzieży z Sandomierza i Kielc. Można oglądać sprzęt wojskowy. Począwszy od stacji radiolokacyjnej, przygotowaną przez 3 Sandomierski Batalion Radiotechniczny. Mamy broń strzelecką, pojazdy transportowe, inżynieryjne. Przygotowany został także symulator strzelań, gdzie każdy może spróbować swoich sił – mówił kapitan Tomasz Wermiński.

O godzinie 15 została odśpiewana pieśń reprezentacyjna Wojska Polskiego. Jak mówi kapitan Tomasz Wermiński: - Pieśń Wojska Polskiego powstała na bazie marszu Pierwszej Brygady. Od roku 2007 została uznana za pieśń reprezentacyjną Wojska Polskiego. Śpiewana jest podczas uroczystości wojskowych, patriotycznych oraz apeli i zbiórek.

Na terenie jednostki wojskowej nie zabrakło również przedstawicieli Straży Pożarnej czy Ratowników Medycznych. Na pikniku do wstąpienia w swoje szeregi zapraszali żołnierze 102.batalionu lekkiej piechoty 10 Świętokrzyskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Na swoim stoisku prezentowali broń, quada, a dzieci miały możliwość wykonania kamuflażu. Zainteresowani mogli zabrać materiały informacyjne dotyczące rekrutacji do WOT.

- Jest o nas takie ładne określenie: wiedza w głowie, broń w ręku, patriotyzm w sercu. Myślę, że ten patriotyzm jest w sercu każdego Polaka, zwłaszcza teraz, gdy świętujemy rocznicę odzyskania niepodległości - powiedziała szeregowy Marta Korzynek ze 102. Batalionu ŚBOT.

Po godzinie 17 rozpoczął się uroczysty capstrzyk dla Niepodległej, który rozpoczął uroczysty przemarsz na cmentarz pod pomnik 2 Pułku Piechoty Legionów i 4 Pułku Saperów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem