Reklama

Wiara

Biznes z wiarą #1

Jak pogodzić działalność gospodarczą z chrześcijańskimi wartościami? Co w biznesie jest najważniejsze dla katolika? I który święty może zostać postawiony za wzór do naśladowania dla współczesnych przedsiębiorców? O tym rozmawiamy z sercaninem ks. dr. Przemysławem Królem, moderatorem Duszpasterstwa Przedsiębiorców i Pracodawców TALENT.

[ TEMATY ]

duszpasterstwo

ekonomia

biznes

duszpasterstwo przedsiębiorców

O. Maksymilian Maria Kolbe

O. Maksymilian Maria Kolbe

Ireneusz Korpyś: Duszpasterstwo TALENT działa w środowisku biznesmenów, a jak wiemy, aby prowadzić działalność, należy wpierw opracować biznesplan, czy wobec tego posiada ono również dla siebie biznesplan?

Ks. dr Przemysław Król: Duszpasterstwo TALENT jest formą pomocy, przede wszystkim duchowej, dla polskich przedsiębiorców, którzy borykają się z różnymi wyzwaniami. Czas pandemii szczególnie wpłynął na pogłębienie kryzysu gospodarczego, ale wielu przedsiębiorców zadaje sobie pytanie znacznie głębsze niż te związane z trudnościami chwili obecnej. Pojawiają się tu takie elementarne dylematy jak: po co prowadzić biznes? Jak go prowadzić, dla kogo, w jaki sposób? My pragniemy odpowiadać na te pytania w duchu wiary. Przyświecają nam trzy cele działalności.

Reklama

Po pierwsze, rzeczy duchowe – czyli umacnianie relacji z Bogiem. To jest najgłębsza warstwa, z której wynika potem każda działalność. Z niej wyłania się drugi filar, jakim jest etyka biznesu, którą budujemy w oparciu o katolicką naukę społeczną. W tym elemencie zawierają się praktyczne dylematy wynikające z wątpliwości etycznych, z tym jak sobie radzić w konkretnych sytuacjach, z którymi stajemy twarzą w twarz. Trzecim filarem, celem naszej działalności, jest wspólnota. Dajemy okazję do wzajemnego spotkania się i poznania przedsiębiorców, którzy kierują się tymi samymi wartościami. Nasze spotkania implikują tworzenie się łączności duchowej, są także okazją do wspólnej radości, wzajemnego wspierania się słowem oraz, co tak ważne jest w biznesie, wymiany doświadczeń.

Jak wiele osób i firm skupionych jest wokół Duszpasterstwa?

Budujemy środowisko. Nie mamy formalnego członkostwa, a na nasze spotkania, które odbywają się w prawie trzydziestu miastach Polski, może przyjść każdy, kto jest zainteresowany poruszaną przez nas tematyką. Uczestniczą w nich zarówno mikroprzedsiębiorcy, jak i właściciele dużych firm. Dla nas nie jest istotne, na jaką skalę prowadzony jest dany biznes, liczy się to, że konkretna osoba chce dołączyć do tak rozumianego środowiska. Ponieważ nie mamy członkostwa, trudno powiedzieć, ile każdorocznie osób przybywa w naszym środowisku. Szacujemy, że co roku, co najmniej kilkaset osób regularnie uczestniczy w różnego rodzaju spotkaniach organizowanych przed Duszpasterstwo. Spotykamy się zarówno na lokalnych, comiesięcznych spotkaniach, na których realizujemy program przygotowany na dany rok, jak i na spotkaniach niecyklicznych, te przybierają bardzo różny charakter: pielgrzymek, warsztatów, szkoleń, rekolekcji, a nawet zdarzają się formy wypoczynkowe.

Reklama

W 2020 r. Duszpasterstwu przyświeca hasło: „Zostać liderem, pozostać sługą”. Jak pogodzić te dwie rzeczywistości: służenie i przewodzenie?

Odwołam się do przypowieści o talentach, do której nawiązuje też nazwa Duszpasterstwa.

Mówi ona o tym, że jesteśmy zarządcami majątku, który daje nam Bóg.

Ta przypowieść implikuje pewnego rodzaju zmianę we własnym myśleniu i w postrzeganiu własnej roli w świecie. Bardzo łatwo wpaść w pychę, zarozumiałość i zacząć mniemać, że to wszystko jest moje, że ja to sam zrobiłem, że ja sam zarobiłem. My tego rodzaju myśleniu mówimy zdecydowane NIE. Przypominamy, że jesteśmy tylko zarządcami majątku, który powierza nam Pan Bóg. Stoi przed nami odpowiedzialne zadanie, powinniśmy powierzony majątek wykorzystać najlepiej jak potrafimy zarówno dla dobra swojego, swojej rodziny, jak i tych, którym służymy, czyli klientom, aby oferować im dobre towary i usługi, pracownikom, aby zapewnić im bezpieczne warunki pracy, godziwe wynagrodzenie... To jest podstawowa zmiana myślenia, gdy uświadomimy sobie, że wszystko zawdzięczamy nie sobie, lecz Bogu.

O co najczęściej modlą się przedsiębiorcy?

Modlą się tak naprawdę o odczytanie woli Pana Boga. Przed każdym przedsiębiorcą często pojawiają się wątpliwości, fundamentalne jest pytanie: czy nadal prowadzić firmę? Podobne dylematy, szczególnie często dają o sobie znać w sytuacjach trudnych, kryzysowych, czego doświadczamy obecnie.

Nasi przedsiębiorcy o pieniądze modlą się rzadko. Jeśli już poruszają tę kwestię w modlitwach, to na ogół proszą, aby mieć pieniądze na uratowanie firmy, na to, żeby spłacić zobowiązania i móc w spokoju prowadzić działalność.

Wielu przedsiębiorców reprezentuje małe firmy, w takich mini i mikroprzedsiębiorstwach właściciel pracuje blisko ludzi, blisko swoich pracowników. Oni nie są dla niego pozycjami z Excela, jak ma to miejsce w korporacjach. Są konkretnymi osobami, które znajdują się w tym samym lub sąsiednim pokoju, które dobrze zna, zarówno ich sytuację, jak i rodziny. W tym kontekście pojawiają się dylematy związane z relacjami osobowymi w firmie, wszak ludzie są różni, mają rozmaite temperamenty, charaktery i oczekiwania. Na tym polu może dojść do tarć między nimi, różnego rodzaju napięć i nieporozumień. Jaką więc postawę zająć wobec pracowników i współpracowników? Relacje międzyludzkie, to kolejny punkt modlitwy. Przedsiębiorcy wiele modlą się za zespół, za pracowników, z którymi współpracują... Tu jest bardzo wiele modlitwy.

To jest cecha charakterystyczna biznesu, który ma chrześcijańską twarz, że pieniądze, owszem są ważne, ale nie są najważniejsze…

- Jan Paweł II poruszył tę kwestię w encyklikach społecznych. Zysk jest konieczny, bo jeśli firma go nie wypracowuje, to oznacza, że źle działa, że jest niewłaściwie zarządzana, że ma wobec kogoś długi, czy wobec kontrahentów, czy wobec państwa, czyli podatników, nas wszystkich. Więc nie może być tak, że dla firmy zysk nie jest istotny. Owszem, on jest ważny, ale w tym miejsc pojawiają się pytania: W jaki sposób go uzyskaliśmy? Jakimi metodami osiągnęliśmy zysk? A następnie: Co my, jako przedsiębiorcy, z osiągniętym zyskiem robimy? W jaki sposób go dzielimy? Można, zatem powiedzieć, że biznes prowadzony po chrześcijańsku, zgodnie z wartościami, to jest biznes personalistyczny, który przede wszystkim nakierowany jest na osobę. W takim rozumieniu biznes nie jest służeniem pieniądzom, ale jest pracą z innymi i dla innych.

Według Księdza, który święty powinien zostać postawiony przedsiębiorcom i pracodawcom za wzór do naśladowania?

- Mamy kilku mniej znanych kupców, współcześnie nazwalibyśmy ich przedsiębiorcami, z okresu średniowiecza, jak choćby św. Homobonus. Ale są to patroni nieco odlegli dla człowieka naszych czasów.

Największym i najskuteczniejszym chrześcijańskim przedsiębiorcom ostatnich czasów był św. Maksymilian Maria Kolbe. Posługując się współczesnym językiem, można powiedzieć, że stworzył potężny koncern medialny, na który składały się m.in. wydawnictwo, drukarnia czy radio.

Z jego drukarni miesięcznie wychodziło ponad milion egzemplarzy prasy, co nawet dla współczesnych wydawców jest trudnym do powtórzenia osiągnięciem. Kolbe budował także linię kolejową, planował wybudować lotnisko… Jednak wiedział, że pieniądze służą pewnej misji, w jego przypadku było nią wprost ewangelizowanie. Współcześnie także mówimy o tym, że firma powinna mieć misję wobec ludzi. Zresztą wiele korporacji już sobie uświadomiło, że nie da się prowadzić biznesu tylko na zasadzie wynagrodzeń. Obecnie, aby pociągnąć ludzi do pracy, trzeba nakreślić im szerszą perspektywę, pokazać im pewną ideę, która ich połączy. I my, jako chrześcijańscy przedsiębiorcy, mamy na tym polu zdecydowaną przewagę, ponieważ my tę ideę mamy zakodowaną w sercu. Nam owej idei nie tworzy dział PR-u, my ją mamy głęboko zakorzenioną w naszej postawie, w naszej duchowości.

Z jakimi problemami obecnie borykają się przedsiębiorcy w Polsce?

Przeprowadziliśmy ankietę w kontekście pandemii i lockdownu, jaki nastąpił wiosną. 40% przedsiębiorców powiedziało, że ich dochody się zmniejszyły, a tym samym sytuacja finansowa pogorszyła. 50% z nich zadeklarowało, że musiało wprowadzić istotne zmiany dla dalszego funkcjonowania przedsiębiorstwa. Z przedstawionych danych wyłania się obraz dużej niepewności i zmienności w biznesie, które powodują pewnego rodzaju niepokój wśród właścicieli firm. To właśnie najbardziej dotyka przedsiębiorców: poczucie stanu zagrożenia, niepewność, co do jutra. Pamiętajmy, że dylematy te wiążą się z wieloma praktycznymi wyzwaniami np. tym, że zabraknie pieniędzy dla pracowników na ich wypłaty, że nie będzie środków na spłaty kredytów i leasingów.

Są to problemy, które się nawarstwiają i odbijają się na samopoczuciu przedsiębiorcy, jego sytuacji w domu rodzinnym. A jeśli miałbym generalizować i abstrahować od obecnej sytuacji związanej z rygorem epidemicznym, to wypada mi zauważyć, że przedsiębiorcy zawsze ponarzekają trochę na podatki, nieco na biurokrację, na to, że w biznesie obowiązuje za mało wartości, a za dużo walki. I tu wchodzimy my, jest to dla nas zwyczajne pole pracy duszpasterskiej.

Staramy się w każdej sytuacji nieść pocieszenie, wszak chrześcijanin jest człowiekiem nadziei.

_____________________________________

Ks. dr Przemysław Król, sercanin, moderator Duszpasterstwa Przedsiębiorców i Pracodawców TALENT. Duszpasterstwo pomaga przedsiębiorcom w budowaniu relacji z Chrystusem i pogłębieniu znajomości katolickiej nauki społecznej. Spotkania w ramach duszpasterstwa odbywają się obecnie w 30 miastach Polski. Spotkania mają charakter otwarty, uczestniczą w nich przedsiębiorcy, menadżerowie, ludzie szeroko rozumianego biznesu. Pierwsze spotkanie odbyło się w 1999 r. Nazwa Duszpasterstwa nawiązuje do przypowieści o talentach, która inspiruje do spojrzenia na przedsiębiorcę jako zarządcę majątku powierzonego przez Boga.

Zobacz więcej na profilu FB Duszpasterstwa Przedsiębiorców: Zobacz

Zobacz więcej na stronie Pielgrzymki Przedsiębiorców: Zobacz

2020-10-28 09:09

Ocena: +6 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ekonomia Papieża Franciszka „wprowadza duszę do gospodarki”

2020-11-20 17:29

[ TEMATY ]

gospodarka

spotkanie

ekonomia

papież Franciszek

Vatican News

„Mam nadzieję, że z tego spotkania narodzi się gospodarka, która będzie w stanie spojrzeć na jakość wzrostu i zainwestować w duchowość” – powiedział Luigino Bruni, naukowiec odpowiedzialny za międzynarodowe spotkanie młodych ekonomistów i przedsiębiorców, zainicjowane przez Papieża Franciszka.

Podczas cyklu katechez, wywołanych pierwszą falą pandemii, Ojciec Święty mówił o potrzebie „uzdrowienia świata” z nierówności uwypuklonych przez kryzys sanitarny. „Koronawirus to dziecko chorej gospodarki” – powiedział Papież. To choroba, która jest wynikiem „nierównego wzrostu gospodarczego, ignorującego podstawowe wartości ludzkie”. Dlatego należy „zmienić obecną ekonomię wyzysku i dać duszę gospodarce jutra” – podkreślił Franciszek już w maju 2019 roku, inicjując ideę „Ekonomii Franciszka”, na długo przed kryzysem wywołanym przez COVID-19.

Przerwana, a następnie przełożona, z powodu pierwszej fali pandemii, międzynarodowe spotkanie rozpoczęło się online w czwartek 19 listopada. Ponad dwa tysiące uczestników ze 120 krajów przez trzy dni spotyka się wirtualnie na żywo na portalu francescoeconomy.org z udziałem Ojca Świętego. Do Asyżu, który jest gospodarzem tego wydarzenia, przybył w przeddzień inauguracji Luigino Bruni, profesor ekonomii politycznej na Uniwersytecie LUMSA w Rzymie, dyrektor naukowy „Ekonomii Franciszka” powiedział Radiu Watykańskiemu o atmosferze „radości i nadziei” w przygotowaniach do spotkania i wyjaśnił, jak można „ożywić gospodarkę”:

„«Wzrost» to słowo kluczowe tego spotkania, ale jest to również termin ambiwalentny, ponieważ, jak wiemy, nie zawsze wzrost jest czymś dobrym. Guzy rakowe również mogą rosnąć, ale na pewno nie są zjawiskiem pozytywnym – podkreśla Bruni. – Tak więc możemy rozróżnić wzrost, który prowadzi ku dobremu, np. dobrobytu, w relacjach, dobra wspólnego... Mamy niestety także negatywne przykłady. «Rozwinęliśmy się» ekonomicznie w ciągu ostatnich czterdziestu lat, niszcząc naszą planetę, ponieważ nie uwzględnialiśmy skutków tego ślepego pędu ku rozwojowi. Wszyscy byliśmy zadowoleni z przyrostu PKB na poziomie 3 lub 4% rocznie. Szkoda, że w czasie tego skoku w dobrobycie niszczyliśmy otaczające nas środowisko naturalne. Tak więc z pewnością musimy się rozwijać, ale musimy też myśleć o postępie, który nie jest tylko ilościowy. Mówiąc tylko w kategoriach ilości, zapominamy, że wiele wymiarów ludzkiego życia mierzy się w «jakością». Jest to pojęcie, które, mimo że nie stanowi części rachunkowości, jest dla nas nieodzowne.“

Paradoksalnie, pandemia i wynikające z niej zamknięcie, które zakłóciły plany na całym świecie, miała jako efekt uboczny narodziny nowej idei. W ciągu tych dziewięciu miesięcy młodzi ludzie uczestniczyli w setkach spotkań na całym świecie, aby jak najlepiej rozwinąć myśl Franciszka związaną ze wspomnianą „nową ekonomią”. Ta ogromna chęć zmiany oblicza tego świata u młodych wypływa z doświadczenia cierpienia, które dotyka ludzkość nie tylko w czasie kryzysu sanitarnego, ale już dużo wcześniej, na skutek polityki wyzysku i grabieży środowiska naturalnego.

„Przyjrzyjmy się Europie, Stanom Zjednoczonych, a także Japonii i innym krajom, jak rozwijała się ich gospodarka w ostatnim stuleciu. W XX wieku byliśmy świadkami rozkwitu gospodarczego, który był czymś niezwykłym. Postęp technologiczny sprowadził nas na Marsa; wydłużyliśmy naszą średnią długość życia o trzydzieści lat: w ciągu kilku dziesięcioleci ukradliśmy śmierci czas, która odpowiada, że tak powiem, trzem tysiącom lat historii. Dokonaliśmy mnóstwa wspaniałych rzeczy, wręcz niewiarygodnych. Ale dlaczego je zrobiliśmy? Ponieważ gospodarka wykorzystała całe nasze dziedzictwo cnót, życia wewnętrznego, pobożności ludowej, wiary i poświęcenia minionych pokoleń. Pokoleń, które niestety powoli znikają we współczesnym świecie. Ale to dziedzictwo, na którym opierała się ekonomia zeszłego stulecia, nie było jej własnością. Było to dziedzictwo, które przedsiębiorstwa konsumowały, ale nie tworzyły. To dziedzictwo duchowe zostało wykreowane przez rodziny, kościoły i partie.“

CZYTAJ DALEJ

Prezes KSM otrzymał dekret na kolejną kadencję

2020-12-02 21:25

[ TEMATY ]

KSM

Karolina Krasowska

Bp Tadeusz Lityński wręcza dekret nominacyjny Jakubowi Kusiowskiemu

Bp Tadeusz Lityński wręcza dekret nominacyjny Jakubowi Kusiowskiemu

Jakub Kusiowski został wybrany prezesem Zarządu Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej na kolejną kadencję. 2 grudnia w siedzibie stowarzyszenia w Zielonej Górze otrzymał dekret nominacyjny z rąk bp. Tadeusza Lityńskiego.

- Jest to dla mnie na pewno bardzo duże wyróżnienie, ale też bardzo duża odpowiedzialność. Dwa lata temu kiedy ksiądz biskup wręczał mi dekret czułem się wtedy trochę zagubiony, bo było to dla mnie coś nowego - nigdy nie pełniłem tak ważnego stanowiska. Tym razem czuję się na pewno zmotywowany do działania, ale też czuję się trochę pewniej niż dwa lata temu, ponieważ miałem okazję przez te dwa lata wiele się nauczyć, wiele doświadczyć. Ten czas na pewno był budujący i nie mogę się doczekać, żeby przez kolejne dwa lata zrobić jeszcze więcej dobrego w naszej diecezji - powiedział Jakub Kusiowski.

Zobacz zdjęcia: Bp Tadeusz Lityński wręczył dekret nominacyjny na kolejną kadencję prezesa Zarządu KSM

Po wręczeniu dekretu członkowie Zarządu KSM zgromadzili się na Mszy św. w kaplicy w siedzibie stowarzyszenia przy ul. Aliny w Zielonej Górze. Mszy św. przewodniczył i okolicznościową homilię wygłosił bp Tadeusz Lityński, który pobłogosławił nowy Zarząd KSM na kolejną kadencję, aby w tym niełatwym czasie pandemii mógł jak najowocniej pracować. 

CZYTAJ DALEJ

Ukochaj opuszczonego Jezusa – od 23 do północy

2020-12-03 14:56

Ks. Jarosław Staszewski TChr

Obraz Najświętszego Serca Pana Jezusa znajdujący się w sanktuarium Księży Chrystusowców w Szczecinie

Obraz Najświętszego Serca Pana Jezusa znajdujący się w sanktuarium
Księży Chrystusowców w Szczecinie

Krakowscy jezuici w pierwsze czwartki miesiąca zapraszają do udziału w Godzinie Świętej - adoracji Najświętszego Sakramentu od godz. 23 do północy.

- Celem tej modlitwy jest pocieszanie Jezusa, który został opuszczony przez najbliższych apostołów. Ta modlitewna praktyka jest też doskonałym narzędziem dla uśmierzenia gniewu Bożego, błagając przy tym o miłosierdzie tak dla grzeszników, jak dla złagodzenia w pewien sposób goryczy, którą czuł Chrystus z powodu osamotnienia i duchowej walki z mocami ciemności – mówi w rozmowie z „Niedzielą” o. Mariusz Balcerak SJ.

Chrystus powiedział o tym nocnym czuwaniu Małgorzacie Marii Alacoque podczas trzeciego objawienia w 1674 r.:

"A we wszystkie noce z czwartku na piątek dam ci uczestnictwo w tym śmiertelnym smutku, który odczułem w Ogrodzie Oliwnym. I żeby Mi towarzyszyć w tej pokornej modlitwie, którą zanosiłem wówczas do mego Ojca wśród wszystkich Moich udręczeń, będziesz wstawać między godziną jedenastą a północą, by w ciągu godziny klęczeć wraz ze Mną z twarzą pochyloną ku ziemi.''

Zakonnicy zapraszają do włączenia się w modlitwę w bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa przy ul. Kopernika 26 w Krakowie.

Dołącz do wydarzenia na Facebooku:

www.facebook.com/events/422808235543150/

CZYTAJ DALEJ
NIE PRZEGAP
#NiezbednikAdwentowy

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję