Reklama

Odszedł Pasterz Dobry…

Dorota Łukomska
Edycja zamojsko-lubaczowska 22/2012

Upalny dzień 1 maja br., żar leje się z nieba, wszystko zdaje się poddawać panującej, niezbyt przychylnej nawet dla zwykłych, ludzkich zajęć, pogodzie. Mościska - niewielkie miasteczko, tuż za polską granicą po stronie ukraińskiej, zdaje się drzemać w dosyć niespodziewanym majowym upale. A jednak nie do końca, bo wszędzie widać odświętnie ubranych ludzi podążających w stronę jednego lub drugiego kościoła katolickiego. Najczęściej osoby te idą najpierw na parafię, niosąc tace lub talerze przykryte folią, a następnie podążają przez rynek miasta do sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy, aby po raz ostatni pomodlić się za swojego przyjaciela, którego trumna stoi tam od poprzedniego dnia. To właśnie tam z Przemyśla przewieziono ciało zmarłego 24 kwietnia w szpitalu ojca Władysława Ziobra, redemptorysty. Kim był i czym tak bardzo zasłużył się dla mieszkańców Mościsk, że w kościele sanktuaryjnym trwa nieprzerwane czuwanie przy trumnie? O. Władysław przyszedł na świat 3 sierpnia 1924 r. w pobliskich Rzadkowicach w wielodzietnej rodzinie polskiej. Miał siedmiu braci i dwie siostry. W 1938 r. został przyjęty do juwenatu redemptorystów w Toruniu, co było niejako przedłużeniem rodzinnej tradycji - jeden ze stryjów o. Władysława był redemptorystą w Mościskach, ściśle współpracującym z o. Bernardem Łubieńskim. Po wybuchu II wojny światowej kandydat na misjonarza pozostał w Mościskach, gdzie przez rok kontynuował naukę w polskiej szkole, następnie pracował przymusowo przy budowie kolei (Baudienst), skąd zbiegł. Po wojnie rozpoczął nowicjat w Łomnicy i tam 15 sierpnia 1946 r. złożył pierwszą profesję zakonną. W Wyższym Seminarium Duchownym Redemptorystów w Tuchowie 21 czerwca 1953 r. przyjął święcenia prezbiteratu z rąk abp. Włodzimierza Jasińskiego. Pracował w Braniewie, w Bardzie Śląskim, Szczecinku i Głogowie. W latach 1959-65 był przełożonym domu zakonnego w Zamościu, ojcem duchownym w dekanacie zamojskim i spowiednikiem sióstr zakonnych. Po raz drugi do Zamościa powrócił w 1981 r., jako proboszcz nowej parafii pw. św. Mikołaja. Podczas jego pobytu w Zamościu rozbudowano klasztor redemptorystów, a także wybudowano kaplicę w Żdanowie, która obecnie jest kościołem parafialnym. Po wyjeździe z Zamościa mieszkał w Szczecinku, skąd w 1990 r. udał się na urlop do rodzinnych Mościsk. Okazało się, że tam wreszcie znalazł swoje wymarzone miejsce pracy i życia. Po koniecznych uzgodnieniach o. Ziober pozostał na stałe w Mościskach, gdzie gorliwie pracował jako duszpasterz i kustosz sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Dzięki jego osobistemu zaangażowaniu nastąpiła odbudowa sanktuarium w Mościskach, do którego cudowną ikonę Matki Bożej Nieustającej Pomocy przywiózł pod własnym habitem z Tuchowa. Za szczególne zasługi dla archidiecezji lwowskiej obrządku łacińskiego abp Mieczysław Mokrzycki odznaczył o. Władysława w jesieni ubiegłego roku medalem patrona archidiecezji bł. Jakuba Strzemię.
We wrześniu 2011 r. grupa dawnych parafian z Zamościa odwiedziła o. Władysława w 10. rocznicę koronacji ikony MBNP. 1 maja tego roku pojechaliśmy ponownie do Mościsk - niestety pożegnać go po raz ostatni.
W kościele sanktuaryjnym zastajemy stale obecny tłum modlących się i czuwających przy trumnie ludzi. O godz. 13.00 następuje wyprowadzenie trumny do kościoła parafialnego. Wszyscy obecni w kościele: młodzi, starsi, dzieci - podchodzą do trumny, klękają z szacunkiem, dotykają jej dłonią lub ze łzami całują. Kondukt rusza do kościoła, a ludzi ciągle przybywa. Trumnę niosą na ramionach wyznaczeni mężczyźni. Mszy św. żałobnej w kościele parafialnym przewodniczy abp Mieczysław Mokrzycki, a homilię głosi ks. prał. Józef Legowicz. To właśnie on tak gościnnie przyjął o. Władysława, że na „urlopie” w Mościskach pozostał przez 22 lata.
Po Mszy św. kondukt żałobny wyrusza na stary cmentarz w Mościskach odległy od kościoła prawie o dwa kilometry pod górę. Cmentarz w dniu 25 kwietnia, czyli dzień po śmierci o. Władysława, członkowie miejscowego koła Towarzystwa Kultury Polskiej starannie wysprzątali i przygotowali na smutną uroczystość. O. Władysław jeszcze za życia to właśnie miejsce wybrał sobie na wieczny spoczynek i mimo że na cmentarzu nie ma pochówków od ponad 50 lat - dla niego uczyniono wyjątek.
Prawie stu kapłanów, w tym współbraci redemptorystów z wikariuszem ojca prowincjała Piotrem Chyłą na czele - towarzyszy w ostatniej drodze o. Władysława. Od kościoła na cmentarz trumnę niosą na ramionach wyznaczeni mężczyźni. Jest to specyficzny wyraz szacunku dla zmarłego. Od bramy cmentarza do miejsca wiecznego spoczynku trumnę przenoszą współbracia redemptoryści. Po spuszczeniu trumny do grobu podchodzą dzieci pierwszokomunijne i rzucają do otwartego grobu białe róże. Ceremonia pogrzebowa powoli dobiega końca i wszyscy powoli opuszczają cmentarz. W tej chwili mam przed oczyma obraz o. Władysława właśnie z września ubiegłego roku, gdy wyszedł do nas i z uśmiechem powiedział „ja to was tak bardzo nie pamiętam, ale dziękuję, że przyjechaliście, bo Zamość pamiętam dobrze”. Taki był zawsze - otwarty i serdeczny, jak Dobry Pasterz, w którego tygodniu odszedł do Pana.

Suplikacje za publiczne znieważenia Sakramentu Eucharystii i profanacje wizerunku NMP Częstochowskiej

2019-06-14 12:24

Ks. Mariusz Frukacz

Zgodnie z zaleceniem abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego, począwszy od dziś, do dnia 30 czerwca włącznie we wszystkich kościołach i kaplicach na terenie archidiecezji częstochowskiej mają zostać odśpiewane Suplikacje w duchu wynagrodzenia za publiczne znieważenia Sakramentu Eucharystii i profanacje wizerunku Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej.

Bożena Sztajner/Niedziela

Jak czytamy w Zarządzeniu Kurii Metropolitalnej w Częstochowie Suplikacje mają być odśpiewane podczas nabożeństw ku czci Najświętszego Serca Pana Jezusa (tzw. nabożeństw czerwcowych) po litanii i antyfonie.

Suplikacja z języka łac. “supplicatio” oznacza błaganie i prośbę. Pierwsza strofa jest polskim tłumaczeniem starej pieśni łacińskiej zaczynającej się od słów: Święty Boże, święty mocny. Suplikacja ma charakter błagalny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Częstochowa: Modlitwa w intencji rodzin przed marszem równości

2019-06-15 21:28

Akcja Katolicka

W imieniu Podmiotów zaangażowanych w modlitwę różnicową w intencji polskich rodzin, zapraszam serdecznie Parlamentarzystów, Radnych Miasta Częstochowy, członków ruchów stowarzyszeń, bractw, osoby niezrzeszone na spotkanie modlitewne, które odbędzie się 16 czerwca 2019 r. o godz. 13:00, w Alei Henryka Sienkiewicza, w Częstochowie, przy pomniku Nieznanego Żołnierza.

Archiwum

Rozważając tajemnice różańca, zawierzymy ponownie nasze rodziny Matce Bożej Królowej Polski.

Dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem