Reklama

Kazanie

I tam się modlił

Niedziela Ogólnopolska 6/2000

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Bolesna skarga Hioba, którą słyszeliśmy w pierwszym czytaniu, i równie bolesne jego pytania o sens ludzkiego cierpienia nie otrzymają odpowiedzi. Hiob pyta: Czyż nie do bojowania podobny jest byt człowieka na ziemi? Jest to bojowanie, w którym człowiek sam trudzi się i męczy, a przy tym także innym zadaje wiele cierpienia.
Dziś jest to także nie tylko bojowanie w dniach cierpienia choroby, ale także owo codzienne zmaganie się o zabezpieczenie sobie przyszłości i rozliczne uzależnienia. To nie muszą być aż narkotyki. Jest uzależnienie od miejsca pracy i jak uczeń w szkole czeka pauzy, tak my oczekujemy na weekend, na urlop, a pierwszego na pensję... Doświadczamy zależności od pracodawców, od przełożonych, od władzy, od związków zawodowych, wreszcie od daty przejścia na emeryturę. A i ci rządzący, kierujący życiem społecznym, uchwalający ustawy są zależni od sytuacji politycznej w świecie, od gospodarczych kryzysów. A przecież nie wszystko jest rozczarowaniem i trudem, lecz to nieustanne falowanie między radością i smutkiem, posiadaniem i stratą uprzytamnia człowiekowi przemijanie wszystkiego na tej ziemi. Ewangelia mówi, że Jezus "uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami". Wielu, ale nie wszystkich, bo przede wszystkim choroba jest cząstką tego bojowania człowieka na ziemi. W wywiadzie przeprowadzonym z kard. Ratzingerem podczas jego pobytu w Krakowie postawiono mu także pytanie o sens cierpienia i uczestnictwa w tym ludzkim cierpieniu Boga Ojca Wszechmogącego. Oto kilka zdań odpowiedzi: "Hiob nie otrzymuje jasnej i satysfakcjonującej odpowiedzi, ale zaczyna pojmować, że tajemnica Boga go przerasta i że może Bogu ufać nawet z wnętrza swojego cierpienia. Wiara w Chrystusa za nas ukrzyżowanego nie jest odpowiedzią intelektualną. Odpowiedź, która płynie z krzyża, jest bardzo głęboka: Bóg cierpiał i zstąpił w głębię cierpienia i śmierci. (...) Dzisiaj często mówi się, że na niektóre pytania nie można znaleźć odpowiedzi w ortodoksji, lecz w ortopraksji" (Znak, nr 11, 1999, s. 11).
To znaczy, że z człowiekiem cierpiącym trzeba przede wszystkim być, nie tyle tłumaczyć, ile raczej być z nim w miłości. Hiob nie mógł wiedzieć, nie mógł nawet przeczuwać, że jedyną prawdziwą odpowiedź na te jego pytania może dać człowiekowi tylko Mesjasz - Jezus z Nazaretu.
Niemiecki pisarz Bertold Brecht takim tragicznie smutnym opowiadaniem ilustruje sytuację człowieka, zabłąkanego na tej ziemi. Opowiadanie nosi tytuł Kinderkreuzzug. To nie tyle "Wyprawa krzyżowa", ile raczej "Droga Krzyżowa dzieci". Jest to historia kilkudziesięciu dzieci niemieckich, polskich, żydowskich, które podczas wojny straciły rodziców i tułają się bez opieki. 11-letnia dziewczynka wlecze z trudem 4-letniego chłopca. Grób w śniegu i pochówek dla zmarłego chłopca żydowskiego przygotowuje dwóch niemieckich i dwóch polskich chłopców. Na rozstaju drogowskaz zasypany śniegiem. Z dziećmi jest zabłąkany pies, tak jak one wychudzony. Głodne oczy patrzą na niego, ale mimo pokusy, by się pożywić jego mięsem, przywiązują mu kartkę z napisem: "Prosimy o pomoc - nie wiemy, dokąd iść!". To obraz jeszcze bardziej smutny niż skarga Hioba...
Odpowiedź na pytanie, co mamy czynić, daje nam Jezus, kiedy udaje się na miejsce pustynne, aby się modlić. On, zjednoczony z Ojcem jako Jego Syn, jako Człowiek szuka samotności na modlitwę. Już w 1934 r. sławny Chardin powiedział: "Blisko jest dzień, w którym ludzkość będzie musiała wybierać między modlitwą a samounicestwieniem". I my, jak Jezus, tam, gdzie jesteśmy, módlmy się.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2000-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oświadczenie ks. Teodora Sawielewicza: Przepraszam wszystkich, którzy czują się zawiedzeni moim postępowaniem

2026-02-06 16:22

[ TEMATY ]

Teobańkologia

Ks. Teodor Sawielewicz

Materiał prasowy

Dziękujemy za cierpliwe oczekiwanie na nasze głosy, za słowa wsparcia i modlitwę. Wszystkie sprawy powierzamy Panu Bogu, ufając, że z każdej sytuacji potrafi On wyprowadzić dobro - czytamy na stronie internetowej Fundacji Teobańkologia.

Wyrażam skruchę, szczery żal i biorę pełną odpowiedzialność za błędne rozwiązania duszpasterskie, praktyki modlitewne i porady, które 7-8 lat temu prowadziłem wobec Pani Anny (imię zmienione, użyte w artykule). Chcę podkreślić swoje szczere intencje niesienia pomocy oraz to, że modlitwa opisana w artykule odbywała się przez telefon w styczniu 2019 roku i nie zawierała żadnych zachęt do popełnienia jakiegokolwiek grzechu. Od tego czasu moja wiedza, doświadczenie oraz procedury bezpieczeństwa w kontaktach duszpasterskich uległy całkowitej zmianie.
CZYTAJ DALEJ

Trzysta szkolnych klas, których nie będzie

2026-02-07 15:26

[ TEMATY ]

felieton

Milena Kindziuk

Red

W jednym z ostatnich wywiadów irlandzki biskup Kevin Doran wypowiedział zdanie, które wstrząsnęło tym krajem: w ciągu jednego roku aborcja odebrała życie 10 852 dzieciom. To tak, jakby w ciągu roku zniknęło 300 pełnych klas szkolnych – powiedział biskup. Liczba sama w sobie przytłacza, ale obraz, który wywołuje, porusza jeszcze głębiej. Trzysta klas: tysiące małych ławek, tablice gotowe na pierwsze litery i zdania. A jednak w tych klasach panuje cisza. Nie ma śmiechu, rozmów, dziecięcej ciekawości świata. Są puste przestrzenie - jak wyrwa w sercu narodu.

Biskup Doran mówił, że likwidacja szkół podstawowych w Irlandii, szczególnie w regionach wiejskich, stała się w ostatnich miesiącach poważnym problemem społecznym. Jak dodał, to bolesny znak naszych czasów. Bo gdy społeczeństwo zaczyna odzwyczajać się od dzieci, traci bardzo wiele. Naród wtedy powoli gaśnie, zarówno duchowo, jak i kulturowo.
CZYTAJ DALEJ

Na "Geburstagu" u s. Dulcissimy

2026-02-08 00:18

s. Małgorzata Cur

Przyjęcie urodzinowe s. Dulcissimy dla dzieci

Przyjęcie urodzinowe s. Dulcissimy dla dzieci

Siódmy dzień lutego to data szczególna dla wspólnoty Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej w Raciborzu-Brzeziu. To właśnie tego dnia obchodzone są urodziny siostry Dulcissimy. W tym roku przypadła już 116. rocznica jej urodzin.

Siostra Dulcissima urodziła się w 1910 roku, a zmarła zaledwie 26 lat później, po długiej i ciężkiej chorobie. Choć żyła krótko, zapisała się w pamięci wielu ludzi jako osoba wyjątkowa. Dziś jest sługą Bożą i kandydatką na ołtarze, a w Raciborzu-Brzeziu darzona jest szczególną czcią.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję