Reklama

W diecezjach

Bp Przybylski: Sukces Jezusa to nie brak upadków, ale umiejętność wstawania

W ramach inicjatywy „Drogi Krzyżowe na małych kalwariach” bp Andrzej Przybylski przewodniczył 19 marca nabożeństwu na kalwarii w Działoszynie.

We wstępie duchowny zauważył, że dzisiaj walczy się „z symbolami wiary, jakby one uczyły czegoś złego, jakby zagrażały ludziom”. – Jesteśmy coraz częściej świadkami profanacji świętych figur, krzyży i kościołów. Wszystko w imię wolności i tolerancji. Próbuje się zabić Boga w sercach ludzi – ubolewał.

Przy pierwszej stacji bp Przybylski podkreślił, że „proces Jezusa to nie szukanie prawdy, ale obrona własnych korzyści, ważności i układów”. – Sąd nad Jezusem to sąd nad prawdą. Tylko Bóg jest prawdą. Tam, gdzie ludzie przyjmą Bożą prawdę, będzie między nimi miłość i sprawiedliwość, a świat, w którym każdy chce mieć rację, stanie się pełen konfliktów, kłótni i wojen. Skazując Boga na śmierć, zabijasz prawdę – przestrzegał.

Rozważając drugą stację, biskup zwrócił uwagę, że Jezus wiedział, iż krzyż „jest jedynym ratunkiem, żeby wyprowadzić ludzi z piekła”. Wzywał wiernych do wdzięczności Jezusowi za śmierć na krzyżu.

– Nie ma prawdziwych zwycięstw bez pojedynczych porażek. W pierwszym upadku Jezus chce nas nauczyć cierpliwego wstawania. Nie musisz być zawsze człowiekiem sukcesu. Sukces Jezusa to nie brak upadków, ale umiejętność wstawania – pouczał przy kolejnej stacji.

Przy czwartej stacji bp Przybylski podkreślił, że „spotkanie z Matką daje Jezusowi nową nadzieję, jakby nową wiarę w ludzi”. – Kiedy jest ci trudno, idź na spotkanie z Maryją, Matką od rozwiązywania węzłów – zachęcał.

Rozważając pomoc Szymona z Cyreny udzieloną Jezusowi, duchowny pytał: – Kiedy ostatni raz zacząłeś swoją modlitwę od pytania: czego Ty, Panie, potrzebujesz ode mnie? W czym mogę Tobie pomóc na drodze krzyżowej, w głoszeniu ewangelii i zbawianiu świata?

– Jak dobrze, że i w naszych czasach są również święte Weroniki, piękne kobiety, które z modlitwą ocierają twarz Jezusowi, które dobrym i ciepłym słowem oraz mądrym świadectwem o Jezusie pragną pomóc Bogu zamiast krzyczeć ze złością i wypowiadać wulgaryzmy – powiedział bp Przybylski przy szóstej stacji. Prosił również przez wstawiennictwo św. Weroniki, aby kobiety miały Boże oblicze w sercu.

Reklama

Mówiąc o drugim upadku Jezusa, hierarcha akcentował konieczność zaparcia się siebie i wyzbycia się egoizmu. – Największy mój upadek jest wtedy, gdy nie umiem przekreślić siebie, żeby być dla Boga i ludzi, gdy moje „ja” staje się moim bogiem – przyznał.

Przy ósmej stacji biskup zaznaczył, że „Bóg sobie poradzi i zaniesie krzyż na Golgotę”, ale jednocześnie pytał, czy my damy sobie radę bez Boga”. – Jezus daje do zrozumienia kobietom, żeby płakały nad sobą, gdy odchodzą od Boga, i nad swoimi dziećmi, kiedy nie ma ich w kościele i kiedy się już nie modlą – powiedział.

Rozważając trzeci upadek Jezusa, bp Przybylski podkreślił, że „bardziej niż upadanie boli Boga nasze trwanie w grzechu”. – Potrafimy się tak przyzwyczaić do brudu grzechu, że nie tylko staje się on czymś normalnym, ale nawet przyjemnym – ubolewał. – Boże, pokaż mi mój grzech. Pomóż mi odważnie nazwać wszystkie moje upadki, żebyś mógł mi dodać motywacji do powstawania – modlił się.

Stacja obnażenia Jezusa z szat była okazją do pouczenia, że „Jezus oddał wszystko do tego stopnia, że diabeł nie ma za co się Go uczepić”. – Często przegrywam moje walki z diabłem, bo dla pieniędzy, bogactwa i przyjemności jestem gotowy poświęcić nawet Boga. Tylko człowiek wolny od posiadania staje się trudnym przeciwnikiem diabła – wskazał biskup.

W kontekście przybicia Jezusa do krzyża, duchowny zaznaczył, że Jezus był również „przybity wewnętrznie”, ponieważ musiał walczyć z poczuciem samotności i wrażeniem całkowitego opuszczenia nawet przez Boga. – Może to jest ta chwila, kiedy Bóg przeżywa swoje największe cierpienie – dodał.

Reklama

Mówiąc o Jezusie, który przed śmiercią przebacza wszystkim i wszystko, w rozważaniu dwunastej stacji biskup przestrzegał przed brakiem przebaczenia. – Nie ryzykujmy, nie czekajmy, nie odkładajmy zawarcia zgody z ludźmi. Lepiej, żebyśmy wszyscy sobie wzajemnie przebaczyli, zanim skończy się nasze życie – pouczał.

– Śmierć Jezusa to nie koniec, ale moment przemiany. Maryja do końca wierzy, że Bóg żyje. To największy przełom Paschy, czyli przejście ze śmierci do życia. Nie da się uwierzyć w Boga wiarą żywą bez pomocy Maryi. Kiedy czujesz, że tracisz wiarę, kiedy ogarnia cię zwątpienie i ciemna noc wiary, módl się do Maryi – zachęcał bp Przybylski w trzynastej stacji.

Przy ostatniej stacji zwrócił uwagę, że „grobem dla Boga jest czasem moje serce, bo nie czuję Boga, nie umiem Go kochać, nie umiem z Nim rozmawiać”. – Ale czy to znaczy, że Boga nie ma? Czy Bóg istnieje w zależności od moich odczuć? Czy Bóg zmartwychwstaje, dlatego że mnie się tak wydaje, że w to wierzę? Jeżeli ludzie przestaną wierzyć, to Bóg przestanie istnieć? – pytał retorycznie bp Przybylski. – Wydaje nam się nieraz, że to od nas zależy istnienie Boga, a przecież choćby nikt już w Niego nie wierzył, On zawsze będzie istniał. Pilnuj swojej wiary, bo kiedy umrzesz, wszystko zostawisz i w grobie będzie ci potrzebna tylko wiara w Boga – podkreślił.

Po nabożeństwie Drogi Krzyżowej biskup przewodniczył Mszy św. w kościele św. Marii Magdaleny.

– Dziękujemy, że ksiądz biskup wyszedł z piękną inicjatywą odprawiania Dróg Krzyżowych na małych kalwariach porozrzucanych po naszej archidiecezji – powiedział na zakończenie proboszcz parafii ks. Jan Skibiński.

– To bardzo ważna droga. Na naszej kalwarii można wczuć się w to, że Jezus umarł, zmartwychwstał i jest z nami cały czas – powiedziała „Niedzieli” Grażyna.

Reklama

– Droga Krzyżowa to wielkie wydarzenie dla każdego chrześcijanina. To odkupienie za nasze grzechy i pojednanie się z Bogiem – dodała Małgorzata Frańczak, prezes Parafialnego Oddziału Akcji Katolickiej.

Podczas nabożeństwa nie mogło zabraknąć również lektorów i ministrantów. Marcin i Miłosz, zapytani, dlaczego są w kościele w czasach, gdy wielu dosłownie pluje na księży i profanuje miejsca święte, odpowiedzieli krótko: – Tak zostaliśmy wychowani.

Z przekazów ustnych wiemy, że wielkim orędownikiem powstania drogi krzyżowej w parafii św. Marii Magdaleny w Działoszynie był śp. ks. kan. Wincenty Kowalczyk. Pomysł budowy obecnej kalwarii zrodził się po świętach wielkanocnych w 2013 r. u obecnego proboszcza ks. Jana Skibińskiego.

Pierwszą wyrzeźbioną figurą przez Józefa Fiedora, miejscowego artysty rzeźbiarza, pod koniec 2014 r. była figura Chrystusa Frasobliwego. Kolejne powstawały w latach 2015-16. W październiku 2015 r. Starostwo Powiatowe w Pajęcznie wydało zgodę na budowę kaplic.

Jak podkreśla ks. Skibiński, wielką pracę przy oczyszczeniu terenu pod kalwarię dzięki życzliwości burmistrza miasta i gminy Działoszyn, Rafała Draba, wykonali pracownicy wydziału komunalnego. Z miejscowego kamienia z Lisowic kaplice budowali: Firma Ol-Bud z Krzepic oraz Rafał Banaczek, parafianin. Krzyż, stanowiący replikę krzyża z ul. Bankowej, ofiarowanego w 1938 r. przez asp. Konstantego Różańskiego, oraz bramy do kapliczek wykonał Ireneusz Tkaczyński. Bezinteresownie tabliczki pamiątkowe wykonała firma kamieniarska Mariana Randaka.

Na nich zostały umieszczone nazwiska ofiarodawców kaplic oraz figur. Wielki głaz polny ofiarował Sławomir Białek z Bobrownik. Droga na kalwarii została wysypana kamieniem zakupionym z dotacji otrzymanej od PGE Bełchatów dzięki osobistemu zaangażowaniu poseł Beaty Mateusiak-Pieluchy. Wszystkie krzyże do kaplic ofiarowali Stanisław i Mirosława Bednarkowie.

Reklama

Kalwaria w Działoszynie powstała dla uczczenia 1050-lecia chrztu Polski i upamiętnienia 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. 1 lutego 2018 r. erygował ją abp Wacław Depo, a 30 marca, w Wielki Piątek tego samego roku, poświęcił ją bp Andrzej Przybylski.

– Droga Krzyżowa, to nie tylko martwe kamienie i drewniane figury wśród drzew i wąwozów, ale miejsce, gdzie przez długie lata będzie można przeżywać misterium męki Pańskiej. Zachęcam także do dbania o to miejsce, które świadczyć będzie o naszej wierze, o umiłowaniu tego, co święte i której będzie przypominać piękne polskie tradycje religijne i narodowe. Bogu na chwałę, a ludziom na duchowy pożytek – niech ta kalwaria służy! – mówił w dniu jej poświęcenia ks. Skibiński.

2021-03-20 20:12

Ocena: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Turzyński: wyjazd na Światowe Dni Młodzieży doświadczeniem Kościoła pełnego entuzjazmu

2022-12-04 19:04

[ TEMATY ]

Światowe Dni Młodzieży

bp Piotr Turzyński

Archiwum bp. Piotra Turzyńskiego

Nasze spotkanie zakończyliśmy zachętą do udziału w Światowych Dniach Młodzieży w Lizbonie, który dla młodych będzie okazją do bycia we wspólnocie, doświadczenia Kościoła pełnego entuzjazmu i mającego przyszłość – powiedział portalowi polonijnemu polskifr.fr delegat KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej bp Piotr Turzyński, który 3 grudnia przewodniczył kolejnej edycji Kongresu Młodzieży Polonijnej online.

Temat niedawno zakończonego Kongresu brzmiał: „Bóg, Honor, Ojczyzna. Czy polskość ma sens?”. Wzięło w nim udział ok. 50 młodych ludzi m.in. z Niemiec, Francji, Grecji, Norwegii, Australii, USA, Włoch i Anglii. Spotkanie było formą kontaktu i duszpasterstwa młodych ze środowisk polonijnych.

CZYTAJ DALEJ

Alicja z krainy dobra

Niedziela Ogólnopolska 51/2019, str. 52-54

[ TEMATY ]

miłosierdzie

wolontariat

Klaudia Zielińska

Nie lubi mówić o sobie. Unika udzielania wywiadów. Ratuje ludzi od śmierci, głodu, cierpienia i chorób. Misjonarka w Kenii i Tanzanii. Nazywana przez bliskich „Aniołem Afryki” lub „Matką Teresą z Polski”.

Krzysztof Tadej: Trzy lata temu w wywiadzie dla tygodnika Niedziela powiedziała Siostra m.in.: „Kiedyś pojechałam do jednej z wiosek. Witałam się z ludźmi i nagle usłyszałem dziwny pisk. Spytałam: «Co to takiego?». Wskazano mi jeden z domów. Wczołgałam się, bo nie było drzwi. Zobaczyłam dziecko leżące na liściach od banana. Piszczało z bólu. W jego uchu zagnieździły się robaki i wyjadały błonę bębenkową. Obok leżała matka i nie miała siły wstać. Umierała z głodu. Udało się uratować dziecko i matkę w ostatniej chwili”. Opowiadała Siostra również o innych dramatycznych sytuacjach w kenijskiej miejscowości Laare. Czy od tego czasu sytuacja się poprawiła?

CZYTAJ DALEJ

Jezuici: zakaz działalności publicznej dla o. Marko Ivana Rupnika

2022-12-05 13:06

[ TEMATY ]

jezuici

Monika Książek

Pomimo stwierdzenia przez Dykasterię Nauki Wiary przedawnienia zarzutów stawianych wobec znanego słoweńskiego jezuity o. Marko Ivana Rupnika SJ nadal toczy się przeciw niemu postępowanie administracyjne i nie może on prowadzić działalności publicznej – poinformowała Kuria Generalna Towarzystwa Jezusowego w Rzymie.

Do Dykasterii Nauki Wiary wpłynęła w 2021 r. skarga na o. Marko Ivana Rupnika SJ, dotycząca jego sposobu sprawowania posługi. Nie dotyczyła ona osób niepełnoletnich. Dykasteria Nauki Wiary zwróciła się do Towarzystwa Jezusowego z prośbą o wszczęcie dochodzenia wstępnego w tej sprawie. Towarzystwo Jezusowe natychmiast wyznaczyło zewnętrznego śledczego (zakonnika z innego instytutu) do przeprowadzenia dochodzenia. Różne osoby zostały zaproszone do złożenia zeznań. Raport końcowy został złożony w Dykasterii Nauki Wiary. Po przestudiowaniu wyników tego dochodzenia, Dykasteria Nauki Wiary stwierdziła, że fakty, o których mowa, uległy przedawnieniu i dlatego zamknęła sprawę na początku października bieżącego roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję