Reklama

Powołanie zakonne

S. R.
Niedziela Ogólnopolska 4/2001

Dzień 2 lutego nazywamy popularnie świętem Matki Bożej Gromnicznej. Słusznie i pięknie, ale w języku liturgii jest to święto Ofiarowania Pańskiego. W liturgii wschodniej jest to celebracja Spotkania Pańskiego, spotkania Zbawiciela z ludem wybranym. W nawiązaniu do tej wzruszającej tajemnicy Kościół wybrał to święto, by właśnie wtedy w całym świecie obchodzić uroczyście dzień życia konsekrowanego.

Sedno życia konsekrowanego

Powołanie do świętości jest powołaniem powszechnym w łonie Kościoła, którego Chrystus jest głową, a wszyscy ochrzczeni członkami - członkami Mistycznego Ciała Chrystusa. Jednakże Duch Święty, ożywiający to Ciało, sprawia, że te poszczególne członki w sensie indywidualnym bądź wspólnotowym otrzymują różne wezwania.
W tym Mistycznym Ciele wyróżniają się chrześcijanie powołani do realizacji rad ewangelicznych. Osoby zakonne mają być dla całego Kościoła, a nawet dla ogółu ludzi wzorem gotowości, by wciąż umierać dla grzechu, a żyć dla Boga w Jezusie Chrystusie. Zakonna konsekracja ustanawia serdeczną więź między braćmi czy siostrami charyzmatycznej wspólnoty a Osobą Chrystusa. Jej wyrazem są składane i realizowane śluby: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Osoby zakonne przeżywają swoją konsekrację we wspólnocie kościelnej, aby w niej być dla chrześcijan szczególnym znakiem przymierza między Bogiem a ludźmi.

Reklama

Rady ewangeliczne

Ewangeliczna czystość, przeżywana w celibacie jako totalne umiłowanie Boga, jest darem Ducha Bożego. Wyzwala osoby konsekrowane dla służby ludziom i dla Królestwa Bożego. Czystość konsekrowana, misterium śmierci i zmartwychwstania, ofiary i płodności, daje świadectwo o wartości życia w takiej miłości, która wszystkim służy.
Ewangeliczne ubóstwo czyni osoby konsekrowane naśladowcami Chrystusa ubogiego dla służby ludziom, ich braciom, zwłaszcza najbardziej wydziedziczonym. Wymogi Kościoła pobudzają ich do ukształtowania w sobie serca ubogiego i do nawrócenia się, by być świadkiem Boga, ich jedynego bogactwa.
Ewangeliczne posłuszeństwo to zjednoczenie w Duchu utożsamiającym wolę osoby zakonnej z wolą Chrystusa, który stał się posłuszny aż po śmierć.

"Idźcie i wy do winnicy mojej" (Mt 20, 7)

Wciąż aktualny jest apel Jezusowy: "Proście Pana żniwa, aby posłał robotników na swoje żniwo" (Mt 9, 38). Wybór życia w małżeństwie, we wspólnocie zakonnej, w kapłaństwie, w laikacie jest wyborem własnego miejsca w Kościele. Takie powołanie jest całym ciągiem podejmowanych wyborów. Każde powołanie jest zależne od misterium szczególnego spotkania z Bogiem. Inicjatywa jest zawsze po stronie Pana Boga. Człowiek ze swej strony jest zaproszony do dawania prawdziwie wolnej odpowiedzi.
Kandydat, którego Chrystus powołuje słowami: "Pójdź za Mną", nie przestaje być człowiekiem mającym specyficzne uzdolnienia, zainteresowania, uczucia, skłonności, popędy. Apostolat powołaniowy musi mieć związek i z historią, i ze współczesnością. Trzeba realistycznie uznać nowość warunków życia młodego człowieka, którego PAN ŻNIWA raczy powołać u bram współczesnego Damaszku, przeobrażając Szawła w Pawła.

Polak strzelił gola głową... z połowy boiska.

2019-10-17 18:41

wPolityce.pl

Byli już tacy piłkarze, który strzelali gole z połowy boiska. Ale nigdy się nie zdarzyło, by głową. Kto tego dokonał? Oczywiście Polak!

youtube Basford United FC
Stefan Galiński

Polski obrońca angielskiego Basford United FC, Stefan Galiński stał się gwiazdą internetu. W spotkaniu przeciwko FC United of Manchester (3:1) strzelił głową gola z połowy boiska.

Obejrzyj film: Gol Roku

Stef, jak nazywają go na Wyspach Brytyjskich, zdobył bramkę w 62. minucie meczu Northern Premier League Premier Division (ósmy poziom). Defensor mocno uderzył piłkę głową, która przelobowała niepewnie interweniującego bramkarza drużyny przeciwnej i wpadła do bramki. Kandydat do gola roku!

25-latek od wielu lat występuje na angielskich boiskach. Grał między innymi w juniorskich ekipach Derby County czy Stoke City.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wieluń: Czarownice z Salem – premiera

2019-10-18 15:03

Zofia Białas

17 października na scenie Wieluńskiego Domu Kultury wystąpił teatr „wpół do czwartej”. W wykonaniu artystów teatru działającego w Miejskiej i Gminnej Bibliotece Publicznej widzowie zobaczyli „Czarownice z Salem”. Scenariusz spektaklu na podstawie fragmentów sztuki Arthura Millera (powstała w 1953 roku) przygotowała Maria Wardęga. W spektaklu wystąpili:

Zofia Białas

Marek Berger – Danforth, zastępca gubernatora

Ewa Głogowska - pastor Hale

Krystyna Stępień – Tituba

Natalia dziedzic –Abigail Williams

Błażej Stasiak –John Proctor

Jakub Nakiela – pastor Parris

Anita Kuś – Elizabeth Proctor

Bogumiła Gońda – Ann Putnam

Eugeniusz Gońda – Thomas Putnam

Natalia Michałczyk –Ruth Putnam

Dorota Jama – Mary Warren

Patryk Gaj – Francis Nurse

Gabriela Czerwińska – Mercy Lewis i Susanna Walcott

Kinga Kubonik – Betty Parris i Sara Good

Maria Sieczka, Natalia Michałczyk – śpiew

Weronika Szczukiecka, Aleksandra Heidt, Wiktoria Urban, Weronika Walczak, Gabriela Czerwińska, Natalia Dziedzic, Julia Ostrycharz, Julia Lefler – taniec

Iwona Janecka – przygotowanie układu tanecznego

Dariusz Szymanek – przygotowanie dźwięku

Słowo wstępne do widzów – studentów Uniwersytetu III Wieku - skierowała Iwona Podeszwa dyrektor Miejskiej i Gminnej Biblioteki Publicznej. Zachętą do obejrzenia spektaklu były zacytowane słowa:

„Purytańskie i spokojne miasteczko zmieni swoje oblicze na zawsze. Wszystko rozpocznie niewinna zabawa grupki dziewcząt. Taniec, dzięki któremu przez chwilę czują się wyzwolone od surowego wychowania, rozpocznie jeden z najgłośniejszych procesów o czary. Strach przed karą wywołuje zbiorową histerię. Prawda ginie w morzu niekończących się oskarżeń. Zbrodnie stają się porządkiem dziennym a posądzanie o kontakty z diabłem, wyrównuje sąsiedzkie porachunki i jest zemstą za złamane serce. Nierówna walka rozpięta między fanatyzmem a polityką to pretekst do dyskusji o współczesnym świecie, w którym strach może okazać się śmiertelnym narzędziem manipulacji.”

Akcja sztuki Arthura Millera rozgrywa się w siedemnastowiecznej Ameryce, w mieście Salem, gdzie w roku 1692 odbył się głośny proces czarownic, w którym o czary oskarżono łącznie 200 osób, aresztowano 150, na śmierć skazano 19, 1 zmiażdżono za odmowę zeznań, 4 oczekiwały w celi na powieszenie, a wszystko przez manipulację zakochanej nastolatki, hipokryzję i zachłanność pastora Parrisa, żerującego na zabobonności wiernych. Tu każdy brak racjonalnego wyjaśnienia zdarzeń, każde słowo zrozumiane było opacznie i wystarczyło do oskarżenia i skazania. Rację miał sąd. Oskarżony z góry był osądzony. Sąd nie przyjmował wyjaśnień, wymuszał zeznania… Sąd w dramacie Millera budzi przerażenie, tu nie chodziło o prawdę ani o sprawiedliwość.

Sztuka Arthura Millera była odpowiedzią na swoiste „polowanie na czarownice” i krytyką antykomunistycznej nagonki rozpętanej w Stanach Zjednoczonych przez senatora McCarthy’ego. Jej treść, choć historyczna, jest wciąż aktualna. Ukazuje arogancję władzy i mechanizmy manipulowania ludźmi dla własnych celów we współczesnych społeczeństwach … Pokazuje jak łatwo osadza się innych…

Widzowie zapamiętają słowa wypowiedziane przez Johna Proctora - pierwszoplanowego bohatera dramatu walczącego o samego siebie:

„Bo to jest moje imię!. Ponieważ nie mogę mieć innego w moim życiu! Ponieważ kłamię i podpisuję się na kłamstwie! Ponieważ nie jestem warty kurzu na nogi tych, których powieszają. Jak mogę żyć bez mojego imienia? Dałem wam duszę moją, zostawcie moje imię”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem