Reklama

Przystanek na Rynku Wieluńskim

Ufo

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wielki okrągły księżyc płynął wśród chmur, gnany przez północny wiatr, który mroźnymi powiewami zapędził oczekujących na autobus między ściany przystankowej wiaty. W witrynie na plakacie dwie młode dziewczyny ubrane w skąpe kostiumy kąpielowe reklamowały wczasy w śródziemnomorskich kurortach. Słońce koloru dojrzałej pomarańczy wylewało się na chodnik i rzucało poświatę na stojących obok chłopców. Jeden z nich podniósł kołnierz od swojej dżinsowej, mocno już wytartej kurtki, drugi zapalił papierosa i zaciągając się, odwrócił głowę w kierunku nadjeżdżającego autobusu, z którego wysypała się gromadka młodzieży. Wyglądali na siedmio-, może ośmioklasistów. Wszyscy skierowali się w stronę pobliskiej szkoły i po chwili zniknęli za zakrętem.
- Nowa klientela - chłopak w kurtce powiedział do swojego kolegi.
- No, tutaj jeszcze nie handlowaliśmy - odpowiedział chłopak z papierosem.
- Jak myślisz, co tutaj pójdzie, trawa czy może amfa? - zastanawiał się chłopak w kurtce.
- Trzeba spróbować tego i tego, a później przejdziemy na ufo - chłopak z papierosem spojrzał na zegarek i powiedział ze złością: - Choroba, znowu się spóźnia.
- Od ufo można się przekręcić - zwrócił uwagę chłopak w kurtce. - Mógłby już przywieźć ten towar - chłopak coraz bardziej się denerwował.
- Spoko, gość ma do obskoczenia kilka bud, nie wszędzie zdąży na czas - uspokajał kolega, wyciągając drugiego papierosa. - A co do ufo, to nie nasza sprawa, czy można się przekręcić, tylko tych, co biorą. Żeby się w to bawić, trzeba mieć łeb, a nas obchodzi tylko szmal, tak jak szefa.
- A jak tam w waszej budzie? - spytał nagle chłopak w dżinsowej kurtce.
- Skąd ja mam wiedzieć? Rzadko tam bywam. Wiesz, interesy - odparł kolega, odpalając papierosa od papierosa. - A poza tym we własnej budzie nie handluje się nawet lekkimi dragami. Taka zasada. Trzeba być zawodowcem. Pamiętam, jak dorwał mnie kiedyś pedagog szkolny, kiedy paliłem trawkę przed szkołą. Miałem straszną chryję, ale odkąd znalazł swoją brykę z dziurami w oponach, jest spoko, omija mnie na kilometr - wyjaśniał chłopak z papierosem.
- To, chłopie, masz szczęście, że on ma samochód ....
- Ja mam szczęście? - kolega przerwał w pół zdania. - To on ma farta. Jakby nie miał bryki, to bym musiał co innego wymyślić.
- Teraz zajarzyłem, podobasz mi się coraz bardziej. Razem zrobimy kasę, a potem przerzucimy się na zwijanie bryk - chłopak w kurtce roztaczał szerokie plany.
- Co tak wyrywasz z kopyta? - przyhamował go chłopak z papierosem. - Do takiej roboty jest kolejka. Musisz najpierw wykazać się gdzie indziej, na przykład tutaj, na ulicy - chłopak z papierosem przerwał i zaczął bacznie przyglądać się nadjeżdżającemu luksusowemu samochodowi. - O, jest okularnik - powiedział wyraźnie podekscytowany.
Na parking obok przystanku podjechał duży srebrny mercedes z okrągłymi reflektorami. Chłopcy podeszli do wozu od strony kierowcy. Elektrycznie opuszczane szyby otworzyły się bezszelestnie, tworząc wąską szparę wystarczającą jednak, żeby wymienić kilka słów i przekazać drobne zawiniątko, które chłopak w kurtce natychmiast rozpakował, a jego zawartość porozmieszczał w licznych kieszeniach. Szyba zamknęła się i samochód odjechał z piskiem opon. U jednego z chłopców, zanim jeszcze zdążył wrócić na przystanek, zadzwonił telefon komórkowy. Chłopak szedł, trzymając telefon przyklejony do ucha.
- Tak, szefie, się robi - odpowiedział. - Będzie na bank, spoko.
Chłopcy przyczesali włosy małymi grzebieniami i poszli w kierunku szkoły znajdującej się tuż za zakrętem wąskiej ulicy, z której wyjechał nagle policyjny radiowóz. Pojazd przetoczył się leniwie odprowadzony wzrokiem przez mijających go chłopców i skręcił w stronę pobliskiego komisariatu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

PRAY4TEENS – adoptujesz nastolatka?

2026-01-11 13:30

[ TEMATY ]

duchowa adopcja

PRAY4TEENS

Red

Czy jedna duchowa adopcja może coś zmienić? Tak, właśnie skala „jeden na jeden” jest najbardziej realna i nigdy nie kłamie. Chociaż oczywiste jest, że depresji nie da się „zamodlić”, tak jak nie da się zamodlić złamanej nogi. Depresję trzeba leczyć.

Nie szukałam tego tematu. Przyszedł do mnie niejako sam. Kliknęłam „przypadkiem” — choć od lat wiem, że wszystko dzieje się tylko po coś – i trafiłam na stronę „PRAY4TEENS – duchowa adopcja nastolatków”. I na zaproszenie: 19 stycznia 2026 roku w Mistowie pod Warszawą w kościele pw. Matki Bożej Fatimskiej, o19:00 odbędzie się Błogosławiony Poniedziałek. Wieczór uwielbienia. Ale nie „kolejny”, podobny do wielu innych. To wieczór modlitwy wstawienniczej za nastolatków: tych, którzy zmagają się z kryzysem, depresją, myślami samobójczymi. I tych, którzy już są po drugiej stronie, bo odebrali sobie życie.
CZYTAJ DALEJ

Watykan: Papież ochrzcił 20 niemowląt w Kaplicy Sykstyńskiej

2026-01-11 10:37

[ TEMATY ]

chrzest

Niedziela Chrztu Pańskiego

Vatican Media

Kiedy wiemy, że coś jest istotnym dobrem, natychmiast szukamy go dla tych, których kochamy. Najdrożsi, jeśli pożywienie i ubranie są niezbędne do życia, to wiara jest bardziej niż niezbędna, ponieważ z Bogiem życie znajduje zbawienie – wskazał Papież w homilii podczas Mszy św. w święto Chrztu Pańskiego. Podczas Eucharystii sprawowanej w Kaplicy Sykstyńskiej Leon XIV udzielił sakramentu chrztu dwadzieściorgu dzieciom - zgodnie ze zwyczajem wprowadzonym przez Jana Pawła II w 1981 r.

Podziel się cytatem - wskazał na początku homilii Leon XIV.
CZYTAJ DALEJ

Zapis życiowych zdarzeń

2026-01-11 23:52

Izabela Fac

okładka płyty Marty Stącel

okładka płyty Marty  Stącel

Marta Stącel – muzyk, pedagog, kompozytorka, autorka tekstów i właścicielka MultiFonia Studio w Przeworsku, od lat związana jest z edukacją muzyczną oraz znana z działalności artystycznej. Muzyka z jej życiu zawsze była obecna, początkowo nieśmiało, potem przyszła jako pełna zaangażowania droga zawodowa. Przez wiele lat Martę Stącel można było spotkać jako organistę w kilku parafiach diecezji przemyskiej i rzeszowskiej. Jej wielką pasją była współpraca z chórami – śpiewała w Chórze Kameralnym Instytutu Muzyki UR, Strzyżowskim Chórze Kameralnym, oktecie UNANIME z Rzeszowa oraz chórami archidiecezji przemyskiej. Jest autorką Hymnu do bł. Rodziny Ulmów, który powstał we współpracy z Tomaszem Piątkiem (chórmistrzem, dyrygentem orkiestr i aranżerem).

Związana od wielu lat ze światem muzyki, dopiero teraz zdecydowała się na nagranie płyty i jak mówi – „Nie byłoby lepszego momentu, aby moja twórczość ujrzała światło dzienne. To właśnie tu i teraz.” Cała płyta – Marta jest autorką tekstów i muzyki – powstawała przez dekadę, każda piosenka mówi o jakimś życiowym doświadczeniu. Ta płyta to proces, to zapis życiowych zdarzeń i wydarzeń - podkreśla artystka. Najpierw powstawały najczęściej teksty, potem artystka tworzyła muzykę i w rezultacie powstała bardzo spójna, piękna muzycznie i tekstowo, doskonała graficznie i edytorsko płyta. Kilkadziesiąt minut muzyki chrześcijańskiej, niezwykle osobistej i wypływającej z serca, która potrafi wyciszyć, odciąć od otaczającego świata i pozwala usłyszeć swój własny wewnętrzny głos – serce.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję