"A to się porobiło!" - mawiał Jan Pietrzak, bodaj ostatni z pocztu mistrzów kabaretu polskiego, zadziwiając się nad kolejnym osiągnięciem socrealizmu. "Ludzie to kupią, byle na chama, byle głośno, byle
głupio" - brzmiał refren którejś z demaskatorsko-prześmiewczych piosenek. Obecne zmodernizowane przedstawienia lansują jeszcze bardziej nowoczesne zmiany na lepsze, a dziwaczne indywidua, udrapowane na
zespoły kabaretowe, wyszydzają głodujących maruderów. I malkontentów uchylających się od pracy. Za darmo. W kuźniach awangardy grzmią młoty postępu, przekuwając stare pojęcia. Wynika z tego, iż ludzie,
stanowiący w istocie partię solidarności z wielkim kapitałem, stający murem za latyfundiami, ślący policję do terroryzowania wywłaszczanych i wyrzucanych na ulicę, forsujący ustawę o możliwości eksmisji
na bruk, o zmniejszaniu ochrony rodziny i macierzyństwa - noszą znaczki lewicy. Z kolei poszukiwania twórcze tzw. prawicy - to często kosmopolityzm, jakieś dziwaczne plastyczne "wartości uniwersalne",
odejście od własności i suwerenności narodowej. Przy takich możliwościach sztuki kreacji żadną trudnością nie jest wspólne stworzenie przez tzw. lewicę i tzw. prawicę mitu wspólnego wroga - skrajnej prawicy.
I nazwanie jej nazistowską. Bez zająknięcia, że NSDAP była partią z nazwy i istoty socjalistyczną. Wrogo nastawioną do chrześcijaństwa, likwidującą wszelką opozycję, z totalną inwigilacją. Przeszłość?...
Ludzie to kupią... Kupują?
A może wystarczy przyjąć, że wyznaczniki prawicy - tu i teraz - to bezkompromisowe respektowanie wartości chrześcijańskich, tradycji narodowej, własności prywatnej, wolności człowieka? Oraz solidaryzm
społeczny i prawo wysnuwające sens nie z przewag większości, a z prawa Bożego. Prawica - to zgodność teorii z praktyką w zwykłości. Na co dzień. Prawica - to po prostu prawość. A lewica? To jej przeciwieństwo.
Niezależnie od pojazdów, paszportów i aktualnych deklaracji przewozowych w podróży do strefy wolnego handlu.
Leon XIV po raz kolejny został skrytykowany przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Zaledwie kilka godzin po modlitwie o pokój pod przewodnictwem papieża, która odbyła się nie tylko w Watykanie, ale także w 16 innych miejscach na świecie, w tym w stolicy USA, Waszyngtonie, Trump skrytykował papieża. Odniósł się do wizyty burmistrza Chicago Brandona Johnsona w Watykanie. Na swoim profilu „TruthSocial” Trump napisał: „Ktoś powinien powiedzieć papieżowi, że burmistrz Chicago jest nieudacznikiem i że Iran nie powinien posiadać broni jądrowej!”.
Podczas sobotniej modlitwy o pokój w Ogrodach Watykańskich papież powiedział między innymi, że pokój nie jest „sprawą do załatwienia z korzyścią dla siebie.” „Nie powinno już być płaczu niewinnych w naszych miastach; nikt nie powinien być zmuszony do opuszczania swojego domu z powodu zagrożenia bombardowaniami; żądza władzy i przemoc werbalna powinny ustąpić miejsca pragnieniu sprawiedliwości i prawdy”.
Choćbyście walczyli w obronie wszystkiego innego, jeśli przegracie rodzinę, to tak jakbyście przegrali całą wojnę - powiedział metropolita katowicki abp Andrzej Przybylski podczas pielgrzymki mężczyzn i młodzieńców do Matki Bożej Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich.
Abp Przybylski w swym słowie społecznym powiedział, że „wiara nie jest fragmentem naszego prywatnego życia, ale jest całym naszym życiem”. - Ona nie jest subiektywnym poglądem na świat, ale jest widzeniem z nieba, widzeniem, które ma wielki wpływ również na życie społeczne, moralne, polityczne, kościelne, na naszą historię i kulturę - mówił. Dodał, że „wiara nie jest dla nikogo zagrożeniem”, zaś chrześcijanie traktują ją integralnie i całościowo, a nie wybiórczo i okazjonalnie. Nie winni się jej wstydzić, lecz przeciwnie, winni wyzwolić się z lęku przed dawaniem świadectwa o Jezusie - zaznaczył.
- Bez dzieci słabną rodziny, parafie, szkoły, miejscowości i wspólnoty. Przyszłość narodu spoczywa na rodzinach, w których dzieci są przyjmowane z miłością, chronione i wychowywane do odpowiedzialności - napisała s. Wiesława Hyzińska CSFN, przełożona Prowincji Warszawskiej Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu, w apelu na Dzień Dziecka. Zakonnica zwróciła się do rodziców, dziadków, nauczycieli, wychowawców, duszpasterzy i wszystkich, którym powierzono troskę o dzieci.
S. Hyzińska podkreśliła, że 1 czerwca dorośli patrzą na dzieci z radością, widząc „ich uśmiech, ufność, pytania, marzenia i tę niezwykłą zdolność do nadziei, której dorośli często uczą się od najmłodszych na nowo”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.