Reklama

New Age

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W ostatnich latach dostrzega się zmasowaną ekspansję ruchu New Age, który ma ambicje stania się nową ogólnoświatową religią. Świadczą o tym liczne opinie wyrażane przez liderów ruchu, według których czas chrześcijaństwa, nazywany przez nich erą Ryb, bezpowrotnie przemija. Jego miejsce wraz z rozpoczęciem trzeciego tysiąclecia powoli, ale systematycznie zajmuje era Wodnika, w której dominującą rolę odegra New Age. Wówczas bieg wszechświata i jego historii ma zostać zmieniony, gdyż nastanie nowy ład światowy, nowa ludzkość i nowa religia, a siły propagujące New Age przejmą w pełni kontrolę nad umysłami niezliczonej rzeszy wyznawców. Zdaniem belgijskiego kardynała Godfrieda Danneelsa: "New Age stanowi wielkie wyzwanie dla chrześcijaństwa. Nie tylko dlatego, że rozprzestrzenia się z taką energią, lecz przede wszystkim dlatego, że otwarcie atakuje chrześcijaństwo, a poza tym przywłaszcza sobie całe połacie chrześcijańskiego dziedzictwa, poczynając od Biblii".
Jak pokazują dane statystyczne, szczególnie w krajach wysoko rozwiniętych nowa religia wdziera się do ludzkich umysłów, serc, domów, szkół i zakładów pracy. Najczęściej wykorzystuje wewnętrzną duchową pustkę, a także rozczarowanie cywilizacyjnym postępem, który miał zapewnić dobrobyt i szczęście, ostatecznie zaś przyniósł poczucie bezsilności oraz lęk przed wieloma zagrożeniami. Wielka materialistyczna wizja zbudowania lepszego świata i uczynienia raju na ziemi nie spełniła się. Podstawowe ludzkie problemy nie tylko pozostały nierozwiązane, ale jeszcze się pogłębiły. Dlatego wiele zagubionych osób poszukuje nowych wartości i idei, które mają przynieść szczęście i pokój. Znając ludzkie pragnienia, liderzy ruchu New Age wychodzą im naprzeciw, obiecując, że potrafią zaradzić trudnym problemom i spełnić wszystkie oczekiwania.
Marzenia o szczęściu mają zostać zrealizowane dzięki metodom proponowanym przez New Age. Jedną z nich jest przemiana dotychczasowego sposobu myślenia i odkrycie własnej boskości przez człowieka. Ruch Nowej Ery uważa, że ludzkość, przyroda i Bóg tworzą jeden żywy organizm wszechświata. Bóg, będący bezosobową energią, mocą, a także świadomością kosmiczną, przenika wszystko, co istnieje. I dlatego każdy człowiek, uczestnicząc w życiu boskiego kosmosu, jest bogiem. Nie zawsze jednak tę prawdę sobie uświadamia. Najczęściej nie wie o drzemiących w nim siłach i nadzwyczajnych mocach. Zatem wiedza i moc, czyli atrybuty boskości, czekają, aby je wyzwolić i zużytkować. Gdy zostaną odkryte oraz opanowane przez człowieka, wówczas będzie mógł on ustanowić taki porządek w świecie, jakiego pragnie i oczekuje.
W celu przeobrażenia świadomości, stanowiącej drogę do odkrycia w sobie boskości, New Age oferuje współczesnemu człowiekowi bardzo bogaty wachlarz psychotechnik, ezoterycznych wtajemniczeń i okultystycznych praktyk. Często jest to propozycja powrotu do magicznych obrzędów, odrzuconych przez poprzednie pokolenia jako wróżby, zabobony i czary. Zachęca się również do nawiązywania kontaktu z nieznanymi duchami oraz wyzwalania i pozyskiwania dla swoich celów tajemnych sił demonicznych, aby uzyskać nadziemską siłę oraz ukrytą wiedzę.
New Age uważa, że gdy człowiek doświadczy boskości, należącej do jego istoty, i osiągnie jedność z kosmosem, wtedy odkryje, że sam może siebie zbawić. Drogę do samodoskonalenia stanowi reinkarnacja, dzięki której dusza ludzka poprzez kolejne wcielenia osiągnie najwyższy poziom świadomości, a tym samym dozna pełnego szczęścia. Reinkarnacja pozwala mieć nadzieję, iż bez względu na to, jak źle układa się komuś w obecnym życiu, będzie miał szansę powrócić kiedyś, gdy wszystko będzie lepsze w odnowionym świecie, aby naprawić i przezwyciężyć błędy, jakie popełnił w poprzednich wcieleniach. Zatem ludzkość nie potrzebuje Boga Zbawiciela i Sędziego, ponieważ sama potrafi zapewnić sobie szczęście i odpowiedni dla własnej natury system sprawiedliwości. Ruch Nowej Ery twierdzi, iż Bóstwo Chrystusa jest takie samo jak bóstwo każdego człowieka, choć Jezus potrafił w sposób doskonały przeobrazić swoją świadomość i wyzwolić drzemiącą w Nim Boską moc. Dzięki temu może On służyć jako przykład pełnego zjednoczenia z kosmosem i wykorzystania sił natury.
Według New Age, wszystkie religie są dobre, gdyż do poznania prawdy może prowadzić wiele dróg, które prędzej czy później zbiegną się w tym samym punkcie. Również żaden jeden i niezmienny system wartości moralnych nie ma sensu, gdyż dla człowieka jest dobrem to, co uważa za dobre. Rób to, do czego daje ci natchnienie twoje serce - to podstawowa zasada postępowania proponowana przez liderów ruchu.
Przedstawione w olbrzymim skrócie założenia ruchu New Age pokazują, że jest on religią bałwochwalczą, ponieważ na miejscu Boga stawia człowieka. Dla wprowadzenia ludzi w błąd używa często terminologii chrześcijańskiej, służącej do propagowania własnych idei w celu "rozwodnienia" prawdziwej nauki Jezusa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W tej polskiej bazylice znajduje się fragment czaszki św. Walentego

2026-02-11 18:46

[ TEMATY ]

archikatedra przemyska

PAP

Relikwiarz z czaszką rzymskiego męczennika i patrona zakochanych św. Walentego w podziemiach bazyliki archikatedralnej w Przemyślu

Relikwiarz z czaszką rzymskiego męczennika i patrona zakochanych św. Walentego w podziemiach bazyliki archikatedralnej w Przemyślu

Szczątki św. Walentego, rzymskiego męczennika i patrona zakochanych, spoczywają w podziemiach bazyliki archikatedralnej w Przemyślu. Choć współcześnie kojarzony jest głównie z radosnym świętem, od XVIII wieku czczony jest jako orędownik chorych i główny patron archidiecezji.

Relikwiarz z czaszką świętego został umieszczony w skarbcu bazyliki. Okoliczności sprowadzenia relikwii do Przemyśla pozostają tajemnicą, jednak ich obecność jest związana z długotrwałym kultem. - Już od XVIII wieku, i są na to dokumenty, święty Walenty był czczony jako główny patron archidiecezji przemyskiej i prawdopodobnie z tym jest związana obecność tych relikwii w naszej katedrze – tłumaczył w rozmowie z PAP ks. prał. dr Marek Wojnarowski, dyrektor Muzeum Archidiecezjalnego w Przemyślu.
CZYTAJ DALEJ

Lekarz w białym chlebie

Docierają tu chorzy z różnych stron świata. Proszą o zdrowie i wyjeżdżają pocieszeni. Tę duchową klinikę założyła 161 lat temu w Lourdes Matka Jezusa. I wciąż dobitnie pokazuje, Kto jest ostatecznym źródłem naszych witalnych sił

W hotelowej restauracji przyglądam się nowo przybyłym pielgrzymom, nieco głośnym, o ciemnej karnacji i niemałej posturze. Zastanawiam się, jakiej są narodowości. Po wejściu do windy moja ciekawość zostaje zaspokojona. – Jesteśmy z Republiki Południowej Afryki, przyjeżdżamy tu co roku – opowiadają należący do tej grupy małżonkowie. Gdy wyjawiam moje pochodzenie, rozpromieniają się: – Mąż był dwa razy na prywatnej audiencji u Jana Pawła II i otrzymał jego błogosławieństwo – opowiada Afrykanka. Po chwili dowiaduję się, że jej małżonek został uzdrowiony z choroby nowotworowej. Moi rozmówcy nie wiedzą, czy ta łaska to efekt ich wizyty w Lourdes czy u Papieża – po prostu się cieszą i dziękują za nią Najwyższemu...
CZYTAJ DALEJ

Bp P. Kleszcz: Choroba nie jest karą

2026-02-11 20:20

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Piotr Drzewiecki

Msza św. w intencji chorych w łódzkiej katedrze

Msza św. w intencji chorych w łódzkiej katedrze

Powinniśmy patrzeć na chorobę jako na krzyż Pana Jezusa. Ogromnym błędem jest, jeśli ktoś traktuje chorobę jako karę – mówił bp Piotr Kleszcz we wspomnienie Matki Bożej z Lourdes.

Zgromadzonych w samo południe w bazylice archikatedralnej powitał ks. prał. Ireneusz Kulesza, emerytowany proboszcz katedry. W homilii bp Piotr Kleszcz nawiązał do słów dzisiejszej Ewangelii. - Mądrość to umiejętność korzystania z wiedzy i doświadczenia w sprawach dobrych Mądry to ten kto tę wiedzę potrafi użyć dla dobrych spraw. Jeśli ktoś swoją wiedzę wykorzystuje dla złych rzeczy, to można mówić o jego głupocie. W dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus daje katalog rzeczy, które czynią człowieka nieczystym (…) We wspomnienie Matki Bożej z Lourdes obchodzimy Światowy Dzień Chorego. Jakie powinno być nasze chrześcijańskie podejście do choroby? Powinniśmy patrzysz na nią jako na krzyż Pana Jezusa. Ogromnym błędem jest, jeśli ktoś traktuje chorobę jako karę. Nie jest to kara od Pana Boga. Jest takie powiedzenie: „Kto kogo miłuje tego biczuje” - nie zgadzam się z tym! Ale jeśli Pan Bóg dopuszcza już jakąś chorobę, to byśmy potrafili połączyć swoje cierpienia z cierpieniami Pana Jezusa – mówił bp Kleszcz.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję