Reklama

Łódzka młodzież w Toronto

Niedziela łódzka 35/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

KS. WALDEMAR KULBAT: - Wielu uczestników spotkania chyba się nie spodziewało, że kiedykolwiek udział w pracy formacyjnej Kościoła zaprowadzi ich do Kanady? To przecież niezwykły kraj?

GRZEGORZ KOWALSKI: - Kanada to kraj tętniących życiem nowoczesnych metropolii, pełen lasów, malowniczych łańcuchów górskich, największych na świecie parków narodowych, rezerwatów przyrody. Rozciąga się od Oceanu Atlantyckiego po Ocean Spokojny, a na północ, aż do Morza Arktycznego. Oferuje turystom bogactwo tradycji kulturowych: głównie indiańskiej, francuskiej i brytyjskiej. W tym roku Kościół kanadyjski zaskoczył wszystkich ponadto modlitewnym spotkaniem dla młodych z całego świata.

- Jak narodził się pomysł spotkania?

- "Wy jesteście solą dla ziemi... Wy jesteście światłem świata" (Mt 5, 13-14) oto temat, który Jan Paweł II wybrał na XVII Światowy Dzień Młodzieży w Toronto. Po wcześniejszych, bez mała rocznych przygotowaniach i poprzedzającym wyjazd rozesłaniu nas przez abp. Władysława Ziółka i bp. Ireneusza Pękalskiego - 14 lipca br. grupa ponad 110 osób z całej archidiecezji łódzkiej pod przewodnictwem trzech księży: ks. Pawła Gabary oraz ks. Pawła Dziedziczaka i ks. Wojciecha Błaszczyka wyleciała z lotniska Okęcie na spotkanie w największym mieście Kanady - Toronto. Zanim jednak my, pielgrzymi, dotarliśmy na miejsce spotkania, mieliśmy okazję poznać nieco ten owiany legendą kraj Ameryki Północnej. A to wszystko za sprawą m.in. polskich rodzin zgromadzonych wokół polskich parafii, które to na miejscu nas przyjęły - jak później wszyscy zaznaczali - z wielkim sercem i życzliwością. W tym czasie poza duchowymi przygotowaniami do obchodów ŚDM największą chyba atrakcją była dla całej grupy możliwość zwiedzania słynnych na cały świat Wodospadów Niagara czy liczącej 553 metrów wolnostojącej wieży CN Tower oraz poznanie codziennego życia mieszkańców Kanady.

- Co możesz powiedzieć o udziale polskich uczestników w ramach całego programu spotkania?

- Począwszy od 22 lipca, z wszystkich diecezji Kanady zaczęli do Toronto ściągać pielgrzymi. Wśród kilkusettysięcznego tłumu słychać było rozmaite języki świata. Słychać było również i nasz język, ponieważ licząca ponad cztery tysiące uczestników grupa pątników z Polski była wspierana przez Polonię z USA, Kanady, ale i innych krajów, jak np. Szwecja. Na zorganizowanym specjalnie Dniu Polskim zjawiło się ok. 20 tys. osób. Przedstawiciele naszej, łódzkiej grupy bardzo czynnie uczestniczyli we wszystkich obchodach tegorocznych Dni Młodzieży. Poza wspomnianym wyżej miejscem - byliśmy na Exhibition Place, gdzie Ojciec Święty witał się z młodymi z całego świata, kroczyliśmy stacjami Drogi Krzyżowej, jaka odbyła się w centrum miasta, oraz animowaliśmy poprzez organizację spotkania, tj. śpiew i oprawę liturgiczną, katechezę pod hasłem "Pojednajcie się z Bogiem" głoszoną przez bp. Jana Tyrawę w polskiej parafii w Mississauga pw. św. Maksymiliana Kolbego.

- Jaki był udział łódzkiej młodzieży w pracy formacyjnej na spotkaniu?

- W składzie grupy z naszej archidiecezji były także osoby reprezentujące Polskę na Festiwalu Młodych, jaki towarzyszy zawsze temu wielkiemu wydarzeniu. Kilkuosobowy zespół z Teatru Tańca " KAIROS" pod opieką Pani Krystyny Kwestarz przedstawił w aż siedmiu występach specjalnie przygotowany spektakl, którego przesłanie oglądała młodzież z wielu krajów.

- Proszę nam opowiedzieć o głównym punkcie programu, którym było spotkanie z Ojcem Świętym.

- Kulminacyjnym punktem było zorganizowane na miejscu dawnego lotniska, na północy Toronto, wieczorne czuwanie modlitewne z Ojcem Świętym i niedzielna Msza św. pod jego przewodnictwem. Opuściliśmy miejsce zakwaterowania parę minut po godz. 10.00 rano, w sobotę, i korzystając z autobusów, metra i wreszcie własnych nóg dotarliśmy na Downsview Lands po godz. 14.00. Pomimo upalnej pogody dobre humory dopisywały. Ciągle słychać było śpiew, a specjalnie przygotowana flaga narodowa i transparent z nazwą naszej archidiecezji powiewały na wietrze, oznajmiając wszystkim, jaki kraj i region reprezentujemy. Jan Paweł II pojawił się późnym wieczorem. Na szczęście osoby nie znające biegle języka angielskiego i francuskiego mogły za pośrednictwem tranzystorów słuchać polskiego przekładu. Na wielu twarzach osób będących tego wieczora z Papieżem widać było, że słuchają słów Ojca Świętego z wielkim skupieniem. Czuwanie to trwało bez mała do północy, kiedy to Jan Paweł II udał się na spoczynek, a my rozpoczęliśmy na miejscu układać się do snu. Odpoczynek nie trwał jednak długo, ponieważ już ok. godz. 4.00 nad ranem strugi deszczu postawiły wszystkich na równe nogi... Jest jednak coś, co dużo osób odczuwa jako interwencję Opatrzności Bożej. Gdy tylko ponownie pojawił się Jan Paweł II i po godz. 9.00 rozpoczęła się Eucharystia, zza chmur wyjrzało słońce tak silne, że kiedy wszyscy wierni odmawiali na zakończenie liturgii Anioł Pański - wszystkie śpiwory, koce i nasze ubrania - były już suche.

- A jakie myśli budzą się teraz, już po spotkaniu? Jakie miało ono znaczenie dla Ciebie, jako młodego człowieka osobiście?

- Spotkania w ramach ŚDM z osobą Papieża bardzo mocno wpływają zarówno na niego samego (jest wtedy jakby "naładowany" siłą młodości młodych), jak i na młodzież, która pragnie wcielać - jakże trudne i niepopularne - wezwania Ojca Świętego w życiu codziennym. Tak było i w Toronto. Pomimo zmęczenia, deszczu, trudnych warunków sanitarnych każdy wychodził z Mszy papieskiej jakby z indywidualnym przesłaniem. Przesłaniem, które trafiło tylko do niego: osobiście. Dla jednych był to akcent na zmianę samego siebie; dla innych na konieczność zmian w środowisku, w jakim przebywają, czyli na niesienie w szkole, pracy, rodzinie słów Ewangelii, dla jeszcze kolejnych umocnienie w wyznawanej wierze. Tak też i było z nami. Musimy być - jak mówi nam Jan Paweł II - światłem świata i solą dla ziemi (...) i budowniczymi miasta Boga w mieście człowieka. Musimy budować cywilizację miłości, ponieważ za kilka, kilkanaście lat to my będziemy musieli odnaleźć się w tym danym nam momencie dziejów świata, które to zresztą tworzą się już teraz. Rzeczywiście pomimo tylu niesprawiedliwości i cierpień żywię nadzieję na nową cywilizację, tym razem pod sztandarem wolności i pokoju.

- Dziękuję za rozmowę. Oby owoce tej pielgrzymki dla chwały Pana naszego Jezusa Chrystusa - uwidoczniły się jak najrychlej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Były rektor anglikańskiego seminarium w Oxfordzie został katolikiem

2026-02-22 18:01

X Robin Ward

Robin Ward, były rektor seminarium St. Stephen’s House w Oksfordzie, które kształciło pokolenia anglikańskich księży, ogłosił, że wstępuje do Kościoła katolickiego „bez żalu i wahania”.

„Zostałem przyjęty do Kościoła katolickiego. Proszę o modlitwę” – napisał 14 lutego w mediach społecznościowych. Do 2025 roku przez 19 lat kierował St. Stephen’s House, jedną z głównych instytucji teologicznych Kościoła Anglii.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Na to uważaj w Wielkim Poście!

2026-02-20 07:49

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat.prasowy

Trzy pokusy wcale się nie zestarzały. One tylko zmieniły opakowanie: dziś kuszą nas „na skróty” przez natychmiastową gratyfikację, przez popularność, przez obsesję kontroli. I dlatego opowiadam historię o skrzypku Julianie i tajemniczym „nauczycielu perfekcji” — bo czasem można grać bezbłędnie, a jednak… zgubić siebie.

Potem dokładam mocny obraz z gabinetu lekarskiego: jak internet potrafi nakarmić człowieka lękiem tak skutecznie, że przestaje słyszeć prawdziwego Lekarza.
CZYTAJ DALEJ

Pamięć o Sybirakach i "Pan Tadeusz"

2026-02-23 11:04

Grzegorz Jacek Pelica

Sybirackie, katyńskie i smoleńskie rocznice oraz doroczne upamiętnienia nie powinny zamykać naszej pamięci na XX-wiecznych dziejach naszego Narodu.

Dobrze, że służą one zaniedbanemu w peerelowskiej historiografii tworzeniu opracowań i syntez, które starają się wspomóc kształtowanie świadomości historycznej młodego pokolenia. Otrzymujemy także statystycznie podbudowane analizy badaczy archiwów. Jednak warto podkreślić, że losy polskich Sybiraków sięgają ponad 300 lat.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję