Reklama

Wspomnienie 11 września 2001

Nieuleczalny ból

Niedziela Ogólnopolska 37/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mówi się, że czas jest najlepszym lekarzem, który łagodzi rany doznanych cierpień. Niewątpliwie jest w tym dużo prawdy, ale jest i swoisty rodzaj bólu, którego nasilenie nie zmniejsza się nawet po upływie dłuższego czasu, a wprost przeciwnie - wybucha często niespodziewanie, jak gdyby dla upartego dowodu, że istnieje...
Jak dziś pamiętam ten wrześniowy ranek, kiedy to akurat wyjątkowo dłużej sobie pospałam. Ze snu, tuż przed dziewiątą rano, wyrwał mnie telefon od mojego brata; coś tam mówił, że właśnie jest pod wrażeniem jakiejś katastrofy i za bardzo nie ma ochoty z domu wychodzić (miał przyjść do mnie i coś remontować). Przez moment byłam oburzona: nie dość, że mnie budzi, to jeszcze wymyśla sobie wymówki, żeby po raz kolejny wykręcić się od pomocy! Tylko że głos jego był jakiś inny. Chyba nie żartował, bo wydawał się roztrzęsiony, a kiedy powiedział: „Kasiu, włącz telewizję - tylko dwójka działa” - dotarło do mnie, że dzieje się coś bardzo niedobrego...
Krzyknęłam do słuchawki: „O Boże! Nie wychodź, zaraz oddzwonię!” i wyskoczyłam z łożka.
Oczywiście, przez resztę tego dnia komunikacja telefoniczna w Nowym Jorku zamarła, tak jak nasze serca i mózgi. Włączyły się dotąd nieznane „automatyczne piloty” naszych ciał, ale tylko oczy rejestrowały obrazy, umysł niczego nie był zdolny „przetworzyć”.
Człowiek żyje wiele lat, doświadcza różnych tragedii i myśli, że przeżył już najgorsze. A tu przyszedł moment, kiedy odezwały się uczucia zupełnie nowe, nie do określenia; pewne jest, że moc ich była potężna, paraliżująca. Niedowierzanie, strach? „Odlot” od codziennej rzeczywistości? Pozapercepcyjne odczuwanie? Wiele razy próbowałam to naszkicować słowami, ale do tej pory nie udało mi się określić zjawiska, które rozdarło wnętrze mojego istnienia.
Są rany, które nigdy się nie zabliźnią. Minęło pół roku. Całe sześć miesięcy. 180 dni. Czas niczego nie dokonał. Zawiódł człowieka. Stoi na boku z rozłożonymi ramionami, ale nawet nie zachęca do uścisku, bo dobrze wie, że już nigdy nie da nam ukojenia... Natura pcha nas do przodu, jak cierpliwa, kochająca matka, obdarzając energią dotyku czułej dłoni na tyle tylko, żeby nie stanąć w miejscu i nie poddać się rozpaczy. Ale to właśnie rozpacz pozwoliła mi rozerwać skorupę kamienną, która chroniła mnie przed erupcjami gniewu, przerażenia i żalu.
11 września wieczorem wjechałam mostem bruklińskim, pod prąd, jak szaleniec, na dolny Manhattan, ignorując wszelkie zakazy. Chciałam się tam znaleźć, żeby osobiście sprawdzić, bo może to wszystko nie jest prawdą, może to jakiś chory żart, może triki filmowe...
Młoda policjantka zatrzymała mój samochód, pytając: „Do you need help?”. „I am lost” - odpowiedziałam. Zaczęła mi szczegółowo, cierpliwie tłumaczyć, jak się dostać z powrotem na Queens. Słuchałam uważnie, mimo że dokładnie znałam drogę do domu. Jej delikatny głos wyrwał mnie z transu. Poczułam, że w mieście, w którym otworzyły się bramy piekielne, są dobrzy ludzie i jest jeszcze życie. I właśnie w tym momencie (bo kiedy mówiłam: „I am lost”, miałam na myśli, że jestem zagubiona) uprzytomniłam sobie obietnicę, że znów kiedyś poczuję się „odnaleziona”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Bolesnej

[ TEMATY ]

Matka Boża

Karol Porwich/Niedziela

Matka Boża Bolesna

Matka Boża Bolesna

Przez wiele stuleci Kościół obchodził dwa święta dla uczczenia cierpień Najświętszej Maryi Panny: w piątek przed Niedzielą Palmową – Matki Bożej Bolesnej i 15 września – Siedmiu Boleści Maryi.

Pierwsze święto wprowadzono najpierw w Niemczech w roku 1423. Drugie święto ma nieco inny charakter. Czci Bożą Matkę jako Bolesną i Królową Męczenników nie tyle w aspekcie chrystologicznym, co historycznym, przypominając ważniejsze etapy i sceny dramatu Maryi i Jej cierpień. To święto zaczęli wprowadzać serwici.
CZYTAJ DALEJ

Bolesna Matka Najświętsza i Koronka do Jej Siedmiu Boleści

Niedziela łowicka 35/2005

[ TEMATY ]

Matka Boża

Maryja

Karol Porwich/Niedziela

Matka Boża Bolesna

Matka Boża Bolesna

Bliska jest nam Maryja Niepokalana, kochamy Ją jako Królową, jakże zachwycająca jest w dniu swego Wniebowzięcia. Ale najbardziej bliska, najbardziej człowiecza jest Maryja Bolesna. Dlaczego właśnie Ona?

Chyba dlatego, że żadna matka na ziemi nie przeżyła tyle i nie przecierpiała tyle, co Matka Zbawiciela. Jakże bolesnym echem odbiły się w Jej sercu prorocze słowa Symeona, wypowiedziane w świątyni jerozolimskiej w dniu ofiarowania Pana Jezusa: „A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu” (por. Łk 2,35). Stąd jakże bardzo Maryja - jako Matka Boża Bolesna rozumie każdego człowieka, każdego cierpiącego, wszystkich, którzy jesteśmy Jej dziećmi.
CZYTAJ DALEJ

Peregrynacja Idzików. Pod krzyżem przyjęli Matkę

2026-09-15 15:41

[ TEMATY ]

bp Ignacy Dec

Idzików

Peregrynacja Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

ks. Andrzej Adamiak

Bp senior Ignacy Dec i ks. Edward Czarny podczas powitania Świętej Ikony Nawiedzenia w Idzikowie.

Bp senior Ignacy Dec i ks. Edward Czarny podczas powitania Świętej Ikony Nawiedzenia w Idzikowie.

W święto Podwyższenia Krzyża Świętego Maryja w znaku Świętej Ikony Nawiedzenia Matki Bożej Częstochowskiej przybyła do Idzikowa. Była to już 20. parafia na trasie peregrynacji w diecezji świdnickiej.

Powitaniu Ikony oraz uroczystej Eucharystii 14 września przewodniczył bp senior Ignacy Dec. Wraz z nim przy ołtarzu stanęli proboszcz parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny ks. Edward Czarny, kapłani dekanatu Bystrzyca Kłodzka oraz ojcowie paulini. W wydarzeniu licznie uczestniczyli parafianie, goście i strażacy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję