Reklama

Ingres

„Sursum corda” - W górę serca!

Niedziela Ogólnopolska 36/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Homilia wygłoszona podczas ingresu Kraków, 27 sierpnia 2005 r.

Umiłowani w Chrystusie Panu,
Bracia i Siostry!

Z wielkim wzruszeniem staję przed Wami, by pozdrowić Was słowami św. Pawła: „Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa niech będzie z wami, bracia!” (por. Ga 6, 18). Z tym pozdrowieniem staję przed Wami jako Wasz brat, bo przecież od urodzenia jestem związany z Kościołem w Krakowie. Wprawdzie za zrządzeniem Opatrzności Bożej przyszło mi w ciągu blisko 27 lat pełnić posługę przy Piotrze naszych czasów - Janie Pawle II w Rzymie, ale zawsze nosiłem w swoim sercu miłość do tego Kościoła, który mnie zrodził - miłość do gór z krzyżem na Giewoncie, do Krakowa z jego bogactwem duchowym i artystycznym.

1. Brat i pasterz

Reklama

Dziś staję przed Wami jako Wasz brat, ale również z woli Jezusa Chrystusa jako Wasz pasterz. Posługę tę powierzył mi obecny nasz Papież Benedykt XVI, który mianował mnie biskupem krakowskim. W tej szczególnej chwili pragnę wyznać mu wdzięczność, oddanie i pełne posłuszeństwo.
Pierwszy etap tego liturgicznego zgromadzenia miał miejsce w katedrze na Wawelu. Gdy wchodziłem w jej progi, miałem poczucie niezwykłej świętości tego miejsca. Najpierw dlatego, że jest świątynią, w której zamieszkuje po trzykroć święty Bóg. Dlatego w kaplicy króla Batorego przed Najświętszym Sakramentem błagałem Boga o Jego miłosierne towarzyszenie mi na drodze posługi Kościołowi krakowskiemu.
Katedra to miejsce święte także dlatego, że w ciągu wieków uświęcili je swoją obecnością i modlitwą święci ludzie: św. Stanisław, św. królowa Jadwiga, św. Kazimierz, wielu biskupów krakowskich i nieznani święci tego miasta. Przy trumnie św. Stanisława prosiłem o siłę do podjęcia jego duchowego dziedzictwa. Miałem wtedy przed oczyma zanurzoną w świetle postać Ojca Świętego, który podczas swej ostatniej pielgrzymki do Ojczyzny w 2002 r. w tym świętym miejscu w absolutnej ciszy trwał na modlitwie brewiarzowej.
W katedrze Wawelskiej dokonały się dziś moje zaślubiny z archidiecezją - Kościołem krakowskim. Z ogromnym wzruszeniem ucałowałem ołtarz, prosząc Jezusa, Dobrego Pasterza, który wciąż składa tam siebie w ofierze Ojcu, by mnie przygarnął do swego Serca. Zasiadłem na katedrze - miejscu, z którego biskup naucza - ze świadomością, że powinienem być wiernym i gorliwym sługą Słowa, żywym „znakiem obecności w Kościele Jezusa Nauczyciela” (Wstańcie, chodźmy!, s. 39).
Otrzymałem też pastorał, „znak władzy, jaka przysługuje biskupowi dla wypełnienia zadania opieki nad owczarnią” (Wstańcie, chodźmy, 43). To wielki przywilej, że mogę posługiwać się pastorałem, którego w czasie liturgii używali ks. kard. Karol Wojtyła, a później również ks. kard. Franciszek Macharski. Ten znak podkreśla ciągłość pasterzowania w Kościele krakowskim.
Zdaję sobie sprawę, że to, co dokonało się w katedrze Wawelskiej, jest urzędowym wejściem w świętą sukcesję biskupów krakowskich, która zaczęła się w 1000 r., z chwilą utworzenia diecezji krakowskiej. Z woli Ojca Świętego Benedykta XVI mam być kolejnym ogniwem tego już przeszło 1000-letniego łańcucha apostolskiej sukcesji w Kościele krakowskim. Proszę Was, módlcie się, bym był - jak pisał Jan Paweł II - „ogniwem mocnym” (por. Wstańcie, chodźmy!, s. 37).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2. Dobry Pasterz - wzór dla biskupa

Reklama

Pragnę dziś z Wami kontemplować ikonę Chrystusa Dobrego Pasterza, by lepiej pojąć, kim jest biskup i jaka jest jego misja w Kościele. Tę właśnie ikonę przedstawia nam dzisiejsza Ewangelia. Pan Jezus, wskazując na siebie, kreśli sugestywny i przejmujący obraz pasterza, który zna swoje owce, jest z nimi, dzieli ich los, strzeże ich i prowadzi je bezpieczną, wypróbowaną drogą. Wyszukuje dobre pastwiska, na których nie brakuje paszy. Ostrzega przed niebezpieczeństwami, a jeśli zajdzie potrzeba, broni owiec przed wrogiem. Szuka zagubionej owcy, znalezioną niesie na ramionach, poranionej opatruje rany. Nie jest najemnikiem, któremu nie zależy na owcach, a dba tylko o własne korzyści.
W tysiącletniej historii Kościoła krakowskiego było wielu pasterzy, którzy wpatrzeni w Jezusa Chrystusa Dobrego Pasterza, starali się Go naśladować w swym posługiwaniu. Na czele tego orszaku idzie biskup heroicznie wierny - św. Stanisław, męczennik, „Ojciec Ojczyzny” - jak śpiewamy w litanii, patron ładu moralnego. Stając w obronie Bożego porządku, wyrażonego w dziesięciu przykazaniach, stanął jednocześnie po stronie praw człowieka. Już wtedy wiedział, że jeśli prawo stanowione przez człowieka jest sprzeczne z prawem Bożym, zawsze zwraca się przeciw człowiekowi. To on w pierwszym tysiącleciu nadał kierunek chrześcijaństwu w Polsce. Na drugie tysiąclecie posłał Bóg Kościołowi innego wielkiego biskupa, którego po dwudziestu latach służby w naszej Ojczyźnie powołał na Stolicę św. Piotra w Rzymie, by był pasterzem całego Ludu Bożego.
Tak, ze wspaniałego dziedzictwa Stanisławowego wyrósł Jan Paweł II, wielki Papież przełomu tysiącleci. Święty naszych czasów, zawsze wierny Odkupicielowi i człowiekowi. Przekonany, że „chwałą Boga jest żyjący człowiek” (św. Ireneusz, Adversus haereses), Jan Paweł II nie wahał się uczynić człowieka programem swojego pontyfikatu. Dziś z nową siłą brzmią Jego prorocze słowa: „człowiek jest drogą Kościoła”. Podejmujemy je z miłością, by stały się także naszym programem.
Jego wiara w Boga i człowieka skruszyła mury systemów totalitarnych. Prawda, którą głosił człowiekowi XX wieku, przyniosła wyzwolenie człowieka i całych narodów. To On Europie wskazywał, że trwałym fundamentem jedności są wartości moralne. Nie zawsze chciano Go słuchać, ale historia już dziś przyznaje Mu rację.
Bracia i Siostry, proszę Was, niech dzisiejsza uroczystość - z udziałem Dostojnych Gości z Polski, Włoch, Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Anglii, Austrii, Kazachstanu, Rumunii i Rosji oraz krajów sąsiedzkich - będzie Jego świętem, a także naszym wielkim dziękczynieniem Bogu za Papieża Jana Pawła II, prawdziwego przyjaciela człowieka, zwłaszcza młodzieży, niestrudzonego obrońcę rodziny, a dla nas wszystkich - apostoła nadziei, której nam tak bardzo potrzeba.

3. „Sursum corda”

Świadomość, że podejmuję wielkie dziedzictwo św. Stanisława, biskupa i męczennika, oraz Papieża Jana Pawła II, napawa mnie lękiem. Z drżeniem serca pytam sam siebie, czy sprostam temu zadaniu, czy ono nie jest ponad moje siły. Pociesza mnie wiara, że Bóg, wyznaczając człowiekowi zadania, daje mu wystarczające łaski, aby mógł je wypełnić. Dlatego to pasterskie posługiwanie, które dziś uroczyście rozpoczynam, pragnę podjąć w duchu całkowitego zaufania pomocy Bożej. Otuchy dodaje mi również słowo Ojca Świętego, które wypowiedział 6 czerwca 1997 r. na zakończenie Mszy św. w Zakopanem pod Krokwią, po pamiętnym hołdzie górali: „Trzeba, ażeby cała Polska, od Bałtyku aż po Tatry, patrząc w stronę krzyża na Giewoncie, słyszała i powtarzała: Sursum corda! - W górę serca!”.
Głęboko wierzę, że Chrystus z tego krzyża patrzy i na mnie z miłością i także do mnie mówi: Sursum corda! - W górę serca! Odwagi! Nie lękaj się, Ja jestem z tobą! Prowadź Mój umiłowany Kościół krakowski tymi drogami, które mu wskazał Mój wierny sługa Jan Paweł II!

4. Pozdrowienie różnych stanów życia

Reklama

Dodaje mi otuchy również przekonanie, że to wielkie zadanie, jakim jest Kościół krakowski, podejmujemy wspólnie - duchowni i świeccy. Chciałbym, abyśmy razem - wierni świeccy, zakonnicy z kapłanami i biskupami - odważnie przyczyniali się do kształtowania świata według zasad Chrystusa, budząc ewangeliczną nadzieję w sercach wszystkich ludzi.

a. Wierni świeccy

Politycy
Myśląc o ludziach świeckich, zwracam się najpierw do przedstawicieli świata polityki, którzy zechcieli wziąć udział w dzisiejszej uroczystości. Dziękuję za Waszą obecność. Łączy nas wspólna sprawa, jaką jest człowiek, jego godność i niezbywalne prawa. Chciałbym, abyśmy razem służyli tej wspólnej sprawie, troszcząc się o dobro duchowe i materialne naszych braci i sióstr. W tym miejscu pragnę przypomnieć nam wszystkim słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, który wzywał, by ludzie polityki i wszyscy odpowiedzialni za sprawy społeczne byli ludźmi sumienia, by zawsze kierowali się dobrem drugiego człowieka, każdego człowieka, w szczególności tego, który sam nie potrafi się obronić.

Cierpiący
Zwracając się do wiernych świeckich, nie mogę nie wspomnieć tych, którzy przez swoje cierpienie upodobniają się do Chrystusa dźwigającego krzyż.
Myślę z wielką troską o chorych, cierpiących i samotnych. Tak bardzo chciałbym przygarnąć każdego z Was do mojego serca. Nie lękajcie się! Bóg zawsze jest z Wami! Kościół i arcybiskup krakowski zawsze jest i będzie z Wami. Proszę Was, byście swoją ofiarą i modlitwą wspierali moją posługę w Archidiecezji krakowskiej.

Reklama

Rodzina
Jan Paweł II niestrudzenie mówił, że droga Kościoła prowadzi także przez rodzinę. W imię wierności prawu Bożemu i człowiekowi Kościół opowiada się za rodziną, jako wspólnotą życia mężczyzny i kobiety opartą na prawdziwej miłości, na wzór wiernej i wyłącznej miłości Chrystusa do Kościoła-Oblubienicy. Tak rozumiana rodzina jest naturalnym środowiskiem życia człowieka, dlatego nie może być zastąpiona żadnym innym związkiem.
Dziś jest szczególny powód, aby o tym mówić. W naszej Archidiecezji co roku rodziny pielgrzymują do Kalwarii Zebrzydowskiej, ażeby u Matki Bożej szukać siły i światła. Dziś zgromadziły się one tutaj, a Matka Boża w ikonie kalwaryjskiej przyszła do nas. Chcę Jej zawierzyć w tym uroczystym dniu wszystkie rodziny naszej Archidiecezji. Chcę prosić, ażeby były Bogiem silne. U Jej stóp podejmuję wielką modlitwę Ojca Świętego Jana Pawła II o miłość w rodzinach, prosząc tak jak On: „Matko Kalwaryjska, rodzinom daj miłość!”.

Młodzież
Modlę się, by również dla młodzieży - nie tylko oazowej, ale także z grup apostolskich, duszpasterstwa akademickiego oraz wszystkich innych wspólnot - Matka Boża Kalwaryjska, do której młodzież pielgrzymuje co roku, była wsparciem i drogowskazem. Młodych, którzy dziś chcą się nazywać pokoleniem Jana Pawła II, proszę, ażeby wiernie strzegli Jego dziedzictwa - wymagającego, ale ukierunkowanego ku prawdziwym i najwyższym wartościom. Drodzy Młodzi Przyjaciele, wierność Chrystusowi niech Was prowadzi do prawdziwej miłości i szczęścia oraz do pełnego rozwoju Waszego człowieczeństwa!

Reklama

Profesorowie i Studenci
Kraków od wieków jest wielkim centrum nauki i kultury w naszej Ojczyźnie. Dlatego na początku mojej posługi biskupiej pragnę zwrócić się do przedstawicieli świata nauki, do profesorów, studentów oraz do ludzi kultury. Pragnę wyrazić moje głębokie uznanie całemu środowisku naukowemu Krakowa, któremu przewodzi nasza najstarsza uczelnia - Alma Mater Jagiellonica. Znaczące miejsce w tym środowisku zajmuje również Papieska Akademia Teologiczna, za którą Kraków jest wdzięczny Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II. Zrodziła się ona bowiem z Jego trudu i miłości - najpierw jako biskupa Krakowa, a potem biskupa Rzymu. Wszystkim Wam życzę, byście poznając prawdę, nie tylko kształtowali ludzi kompetentnych w danej dziedzinie wiedzy, ale nade wszystko ludzi bogatych w Bożą mądrość, którzy będą gotowi wziąć odpowiedzialność za los Ojczyzny i świata.

Reklama

Sprawy społeczne - Ludzie pracy
Krzyż mogilski, przed którym dziś stoimy, przypomina mi o jeszcze jednej grupie świeckich, która wymaga wspomnienia. Ojciec Święty jako biskup krakowski wiele troski poświęcił ludziom pracy, których szczególnymi przedstawicielami byli mieszkańcy Nowej Huty - miasta, które miało być bez Boga. Wyrosła tam nowa dzielnica Krakowa. Nie tylko nie poddała się ateizacji, ale ubogaciła to miasto swoją wiarą. Dziś wszystkim ludziom ciężkiej pracy, którzy walczyli o budowę kościołów i podtrzymanie religijnych tradycji, chcę oddać hołd i wyrazić wdzięczność.
Jan Paweł II wielokrotnie wskazywał, jak wielkie znaczenie ma w życiu człowieka praca, która jest udziałem w dziele stwórczym samego Boga. Przypominał, m.in. w encyklice Laborem exercens, że człowiek ma prawo do pracy. Wielkim bólem napawa fakt, że w Polsce wielu ludzi nie znajduje pracy; że wielu musi wyjeżdżać za granicę, by tam zarabiać na utrzymanie siebie i rodziny. Proszę Boga, aby wspólny wysiłek rządzących, przedsiębiorców i wszystkich ludzi dobrej woli zaowocował pomyślnym rozwiązaniem tego problemu, dla dobra Ojczyzny!
Chlubną kartę w historii Polski i ruchu robotniczego zapisała „Solidarność” - wielki zryw ku wolności, który pokazał światu, że można walczyć o sprawiedliwość bez rozlewu krwi. Jest to wielki dorobek ducha polskiego. Nie można go zagubić! W przededniu jubileuszu 25-lecia „Solidarności” wracamy do tych wielkich wartości, które przyczyniły się do nowych narodzin Polski i Europy.

b. Kapłani i powołania kapłańskie

Ze szczególną serdecznością zwracam się dziś do całego Prezbiterium Kościoła krakowskiego z Księdzem Kardynałem Franciszkiem Macharskim na czele. Wszyscy jesteśmy mu głęboko wdzięczni za dotychczasową ofiarną posługę temu Kościołowi.
Na mocy sakramentu kapłaństwa, dającego nam uczestnictwo w jedynym kapłaństwie Chrystusa, my, biskupi i prezbiterzy, tworzymy „wspólnotę sakramentalną” (communio sacramentalis, Pastores gregis, n. 47), w której urzeczywistnia się ojcowska i braterska więź. Wspólnie niesiemy odpowiedzialność za dziedzictwo wiary. Razem doświadczamy radości i dzielimy troskę o głoszenie Ewangelii. Liczę bardzo na Waszą pomoc, Drodzy Bracia Biskupi i Kapłani!
Z nadzieją zwracam się do kleryków Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie i wszystkich Seminariów diecezjalnych oraz zakonnych w naszej archidiecezji. Powołanie do kapłaństwa jest wielkim darem Boga. Należy go strzec i troszczyć się o jego rozwój. Życzę Wam, Drodzy Alumni, wielkiej radości i odwagi w podejmowaniu wymogów formacji seminaryjnej na kolejnych etapach przygotowania do sakramentu kapłaństwa.
Proszę kapłanów, by przez świadectwo życia oraz kierownictwo duchowe pomagali młodym ludziom w odkrywaniu Bożego wezwania. Rodziny zachęcam do modlitwy o powołania kapłańskie i zakonne oraz do tego, by były gotowe pomóc swym synom i córkom odpowiedzieć na głos powołania.

c. Osoby konsekrowane

Reklama

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za obecność podczas dzisiejszej uroczystości wszystkim osobom konsekrowanym: siostrom zakonnym, braciom i ojcom realizującym swoje powołanie w tak licznych klasztorach Krakowa. Z wielkim szacunkiem patrzę na to bogactwo charyzmatów, jakim Bóg obdarzył naszą Archidiecezję. Są one dziś wielkim skarbem Kościoła. Liczę na Waszą pomoc i współpracę, dzięki której będziecie ubogacać wspólnotę Ludu Bożego.

d. Dialog ekumeniczny

Rozpoczynam biskupią posługę w Kościele krakowskim ze świadomością, że na jego terenie, zwłaszcza zaś w samym Krakowie, współistnieją różne Kościoły i Wspólnoty kościelne. Słowa braterskiego pozdrowienia kieruję do naszych Braci Prawosławnych, Ewangelików i z innych wspólnot chrześcijańskich.
Bracia i Siostry w Chrystusie! Modlę się, abyśmy nie tylko wzajemnie się tolerowali i szanowali, ale byśmy w Duchu naszego Zbawiciela mogli budować wspólnotę dzieci Bożych we wzajemnej miłości i prawdzie.
Słowa szczególnego pozdrowienia pragnę skierować do naszych starszych braci w wierze - do Gminy żydowskiej Krakowa. W naszej Ojczyźnie łączą nas cierpienia z przeszłości, ale również nadzieja na lepszą przyszłość.

Zakończenie

Na zakończenie kieruję wzrok ku krakowskim Łagiewnikom. Stamtąd rozeszło się na cały świat orędzie Miłosierdzia Bożego przez posłannictwo św. Siostry Faustyny, której 100. rocznicę chrztu św. właśnie wspominamy. Głoszenie tego orędzia jest wielkim przywilejem Krakowa i jego pasterza, a zarazem zadaniem, które z pokorą podejmuję.
Wyjechałem do Rzymu prawie 27 lat temu z kard. Karolem Wojtyłą. Dziś jestem głęboko przekonany, że On z wysokości nieba przyprowadził mnie z powrotem do Krakowa. Ufam, że będzie z nami, weźmie mnie za rękę i będzie prowadził. On mówi dziś do mnie i do każdego z Was: „Sursum corda! - W górę serca! Nie lękajcie się!”. Amen!

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Poruszono ważne kwestie duszpasterskie

2026-05-20 10:20

[ TEMATY ]

Zielona Góra

Rokitno

ks. Rafał Witkowski

19 maja 2026 roku w Sanktuarium w Rokitnie odbyło się spotkanie dziekanów z biskupem diecezjalnym Tadeuszem Lityńskim, poświęcone najważniejszym kwestiom duszpasterskim i organizacyjnym Kościoła lokalnego.

Obrady rozpoczęły się modlitwą przedpołudniową w bazylice, po której uczestnicy zgromadzili się na wspólnych obradach w ramach części roboczej. W programie spotkania znalazły się między innymi tematy związane z reorganizacją sprawowania Mszy świętych oraz łączeniem parafii. Podsumowanie sprawozdań dekanalnych w tej kwestii przedstawił ks. Ireneusz Mastej, dziekan dekanatu Gorzów Wielkopolski – Trójcy Świętej.
CZYTAJ DALEJ

Sens ludzkiej pracy

1 maja każdego roku Kościół specjalnie czci św. Józefa jako wzór wszystkich pracujących. Św. Józef jest wzorem i patronem ludzi, którzy własną, ciężką pracą zdobywają środki do życia i utrzymania rodziny. Pracę zawodową łączył on z troską o Świętą Rodzinę, którą Bóg powierzył jego opiece. O pracy poucza nas Katechizm Kościoła Katolickiego: " Jak Bóg odpoczął dnia siódmego po całym trudzie, jaki podjął (Rdz 2, 2), tak również życie ludzkie składa się z pracy i odpoczynku" . Ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice Centesimus annus pisze: " Pierwszym źródłem wszystkiego, co dobre, jest sam akt Boga, który stworzył ziemię i człowieka, człowiekowi zaś dał ziemię, aby swoją pracą czynił ją sobie poddaną i cieszył się jej owocami. W naszych czasach wzrasta rola pracy ludzkiej jako czynnika wytwarzającego dobra niematerialne i materialne; coraz wyraźniej widzimy, jak praca jednego człowieka splata się w sposób naturalny z pracą innych ludzi. Dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek pracować znaczy pracować z innymi; znaczy robić coś dla kogoś. Praca jest tym bardziej owocna i wydajna, im lepiej człowiek potrafi poznawać możliwości wytwórcze ziemi i głębiej odczytywać drugiego człowieka, dla którego praca jest wykonywana" . Praca ludzka jest działaniem osób, które Bóg stworzył na Swój obraz i podobieństwo i powołał do przedłużenia dzieła stworzenia, czyniąc sobie ziemię poddaną. Zatem praca jest obowiązkiem każdego człowieka. Święty Paweł w drugim liście do Tesaloniczan pisze: "Kto nie chce pracować, niech też nie je" (2 Tes 3, 10). Sam Pan Bóg mówi do pierwszych rodziców, że w pocie czoła będą zdobywać pożywienie z płodów ziemi. Jan Paweł II w encyklice Laborem exercens pisze: " Pot i trud, jaki w obecnych warunkach ludzkości związany jest nieodzownie z pracą, dają chrześcijaninowi i każdemu człowiekowi, który jest wezwany do naśladowania Chrystusa, możliwość uczestniczenia z miłością w dziele, które Chrystus przyszedł wypełnić. W pracy ludzkiej chrześcijanin odnajduje cząstkę Chrystusowego Krzyża i przyjmuje ją w tym samym duchu odkupienia, w którym Chrystus przyjął za nas swój Krzyż". Człowiek szanuje dary Stwórcy i otrzymane talenty. Praca może mieć też wymiar odkupieńczy. Znosząc trud pracy w łączności z Jezusem Ukrzyżowanym człowiek współpracuje w pewnym stopniu z Synem Bożym w Jego dziele Odkupienia. Każdy pracujący człowiek potwierdza, że jest uczniem Chrystusa, niosąc krzyż każdego dnia w działalności, do której został powołany i którą wypełnia z miłością. Każda praca, nawet najmniejsza, może być środkiem uświęcenia i ożywiania rzeczywistości ziemskich. Święty Ignacy Loyola bardzo pięknie kiedyś powiedział: "Módlcie się tak, jakby wszystko zależało od Boga, a pracujcie tak, jakby wszystko zależało od was". Matka Teresa z Kalkuty także mówiła o pracy: "Musimy pracować z ogromną wiarą, nieustannie, skutecznie, a nade wszystko z wielką miłością i pogodą; bez tego nasza praca będzie tylko pracą niewolników służących surowemu panu. Musimy się nauczyć, by praca nasza stawała się modlitwą. Ma to miejsce wtedy, gdy wszystko czynić będziemy dla Jezusa, dla chwały Jego imienia i dla zbawienia ludzi! Nasza praca, to nasza miłość do Boga wyrażona działaniem". Za naszą pracę otrzymujemy pożywienie jako dar od naszego najlepszego Ojca. Jest dobrą rzeczą prosić Go o nie i składać Mu za nie jednocześnie dziękczynienie. Konstytucja II Soboru Watykańskiego Gaudium et spes poucza: "Praca ludzka, która polega na tworzeniu i wymianie nowych dóbr lub na świadczeniu usług gospodarczych, góruje nad innymi elementami życia gospodarczego, ponieważ te mają jedynie charakter narzędzi". Chciejmy zawsze prosić Pana o to, by błogosławił naszej pracy. Słowa pieśni niech będą naszą modlitwą prośby: "Błogosław, Panie, nas na pracę i znojny trud. Wszak Tyś sam wybrał nas, by Cię poznał i wielbił świat, alleluja". Święty cieśla z Nazaretu, człowiek ciężkiej, fizycznej pracy, został wyniesiony do niewysłowionej godności oraz stał się symbolem i uosobieniem dążenia wielu ludzi. Na jego przykładzie Kościół ukazuje sens pracy ludzkiej i jej nieprzemijające, ogromne wartości. Pewnych informacji o świętym Józefie dostarcza nam tylko Ewangelia. Hebrajskie słowo Józef oznacza tyle, co "Bóg przydał". Święty Józef pochodził z rodu króla Dawida. Mieszkał on zapewne w Nazarecie. Hebrajski wyraz "charasz" oznacza rzemieślnika, wykonującego prace w drewnie, w metalu, w kamieniu. Praca świętego Józefa polegała być może na wykonywaniu narzędzi codziennego użytku, koniecznych także w gospodarce rolnej. Mógł być również cieślą. Według dawnych świadectw św. Józef zmarł w domku w Nazarecie w obecności Najświętszej Maryi Panny i Pana Jezusa. O św. Józefie, który jest patronem wszystkich ludzi pracy, liturgia mówi: "Jako męża sprawiedliwego dałeś go Bogurodzicy Dziewicy za Oblubieńca, a jako wiernego i roztropnego sługę postawiłeś nad swoją Rodziną, aby rozciągnął ojcowską opiekę nad poczętym z Ducha Świętego Jednorodzonym Synem Twoim Jezusem Chrystusem". W 1919 r. papież Benedykt XV do Mszy św., w której się wspomina św. Józefa, dołączył osobną o nim prefację. Papież Leon XIII wydał pierwszą w dziejach Kościoła encyklikę o św. Józefie. Św. Pius X zatwierdził litanię do św. Józefa do publicznego odmawiania. Uroczyste wspomnienie św. Józefa rzemieślnika ustanowił w 1955 r. Pius XII. Św. Józef uczy życia z Chrystusem i dla Jego chwały, uczy delikatności względem kobiet i wzorowego życia rodzinnego, opartego na wzajemnej miłości, życzliwości, szacunku i dobroci. Św. Józef jest wzorem chrześcijanina w spełnianiu czynności domowych i zawodowych. Pracował w stałej zażyłości z Najświętszą Maryją Panną i Jezusem Chrystusem. Podobnie każdy chrześcijanin powinien pamiętać o tym, że pracując spełnia nakaz Boży: "Czyńcie sobie ziemię poddaną" i przygotowuje się do życia wiecznego.
CZYTAJ DALEJ

Majowe podróże z Maryją: Miedniewice - Cud w stodole i Święta Rodzina przy stole

2026-05-20 20:58

[ TEMATY ]

Święta Rodzina

Majowe podróże z Maryją

Miedniewice

diecezja.lowicz.pl

Sanktuarium w Miedniewicach

Sanktuarium w Miedniewicach

Nasza jubileuszowa droga prowadzi nas do Miedniewic – miejsca, które udowadnia, że Bóg wybiera to, co pokorne, by objawić swoją wielkość. Choć dziś wznosi się tu monumentalna świątynia, wszystko zaczęło się w 1674 roku w zwykłej, chłopskiej stodole. To właśnie tam pobożny gospodarz, Jakub Trojańczyk, umieścił zakupiony na odpuście w Studziannie mały drzeworyt przedstawiający Świętą Rodzinę.

Miedniewicka historia jest niezwykła: Jakub powiesił odpustowy obrazek na dębowym słupie wspierającym dach stodoły i tam każdego dnia żarliwie się modlił. Wkrótce mieszkańcy zaczęli dostrzegać nad stodołą dziwny blask, który brano za pożar. Gdy okazało się, że to nadprzyrodzone zjawisko, do Miedniewic zaczęły płynąć rzesze pielgrzymów. Sam wizerunek – choć wykonany na skromnym papierze – przedstawia Jezusa, Maryję i Józefa siedzących przy wspólnym stole, co czyni go wyjątkowym znakiem bliskości Boga w codzienności domowego życia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję