Reklama

Gadu-gadu z księdzem

Kłopoty z Matką Bożą

Niedziela Ogólnopolska 42/2005

Ucieszyłam się z możliwości zadawania pytań na łamach „Niedzieli”. Wasza gazeta kojarzy mi się z Częstochową i dlatego przyznaję się od razu do moich kłopotów z Matką Bożą. Przyjaźnię się z grupą protestantów. Staramy się żyć w zgodzie i nie nawracać siebie na siłę. Moi przyjaciele jednak często stawiają mi drażliwe pytania o osobę Maryi. Twierdzą, że oddawanie czci należy się tylko Panu Bogu, a nie takiemu zwykłemu człowiekowi jak Maryja. Uważają też, że my, katolicy, poprzez te wszystkie obrazy Matki Bożej, liczne sanktuaria, a nawet formy modlitwy, zaczynamy traktować Maryję jak Boga. Sama się ostatnio złapałam na tym, że w wieczornej modlitwie mówiłam ciągle: „Maryjo, daj mi zdrowie”, „Maryjo, spraw, abym zdała egzaminy”, „Maryjo, uczyń cud i załatw pracę dla mojego taty”. W tych wezwaniach zaczęło mnie intrygować to, że już nie mówię o tym Panu Bogu, tylko wszystko załatwiam z Matką Bożą. Czy to dobrze, że my, katolicy, tak bardzo czcimy Maryję?
Magda

Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Cześć, jaką oddajemy Matce Bożej, w niczym nie przeszkadza Panu Bogu, a nawet śmiem twierdzić, że jest Jego radością. Kiedyś sam sobie zadałem pytanie: Dlaczego mam czcić Matkę Bożą? Czy tylko dlatego, że tak robią inni, czy dlatego, że Maryja tak dużo może nam wyprosić u swojego Syna, czy może dlatego, że jest jakąś nadzwyczajną osobą? Odpowiedź znalazłem w Piśmie Świętym. Odkryłem, że przecież w Ewangelii cześć Maryi oddają aniołowie i ludzie Starego Testamentu, i co najważniejsze - cześć i wyrazy wdzięczności oddaje Jej sam Bóg. Pamiętasz anioła Gabriela ze sceny zwiastowania? Zanim ogłosi Maryi dobrą nowinę o poczęciu Jezusa, oddaje jej cześć, mówiąc: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą” (Łk 1, 28). Elżbieta, napełniona Duchem Świętym, pozdrawia Maryję podobnymi słowami: „Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona” (Łk 1, 42). Ważne jest w tym tekście, że Elżbieta nie mówi tego sama z siebie, nie jest to pozdrowienie z czysto ludzkiego względu, ale sam Duch Święty uzdalnia ją do tego. To znaczy, że do oddawania czci Maryi zachęca nas nawet Duch Święty, czyli sam Bóg. Na Maryję wskazuje wreszcie sam Pan Jezus i to w chwili swojej wielkiej męki. Jego słowa spod krzyża (zob. J 19, 25-27), testament, w którym nakazuje Janowi wziąć Maryję do siebie, są dla mnie wyraźnym oddaniem czci dla Matki Bożej. Skoro więc aniołowie, Duch Święty i sam Chrystus oddają cześć Maryi, to czemu miałoby być to czymś niewłaściwym dla nas, ludzi?
Inna sprawa to wspomniane przez Ciebie modlitwy i nasza ludowa pobożność do Matki Bożej. Może rzeczywiście powinniśmy być w nich bardziej uważni i pamiętać, że wszystko, co otrzymujemy, mamy od Boga, a Maryja, tak jak w Kanie Galilejskiej (zob. J 2, 1-12), może nam pomóc pośredniczyć w naszych prośbach do Pana. Wierzę jednak, że w naszych potocznych modlitwach wielu ludzi doskonale o tym wie, a zwracając się bardziej bezpośrednio do Maryi, trochę upraszcza sobie te sformułowania. Ja oddaję wielką cześć Matce Bożej, a na pytanie, dlaczego to robię, odpowiadam zazwyczaj krótko: Bo wierzę, że wielką miłością obdarza Ją również Bóg.

Zachęcamy naszych Czytelników do dzielenia się swoimi wątpliwościami i pytaniami dotyczącymi wiary. Na niektóre z nich postaramy się znaleźć odpowiedź. Na naszych stronach internetowych (www.niedziela.pl) otwieramy też specjalny adres, pod który można do nas napisać w każdej sprawie: pytania@niedziela.pl

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Idź za Chrystusem

Niedziela lubelska 18/2003

Wszechmogący wieczny Boże,
uświęć te gałązki swoim błogosławieństwem i spraw,
abyśmy idąc z radością za Chrystusem Królem,
mogli przez Niego dojść do wiecznego Jeruzalem.
(Modlitwa poświęcenia palm)

Niedziela Palmowa, czyli Męki Pańskiej, kojarzy się nierozłącznie z dwoma elementami: poświęcenie palm i czytanie opisu Męki Pańskiej. Liturgia rozpoczyna się od procesji z palmami na pamiątkę wjazdu Pana Jezusa do Jerozolimy. Tłumy wiwatowały na cześć Jezusa Chrystusa, wołały Hosanna, rzucały płaszcze i gałązki palmowe. Wspominając to wydarzenie, wjazd Króla na osiołku, także my przychodzimy z palmami, aby okazać naszą radość i gotowość kroczenia za Chrystusem przez Krzyż do chwały. Szczególnym wyrazem ukazania tej radości są palmy, których nie kupujemy, ale sami je przygotowujemy.
Tradycje przygotowywania własnych palm, dużych i małych, są znane w wielu regionach i parafiach. W tym roku do tej tradycji włączyła się parafia pw. św. Mikołaja w Lublinie. Dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 25, która znajduje się na terenie tej parafii, przygotowały własne palmy, które brały udział w konkursie. Organizatorkami były katechetki - s. Pompilia, kanoniczka i Anna Wierucka. Przygotowania rozpoczęły się pod koniec marca, zaś w Niedzielę Palmową nastąpiło finałowe rozstrzygnięcie konkursu w czasie uroczystej Mszy św. Wierni, a wśród nich dzieci ze swoimi palmami, zgromadzili się na placu przed kościołem. Po poświęceniu palm w uroczystej i radosnej procesji uczestnicy udali się do kościoła na Eucharystię, w trakcie wysłuchali opisu Męki Pańskiej.
Pomysł okazał się trafny, o czym świadczy spore zainteresowanie - do konkursu zgłoszono ok. 60 palm. Niełatwego zadania wskazania laureatów podjęła się komisja na czele z ks. kan. Czesławem Pacem, proboszczem. Pierwsze miejsce zajęli: Piotr Olech (kl. IV) oraz Wiktoria i Daniel Nowak. Laureatami drugiego miejsca zostali: Anna Adolińska (kl. VI), Karolina Pochwatka (kl. II) i Ola Jagielska (kl. II). Natomiast trzecie miejsce zajęli: Anna Najman (kl. III), Kacper Kapuściński (kl. I) i Amanda Krać (kl. V). Był to pierwszy, i miejmy nadzieję nie ostatni, konkurs palm w parafii św. Mikołaja.

CZYTAJ DALEJ

Naukowcy z Politechniki Częstochowskiej drukują przyłbice ochronne dla szpitali

2020-04-06 17:13

[ TEMATY ]

koronawirus

fb.com/politechnikaczestochowska

W laboratoriach druku 3D Politechniki Częstochowskiej powstają przyłbice ochronne dla ratowników i medyków.

Pracownicy Politechniki Częstochowskiej od kilku dni pracuję nad drukiem przyłbic ochronnych dla szpitali. Codziennie powstaje w laboratoriach kilka osłon twarzy. Mogą one służyć jako bariera w kontakcie z koronawirusem.

Przyłbice mogą używać lekarze, pielęgniarki oraz ratownicy. Pierwsza partia zostanie przekazana w najbliższych dniach do Szpitala Specjalistycznego im. NMP w Częstochowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję