Reklama

Święci i błogosławieni

Audiencja Generalna, 10 stycznia 2007

Święty Szczepan, pierwszy męczennik

Niedziela Ogólnopolska 3/2007, str. 4-5

[ TEMATY ]

św. Szczepan

Stefanus / pl.wikipedia.org

Drodzy Bracia i Siostry!

(...) Dzisiaj chcemy zatrzymać się przy osobie św. Szczepana, którego Kościół czci dzień po Bożym Narodzeniu. Św. Szczepan jest najbardziej reprezentatywny z grupy siedmiu towarzyszy. Tradycja widzi w tej grupie zalążek przyszłej posługi diakonów, chociaż należy podkreślić, że to określenie jest nieobecne w księdze Dziejów Apostolskich. Znaczenie św. Szczepana wypływa przede wszystkim z faktu, że św. Łukasz w tej swojej ważnej księdze poświęca mu całe dwa rozdziały.

Łukaszowa opowieść wychodzi od dostrzeżenia podziału, jaki powstał wewnątrz pierwotnego Kościoła w Jerozolimie: był on całkowicie złożony z chrześcijan pochodzenia żydowskiego, jednakże niektórzy z nich urodzili się na ziemi Izraela i byli nazywani hebrajczykami, podczas gdy inni, wyznający starotestamentalną wiarę żydowską, pochodzili z diaspory języka greckiego i byli nazywani hellenistami.

Reklama

Oto problem, jaki się wówczas zrodził: najbardziej potrzebujący spośród hellenistów, zwłaszcza wdowy, pozbawieni jakiegokolwiek wsparcia społecznego, obawiali się, że mogą być pomijani przy codziennym rozdawaniu jałmużny. W celu uniknięcia tej trudności Apostołowie, biorąc na siebie modlitwę oraz posługę Słowa, jako swe główne zadania, zdecydowali zaangażować „siedmiu mężów spośród siebie, cieszących się dobrą sławą, pełnych Ducha i mądrości”, aby podjęli to zadanie posługi (por. Dz 6, 2-4), to znaczy służbę miłości społecznej. W tym celu, jak pisze św. Łukasz, na prośbę Apostołów uczniowie wybrali siedmiu mężczyzn. Mamy również ich imiona. Są to: „Szczepan, mąż pełen wiary i Ducha Świętego, Filip, Prochor, Nikanor, Tymon, Parmenas i Mikołaj. Przedstawili ich Apostołom, którzy, modląc się, położyli na nich ręce” (por. Dz 6, 5-6).


Gest nałożenia rąk może mieć różne znaczenie. W Starym Testamencie ma on przede wszystkim znaczenie przekazania jakiegoś ważnego zadania, jak uczynił to Mojżesz z Jozuem (por. Lb 27, 18-23), wyznaczając w ten sposób swojego następcę. Również Kościół w Antiochii posługuje się tym gestem, aby wysłać Pawła i Barnabę na misje do ludów świata (por. Dz 13, 3). Do podobnej analogii nałożenia rąk na Tymoteusza, aby przekazać mu oficjalne zadanie, odwołują się dwa listy Pawłowe, skierowane do niego (por. 1Tm 4, 14; 2 Tm 1, 6). To, że chodziło o bardzo ważne działanie, jakie miało nastąpić po wyborze, wynika z tego, co czytamy w Pierwszym Liście do Tymoteusza: „Na nikogo rąk pośpiesznie nie nakładaj ani nie bierz udziału w cudzych grzechach” (1 Tm 5, 22). Widzimy, że gest nałożenia rąk rozwija się w kierunku znaku sakramentalnego. W przypadku Szczepana i towarzyszy chodzi o oficjalne przekazanie przez Apostołów zadania oraz przyzywanie łaski do jego spełnienia.

Najważniejsze, co musimy zauważyć, jest to, że oprócz posługi miłosierdzia Szczepan podejmuje również zadanie ewangelizacji swoich rodaków, tzw. hellenistów. Łukasz podkreśla fakt, że był on „pełen łaski i mocy” (Dz 6, 8), i przedstawia w imieniu Jezusa nową interpretację Mojżesza oraz samego Prawa Bożego, na nowo odczytuje Stary Testament, w świetle zapowiedzi śmierci oraz zmartwychwstania Jezusa. To nowe odczytanie Starego Testamentu, lektura chrystologiczna, prowokuje reakcje Żydów, którzy pojmują jego słowa jako bluźnierstwo (por. Dz 6, 11-14).

Reklama

Z tego powodu zostaje on skazany na ukamienowanie. Św. Łukasz przekazuje ostatnią mowę świętego, swoistą syntezę jego przepowiadania. Tak jak Jezus pokazał uczniom w Emaus, że cały Stary Testament mówi o Nim, o Jego krzyżu i zmartwychwstaniu, tak św. Szczepan, idąc śladem nauczania Jezusa, odczytuje cały Stary Testament w kluczu chrystologicznym. Pokazuje, że tajemnica Krzyża stoi w centrum historii zbawienia, opowiedzianej przez Stary Testament, pokazuje, że Jezus Ukrzyżowany i Zmartwychwstały jest punktem kulminacyjnym całej tej historii. Pokazuje również, że kult w świątyni już się zakończył oraz że Jezus Zmartwychwstały jest nową i prawdziwą „świątynią”. Właśnie ten sprzeciw wobec świątyni oraz jej kultu prowokuje potępienie św. Szczepana, który w tym momencie - mówi nam św. Łukasz - wznosząc oczy ku niebu, zobaczył chwałę Boga i Jezusa, który siedzi po Jego prawicy. Widząc niebo, Boga i Jezusa, św. Szczepan powiedział: „Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga” (Dz 7, 56). Po tym następuje akt męczeństwa, które w pewnej mierze ma swój wzór w męce samego Jezusa, gdyż powierza on Panu Jezusowi własną duszę i modli się, aby grzech jego zabójców nie był im policzony (por. Dz 7, 59-60).

Miejsce męczeństwa św. Szczepana w Jerozolimie - według tradycyji - znajduje się na zewnątrz Bramy Damasceńskiej, na północ, gdzie obecnie wznosi się kościół Saint-Étienne (św. Szczepana), obok znanej École Biblique (Szkoły Biblijnej) Ojców Dominikanów. Zabicie św. Szczepana, pierwszego męczennika Chrystusa, poprzedziło lokalne prześladowanie uczniów Jezusa (por. Dz 8, 1), pierwsze, jakie miało miejsce w historii Kościoła. Stanowiło ono konkretną okazję, która skłoniła grupę chrześcijan hebrajsko-hellenistycznych do ucieczki z Jerozolimy i rozproszenia się. Wyrzuceni z Jerozolimy, stali się oni wędrownymi misjonarzami: „Ci, którzy się rozproszyli, głosili w drodze słowo” (Dz 8, 4). Prześladowanie i następujące po nim rozproszenie stały się misją. W ten sposób Ewangelia była głoszona w Samarii, w Fenicji oraz w Syrii, aż po wielkie miasto Antiochię, gdzie - według św. Łukasza - była głoszona po raz pierwszy również poganom (por. Dz 11, 19-20) oraz gdzie zabrzmiało po raz pierwszy imię „chrześcijanie” (Dz 11, 26).

Św. Łukasz odnotowuje, iż ci, którzy kamienowali św. Szczepana, „złożyli swe szaty u stóp młodzieńca, zwanego Szawłem” (Dz 7, 58), tego samego, który z prześladowcy stał się wielkim Apostołem Ewangelii. Oznacza to, że młody Szaweł musiał słyszeć przepowiadanie św. Szczepana i znał jego podstawową treść. Był on jednak wtedy prawdopodobnie pośród tych, którzy śledząc i słysząc tę mowę, „zawrzeli gniewem w swoich sercach i zgrzytali zębami na niego” (Dz 7, 54). W tym miejscu możemy zobaczyć cuda Bożej Opatrzności. Szaweł, zaciekły przeciwnik wizji św. Szczepana, po spotkaniu z Chrystusem Zmartwychwstałym na drodze do Damaszku, podejmuje chrześcijańską lekturę Starego Testamentu, jaką czynił pierwszy męczennik, pogłębia ją i kontempluje, stając się w ten sposób „Apostołem Narodów”. Prawo zostało wypełnione - nauczał on - na Krzyżu Chrystusa. Wiara w Chrystusa, komunia miłości z Chrystusem - to prawdziwe wypełnienie całego Prawa. Taka jest treść przepowiadania św. Pawła. Pokazuje on w ten sposób, że Bóg Abrahama staje się Bogiem wszystkich. W ten sposób wszyscy wierzący w Jezusa Chrystusa, jako synowie Abrahama, stają się uczestnikami obietnic. W misji św. Pawła spełnia się wizja św. Szczepana.

Historia św. Szczepana mówi nam wiele. Na przykład uczy nas, że nie należy nigdy rozdzielać społecznego zaangażowania miłości od ważnego głoszenia wiary. Św. Szczepan był jednym z siedmiu zaangażowanych przede wszystkim w dzieła miłości. Było jednak niemożliwe rozdzielić miłość i głoszenie. W ten sposób, wraz z miłością, głosi on Chrystusa Ukrzyżowanego, aż po akceptację męczeństwa. Jest to pierwsza lekcja, jakiej możemy się nauczyć od św. Szczepana: miłość i głoszenie idą zawsze razem. Św. Szczepan mówi nam przede wszystkim o Chrystusie Ukrzyżowanym i Zmartwychwstałym, który jest centrum historii oraz naszego życia.

Możemy zrozumieć, że Krzyż pozostaje zawsze centrum życia Kościoła oraz naszego życia osobistego. W historii Kościoła nie będzie nigdy brakowało cierpienia i prześladowania. Właśnie prześladowanie staje się, według słynnego zdania Tertuliana, źródłem misji dla nowych chrześcijan. Cytuję jego słowa: „Rozmnażamy się za każdym razem, gdy nas ścinacie: Krew chrześcijan staje się posiewem” („Apologetico 50”, 13: „Plures efficimur quoties metimur a vobis: semen est sanguis christianorum”). Również w naszym życiu krzyż, którego nigdy nie będzie brakować, staje się błogosławieństwem. Akceptując krzyż, wiedząc, że staje się on i jest błogosławieństwem, uczymy się radości chrześcijańskiej, również w momentach trudności. Wartość świadectwa jest niezastąpiona, gdyż do niego prowadzi Ewangelia i karmi się nim Kościół. Św. Szczepan uczy nas, jak uczynić skarbem tę lekcję, uczy nas kochać Krzyż, ponieważ jest on drogą, którą Chrystus ciągle na nowo przychodzi do nas.

Z oryginału włoskiego tłumaczył o. Jan Pach OSPPE

Ocena: +11 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Pindel: Szczepan i Tomasz Morus – uczmy się od nich naśladowania Chrystusa w życiu

[ TEMATY ]

św. Szczepan

wikipedia.org

Na podobieństwo opisanego w Dziejach Apostolskich męczeństwa diakona Szczepana i śmierci Jezusa na krzyżu zwrócił uwagę bp Roman Pindel podczas rozważań, jakie towarzyszyły kolejnemu spotkaniu modlitewnemu w kaplicy kurialnej.

Ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej przywołał też słynną mowę sądową Tomasza Morusa z 1535 r., w której ten angielski święty wspominał męczeństwo wyznawcy Chrystusa z pierwszych wieków, jako niezwykły znak nadziei i zbawienia.

CZYTAJ DALEJ

Co naprawdę świętujemy?

W Boże Narodzenie warto odpowiedzieć sobie na kilka ważnych pytań: Dlaczego Syn Boży stał się człowiekiem? Po co nastąpiło Wcielenie? Po co żłóbek i kolędy?
Po co przygotowania i karp, i choinki?

W wyznaniu wiary mówimy: „On to dla nas, ludzi, i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy”. Jezus przychodzi do człowieka, staje się człowiekiem dla nas i dla naszego zbawienia, abyśmy mieli uczestnictwo w życiu Bożym. Słowo stało się ciałem, aby nas zbawić, to znaczy, aby nas zjednoczyć z Bogiem, aby dać nam możliwość zamieszkania z Nim w wieczności, co więcej – abyśmy mogli lepiej wniknąć w Bożą miłość.

CZYTAJ DALEJ

Abp Depo: modlitwa i miłosierdzie to konkretna synteza nauczania Ojca Pio

– Modlitwie Ojca Pio towarzyszyła również intensywna działalność charytatywna – powiedział abp Wacław Depo. 25 maja metropolita częstochowski przewodniczył w sanktuarium św. Ojca Pio na Świętej Górce Przeprośnej w Siedlcu k. Częstochowy Mszy św. z okazji 135. rocznicy urodzin i 20. rocznicy kanonizacji słynnego stygmatyka.

Witając uczestników liturgii, o. Eugeniusz Maria Lorek, rektor sanktuarium, zwrócił uwagę, że św. Ojciec Pio był człowiekiem samotnym, chorym i odrzuconym. – W tym wszystkim możemy zobaczyć chwałę Boga, który poprzez ludzi pokornych objawia swoje wielkie miłosierdzie – zaznaczył. Przytoczył również słowa świętego kapucyna, który w najtrudniejszych chwilach mówił: „Jedynie myśl o Bożym miłosierdziu podtrzymuje mnie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję