W Japonii mieszkałem dwadzieścia lat i jesienią chcę tam wrócić. Pomimo działalności wielu misjonarzy, którzy głoszą Dobrą Nowinę, bardzo mało ludzi przyjmuje wiarę. Od kilku lat liczba katolików w tym kraju zaczęła nawet maleć. Niejednokrotnie myślałem o tym, aby zgodnie z nakazem Jezusa „strzepać proch z sandałów” i pójść do ludzi, którzy chętnie przyjmą Dobrą Nowinę. Jednak nie zrobiłem tego i myślę, że nie zrobię, gdyż jestem przekonany, że Japonia bardzo potrzebuje Jezusa. Mam nadzieję, że Japończycy kiedyś przyjmą Ewangelię i będą jej wierniejsi niż Europejczycy. Przekonanie to wypływa przede wszystkim z doświadczenia codziennych problemów życia w Japonii oraz ze spotkania japońskich chrześcijan. Jedną z uczestniczek naszego parafialnego Kręgu Biblijnego była siedemdziesięciokilkuletnia kobieta. Płynęło z niej jakieś ciepło, dobro, pokój i cicha radość. Chętnie dzieliła się swoimi wrażeniami i przeżyciami. Bardzo lubiłem przebywać w jej towarzystwie. Po jednym ze spotkań, kiedy piliśmy herbatę, opowiedziała nam o swoim przeżyciu. Kilka dni wcześniej odbyło się spotkanie jej dawnych koleżanek. Nie widziała się z nimi wiele lat, dlatego bardzo się cieszyła, że znów je zobaczy. Gdy do tego doszło, ogarnął ją wielki smutek. Koleżanki, które kiedyś tryskały radością i miały tyle przeróżnych zajęć, zainteresowań i planów na przyszłość, były teraz bardzo przygaszone. Nie wykazywały większego zainteresowania czymkolwiek. Nie chciały nawet zbytnio wspominać dawnych lat. Były zawiedzione swoim życiem i już nie miały żadnych nadziei na lepsze jutro. Bały się przyszłości. Kobieta uświadomiła sobie, że ona przeżywa starość całkiem inaczej. Dla niej nie jest ona przykra, a przyczyną tej różnicy jest chrześcijaństwo. Wtedy odczuła wielką wdzięczność za dar wiary. Nie pamiętam, czy opowiedziała o tym swoim przyjaciółkom, ale jestem przekonany, że sama jej osoba była świadectwem i bardzo przekonywającym sposobem głoszenia Dobrej Nowiny. Dla mnie była także jednym z argumentów za tym, że misje w Japonii są potrzebne i mają sens.
Podczas audiencji w 1934 roku Pius XI polecił Sheenowi, aby studiował Karola Marksa i komunizm, obnażając jego zwodnicze twierdzenia w wykładach i wystąpieniach. „Mów o komunizmie przy każdej sposobności i nigdy nie przestawaj ostrzegać Amerykanów o jego niebezpieczeństwach” – miał usłyszeć wtedy od Ojca Świętego. Ten wierny duchowny zastosował się sumiennie do życzenia papieskiego. Podjął studia nad Marksem, Leninem, Stalinem oraz innymi komunistami i bolszewikami. Czytał i mówił w różnych językach, toteż w mniej znanych pismach Marksa znajdował najróżniejsze nieprzetłumaczone jeszcze rodzynki i udostępniał je światu. Dla przykładu, wydobył z pism twórcy marksizmu znamienne zdanie napisane po francusku: „Komunizm zaczyna się tam, gdzie zaczyna się ateizm”.
Marks „tak samo jak nienawidził Boga, nienawidził tych, którzy posiadali jakąś własność” – tłumaczył Sheen. „Aby zrozumieć komunistyczną ideę prawdy, musimy zastąpić Boga filozofią komunizmu; innymi słowy: ostatecznym źródłem prawdy jest ich Partia, która stanowi owoc filozofii Marksa i Engelsa”.
– Potrzeba więc wewnętrznego zmagania o wierność Bogu, wyrażoną w imieniu św. Michała Archanioła: „Któż jak Bóg?”. To zmaganie zaczyna się od uznania, że szczególnie w dzisiejszym, coraz bardziej zlaicyzowanym świecie trzeba walczyć o to, by Bóg pozostawał dla nas najwyższą i ostateczną rzeczywistością, Stwórcą wszelkiego istnienia i Dawcą Życia – mówił abp Marek Jędraszewski podczas odpustu w parafii św. Michała Archanioła w Mszanie Dolnej.
Uroczystości odpustowe były połączone z pierwszą rocznicą ustanowienia świątyni sanktuarium św. Michała Archanioła oraz jubileuszem 200-lecia przyjęcia przez parafię wezwania świętego Michała Archanioła.
Fundacja JEDEN Z NAS alarmuje: 28 września Europa usłyszała dwa skrajnie odmienne przesłania dotyczące człowieka i przyszłości kontynentu. Tego samego dnia, gdy przedstawiciele 11 państw europejskich - w International Safe Abortion Day (Międzynarodowy Dzień Bezpiecznej Aborcji) - wezwali do przyjmowania prawa i polityk zwiększających dostęp do aborcji oraz wskazali na działania na rzecz jej dekryminalizacji, papież Leon XIV, przemawiając we Francji, jednym z państw wymienionych w tej deklaracji, wezwał młodych Europejczyków, aby miłowali życie, zakładali rodziny, przyjmowali dzieci i bronili godności każdego człowieka „od pierwszej chwili życia w łonie matki aż po ostatnie tchnienie”.
Wspólną deklarację ogłosili ambasadorowie, wysłannicy i rządy Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Islandii, Litwy, Luksemburga, Niderlandów, Norwegii, Hiszpanii i Szwecji. Dokument opublikował rząd Niderlandów 28 września, z okazji Międzynarodowego Dnia Bezpiecznej Aborcji. Sygnatariusze uznają dostęp do aborcji za istotny dla autonomii cielesnej, równości płci, praw człowieka, demokracji i powszechnej ochrony zdrowia. Wzywają do prawa i polityk wspierających dostęp do „safe abortion care” (bezpiecznej opieki aborcyjnej) oraz do ochrony środowisk działających na rzecz dekryminalizacji aborcji.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.