Reklama

Ukryty wymiar

Niedziela Ogólnopolska 35/2007, str. 27

Ewa Polak-Pałkiewicz
Publicystka, autorka wywiadu rzeki z Janem Olszewskim pt. „Prosto w oczy” oraz tomu publicystyki „Kobieta z twarzą”

Ewa Polak-Pałkiewicz<br>Publicystka, autorka wywiadu rzeki z Janem Olszewskim pt. „Prosto w oczy” oraz tomu publicystyki „Kobieta z twarzą”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uwierzę w cuda dopiero wówczas, gdy zobaczę odrośniętą rękę lub wyrośniętą na nowo nogę: za dużo mamy tych paralityków, którzy właśnie zaczęli chodzić, czy innych płaczących Madonn. I ani jednej odrośniętej stopy czy ręki. Pytam się was, wierzący: dlaczego? - To wyzwanie, opublikowane w dzienniku „La Stampa”, autorstwa jednego z włoskich publicystów, przytacza w swojej książce „Opinie o Maryi” Vittorio Messori. Prowokatorski ton nie zraża włoskiego pisarza. Ze spokojem i zagadkowym uśmiechem - książka pełna jest typowej dla Messoriego pogody i, jak na „religijny kryminał” przystało, zaskakujących zwrotów akcji - podejmuje wyzwanie. Ukazuje szerokiej publiczności odrośnięte, za sprawą wiary i modlitwy, kończyny, ale nade wszystko odkrywa świat zdumiewających ingerencji Maryi w dzieje ludzkiej duszy i w wydarzenia światowe. Można je nazywać cudami, ale można w nich dostrzec coś o wiele głębszego: Bożą strategię, ukryty wymiar dziejów człowieka, zepchnięty przez „pyszniących się zamysłami serc swoich” do rangi „ludowych” i sentymentalnych przekonań. Messori, wychowanek ateistycznego domu, w którym panował kult rozumu, nawrócony u progu swej dziennikarskiej kariery, entuzjasta dochodzenia do sedna sprawy, nie musi z nikim walczyć ani z namaszczeniem „obalać tez”. Wystarczy, że rzetelnie ukazuje fakty i przytacza argumenty, prostując nieprawdziwe informacje, dogłębnie bada biografie osób, którym objawiła się Matka Boża, przedstawia wyszperane przez siebie dokumenty, dzięki którym można w nowym świetle dostrzec wydarzenia historii powszechnej. Znakomity warsztat pisarski i intelektualna świeżość zawsze oczarowują czytelników Messoriego. Pasja odkrywcy, a zarazem człowieka pokornego wobec prawdy, której z radością daje się zaskakiwać, sprawia, że jego „detektywistyczna” historia Maryjnych objawień okazuje się najlepszym antidotum na jałowość polityki prowadzonej w duchu instrumentalizowania człowieka. Mariologiczna wizja wydarzeń na scenie światowej jest porywająca. Wystarczy przypomnieć sobie błysk w oku Jana Pawła II, gdy ogłosił poparcie dla Unii Europejskiej w zagadkowym okrzyku: „Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej!”. Dziś Messori przypomina, z podobnie figlarnym błyskiem, że flaga UE, krąg dwunastu gwiazd na błękitnym tle, jest dziełem czciciela Maryi, młodego Alzatczyka - Arsène Heitza. Gdy dowiedział się o konkursie na flagę przyszłej zjednoczonej Europy - ogłoszonym w 1950 r. przez Radę Europy - był właśnie po lekturze książki o św. Katarzynie Labouré i założył cudowny medalik. I mimo że UE przeżywa dziś potężne kryzysy, „«znak Niepokalanej», «symbol Niewiasty z Apokalipsy», jest obecny na wszystkich drogach Europy, która przed wiekami, ustami wiernych, obrała Maryję za swoją królową. A przecież i na budynkach użyteczności publicznej, obok narodowych flag, powiewają teraz błękitne chorągwie ozdobione gwiezdnymi kręgami”.
Messori nie jest naiwny i wie, że tego typu rewelacje będą się spotykać z upartą negacją, a reakcją na zestawianie faktów tak, by ukazać ów ukryty wymiar, będzie śmiech. No bo: „Kim jest ta histeryczna dziewuszka, którą wierni znają pod imieniem Bernadetty?”. Czy miała jakiś tytuł naukowy albo majątek lub bodaj odrobinę talentu? „Kim są ci biedni portugalscy pastuszkowie noszący imiona Łucji, Hiacynty i Franciszka? Kimże oni są, by zajmować miejsce obok wielkich postaci «tworzących prawdziwą historię»?” - pyta przewrotnie Messori. „Jakie miejsce mają zająć jakieś tam święte wydarzenia w tablicach chronologicznych dotyczących kultury, polityki i gospodarki?”
Logika tych wypadków rozmija się z logiką wydarzeń, którymi codziennie bombardują nas media. A zarazem, niczym podziemne źródło, dzięki któremu istnieje życie, pozwalają one trwać miłości przeciw nienawiści i nadziei wbrew nadziei. „To nie kwestia stronniczości czy wrogości, tu raczej chodzi o nieświadomą deformację świata - wyjaśnia Messori - jakiej od wieków poddają się intelektualiści, którzy uważają, że tylko polityka, gospodarka oraz kultura (oczywiście, kultura laicka) mogą mieć jakieś znaczenie i mogą zasługiwać na uwagę ze strony poważnych, patrzących realistycznie na świat osób”. Deformacja świata i ludzkiej myśli nie jest jednak ostatnim słowem. Nieprawdopodobna delikatność, ale także niezwykła pomysłowość Niepokalanej (nie bez przyczyny św. Alfons Liguori nazywał czule Maryję „Wielką Kombinatorką”) są dla ludzkości nękanej ambicjami pyszałków prawdziwym wymiarem realności.

Vittorio Messori, „Opinie o Maryi. Fakty, poszlaki, tajemnice”.
Wyd. Fronda 2007.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wytrwajcie w miłości mojej! – Jezus

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii J 15, 9-11.

Czwartek, 7 maja. Dzień Powszedni.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna pompejańska: modlitwa nadziei od Leona XIII do Leona XIV

2026-05-07 08:29

[ TEMATY ]

nowenna pompejańska

Leon XIII

Leon XIV

modlitwa nadziei

Vatican Media

Matka Boża Różańcowa z Pompejów

Matka Boża Różańcowa z Pompejów

Od małej kaplicy w Pompejach po Kościół powszechny. Historia Nowenny pompejańskiej to opowieść o wierze, która przekracza czas. Dziś łączy ona dwa pontyfikaty: papieża Leona XIII, który wspierał jej rozwój, oraz Leona XIV, który wyniósł do chwały ołtarzy jej twórcę Bartolo Longo. W rocznicę pontyfikatu Leon XIV uda się 8 maja do Pompejów, aby przed wizerunkiem Matki Bożej zanosić suplikę.

Początki Nowenny pompejańskiej sięgają XIX wieku i życia Bartola Longo, człowieka, który przeszedł drogę od duchowego zagubienia do głębokiej wiary. W lipcu 1879 r., ciężko chory na tyfus, napisał tzw. „Novena d’Impetrazione”, nowennę błagalną, przeznaczoną dla sytuacji po ludzku beznadziejnych.
CZYTAJ DALEJ

Pasterz wśród górskich wspólnot

2026-05-07 22:32

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

Głuszyca

Wizytacja kanoniczna

Archiwum parafii

Bp Marek Mendyk podczas wizytacji w rodzinnej parafii Chrystusa Króla w Głuszycy udzielił sakramentu chrztu świętego

Bp Marek Mendyk podczas wizytacji w rodzinnej parafii Chrystusa Króla w Głuszycy udzielił sakramentu chrztu świętego

Od górskich świątyń Głuszycy po kościół w Zagórzu Śląskim, przez blisko trzy tygodnie bp Marek Mendyk spotykał się z wiernymi dekanatu Głuszyca.

Były wspólne modlitwy, rozmowy o codzienności, bierzmowanie młodzieży i przypomnienie, że Kościół buduje się nie tylko murami, ale przede wszystkim żywą wiarą ludzi. Wizytacje kanoniczne bp. Marka Mendyka, które od 19 kwietnia do 7 maja odbywały się w dekanacie Głuszyca, stały się dla lokalnych wspólnot czasem duszpasterskich spotkań i umocnienia wiary.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję