Reklama

Drobne utarczki - a cel główny

Niedziela Ogólnopolska 35/2007, str. 29

Marian Miszalski
Dziennikarz „Niedzieli”, publicysta i komentator polityczny, stale współpracuje z paryskim „Głosem Katolickim” i tygodnikiem „Najwyższy Czas”; autor kilku powieści i wielu przekładów z literatury francuskiej

Marian Miszalski<br>Dziennikarz „Niedzieli”, publicysta i komentator polityczny, stale współpracuje z paryskim „Głosem Katolickim” i tygodnikiem „Najwyższy Czas”; autor kilku powieści i wielu przekładów z literatury francuskiej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Polsce po ostatnich zawirowaniach sytuacja polityczna klaruje się: zwłaszcza po 4-godzinnej rozmowie prezydenta z szefem PO, wskazującej na zawarty kompromis co do wcześniejszych wyborów. Można więc spodziewać się, że premier Kaczyński zgłosi wkrótce wniosek o wotum zaufania dla swego rządu, wniosek ten nie uzyska większości parlamentarnej, więc premier poda rząd do dymisji, co z kolei uruchomi przewidzianą konstytucją procedurę wyłaniania nowego rządu, ale i ona na gruncie obecnego układu w Sejmie (i wspomnianego kompromisu PiS-PO) spełznie na niczym: w tej sytuacji prezydent rozpisze nowe wybory, których można spodziewać się w listopadzie. Kompromis między PiS a PO polega - jak się wydaje - na tym, że PO nie będzie się upierać przy powołaniu sejmowej komisji śledczej w sprawie nieudanej akcji CBA przeciw korupcji w Ministerstwie Rolnictwa. Takie upieranie się zresztą - w czasie, gdy organa państwa wyjaśniają źródło przecieku - byłoby działaniem wymierzonym w walkę z korupcją, można więc powiedzieć, że PO nie płaci PiS-owi zbyt wysokiej ceny za osiągnięty kompromis. Co jednak zyskuje PO? Nie da się wykluczyć, że - jeszcze przed nowymi wyborami - zmianę ordynacji wyborczej, ustanawiającą czteromandatowe okręgi wyborcze. Taka ordynacja gwarantowałaby i PiS-owi, i PO bardzo silne reprezentacje w nowym parlamencie, marginalizując niemal całkowicie LPR i Samoobronę (a właśnie na politycznej marginalizacji LPR-u zależy głównie proniemieckiej Platformie...).
Zapewne stąd bierze się rozpaczliwa i desperacka próba zapobieżenia wcześniejszym wyborom, podjęta przez LPR, a polegająca na wspólnym z Samoobroną wysunięciu kandydatury całkowicie skompromitowanego Janusza Kaczmarka na premiera. Premier Kaczyński nazwał jego nominację na ministra spraw wewnętrznych swym „największym błędem”. Trudniej już - z całym szacunkiem dla bezkompromisowej postawy LPR wobec eurokonstytucji - zaakceptować nawet to taktyczne poparcie, udzielane przez LPR groteskowej kandydaturze Kaczmarka na premiera; wolno się obawiać, że angażując się takim kosztem w trwanie obecnego parlamentu, LPR trwonić może swój ciężko zapracowany polityczny kapitał.
Tymczasem jest sprawą niezwykle ważną, by w nowym parlamencie obok PiS znalazła się także formacja bardziej prawicowa, bardziej ideowa i mniej niż PiS skłonna do kompromisów z PO (jakże bliską zblokowanej lewicy!). Zapewne środowiska narodowo-patriotyczne z zadowoleniem powitałyby wspólny blok wyborczy polskiej twardej prawicy (LPR, UPR, PP), mający swą reprezentację w parlamencie, zwłaszcza wobec zapowiedzianej na rok 2009 decyzji o przyjęciu lub odrzuceniu tzw.eurkonstytucji, likwidującej suwerenność państwową. Jako że będzie to decyzja określająca na dziesiątki długich lat pozycję Polski i status Polaków - jest sprawą ogromnej wagi, by przy podejmowaniu tej decyzji była obecna z prawem publicznej, sejmowej debaty reprezentacja tej poważnej części narodu, która na utratę suwerenności nie udziela przyzwolenia. Sejm pozbawiony takiej reprezentacji mógłby łatwo zrezygnować z ogólnonarodowego referendum w tej absolutnie zasadniczej sprawie i nadużyć swego prawa. Bo jeśli, zgodnie z art.4 §1 konstytucji -„Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu”, to zrezygnować z tej „władzy zwierzchniej” - suwerennej właśnie - może tylko Naród: raczej nie „przez swych przedstawicieli”, ale „bezpośrednio” (§2). I powinien być ktoś w Sejmie, kto we właściwym czasie zażąda referendalnego trybu tej decyzji!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Jak żyła Helena Kmieć? Wyjątkowe świadectwo polskiej misjonarki

2026-05-06 21:12

[ TEMATY ]

Helena Kmieć

Tomasz Reczko

Radosna, utalentowana, oddana innym – i całkowicie oddana Bogu. Helena Kmieć staje się dla współczesnego Kościoła symbolem świętości „z sąsiedztwa”, która zachwyca prostotą i autentycznością. Zapraszamy do lektury fragmentu książki „Wzór na świętość według Helenki Kmieć”, który pozwala lepiej zrozumieć wewnętrzną drogę kandydatki na ołtarze i inspiruje do zrobienia własnego kroku w stronę Boga.

Małe słowa wiele znaczą! Pewnie zastanawiacie się, co może oznaczać to niepozorne słówko „do”. W życiu Helenki słowo „do” pojawiało się bardzo często. Używała go, gdy chciała iść DO kościoła. Gdy wybierała się DO szkoły i DO przyjaciół. Pojechała DO Zambii i Boliwii, by tam pomagać dzieciom. Ważnego przyimka DO Helenka używała zawsze wtedy, gdy podejmowała jakieś świadome działanie z myślą o drugim człowieku bądź o Bogu.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV, orędownik Europy i jej chrześcijańskiej tożsamości

2026-05-07 19:17

[ TEMATY ]

Europa

Papież Leon XIV

chrześcijańksa tożsamość

@Vatican Media

Parlamentarzyści Unii Europejskiej u Papieża

Parlamentarzyści Unii Europejskiej u Papieża

Od początku pontyfikatu Leon XIV konsekwentnie ponawia pytanie o chrześcijańskie korzenie Europy, kontynuując tym samym linię Jana Pawła II i Benedykta XVI. Temat ten wywołał szerokie debaty na początku lat 2000, kiedy Jan Paweł II bezskutecznie próbował doprowadzić do wpisania wyraźnego odniesienia do tego dziedzictwa do preambuły Konstytucji Europejskiej. Sprzeciw wyraziła wówczas Francji, motywując to świeckim charakterem państwa, co doprowadziło do kryzysu w relacjach z Watykanem.

W minionym ćwierćwieczu, ów kryzys chrześcijańskich punktów odniesienia w Europie jeszcze się pogłębił. Leon XIV otwarcie skrytykował to zjawisko w przesłaniu z 23 stycznia 2026 r., skierowanym do uczestników Europejskiej Konferencji w Luksemburgu, zorganizowanej przez Fundację Centesimus Annus Pro Pontifice. Papież wyraził w nim ubolewanie nad rosnącą niechęcią do dyskusji o wartościach uniwersalnych wynikających z tradycji religijnych oraz przestrzegł przed relatywizmem, stwierdzając, że „żadna wspólnota (…) nie może żyć w pokoju i rozwijać się bez wspólnych prawd”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję