Reklama

Audiencja Generalna, 28 listopada 2007

Święty Efrem Syryjczyk

Niedziela Ogólnopolska 49/2007, str. 4

pl.wikipedia.org

Efrem Syryjczyk

Efrem Syryjczyk

Drodzy Bracia i Siostry!

Według powszechnej dziś opinii, chrześcijaństwo jest religią europejską, która przyczyniła się do rozszerzenia kultury kontynentu europejskiego na inne kraje. Rzeczywistość jest jednak o wiele bardziej złożona, gdyż korzenie religii chrześcijańskiej znajdują się w Starym Testamencie, a zatem w Jerozolimie, w świecie semickim. Chrześcijaństwo karmi się stale tym korzeniem Starego Testamentu. Również ekspansja chrześcijaństwa w pierwszych wiekach postępowała zarówno ku Zachodowi - w kierunku świata grecko-łacińskiego, gdzie inspirowało ono kulturę europejską - jak i ku Wschodowi, aż po Persję oraz Indie, przyczyniając się w ten sposób do powstania odrębnej kultury, choć w języku semickim, ale o własnej tożsamości. Dla ukazania tej wielowarstwowości kulturalnej początkowo jednej wiary chrześcijańskiej w katechezie w ubiegłą środę mówiłem o przedstawicielu tego trochę innego chrześcijaństwa, o Afrahacie, Mędrcu Perskim, u nas niemal nieznanym. W tej samej perspektywie chciałbym dzisiaj mówić o św. Efremie Syryjskim, urodzonym w Nisibis ok. 306 r. w rodzinie chrześcijańskiej. Był on najwybitniejszym przedstawicielem chrześcijaństwa języka syryjskiego i potrafił pogodzić powołanie teologa i poety. Wzrastał przy boku Jakuba, biskupa Nisibis (303-338), i razem z nim założył w swoim mieście szkołę teologiczną. Wyświęcony na diakona, uczestniczył bardzo intensywnie w życiu lokalnej wspólnoty chrześcijańskiej, aż do 363 r., gdy Nisibis dostało się w ręce Persów. Efrem wyemigrował wówczas do Edessy, gdzie kontynuował swoją aktywność kaznodziejską. Zmarł w tym mieście w 373 r., po zarażeniu się dżumą, gdy opiekował się osobami dotkniętymi tą chorobą. Nie wiadomo, czy Efrem był mnichem, lecz pewne jest, że pozostał diakonem, przez całe życie pielęgnując dar dziewictwa i ubóstwa. W ten sposób ukazuje się w specyfice jego kulturowego wyrazu wspólna i fundamentalna tożsamość chrześcijańska: wiara, nadzieja - ta nadzieja, która pozwala żyć w sposób ubogi i czysty na tym świecie, pokładając całą ufność w Panu - oraz miłość, aż po dar samego siebie, w trosce o chorych na dżumę.
Św. Efrem pozostawił wielkie dziedzictwo teologiczne. Jego wielką twórczość można podzielić na cztery kategorie: dzieła napisane zwyczajną prozą (dzieła polemiczne oraz komentarze biblijne); dzieła pisane prozą poetycką; homilie wierszowane; wreszcie hymny - najobszerniejsze dzieła Efrema. Jest on autorem bardzo bogatym i interesującym, szczególnie z punktu widzenia teologicznego. Specyfiką jego twórczości jest to, że spotykają się w niej teologia i poezja. Chcąc zbliżyć się do jego nauki, od samego początku musimy kłaść nacisk na to, że uprawia on teologię w formie poetyckiej. Poezja pozwala mu pogłębić refleksję teologiczną przez paradoksy i obrazy. Równocześnie jego teologia staje się liturgią, przemienia się w muzykę: był on rzeczywiście wielkim kompozytorem, muzykiem. Teologia, refleksja nad wiarą, poezja, śpiew i uwielbienie Boga idą razem; właśnie w tym charakterze liturgicznym w teologii Efrema jawi się z całą jasnością Boża prawda. W swoim poszukiwaniu Boga, w swym uprawianiu teologii postępuje on drogą paradoksu oraz symbolu. Ma wyraźne upodobanie do określeń przeciwstawnych sobie, gdyż służą mu do podkreślenia tajemnicy Boga.
Nie mogę teraz przedstawić zbyt wielu jego dzieł, tym bardziej że poezja jest trudna do przetłumaczenia, żeby jednak dać przynajmniej jakieś wyobrażenie jego teologii poetyckiej, chciałbym zacytować fragmenty dwóch hymnów. W perspektywie zbliżającego się Adwentu proponuję przede wszystkim niektóre wspaniałe obrazy, wzięte z hymnów „O Narodzeniu” (Chrystusa). Wobec Dziewicy Efrem ujawnia w uduchowionym tonie cały swój podziw: „Pan przyszedł do Niej, aby stać się sługą. / Słowo przyszło do Niej, by milczeć w Jej łonie. / Błyskawica przyszła do Niej, by nie czynić żadnego hałasu. / Pasterz przyszedł do Niej, i oto Baranek narodzony, który cicho płacze. / Albowiem łono Maryi odwróciło role: / Ten, co wszystko stworzył, wszedł w jego posiadanie, lecz ubogi. / Najwyższy przyszedł do Niej [Maryi], ale wszedł w pokorze. / Blask przyszedł do Niej, ale w skromne szaty odziany. / Ten, który rozdaje wszystko, poznał głód. / Ten, który wszystkich poi, poznał pragnienie. / Nagi i ogołocony wyszedł z Niej, On, co w piękno przyodziewa) wszystkie rzeczy” (hymn „O Narodzeniu” 11, 6-8).
Dla wyrażenia tajemnicy Chrystusa Efrem posługuje się różnymi tematami, wyrażeniami i obrazami. W jednym ze swoich hymnów łączy w sposób doskonały Adama (w Raju) z Chrystusem (w Eucharystii): „Mieczem serafina została zamknięta droga drzewa życia, / Drzewa Edenu dane zostały jako pożywienie pierwszemu Adamowi, / Dla nas sam Ogrodnik Ogrodu we własnej osobie stał się pokarmem dla dusz naszych. / W istocie wszyscyśmy wyszli z Raju wraz z Adamem, który zostawił go za sobą. / Teraz, gdy miecz został wyjęty, tam w górze, na krzyżu, dzięki włóczni, możemy do niego powrócić” (hymn „O perle” 49, 9-11).
Mówiąc o Eucharystii, Efrem posługuje się obrazami rozżarzonych węgli czy płonącego drzewa albo też perły. Temat rozżarzonego węgla został wzięty od proroka Izajasza (por. Iz 6, 6). Jest to obraz serafina, który bierze węgiel szczypcami i dotyka nim ust proroka, aby je oczyścić; chrześcijanin natomiast dotyka i spożywa rozżarzony Węgiel, którym jest sam Chrystus: „W Twym chlebie ukrywa się Duch [Święty], który nie może być skonsumowany; / w Twym winie jest ogień, którego nie można pić. / Duch w Twym chlebie, ogień w Twym winie: oto cud przyjęty przez nasze usta. / Serafin nie mógł zbliżyć swych palców do rozżarzonego węgla, którego dotknęły jedynie usta Izajasza; / ani palce go nie pochwyciły, ani usta nie przełknęły; nam jednak Pan pozwolił dokonać obu rzeczy. / Ogień zstąpił z gniewem, by zniszczyć grzeszników, ale ogień łaski zstępuje na chleb i tam pozostaje. / Zamiast ognia, który niszczył człowieka, spożywaliśmy ogień chleba i zostaliśmy ożywieni” (hymn „O wierze” 10, 8-10).
I ostatni przykład hymnów św. Efrema, gdzie mówi on o perle jako symbolu bogactwa i piękna wiary: „Położyłem [perłę], bracia moi, na mej dłoni, aby móc ją oglądać. / Zacząłem ją obserwować z jednej i z drugiej strony: miała ten sam wygląd ze wszystkich stron. / [Takie] jest poszukiwanie Syna, niezgłębione, gdyż ono całe jest światłością. / W Jego jasności widziałem Jasnego, który nie staje się cienisty; / zaś w swej czystości jest wielkim symbolem ciała naszego Pana, który jest czysty. / W Jego niewidzialności zobaczyłem prawdę, która jest niepodzielna” (hymn „O perle” 1, 2-3).
Postać św. Efrema jest ciągle aktualna dla życia różnych Kościołów chrześcijańskich. Odkrywamy go najpierw jako teologa, który wychodząc od Pisma Świętego, podejmuje poetycką refleksję nad tajemnicą odkupienia człowieka, dokonanego przez Chrystusa, Słowo Boga Wcielonego. Jego refleksja teologiczna wyrażona jest w obrazach i symbolach zaczerpniętych z natury, z życia codziennego oraz z Biblii. Efrem nadaje poezji oraz hymnom liturgicznym charakter dydaktyczny i katechetyczny; chodzi o hymny teologiczne, a zarazem przystosowane do recytacji czy śpiewu liturgicznego. Efrem posługuje się tymi hymnami, by szerzyć przy okazji świąt liturgicznych doktrynę Kościoła. Z upływem czasu okazały się one bardzo skutecznym środkiem katechetycznym dla wspólnoty chrześcijańskiej.
Doniosła jest refleksja Efrema na temat Boga Stworzyciela: nic w stworzeniu nie jest wyizolowane, zaś świat jest, obok Pisma Świętego, Biblią Boga. Używając w błędny sposób swojej wolności, człowiek odwraca porządek kosmosu.
Dla Efrema bardzo doniosła jest rola kobiety. Sposób, w jaki mówił on o kobietach, zawsze jest pełen wrażliwości i szacunku: przebywanie Jezusa w łonie Maryi bardzo uwzniośliło godność kobiety. Według Efrema, tak jak nie ma Odkupienia bez Chrystusa, tak nie ma Wcielenia bez Maryi. Boże i ludzkie przestrzenie tajemnicy Bożego odkupienia, zawarte już w tekstach Efrema, w sposób poetycki i przez obrazy zasadniczo zaczerpnięte z Pisma Świętego, uprzedzają głębię teologiczną oraz w jakiejś mierze również język wielkich definicji chrystologicznych soborów V wieku.
Efrem, czczony przez tradycję chrześcijańską tytułem „cytry Ducha Świętego”, pozostał diakonem swojego Kościoła przez całe życie. Był to wybór ostateczny i symboliczny: był on diakonem, to znaczy posługującym, zarówno w tajemnicy liturgicznej, jak również, w sposób bardziej radykalny, w miłości do Chrystusa, którego opiewał w sposób niedościgniony, jak i wreszcie w miłości do braci, która z wyjątkowym mistrzostwem prowadzi do poznania Boskiego Objawienia.

Z oryginału włoskiego tłumaczył o. Jan Pach OSPPE

Ocena: +8 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Serce Jezusa, w którym są wszystkie skarby mądrości i umiejętności...

2021-06-13 21:30

[ TEMATY ]

rozważania

nabożeństwa czerwcowe

Najświętsze Serce Pana Jezusa

Bożena Sztajner/Niedziela

To wezwanie powinno przypomnieć nam dzień, w którym przez posługę Księdza Biskupa przyjęliśmy sakrament bierzmowania. Dlaczego?

Bo mądrość i umiejętność to dwa z siedmiu darów Ducha Świętego. W tym wezwaniu, podkreślony jest zatem związek Boskiego Serca z Duchem Świętym, który od Ojca i Syna pochodzi. Uświadamia nam również to, że dary Ducha Świętego posiadamy w takiej mierze, w jakiej jesteśmy upodobnieni do Jezusa Chrystusa. W Nim bowiem, naszym Zbawicielu, który udziela nam Ducha Bożego, znajduje się cała pełnia tych skarbów. Przyjmijmy zatem kierowane do nas zaproszenie, by upodabniać się do Chrystusa.

CZYTAJ DALEJ

Św. Antoni z Padwy

[ TEMATY ]

święty

Archiwum o. Franciszkanów

Św. Antoni z Padwy

Św. Antoni z Padwy

Pochodził z Portugalii. Urodził się w Lizbonie w 1195 r. Na chrzcie św. otrzymał imię Fernando. Około 15. roku życia wstąpił do klasztoru kanoników regularnych św. Augustyna. W czasie formacji poznał dobrze Pismo Święte i naukę Ojców Kościoła. W 1219 r. został wyświęcony na kapłana i wkrótce przeniósł się do franciszkanów.

CZYTAJ DALEJ

Srebrne wesele Białego Kruka w Sukiennicach w blasku wielkich autorów

2021-06-14 14:54

[ TEMATY ]

Biały Kruk

Biały Kruk

Zakładanie wydawnictwa w naszym kraju to obecnie marny interes, skoro sprzedaż (i czytelnictwo) książek spada z roku na rok. Spada, bo dramatycznie maleje liczba księgarń (wyjątkowe zjawisko w Europie), a internet nie jest w stanie pełnić ich kulturotwórczej roli. Na szczęście zupełnie inaczej było 25 lat temu, kiedy Leszek Sosnowski zakładał Białego Kruka, dziś jedno z czołowych wydawnictw polskich.

Oficyna ta jak mało kto ma powody do świętowania jubileuszu ćwierćwiecza; jej dorobek zapisał się złotym zgłoskami na mapie kulturalnej III RP i przetrwa na pewno wiele kolejnych ćwierćwieczy. Publikują tam dziś najwybitniejsze polskie umysły, wielcy artyści, zaangażowani patrioci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję