Reklama

30. rocznica wyboru Ojca Świętego Jana Pawła II

Promieniowanie ojcostwa

Niedziela Ogólnopolska 41/2008, str. 10-13

Jan Paweł II z ks. Stanisławem Dziwiszem - bezpośrednim świadkiem wydarzeń największego pontyfikatu w dziejach Kościoła
Archiwum kard. Stanisława Dziwisza

Jan Paweł II z ks. Stanisławem Dziwiszem - bezpośrednim świadkiem wydarzeń największego pontyfikatu w dziejach Kościoła<br>Archiwum kard. Stanisława Dziwisza

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Lidia Dudkiewicz: - „Od początku mojego pontyfikatu stoisz wiernie u mego boku jako sekretarz, dzieląc trudy i radości, niepokoje i nadzieje związane z posługą Piotrową” - to wyznanie Ojca Świętego Jana Pawła II z 19 marca 1998 r., dnia konsekracji biskupiej ks. Stanisława Dziwisza. A on z kolei mówił o sobie: „Jestem człowiekiem, którego nie ma”. I przez wszystkie lata wielkiego pontyfikatu wiernie trwał przy Janie Pawle II, pozostając zawsze w pobliżu Papieża Polaka jako jego nieodłączny, dyskretny cień. A wszystko zaczęło się 30 lat temu,16 października 1978 r., gdy kard. Karol Wojtyła przez Kolegium Kardynalskie został wybrany na papieża, a ks. Stanisław Dziwisz przez Jana Pawła II - na sekretarza papieskiego. Jak Wasza Eminencja dowiedział się, że Kardynał z Krakowa, z którym ściśle współpracował już od 1966 r., został papieżem? I jak odbył się wybór sekretarza papieskiego?

Reklama

Kard. Stanisław Dziwisz: - Byłem na Placu św. Piotra i słyszałem, jak kard. Pericle Felici ogłosił imię nowego papieża. Oczywiście, cieszyłem się, ale byłem jakby skamieniały. Do dziś słyszę ten głos, który nie tylko przeniknął do mej duszy, ale w pewnym sensie całym mną wstrząsnął. Myślałem sobie: stało się! Stało się to, co jakoś tkwiło we mnie! W Krakowie byli ludzie, którzy modlili się, aby On nie został wybrany. Pragnęli, aby pozostał w diecezji, nie chcieli, aby odszedł. Chyba mało kto jednak przypuszczał, że może się wydarzyć coś podobnego. A jednak się wydarzyło.
Osobiście byłem przygotowany na powrót do kraju. Jan Paweł II postanowił jednak inaczej. Powiedział tylko, że zaczynamy na nowo.

- Czy Kardynał, który przyszedł do Watykanu „z dalekiego kraju” - pierwszy od 455 lat papież nie będący Włochem, pierwszy w historii słowiański następca św. Piotra - szybko nauczył się bycia papieżem? Jaki przyjął styl papiestwa, jaki sposób kontaktu z duchownymi i ludźmi świeckimi? Wszyscy wiemy, że ołtarz i stół to były najważniejsze punkty w papieskim domu, skupiające ludzi przy Janie Pawle II...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Wybór kard. Karola Wojtyły został odebrany przez rzymian jako przełom. Papież niebędący Włochem - to jak powiew nowego ducha. Dlatego zaraz po ogłoszeniu wyboru nowego papieża - po chwili ciszy - nastąpił wielki aplauz zgromadzonych wiernych. Ojciec Święty poczuł się jak u siebie w domu. Wchodził w rzeczywistość watykańską bez żadnych kompleksów. Znał wszystkie podstawowe języki europejskie. Potrafił szybko nawiązywać łączność z drugim człowiekiem. Był doskonale przygotowany duchowo oraz intelektualnie. To jego atuty, które bardzo szybko z nowego papieża uczyniły pasterza, a ten stał się przewodnikiem. Był człowiekiem bezpośrednim i otwartym. Warto podkreślić, że podczas ogłaszania wyniku wyboru nie przewidywano przemówienia. Tymczasem Jan Paweł II, widząc tłumy na Placu św. Piotra, zwrócił się do ludzi, mówiąc do nich z głębi swego serca.

Reklama

- Mamy świadomość, że Jan Paweł II to Boży atleta, gigant wiary i geniusz człowieka. Jak wyglądał jego zwykły dzień w Watykanie? Skąd czerpał siły do dźwigania na swoich barkach spraw całego świata? Jak się modlił, jak pracował, a jak odpoczywał? Kiedyś Ksiądz Kardynał wyznał, że już w swojej młodości Karol Wojtyła miał usłyszeć zdanie: „Nie jest trudno być świętym”. Życie pokazało, że zapamiętał te słowa. Wstąpmy więc na jeden dzień na trzecie piętro Pałacu Apostolskiego w Watykanie i przyjrzyjmy się, jak przez prawie 27 lat żył tam Ojciec Święty i ludzie mu najbliżsi.

- Jan Paweł II wstawał wcześnie rano. Na modlitwie przygotowywał się do porannej Eucharystii. Jego modlitwa była wejściem w atmosferę Bożą. Na Mszę św. zapraszał kapłanów i świeckich. Po Mszy św. i dziękczynieniu było śniadanie, a następnie praca i przygotowanie się do audiencji. Obiady miały charakter roboczy, według zapotrzebowania i w zależności od aktualnych spraw. Przeważnie Ojcu Świętemu towarzyszyły osoby z Kurii Rzymskiej i biskupi przybyli w ramach wizyty „ad limina apostolorum”. Obiady niedzielne natomiast miały charakter świąteczny i przyjacielski. Po obiedzie czas wypełniony był spotkaniami, lekturą pism, książek i przygotowywaniem się do rozmaitych publicznych wystąpień. Po kolacji Ojciec Święty z reguły odprawiał osobiste modlitwy i miał chwilę dla siebie. Potem pracował w swoim prywatnym apartamencie do późnych godzin nocnych.

- Istnieje powszechna opinia, że Jan Paweł II miłością zmienił świat, a jego życie można ująć w słowach: Kochał Boga i ludzi. Dziennikarz Gian Franco Svidercoschi zauważył, że potrzebny był papież nie-Włoch, papież z Polski, aby przypomnieć, że czytane od końca słowo ROMA - Rzym, znaczy AMOR - miłość...

Reklama

- Jako świadek życia Ojca Świętego uważam, że całe Jego życie jest jednym wielkim przykładem miłości. Wszystko, co czynił, było przeniknięte umiłowaniem Boga i ludzi. Taki był bowiem program Jego życia, któremu na imię MIŁOŚĆ.

- Proszę wskazać główne wydarzenia największego pontyfikatu w dziejach Kościoła. W jakim zakresie Jan Paweł II - Ojciec Święty Pielgrzymujący - odmienił oblicze świata?

- W przyszłym roku będziemy obchodzić 30. rocznicę pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski. Pamiętamy, że modlił się on wówczas, aby Polacy nie podcinali korzeni, z których wyrastają, i prosił Ducha Świętego, aby zstąpił i odnowił oblicze polskiej ziemi. Myślę, że dla Ojca Świętego to działanie nie miało charakteru wydarzenia jednorazowego. On według tej idei pielgrzymował do wszystkich narodów. Wiedział bowiem, że jeśli gdziekolwiek ma się coś odmienić - to tylko mocą Bożego Ducha. I czyż dziś nie tego właśnie mamy przykłady? Konkretne osoby i całe środowiska, które dogłębnie przejęły się nauką Jana Pawła II i otwarły na działanie Bożej łaski, rzeczywiście odmieniły swe oblicze. Inne natomiast - jeśli ograniczyły się jedynie do zewnętrznego udziału w jakimś ważnym wydarzeniu za czasów jego pontyfikatu - nie doznały jeszcze takiej przemiany.

Reklama

- Pod koniec wielkiego pontyfikatu Jana Pawła II jego przyjaciel, a zarazem wybitny teolog kard. Stanisław Nagy zauważył, że również ten wyjątkowy pontyfikat bezlitośnie podlega prawom czasu, z postępem fizycznego wyczerpania, a w tym także nasilającej się choroby, która już nie tylko czyni niesiony krzyż cięższym, ale do niego przygważdża. Podczas ostatnich lat pontyfikatu Jan Paweł II swoją posługę pełnił z wysokości krzyża własnej fizycznej słabości i nieodłącznego cierpienia. Wasza Eminencja był najbliższym świadkiem tej drogi krzyżowej Papieża Polaka. Zawsze u jego boku, aż do przejścia Jana Pawła II na tamtą stronę. Jak Ksiądz Kardynał odczuwał przez te prawie 27 lat promieniowanie świętości sługi Bożego Jana Pawła II?

- Nie ma chrześcijaństwa bez krzyża. Nie ma miłości bez krzyża. Droga krzyżowa jest więc niejako wpisana w ludzkie życie. Najistotniejsza sprawa to podejście do krzyża i styl, z jakim się ten krzyż dźwiga. Człowiek tylko w trudnych chwilach potwierdza swą wartość. Dla mnie Jan Paweł II był drogowskazem przez wszystko, co czynił. Jego cierpienie i agonia to właściwie Jego ostatnia pieczęć na księdze, którą zapisywał przez wszystkie dni swego ziemskiego życia. Myślę, że owa księga pisana przez Ojca Świętego mogłaby nosić tytuł: „Żyję tak, jak wierzę”.
A skoro do opisu Jego oddziaływania na mnie użyte zostało słowo „promieniowanie”, to mogę wyznać, że było to zawsze „promieniowanie ojcostwa”.

- Co mamy czynić, aby nie zagubić wyjątkowego w skali historii ludzkości dziedzictwa, które pozostawił nam sługa Boży Jan Paweł II?

- Bardzo zachęcam, żeby sięgać do tekstów Ojca Świętego Jana Pawła II. Znajdziemy w nich Jego przemyślenia oraz najgłębsze przekonania. Warto inspirować się Jego modlitwami. Ojciec Święty zostawił w nich najskrytsze poruszenia swego serca. I proszę przypominać sobie Jego gesty i konkretne czyny. Albowiem Papież rzeczywiście zachowywał się tak, jak postępują święci.

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świadectwo: Cud w Kanadzie

2025-12-30 11:57

Niedziela Ogólnopolska 1/2026, str. 68-69

[ TEMATY ]

świadectwo

Bliżej Życia z wiarą

Magdalena Pijewska/Niedziela

„Boże Miłosierdzie spowodowało, że z bycia świeckim, światowym Amerykaninem, który dbał tylko o swoją dziewczynę i biznes, stałem się katolickim księdzem” – mówi ks. Chris Alar.

Dzienniczek św. Siostry Faustyny oraz orędzie Jezusa przekazane polskiej zakonnicy zainspirowały jego drogę do kapłaństwa. 10 listopada 2025 r. na instagramie Parousia Media marianin opublikował historię cudu eucharystycznego, którego był świadkiem w Kanadzie.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: ochrona prawa do życia fundamentem wszystkich praw człowieka

2026-01-09 13:01

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican News

Społeczeństwo jest zdrowe i naprawdę się rozwija tylko wtedy, gdy chroni świętość życia ludzkiego i aktywnie działa na rzecz jego promowania - zaznaczył Ojciec Święty w przemówieniu do członków Korpusu Dyplomatycznego z okazji wymiany życzeń na początku nowego roku. Współczesne wyzwania, kwestia pokoju, poszanowanie godności każdej osoby ludzkiej, międzynarodowe prawo humanitarne, rodzina – jak informuje Vatican News, to główne kwestie, które poruszył Leon XIV podczas wystąpienia.

Ojciec Święty zwrócił uwagę na kluczową rolę rodziny, w której w pełni objawia się prawda o tym, że człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boga. Instytucja rodziny stoi dziś przed wyzwaniami jakimi są: zaniedbywanie i niedocenianie jej podstawowej roli społecznej oraz rozbite i cierpiące rodziny, które mierzą się z wewnętrznymi trudnościami, niepokojącymi zjawiskami, w tym przemocą domową.
CZYTAJ DALEJ

Bezpieczna szkoła, która wychowuje do dobrego życia. Nazaretańska ścieżka wychowania

2026-01-09 15:01

materiał własny szkoły

Uczniowie ze sztandarem Szkoły Podstawowej Sióstr Nazaretanek w Warszawie

Uczniowie ze sztandarem Szkoły Podstawowej Sióstr Nazaretanek w Warszawie

W świecie, który coraz częściej stawia na rywalizację, tempo i porównywanie dzieci między sobą, istnieją miejsca, które konsekwentnie wybierają inną drogę. Drogę uważności, bezpieczeństwa i wychowania, opartego na trwałych wartościach. Takim miejscem jest Szkoła Podstawowa Sióstr Nazaretanek z Oddziałami Dwujęzycznymi w Warszawie. Już 10 stycznia odbędą się Dni Otwarte, podczas których będzie można zobaczyć, jak codzienne życie placówki i nazaretańska ścieżka wychowania.

Szkoła Sióstr Nazaretanek od ponad 100 lat towarzyszy dzieciom i rodzinom w ich drodze rozwoju: intelektualnego, emocjonalnego, społecznego i duchowego. To przestrzeń, w której edukacja nie ogranicza się do przekazywania wiedzy, lecz staje się procesem formowania człowieka, jego charakteru, wrażliwości, odpowiedzialności i zdolności do budowania dobrych relacji.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję