Przy kościele Wniebowzięcia NMP w Bestwinie odbył się doroczny jarmark pod hasłem: „Radosnego dawcę miłuje Bóg”,w który zaangażowały się wspólnoty parafialne wraz z kapłanami. Zainteresowani mogli nabyć różne świąteczne specjały oraz rękodzieło. Dochód został przeznaczony na leczenie 11-letniego Bartłomieja Wawszczyka, który wymaga całodobowej opieki. Chłopiec cierpi na czterokończynowe dziecięce porażenie mózgowe, padaczkę lekooporną i autyzm.
– Jesteśmy szczęśliwi i dumni z każdego, że mamy tylu wspaniałych ludzi w Bestwinie, w naszej parafii – wyrazili wdzięczność wolontariusze.
W zagrodzie plebańskiej przy kościele św. Katarzyny w Cięcinie odbył się Jarmark Bożonarodzeniowy, któremu towarzyszył szereg atrakcji. Pojawiło się kilkanaście grup kolędniczych z przedszkoli i szkół podstawowych z Żywiecczyzny. Dzieci wraz z młodzieżą przygotowały radosne występy na scenie. Zaprezentowały się lokalne grupy muzyczne, w tym zespoły działające w parafii. Ponadto przebierańcy przedstawili obrzęd kolędowania charakterystyczny dla Żywiecczyzny. Na stoiskach można było nabyć różne oryginalnie wykonane rękodzieła i akcesoria świąteczne, a także różne słodkości i wyroby regionalne.
Jak podkreślili przedstawiciele organizatorów, czyli Stowarzyszenia Rozwoju Społeczności Lokalnej Cięcina.eu, to już był 9 jarmark i frekwencja wyjątkowo dopisała, co ich szczególnie cieszy. Dzięki temu udało się zebrać ponad 30 tys. zł na leczenie i rehabilitację Martyny Król, dzięki czemu dziewczynka będzie mogła pojechać na turnus rehabilitacyjny, zakupić sprzęt, który ułatwi jej codzienne funkcjonowanie oraz pokryć koszty badań.
Tradycja organizowania jarmarków bożonarodzeniowych sięga średniowiecza. To wówczas w krajach niemieckojęzycznych zaczęły się odbywać pierwsze targi. Były jednodniowe, mieszkańcy zaopatrywali się na nich w mięso - powiedział PAP Michał Świercz, kustosz z Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi.
Z dostępnych źródeł pisemnych dowiadujemy się, że pierwsze jarmarki odbywały się w Wiedniu pod koniec XIII w. "Z Austrii migrowały w XIV wieku do Niemiec i rozpowszechniły się na terenie naszych zachodnich sąsiadów. Organizowano je w wielu dużych i mniejszych miastach. Jednym z najbardziej znanych jarmarków jest Striezelmarkt w Dreźnie, którego pierwsza edycja odbyła się w 1434 r. Trudno uwierzyć, w tym roku odbywa się on po raz 590." - powiedział PAP kustosz.
Radosna, utalentowana, oddana innym – i całkowicie oddana Bogu. Helena Kmieć staje się dla współczesnego Kościoła symbolem świętości „z sąsiedztwa”, która zachwyca prostotą i autentycznością. Zapraszamy do lektury fragmentu książki „Wzór na świętość według Helenki Kmieć”, który pozwala lepiej zrozumieć wewnętrzną drogę kandydatki na ołtarze i inspiruje do zrobienia własnego kroku w stronę Boga.
Małe słowa wiele znaczą! Pewnie zastanawiacie się, co może oznaczać to niepozorne słówko „do”. W życiu Helenki słowo „do” pojawiało się bardzo często. Używała go, gdy chciała iść DO kościoła. Gdy wybierała się DO szkoły i DO przyjaciół. Pojechała DO Zambii i Boliwii, by tam pomagać dzieciom. Ważnego przyimka DO Helenka używała zawsze wtedy, gdy podejmowała jakieś świadome działanie z myślą o drugim człowieku bądź o Bogu.
Ostatnie przed wakacyjną przerwą Jasnogórskie Dni Skupienia odbędą się 8-10 maja na Jasnej Górze. Na spotkaniach prowadzący, paulin, o. Marcin Ciechanowski przypominał historie świętych, którzy mimo życiowych trudności osiągnęli niebo. Trzydniowe nauki o „Świętych nie z obrazka” rozpoczną się w piątek, a zakończą w niedzielę.
O. Marcin Ciechanowski zwrócił uwagę, że mówienie o świętych daje mu „duchowego powera”. Jak podkreślał, największymi świętymi nie są ci wielcy i nieskazitelni, co nie mieli grzechów, tylko ci, co wielkodusznie kochali, ponieważ świętość to jest przede wszystkim miłość. Paulin zwrócił uwagę, że wśród świętych i błogosławionych są tacy którzy przeżywali depresje, leczyli się psychiatrycznie i tacy, którzy uchodzili za „wariatów”. Przypominał, że ocenie psychiatrycznej byli poddawani np. św. Faustyna Kowalska, o. Pio z Pietrelciny czy św. Brat Albert Chmielowski. - Św. Teresa z Lisieux chorowała na psychozę, a św. Ignacy Loyola przeżył załamanie nerwowe i przez rok leżał w szpitalu psychiatrycznym we Lwowie – mówił rekolekcjonista.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.