Reklama

Lourdes - miejsce nadziei

Niedziela Ogólnopolska 6/2009, str. 18-19

Grażyna Kołek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Karolina Jadczyk: - Benedykt XVI podczas zeszłorocznej pielgrzymki do Lourdes powiedział: „Jako pielgrzymi z ufnością przychodzimy, by raz jeszcze zaczerpnąć wiary, pokrzepić się i napełnić radością, miłością, nadzieją i pokojem u źródła Twego Niepokalanego Serca”. Co Ksiądz - jako przewodnik ludzki - dostrzega w chorych tam pielgrzymujących? Co głównie wynoszą z tego miejsca?

Ks. Roman Tkacz: - Lourdes jest przede wszystkim nie tylko dla chorych. A jeżeli dla chorych, to rozumianych bardzo ogólnie - każdy z nas jest chory, bo każdy z nas ma serce, które wymaga naprawy, które boli. Czym jest wobec tego Lourdes? Jest miejscem głębokiej nadziei, która płynie z prawdy. Prawdy o tym, że istnieje wręcz szokująca możliwość uczynienia nas niepokalanymi, czyli wolnymi od zła. Czy ktoś jest chory, czy zdrowy - nie ma żadnego znaczenia. Stąd ta niesłabnąca, a nawet rosnąca popularność Lourdes - jest ono miejscem rodzenia się autentycznej nadziei.

- Co na pielgrzymach, co na Księdzu wywiera w Lourdes największe wrażenie?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Największe wrażenie robi niezwykle pogodny stosunek do cierpienia, zauważenie, że jest ono normalnym elementem życia. Cierpienie w Lourdes jest powszechne: czy przy źródle, czy na Drodze Krzyżowej, procesji czy w kawiarni - wszędzie widać ludzi chorych. Chorych w widzialnej niepełnosprawności. To powoduje, że niepełnosprawność, cierpienie są czymś zupełnie normalnym. Nikt nie próbuje ich ukryć, ale też nikt nie próbuje ich manifestować. Są naturalnym elementem życia. Lourdes pozostawia takie wrażenie: bez cierpienia - jako stałego, zwyczajnego elementu - nie ma życia.

- Odwiedzających Lourdes uderza, że to miejsce jest prawdziwą mozaiką narodowości, kultur, wyznań. Pielgrzymują tam zarówno chorzy, jak i zdrowi, często są to wolontariusze. Myślę, że każdy z nich jest z jednej strony obdarowywany, a z drugiej daje…

- Wielość wyznań jest, ale nie to wydaje się tu najważniejsze. Podkreśliłbym coś, co jest znakiem czasu - Lourdes to miasto wolontariuszy, to 100 tys. osób, które poświęcają tydzień dla służby drugiemu człowiekowi. Wolontariusz to ktoś, kto autentycznie oddaje czas od rana do wieczora, ale też serce i siły, wysiłek psychiczny. To coś nieprawdopodobnego - nagromadzenie dobra, wręcz Mount Everest dobra, które wolontariusze tworzą w Lourdes. W ciągu 8 miesięcy działania ruchu pielgrzymkowego każdego tygodnia są tu 3 tys. ludzi oddanych temu posłannictwu. To „signum temporis”. Ale przyjazd tych ludzi i opieka nad chorymi mają swoje określone źródło. Myślę, że nad tym fenomenem jeszcze się nie zastanawiamy, a warto, bo to coś niezwykłego dla naszych czasów.

- Symbolem tego najpopularniejszego francuskiego sanktuarium są woda i światło. Co one ze sobą niosą?

Reklama

- Główna idea Lourdes to „świeca przedłużająca modlitwę”. Pielgrzymi zapalają świecę, modlą się przy niej, jakby powierzają jej swoje modlitwy i odchodzą, a ona pali się jeszcze godzinami. Paląca się świeca jest przedłużeniem modlitwy, jakby trwaniem intencji człowieka modlącego się. To coś przepięknego…
Woda natomiast jest znakiem, który się z Lourdes zabiera, związanym z sakramentami i sakramentaliami. To znak bardziej czytelny. Stanowi dopełnienie naszych zwyczajów.

- Dziś chcemy jak najwięcej, najlepiej… A Pan Bóg wybiera ludzi, którzy w oczach świata nic nie znaczą. Tak było i z Bernadettą, która mówiła o sobie jako miotle w ręku Maryi - po posprzątaniu odchodzi. Jak, patrząc na Bernadettę, odnaleźć w sobie ewangelicznego prostego i pokornego człowieka?

- To zadanie dla nas. Warto zwrócić uwagę na pokorę - słowo bardzo nielubiane. To istota postawy ludzi szczególnie umiłowanych przez Pana Boga. Pokora, czyli życie w prawdzie, uświadomienie sobie, że bez Boga niewiele znaczymy, nic nie możemy zrobić; ubogi - ten, który u Boga wszystko posiada.
Postawa bliska św. Bernadetcie to Karol de Foucauld. Mówił on, że ktoś, kto prawdziwie kocha, musi być ubogi. Ktoś, kto kocha drugiego człowieka, odda mu wszystko. Ktoś, kto prawdziwie kocha Jezusa, nie może być inny niż On, nie może być bogatszy niż Ten, który przecież niczego nie miał. W związku z tym fundamentem postawy prawdziwie chrześcijańskiej jest pokorna postawa człowieka. Taka postawa charakteryzowała Maryję: „Oto ja, służebnica” - Tę, która kształtowała Bernadettę, która jest wzorem świętości dla każdego z nas.

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna do Matki Bożej z Lourdes

[ TEMATY ]

nowenna

Lourdes

Adobe Stock

Nowenna do odmawiania przed wspomnieniem Matki Bożej z Lourdes (2-10 lutego) lub w dowolnym terminie.

„Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie” (Mk 16, 18).
CZYTAJ DALEJ

Bp Florczyk: kapelan na igrzyskach – duchowe wsparcie sportowców

2026-02-05 21:03

[ TEMATY ]

Zimowe Igrzyska Olimpijskie

fot. archiwum prywatne - bp Marian Florczyk

Bp Marian Florczyk, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. duszpasterstwa sportowców, po raz dziesiąty jako kapelan będzie towarzyszył olimpijczykom w czasie rozpoczynających się w piątek, 6 lutego w Mediolanie Cortinie XXV Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. To czas radości, ale i porażek – dlatego tak ważna jest wspólnota, rozmowa i modlitwa.

Mówiąc o tym, na czym polega ta funkcja, bp Marian Florczyk podkreśla, że najważniejsze jest towarzyszenie sportowcom. „My z tymi ludźmi po prostu mamy być; aby ich wysłuchać, pomodlić z tymi, którzy są wierzący i tego pragną” - wskazał biskup. Codziennością duszpasterską są rozmowy i wspólne Msze św. w wyznaczonych przez organizatorów miejscach.
CZYTAJ DALEJ

Mniejszość chrześcijańska w Turcji jest nadal pod presją

2026-02-06 16:23

[ TEMATY ]

Turcja

dyskryminacja chrześcijan

Witold Dudziński

W ciągu ostatnich stu lat udział chrześcijan w społeczeństwie Turcji gwałtownie spadł z 20 do 0,2 procent. Oznacza to stukrotny spadek, zwróciła uwagę Assyrian International News Agency (Aina) na swojej stronie aina.org. Obecnie jest stosunkowo niewielu „odpornych” rodzimych chrześcijan - głównie Ormian, Asyryjczyków lub Greków - którzy pomimo ciągłej inwigilacji i ataków, jak dotąd odmawiają opuszczenia kraju, podkreśla agencja.

W Turcji mieszka obecnie również wielu chrześcijańskich uchodźców z krajów takich jak Afganistan, Iran i Syria. Przynajmniej pod względem wolności religijnej Turcja nadal oferuje lepsze warunki życia niż te, z których ci ludzie uciekli. Przemoc wobec chrześcijan nie jest tam tak powszechna, jak w większości krajów Bliskiego Wschodu. Jednak w ostatnich latach doszło w kraju również do licznych ataków na kościoły i brutalnych napaści na wiernych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję