Reklama

Edukacja

Prezentacja albumu o związkach Jana Pawła II z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim

Nakładem Wydawnictwa KUL ukazał się album o związkach ks. prof. Karola Wojtyły z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim. W prezentacji, która odbędzie się 7 maja o godz. 11 na Skwerze kard. Wyszyńskiego w Warszawie wezmą udział dr. hab. Urszula Paprocka-Piotrowska, profesor KUL, prorektor ds. Promocji i Współpracy z Zagranicą, dr. hab. Irena Rolska, prof. KUL, dyrektor Instytutu Historii Sztuki KUL oraz Anna Waszak, dyrektor Uniwersytetu Otwartego KUL.

[ TEMATY ]

album

Roman Czyrka

Album "Alma Mater Lublinensis noszę w sobie wciąż żywą... Związki Jana Pawła II z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim" w dokumencie i fotografii, pod redakcją dr hab. Ireny Rolskiej, prof. KUL, wydany przez Wydawnictwo KUL, prezentuje bogaty zbiór źródeł archiwalnych, dokumentujących dwadzieścia cztery lata obecności ks. prof. Karola Wojtyły na KUL i Jego późniejsze spotkania ze społecznością jedynej katolickiej uczelni od Łaby po Władywostok w czasach komunizmu.
Przedstawione w albumie fotografie i dokumenty archiwalne zostały uporządkowane tak, aby tworzyły chronologiczny ciąg zdarzeń, obejmujący kolejne etapy pracy ks. kard. Karola Wojtyły na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Oprócz fotografii już znanych z wcześniejszych publikacji, w albumie zostały zamieszczone nowe, unikatowe zdjęcia z różnych wydarzeń uniwersyteckich, w których brał udział Karol Wojtyła. Ponadto po raz pierwszy zostały opublikowane archiwalne dokumenty z lat 1954-1987, przechowywane w Archiwum Uniwersyteckim KUL - głównie rękopisy Karola Wojtyły. Nowością jest także dołączone do albumu, szczegółowe kalendarium wydarzeń akademickich z udziałem ks. Karola Wojtyły. Promocji albumu towarzyszyć będzie wystawa "Papież Jan Paweł II. Dar Polski dla świata", przygotowanej przez KUL w związku z kanonizacją Papieża Polaka, która jest prezentowana równolegle w Polsce, Kanadzie i w Stanach Zjednoczonych.
Ks. dr hab. Karol Wojtyła rozpoczął pracę na KUL w 1954 r. Wykładał historię doktryn etycznych i prowadził proseminarium. Dwa lata później poprowadził także konwersatorium etyczne. Pod koniec 1956 r. Senat Akademicki zatwierdził wniosek Wydziałowej Komisji Kwalifikacyjnej oraz Rady Wydziału Filozoficznego o mianowanie ks. dra hab. Karola Wojtyły zastępcą profesora w Katedrze Etyki. Od 1 grudnia 1956 r. był ks. dr Karol Wojtyła etatowym pracownikiem KUL. W roku akademickim 1960/1961 - ks. bp doc. dr hab. Karol Wojtyła został zatrudniony na pół etatu na uczelni. W grudniu 1976 wniosek Rady Wydziału Filozofii Chrześcijańskiej o nadanie ks. kard. doc. drowi hab. Karolowi Wojtyle tytułu - przewidzianego statutem KUL - profesora honorowego KUL uchwalił też Senat uczelni.
Wobec tego rektor KUL o. prof. Mieczysław A. Krąpiec OP wysłał list do Departamentu Studiów i Badań Uniwersyteckich i Pedagogicznych Ministerstwa Nauki, Szkolnictwa Wyższego i Techniki w Warszawie w sprawie nadania kard. Karolowi Wojtyle tytułu profesora honorowego KUL. Odpowiedź Ministerstwa nigdy nie nadeszła.
Uczelnię, w której był wykładowcą i z która mocna się identyfikował odwiedził Jan Paweł II 9 czerwca 1987 r. w czasie swojej trzeciej pielgrzymki do Polski. Spotkał się wówczas z przedstawicielami świata nauki i społecznością akademicką KUL. Na dziedzińcu uniwersyteckim przypomniał, m.in., że to katolicka specyfika stanowi o atrakcyjności KUL-u w całej polskiej rodzinie akademickiej. Tu padły pamiętne słowa: „Uniwersytecie! Służ Prawdzie! Jeżeli służysz Prawdzie - służysz Wolności. Wyzwalaniu Człowieka i Narodu. Służysz Życiu!”

2014-05-06 15:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Włochy: Bocelli nagrał album inspirowany trzema cnotami chrześcijańskimi

[ TEMATY ]

muzyka

album

Andrea Bocelli

Włodzimierz Rędzioch

Po entuzjastycznie przyjętym koncercie w katedrze Mediolanie w Niedzielę Wielkanocną – w czasie apogeum pandemii we Włoszech – słynny włoski śpiewak operowy Andrea Bocelli wyda niebawem album „Believe” (Wierzyć) odwołujący się do trzech chrześcijańskich cnót: wiary, nadziei i miłości. Artysta ogłosił właśnie, że jego nowe nagrania ujrzą światło dzienne 13 listopada br.

Śpiewak wyjaśnił, że koncepcja „Believe” opiera się na trzech słowach: wiara, nadzieja i miłość. „Są to trzy teologiczne cnoty chrześcijaństwa, ale - zupełnie niezależnie od jakichkolwiek przekonań religijnych - są również trzema nadzwyczajnymi kluczami prowadzącymi do poczucia sensu i spełnienia w życiu każdego z nas” – dodał.

Na albumie znalazły się, wśród kilkunastu utworów, skomponowane przez Bocellego wersje „Ave Maria” i „Padre Nostro”. Płyta zawiera m.in. interpretację „Amazing Grace” z amerykańską piosenkarką bluegrassową Alison Kraus. Są tu także dwa utwory nagrane w duecie ze śpiewaczką operową Cecilią Bartoli, niepublikowany dotąd utwór Ennio Morricone oraz kompozycja „Gratia Plena” – ze ścieżki dźwiękowej najnowszego filmu o objawieniach w Fatimie.

Bocelli, który jest praktykującym katolikiem, sprzedał ponad 90 milionów albumów na całym świecie. W tegoroczną Niedzielę Wielkanocną tenor zaśpiewał samotnie w pustej katedrze w Mediolanie – największej świątyni na terytorium Włoch. Bocelli wykonał zestaw utworów religijnych. Wyraził po występie nadzieję, że koncert był „okazją do wspólnej modlitwy poprzez muzykę”. Transmitowane wydarzenie śledziło jednocześnie 2,8 miliona osób.

Fundacja Andrei Bocellego w ostatnich miesiącach zebrała znaczne pieniądze na wsparcie szpitali leczących pacjentów z koronawirusem.

CZYTAJ DALEJ

R. Buttiglione dla PAP: poszanowanie osoby ludzkiej znaczyło dla Jana Pawła II więcej niż prestiż instytucji Kościoła

2020-11-24 10:04

[ TEMATY ]

św. Jan Paweł II

Archiwum Redakcji Łódzkiej

Jestem pewien, że gdyby Jan Paweł II miał kiedykolwiek poważną poszlakę ws. McCarricka, kazałby dogłębnie to zbadać i zastosowałby najsurowsze środki; poszanowanie osoby ludzkiej było dla niego święte i znaczyło więcej niż prestiż instytucji Kościoła - powiedział PAP filozof prof. Rocco Buttiglione.

Stolica Apostolska opublikowała 10 listopada raport na temat oskarżanego o molestowanie nieletnich i dorosłych b. kardynała Theodore'a McCarricka z USA. Dokument ukazuje przypadki zaniedbań i lekceważenia w Watykanie sygnałów, jakie napływały ze Stanów Zjednoczonych o zarzutach stawianych McCarrickowi, który przekonał o swej niewinności Jana Pawła II.

Ukarany przez papieża Franciszka za pedofilię były kardynał Theodore McCarrick z USA, wydalony ze stanu kapłańskiego, w liście do ówczesnego sekretarza Jana Pawła II biskupa Stanisława Dziwisza w 2000 r. zapewniał o swej niewinności i odrzucał zarzuty. List przeczytał papież – ogłosił Watykan.

Wieloletni włoski parlamentarzysta, filozof, prof. Rocco Buttiglione podkreślił w rozmowie z PAP, że "raport jasno pokazuje, że w tym czasie nie istniały żadne dowody na to, iż McCarrick dopuścił się pedofilii lub jakiegokolwiek poważnego wykroczenia przeciwko obowiązkom swojego stanu".

"Krążyły pogłoski, ale ilekroć odpowiednia władza ma dokonać jakiejś nominacji, pojawia się mnóstwo oszczerstw i plotek, a nawet istne kampanie dyfamacyjne wymierzone w zupełnie niewinnych ludzi. Niemniej jednak św. Jan Paweł II w pierwszej chwili postanowił usunąć McCarricka z listy kandydatów, kierując się kryterium roztropności duszpasterskiej. Zmienił zamiar, kiedy McCarrick napisał list, w którym odwołując się do Boga zapewniał, że nie tylko nigdy nie popełnił zbrodni pedofilii, ale też nigdy w życiu nie zgrzeszył przeciwko szóstemu przykazaniu" - powiedział Buttiglione.

Zdaniem filozofa, "św. Jan Paweł II starał się ufać ludziom i z pewnością był przeciwny potępianiu kogoś przy braku dowodów". "Kiedyś mu powiedziałem: +Wasza Świątobliwość, biskup... najwyraźniej Waszą Świątobliwość oszukuje+. Posmutniał, zamyślił się przez chwilę i odparł: +Jeśli tak jest, to odpowie za to przed Bogiem+, ale decyzji nie zmienił" - przekazał Buttiglione. Stwierdził, że "na tę postawę miało wpływ jego doświadczenie obywatela państwa komunistycznego, w którym na porządku dziennym było skazywanie kogoś bez dowodów, na podstawie zwykłego posądzenia czy plotki szerzonej przez jego nieprzyjaciół".

Buttiglione pytany, czy papież Jan Paweł II mógł wiedzieć o seksualnych nadużyciach b. kardynała McCarricka, podkreślił, że "nie wynika z tego (raportu Watykanu ws. McCarricka - PAP), jakoby św. Jan Paweł II kiedykolwiek się dowiedział o przypadkach wykorzystywania seksualnego przez McCarricka".

"Jestem pewien, że gdyby kiedykolwiek miał nawet nie dowód, ale tylko poważną poszlakę, kazałby dogłębnie zbadać ten przypadek i zastosowałby najsurowsze środki. Poszanowanie osoby ludzkiej było dla niego święte i znaczyło znacznie więcej niż prestiż instytucji, również instytucji Kościoła. Wystarczy pomyśleć, z jaką odwagą prosił przy różnych okazjach o przebaczenie za grzechy ludzi Kościoła, co wielu mu wówczas zarzucało" - zaznaczył filozof.

Dopytywany, gdzie - jego zdaniem - popełniono błąd ws. McCarricka, powiedział, że "nie potrafi odpowiedzieć". Dodał, że "do tej kwestii trzeba by dodać pewną smutną uwagę - św. Jan Paweł II przeżył długą i dotkliwą agonię". "Wciąż był sobą, mózg funkcjonował dobrze, ale mięśnie poruszały się niezmiernie powoli, mówił z wielkim trudem i bardzo wolno, a jego morderczy niegdyś rytm pracy ogromnie spowolnił" - stwierdził Buttiglione.

Prof. Rocco Buttiglione przez wiele lat zasiadał we włoskim parlamencie. W latach 2001-2005 pełnił funkcję ministra ds. stosunków europejskich Włoch, a w latach 2005-2006 był ministrem kultury Włoch. Obecnie jest kierownikiem katedry filozofii na Papieskim Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie.(PAP)

CZYTAJ DALEJ

Kolęda na Podhalu

2020-11-24 20:54

[ TEMATY ]

kolęda

Podhale

Bożena Sztajner/Niedziela

Podhalańscy duszpasterze czekają na ostateczne wytyczne Kurii Metropolitarnej w Krakowie, ale także mają własne pomysły jak w czasie koronawirusa przeprowadzić wizytę duszpasterską. Jednym z nich są spotkania już w Adwencie, a inny to odłożenie odwiedzin domów na wiosnę.

Ks. Mariusz Dziuba, proboszcz parafii Świętego Krzyża w Zakopanem, parafii której granice sięgają aż po Kasprowy Wierch, podkreśla, że czas kolędy jest zawsze bardzo wyjątkowy. - Wizyta duszpasterska, spotkania z naszymi parafianami w ich domach zawsze przypadają na czas świąteczno-noworoczny, kiedy wiele osób podejmuje u siebie gości. Obecna sytuacja wymaga wręcz od nas, aby wyznaczyć nowy termin kolędy. Być może dobry czas to wiosna przyszłego roku. W przyszłości możemy się też zastanowić, aby wiernych zacząć odwiedzać już w Adwencie - mówi KAI ks. Mariusz Dziuba. - Patrzymy na wszelkie wytyczne strony kościelnej i polskiego rządu, na pewno wszystko będziemy tak organizować, aby było zgodne z wszelkimi wytycznymi – dodaje.

Wielu gości przyjeżdża na Boże Narodzenie i Sylwestra również do Małego Cichego, gdzie duszpasterzują ojcowie dominikanie. - Zawsze staraliśmy się nie przeszkadzać góralom w podejmowaniu gości, wszak to też ich źródło utrzymania. Obecnie sytuacja jest bardzo dynamiczna. Nie chcemy podejmować jeszcze żadnych wiążących decyzji, ale skłaniamy się ku temu, żeby wizyta kolędowa odbyła się jeszcze w Adwencie, z zachowaniem wszelkich reżimów sanitarnych - podkreśla w rozmowie z KAI o. Artur Musialski. Zakonnik przed wyjściem do swoich parafian podda się badaniom na przeciwciała.

Dominikanin kierujący duszpasterstwem w Małem Cichem dodaje, że - pomimo pandemii - od końca listopada do 24 grudnia, odbywać się będą codziennie rano o godz. 6 roraty. Rozpoczną się one od zaśpiewania Godzinek. - Niestety z powodu wymogów sanitarnych musimy zrezygnować z tradycyjnych śniadań dla dzieci, które miały miejsce na naszej plebanii zaraz po skończonych roratach - dodaje zakonnik.

Ks. Stanisław Strojek, dziekan dekanatu nowotarskiego w archidiecezji krakowskiej i proboszcz największej parafii na Podhalu pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa uważa, że koronawirus może doprowadzić do trwałych zmian w przeprowadzaniu wizyty duszpasterskiej. - Jesteśmy cały rok otwarci na naszych parafian, kiedy tylko ktoś nas poprosi, idziemy do domów, możemy poświęcić, np. nowe mieszkanie, albo po prostu odbyć rozmowę i udzielić błogosławieństwa - podkreśla ks. Strojek. Przytacza też model odwiedzin kolędowych w Buenos Aires, stosowany przez tamtejszych bernardynów, którzy mają podhalańskie korzenie. - Ojcowie odwiedzają swoich wiernych cały rok, umawiają się z nimi w dogodnym czasie, nie tylko w niedziele. Może warto zastanowić się nad wprowadzeniem u nas takiego modelu - zastanawia się nowotarski dziekan.

Kustosz ludźmierskiego sanktuarium ks. Jerzy Filek w rozmowie z KAI podkreśla, że jest za wcześnie na podejmowanie wiążących decyzji. Podobnie jak inni kapłani z Podhala zwraca uwagę, aby zaczekać na oficjalne stanowisko Kurii Metropolitarnej w Krakowie. - Na pewno krakowscy hierarchowie podejmą w sprawie wizyty duszpasterskiej stosowne decyzje, o których zostaniemy poinformowani - mówi ks. Filek. Ludźmierski kustosz podkreśla, że koronawirus wpłynął na zmianę niektórych planów duszpasterskich. Górale musieli m.in. zrezygnować z pielgrzymki samolotowej do francuskiego sanktuarium maryjnego w Lourdes.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję