Z pielgrzymki wróciły zauroczone. Dzięki zwycięstwu w konkursie biblijnym, mogły na własne oczy, a nie ze zdjęć i filmów, podziwiać piękno litewskich krajobrazów. Zgodnie twierdzą, że lepiej poznały też Ewangelię św. Łukasza, a zatem lepiej poznały samego Chrystusa. Wszystko za sprawą wspomnianego konkursu o tematyce biblijnej, który odbył się w Kobielach Wielkich w Gimnazjum im. Stanisława Reymonta.
Konkurs Biblijny dotyczący znajomości Ewangelii według św. Łukasza wygrały Maria Ścisławska i Monika Kołodziej. W nagrodę wzięły udział w pielgrzymce do Wilna, którą organizował ks. Ryszard Umański. Ich nagrody były sponsorowane przez Michała Deszcza i proboszcza parafii św. Anny w Kobielach Wielkich - ks. kan. Sławomira Wojtyska. W organizację konkursu była zaangażowana także dyrektor gimnazjum Jolanta Całus, która z wielką życzliwością podjęła ideę przeprowadzenia go w szkole. Autorami pytań konkursowych byli proboszcz - ks. Sławomir, i wikariusz, ks. Grzegorz Wierzba. Inspiracją do ogłoszenia konkursu był Rok Biblii, obchodzony w naszej archidiecezji. "W planach pracy duszpasterskiej przewidzieliśmy taki konkurs. Na koniec roku szkolnego, w czerwcu 2001 r., został ogłoszony, jako zadanie na wakacje. "Zasadniczym jego celem była zachęta do czytania Pisma Świetego, aby lepiej poznać Chrystusa" - wspomina ks. Sławomir Wojtysek.
Konkurs składał się z trzech etapów o rosnącym stopniu trudności. Trwał cały rok szkolny 2001/2002. W pierwszym etapie wzięli udział wszyscy uczniowie gimnazjum. Zadaniem uczniów było opanowanie znajomości wstępu, przypisów i tekstu Ewangelii według św. Łukasza.
Maria i Monika razem z ks. Sławomirem odwiedziły naszą redakcję, aby podzielić się z przeżyciami z konkursu i pielgrzymki. Największe wrażenie zrobiła na nich polska szkoła na Litwie oraz przedstawienie przygotowane przez uczniów szkoły, którzy śpiewali piosenki o Litwie i recytowali wiersze po polsku, wiele osób płakało. "Na środku szkoły stoi kapliczka, zauważany jest brak wielu udogodnień życia codziennego, jak centralne ogrzewanie czy sanitariaty. Ale pod względem duchowym, ta szkoła stoi na wyższym poziomie niż nasze szkoły" - podkreśliła Maria Ścisławska. Uczestniczyły też we Mszy św. w Ostrej Bramie odprawionej przez ks. Ryszarda. Zobaczyły wiele polskich kościołów w Wilnie, m.in. Ducha Świętego i Świętych Apostołów Piotra i Pawła z grobem św. Kazimierza, królewicza. Były także na cmentarzu na Rossie przy grobie matki marszałka Józefa Piłsudskiego, gdzie spoczywa także jego serce. Wielkie wrażenie wywarła na nich Góra Krzyży. Zgodnie twierdzą, że były zaskoczone tak nieludzkim traktowaniem ludzi, którzy tam ponieśli śmierć męczeńską. I wręcz z niedowierzaniem przysłuchiwały się opowiadaniom przewodnika o bestialskim postępowaniu z naszym symbolem wiary - krzyżem. "Po tej pielgrzymce, kiedy zobaczyłam, w jakich warunki żyli tam ludzie i jak żyją dzisiaj, stwierdziłam, że u nas nie docenia się tego, co mamy. Wydaje mi się, że inaczej teraz patrzę na świat" - wyznała Maria.
Co dał im konkurs biblijny? Monika i Maria zgodnie twierdzą, że lepiej poznały Jezusa i bardziej Go pokochały, a to pogłębiło ich wiarę. A co za tym idzie, lepiej poznały Ewangelię według św. Łukasza. Jak twierdzą, dzięki konkursowi zwróciły uwagę na wiele szczegółów, które wzbogaciły ich wiedzę religijną.
Teraz przygotowują się do kolejnego konkursu biblijnego. Tym razem studiują Ewangelię według św. Mateusza.
Bł. Eurozja Fabris Barban w codziennych obowiązkach, np. robieniu rano kanapek dzieciom, wypełnianych z miłością, widziała powołanie i wolę Bożą. Artykuł jest owocem studium zeznań świadków w procesie beatyfikacyjnym, oficjalnej biografii, a także powiedzeń błogosławionej. Warto zwrócić uwagę, że w Polsce nie ukazała się jeszcze żadna pełna książkowa biografia tej wspaniałej kobiety.
Schyłek XIX wieku i początek XX. Ciężkie czasy poważnego kryzysu gospodarczego, nędzy, masowej emigracji ludności we Włoszech. W tym czasie walki o przetrwanie, o każdy najmniejszy nawet okruch chleba, w wiosce Marola dorasta dziewczynka, którą rodzina pieszczotliwie nazywa „Rosina” – Różyczka, a której życie już pod koniec XX wieku Kościół ukaże jako wzór dla każdej matki.
Urodził się w Limone nad jeziorem Garda (północne Włochy) w rodzinie prostych rolników. Uczył się w szkole w Weronie, w której dużo mówiono o misjach. To w latach szkolnych zrodziło się w nim powołanie misyjne. Później zorganizował Koło Przyjaciół Misji Afrykańskich. Po przyjęciu święceń kapłańskich wyjechał do Afryki, gdzie pracował głównie wśród niewolników. Walczył o godność mieszkańców Afryki. Podczas pobytu w Rzymie, w trakcie modlitwy przy grobie św. Piotra 15 września 1864 r., otrzymał wewnętrzne natchnienie, aby odnowić Afrykę. Dostał poparcie papieża Piusa IX. W 1867 r. ks. Comboni założył w Weronie Instytut Misyjny dla Afryki (w 1885 r., cztery lata po jego śmierci, instytut przekształcono w Zgromadzenie Misjonarzy Kombonianów) i koło przyjaciół Dzieło Dobrego Pasterza (dziś Dzieło Zbawiciela), a w 1872 r. – zgromadzenie sióstr dla misji w Afryce. W 1877 r. został wikariuszem apostolskim Afryki Środkowej, konsekrowanym na jej pierwszego biskupa z siedzibą w Chartumie. „Potrzebni są ewangelizatorzy odznaczający się takim samym entuzjazmem i zapałem apostolskim, jak bp Daniel Comboni, apostoł Chrystusa pośród Afrykanów. Poświęcił on wszystkie zasoby swej bogatej osobowości i głębokiego życia duchowego, aby Afryka – kontynent, który tak bardzo umiłował – mogła poznać i przyjąć Chrystusa” – powiedział św. Jan Paweł II.
Na Jasnej Górze oprócz trzech przygotowanych na Boże Narodzenie, jest także czwarta szopka, która przybyła do Sanktuarium z Ziemi Świętej. Dla pielgrzymów dostępna przez cały rok, przypomina o jedności i solidarności z tymi, którzy nie mogą bez przeszkód wyznawać wiarę w Chrystusa. To rzeźba wykonana przez chrześcijan w warsztacie w Betlejem w trzystuletnim drzewie oliwnym.
- Wspieramy ich modlitwą, ale też i ofiarami materialnymi – powiedział o. Waldemar Pastusiak, kustosz Jasnej Góry , wyjaśniając, że jest to wspólna inicjatywa Stowarzyszenia Pomocy Kościołowi w Potrzebie, która podjęta została trzy lata temu. Dodał, że na Jasnej Górze można nabyć różnego rodzaju przedmioty wykonane przez chrześcijan z Ziemi Świętej w drzewie oliwnym, ponieważ oni nie oczekują od nas jałmużny, ale chcą dzielić się pracą swoich rąk i za to otrzymać jakiś grosz, który jest wsparciem i służy utrzymaniu ich rodzin.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.