Reklama

Jan Paweł II w chwale ołtarzy

Gabriel Turowski
Niedziela Ogólnopolska 19/2011, str. 18-19

Arturo Mari/ Archiwum Gabriela Turowskiego/ Karol Wojtyła. Przyjaciel, kardynał, papież/ Biały Kru
Spotkanie z Ojcem Świętym Bożeny i Gabriela Turowskich w zakrystii sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach w Zakopanem, 7 czerwca 1997 r.

Do chwały ołtarzy wyniesiony został Papież Polak, człowiek dający za swego życia świadectwo bezgranicznej wierności Panu Bogu, autentycznego zawierzenia Maryi i ofiarnie oddany Kościołowi

Pamiętamy jego wybór na Stolicę Piotrową w Rzymie, długi, bo trwający prawie 27 lat pontyfikat. Jego przejście do domu Ojca, a także ceremonię pogrzebową, podczas której mieszkańcy świata mogli osobiście lub przez telewizję zobaczyć zamknięcie Księgi Ewangelii, złożonej na jego trumnie. A wśród licznie zgromadzonych wiernych na Placu św. Piotra napisy: „Santo subito!” (Święty od zaraz!).

W Bożej rzeczywistości

Aby pojąć i przyjąć to świadectwo świętości Jana Pawła II, należy sięgnąć do jego szczególnego życia w Bożej rzeczywistości. Już jako ksiądz Karol Wojtyła, obdarzony niezwykłymi talentami umysłu i wrażliwością, okazywał nam, którzy mieliśmy tę łaskę spędzać z nim wolne chwile na łonie natury, swój podziw dla stworzonej przez Boga przyrody, dla napotkanego człowieka. Zarówno ten podziw, jak i wielki hymn uwielbienia dla Stwórcy możemy odnaleźć w strofach napisanych wierszy, przepięknej i ujmującej poezji, w rozważaniach i modlitwach. Życie ks. Karola Wojtyły - papieża Jana Pawła II w Bożej rzeczywistości, w „winnicy Pana”, ukazało nam wszystkim, wierzącym i niewierzącym, że można być sprawiedliwym, dobrym i wrażliwym na ludzi biednych, chorych i opuszczonych. W Bożej rzeczywistości Karol Wojtyła, niezależnie od swego powołania, od wczesnych lat życia współpracował z łaską i z nieskończoną miłością, jaką obdarza nas Bóg. Można zatem przyjąć, że nieustanna modlitwa ks. Karola Wojtyły, a także sumienna i nadludzka praca, posługa duszpasterska wynikały z tej rzeczywistości Bożej i zakorzenienia w niej. To świadome przeżywanie swego życia prowadziło do zrozumienia jego świętości. Jak każdy człowiek Ojciec Święty Jan Paweł II doznawał różnego rodzaju przykrości. Ale od razu przebaczał i powierzał sprawę Panu Bogu. Jego dobroć, a zarazem powściągliwość w ocenach zdarzeń i ludzi, była zawsze po stronie dobra.
W przyjaźni był zawsze wierny, i to wierny do końca.

Gotowy do ofiary

Doznawane cierpienia znosił w łączności z cierpieniem Chrystusa. Mogłem podziwiać, patrząc po ludzku, postawę Ojca Świętego jako pacjenta w Poliklinice Gemellego w okresie rekonwalescencji po zamachu na jego życie 13 maja 1981 r. Był nadzwyczaj zdyscyplinowany, uśmiechnięty i pogodny, za wszystko dziękował i przepraszał za sprawianie kłopotu swoją osobą. Ale mimo to Papież po swych przemyśleniach postanowił spotkać się, jedyny raz, z leczącym go w tym czasie zespołem, nazwanym przez Ojca Świętego Sanhedrynem, aby poprosić o dokonanie niezbędnego zabiegu, by mógł powrócić do czynnej pracy, oraz by uświadomić zespołowi, że nie może być „przedmiotem leczenia”.
Ostatnie lata pontyfikatu Jana Pawła II to czas ukazania wszechmocy Bożej w cierpieniu Papieża i niezwykłym kroczeniu do domu Ojca na oczach całego świata.
Ojciec Święty Jan Paweł II był doprawdy autentycznym sługą Bożym przez cały swój pontyfikat. Utrwalił świadomość papiestwa i Kościoła wśród wiernych. Swą aktywnością misyjną na kontynentach świata umacniał braci w wierze i ogłaszał dobroć i wszechmoc Bożą, a nade wszystko pokazywał, że świętość jest drogą do życia wiecznego.

Reklama

Czytając znaki

Podjął dzieło Światowych Dni Młodzieży, wskazując na młodych, że są nadzieją i przyszłością Kościoła, zarówno jako powołani do służby Panu Bogu, jak i do tworzenia rodziny, fundamentu życia religijnego w każdym narodzie.
W posługiwaniu Kościołowi bł. Jan Paweł II wypełniał różne zadania Bożej Opatrzności. Przez lata przygotowany był do odczytywania woli Bożej w szczególnych znakach czasu, np. zbieżność dat objawienia Matki Najświętszej w Fatimie w 1917 r. z oddaniem strzału zamachowca do Namiestnika Chrystusa w dniu 13 maja 1981 r. Znak ten wskazywał na potrzebę ponownego odczytania orędzia fatimskiego dla współczesnych. Na „szlak fatimski” Ojciec Święty wkroczył z woli Bożej. Ujawnił trzecią tajemnicę fatimską, beatyfikował dzieci, wizjonerów z Fatimy: Franciszka i Hiacyntę, oraz zawierzył ludzkość Niepokalanemu Sercu Maryi 25 marca 1994 r. W tym zawierzeniu sam oddał się Bogu jako żertwa, by uchronić ludzkość m.in. przed wojną nuklearną. Tak też się stało. Upadek Związku Radzieckiego uniemożliwił jakąkolwiek konfrontację militarną.
Nasz Rodak na Stolicy Piotrowej był wszech czasów ambasadorem Polski. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wiele Polacy, nasz kraj i naród, zawdzięczają Janowi Pawłowi II. Przypomnę zdarzenie z 1980 r., kiedy to po godz. 23 otrzymał wiadomość ze Stanów Zjednoczonych (od Zbigniewa Brzezińskiego), że wojska radzieckie wkraczają do Polski. Okazało się jednak, że długotrwała, nocna modlitwa Ojca Świętego sprawiła, iż tak się nie stało! W bezpośredniej, dobrej relacji z prezydentem Ronaldem Reaganem Jan Paweł II był informowany o najważniejszych sprawach dotyczących naszego kraju. Prezydent Reagan także często swe decyzje konsultował z Janem Pawłem II.

U źródeł Miłosierdzia Bożego

Wróćmy jednak do początków kapłaństwa ks. Karola Wojtyły. Po zapoznaniu się z „Dzienniczkiem” św. s. Faustyny Kowalskiej ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia zapewne zaistniała w jego sercu potrzeba przybliżenia wiernym tajemnicy Bożego Miłosierdzia. Jako metropolita krakowski mógł zatem zwrócić się z prośbą do ks. prof. Ignacego Różyckiego, wybitnego w owym czasie dogmatyka na Wydziale Teologicznym UJ, o dokonanie oceny „Dzienniczka” i wydanie stosownej opinii teologicznej. Wszczęcie postępowania kanonicznego o wyniesienie s. Faustyny Kowalskiej do chwały ołtarzy abp Karol Wojtyła rozpoczął w 1963 r. Po wielu latach studiów nad tekstami „Dzienniczka” s. Faustyny ks. prof. Różycki przedłożył swą pozytywną opinię Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II. Dało to podstawę do ogłoszenia beatyfikacji s. Faustyny 18 kwietnia 1993 r. w Rzymie, a także do upowszechnienia Koronki do Miłosierdzia Bożego i ustanowienia w Kościele powszechnym przez Stolicę Apostolską na mocy decyzji Ojca Świętego Jana Pawła II Święta Miłosierdzia Bożego w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. W dniu 30 kwietnia 2000 r., w Święto Miłosierdzia Bożego, Jan Paweł II dokonał kanonizacji s. Faustyny. Beatyfikacji doczekał się również ks. Michał Sopoćko, kierownik duchowy i spowiednik s. Faustyny - przyszłej świętej i apostołki Bożego Miłosierdzia. Na szczególną uwagę zasługują słowa Pana Jezusa skierowane do s. Faustyny w 1938 r.: „Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście moje” (por. „Dzienniczek”, 1732).
Wielki, nieskrywany patriotyzm ks. Karola Wojtyły oraz kontemplacja i przemyślenia dokonanego zapisu skłoniły Ojca Świętego, by podczas swej ostatniej (pożegnalnej) pielgrzymki apostolskiej do Ojczyzny w 2002 r., której przesłaniem i zawołaniem były słowa: „Bóg bogaty w miłosierdzie”, wyjaśnił światu, w tym rodakom, że tą iskrą jest Boże Miłosierdzie, a nie osoba Papieża!
Ojciec Święty Jan Paweł II w swym orędziu o miłosiernej miłości Boga, ogłoszonym w sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie-Łagiewnikach w czasie konsekracji nowej świątyni, ustanowił Światowe Centrum Kultu Chrystusa Miłosiernego; wypowiedział wówczas słowa: „Jestem (...) przekonany, że jest to takie miejsce, które Bóg obrał sobie, aby tu wylewać łaskę swego miłosierdzia...”.
Jan Paweł II - Papież Zawierzenia - w tym sanktuarium dokonał również aktu zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu. Od tamtych dni do Łagiewnik przybywają pielgrzymi z całego świata na miejsce modlitwy, nawrócenia i pokuty oraz błagania o Miłosierdzie Boże. Realizują się słowa bł. Jana Pawła II: „świątynia (w Łagiewnikach) pozostanie na zawsze miejscem, w którym ludzie będą stawać przed Bogiem w Duchu i w prawdzie. Będą przychodzić tu z ufnością, jaka towarzyszy każdemu, kto z pokorą otwiera swe serce na działanie miłosiernej miłości Boga - tej miłości, której największy grzech nie zdoła przezwyciężyć”.

Apostoł Miłosierdzia

Wielką zasługą bł. Jana Pawła II dla Kościoła było ogłoszenie encykliki o Bożym Miłosierdziu - „Dives in Misericordia” (30 listopada 1980 r.). Magisterium Ojca Świętego o objawieniu i wcieleniu Miłosierdzia, o posłannictwie Kościoła w realizowaniu Bożego Miłosierdzia, a nade wszystko ta tajemnica ukryta w Bogu staje się bliższa, gdy większa jest negacja Boga w ludzkim świecie. Ogłoszenie tej encykliki oraz realizowana droga objawień św. Faustyny uprawniają do określenia Jana Pawła II jako Wielkiego Apostoła Bożego Miłosierdzia. Jego wyniesienie do chwały ołtarzy w Święto Miłosierdzia Bożego, 1 maja 2011 r., jest również znakiem Bożej Opatrzności, podobnie jak jego przejście do wieczności w wigilię tego święta.
Kościół Chrystusowy daje nam, jego wyznawcom, przykład do zanurzenia się w świętości Jana Pawła II, do rozważań nad nauczaniem Papieża przełomu tysiącleci, włączania się do pełnego zawierzenia Bogu Stwórcy i Matce Najświętszej. Obecnie, gdy świat ogarnięty jest brakiem bojaźni Bożej, bez odnoszenia swych spraw i działań do Boga i pomocy Ducha Świętego oraz braku wdzięczności za wszystko, czym obdarza nas Boża Opatrzność, nasza postawa, na wzór bł. Jana Pawła II, winna być „klęcząca”, pełna żarliwej modlitwy w radości i w smutkach naszego życia. Pochyleni w pokorze nad świętością życia Papieża Polaka, niechaj czerpią z niej siły zarówno prezbiterzy i pasterze hierarchicznego Kościoła, młodzi i ludzie w podeszłym wieku, prości i naukowcy, jak i cały lud Boży.

Autor należy do grona osobistych przyjaciół błogosławionego Jana Pawła II

Papież na pogrzebie nuncjusza: życie uczy nas pożegnań

2019-06-15 17:34

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Papież Franciszek przewodniczył dzisiaj rano w bazylice watykańskiej uroczystościom pogrzebowym abp. Léona Kalengi Badikebele, nuncjusza apostolskiego w Argentynie, który zmarł nagle w ubiegłą środę w Rzymie. W Mszy uczestniczyli przedstawiciele papiescy z całego świata.

Grzegorz Gałązka

Franciszek zwrócił uwagę, że powiedzieć bratu „żegnaj” oznacza pozwolić mu odejść do Boga. Oznacza oddać go w ręce Pana, które są najpiękniejsze, ponieważ wyciągnięte do nas z miłością. Papieska homilia była poświęcona pożegnaniu pasterza ze swoją trzodą. On żegna się najpierw poprzez swoje świadectwo życia oraz poprzez swoje posłuszeństwo Bogu. Pożegnanie to także oderwanie od dóbr materialnych i od światowości. Pasterz, który odchodzi, powierza innym zadanie czuwania, przewodzenia w drodze.

Franciszek wskazał, że pożegnanie pasterza jest również profetyczne, ukazuje drogę, wskazuje, jak bronić stada oraz być czujnym. Pasterz żegna się polecając innych w modlitwie, powierza ich samemu Bogu. Pożegnanie pasterza jest również wypełnione nadzieją na spotkanie. Rozstanie pozostaje tylko prowizoryczne i czasowe.

„Mówiła o tym duchowość, przynajmniej my uczyliśmy się tego w nowicjacie, że całe życie jest drogą, na której uczymy się umierania. To miało znaczenie w duchowości XX w., która była właśnie taka... Ale lubię powtarzać: życie uczy nas pożegnań. Bardzo ważne jest, aby uczyć się pożegnań. Trzeba widzieć, jak żegnają się pasterze, jak to czyni Jezus, jak apostoł Paweł, jak wielu innych, jak Leon, wszyscy, żegnają się. Także my możemy się tego uczyć, czynić kolejne kroki na tej drodze pożegnań, małych pożegnań poprzez zmiany misji, i wielkiego pożegnania na końcu. Niech Pan udzieli nam wszystkim tej łaski: uczenia żegnania się. Jest ono Jego łaską” - zaznaczył papież.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Tobji: Syrię wciąż spowijają ciemności wojny

2019-06-16 17:06

vaticannews.va / Aleppo (KAI)

Mieliśmy nadzieję na zakończenie konfliktu, tymczasem wojna w Syrii trwa w najlepsze. Mówi o tym maronicki arcybiskup Aleppo przypominając, że kraj ten cierpi już dziewiąty rok.

Archiwum Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie
Krajem, w którym rozgrywa się największy dramat humanitarny ostatnich lat, jest Syria

Trwają ataki rządowych sił powietrznych wspieranych przez lotnictwo rosyjskie na pozycje oddziałów bojowników islamskich w północno-zachodniej Syrii. ONZ donosi o ponad 200 zabitych w ciągu ostatniego miesiąca i 270 tys. uciekinierów z powodu nasilającej się przemocy. Organizacje humanitarne biją na alarm, że coraz częściej bombardowane są placówki lecznicze. Zaatakowane zostały również obozy dla uchodźców w pobliżu granicy tureckiej oraz wiele szkół. „Zdjęcia satelitarne pokazują zniszczone pola uprawne, plantacje owoców oraz oliwek. Zburzonych zostało wiele domów” – mówi maronicki arcybiskup Aleppo Joseph Tobji.

„Część zachodnia Aleppo, wraz z rejonem Idlibu oraz miejscami położonymi na północ od miasta Hama są nieustanie atakowane. Rządowe wojska syryjskie dążą do zajęcia tych terenów i posuwają się stopniowo w kierunku Idlibu – mówi Radiu Watykańskiemu abp Tobji. - W odpowiedzi na te działania terroryści zrzucają pociski na Aleppo, Hamę oraz inne miasta. Jest wielu zabitych i rannych, są ogromne straty materialne. Myśleliśmy, że ten dramat się zakończył, ale nadal panuje duża bieda, bezrobocie. Syrię wciąż spowijają ciemności wojny. Po ludzku patrząc wygląda to ponuro, ale nie tracimy nadziei w Panu”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem