Reklama

Wiara

Jezus Chrystus - Kardiolog z przebitym sercem!

Chociaż ręce ma dziurawe, to moje serce zoperuje tymi rękami świetnie. On się zna na sercach, bo zanim nasze będzie kroił, to wpierw swoje miał przebite…

[ TEMATY ]

Jezusowa Kardiologia

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Biblijna kardiologia

Pismo Święte nie pozostawia żadnych wątpliwości, czemu w relacji z Bogiem i w naszym nawróceniu to nie chowanie słodyczy do szafki, ale troska o serce jest najważniejsza. Naszych serc dotyczy wiele biblijnych prawd. Nasze serca zdolne są do najlepszego i do najgorszego. Z jednej strony noszą w sobie ogromną dynamikę dobra i ukierunkowanie ku świętości, a z drugiej – mogą nas naprawdę mocno potarmosić, gdy zaniedbujemy ich rozwój.

Powiedzmy najpierw trochę o tym, co w nich piękne, a później postaramy się nazwać także obszary zagrożone. Bo przecież spojrzenie dojrzałe i pełne uwzględnia nie tylko strony mocne, lecz także miejsca słabe. W Ewangelii Łukasza, Jezus mówi uczniom, że „ze skarbca serca wydobywa się dobro” (Łk 6, 45). Prawdziwie dobry człowiek – czyli ktoś więcej, niż po prostu filantrop – ma serce zanurzone w Najwyższym Dobru, czyli w Bogu. Serce jest piękne, bo pozwala czynić dobro w każdym położeniu. Te Jezusowe słowa pokazują nam, że o możliwości bycia dobrym nie decydują ani finanse, ani ludzkie znajomości, ani nawet zewnętrzne okoliczności, lecz po prostu bogactwo wnętrza. Bez dobrego serca nie da się być dobrym człowiekiem…

Ludzkie serce potrafi także doskonale nawigować. Jest jak taki wbudowany nadajnik GPS i nawet w sytuacji największego zagubienia, bezbłędnie wskazuje drogę. Przypomina nam o tym jeden z psalmów: „O Tobie, Panie, mówi moje serce: «szukaj Jego oblicza!»” (Ps 27, 8). Twoje serce jest ukierunkowane ku Bogu. Oczywiście da się ten głos zagłuszyć, jednak, gdy serce jest zdrowe, nie pozwoli ci zapomnieć o Jezusie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W jednym z brewiarzowych hymnów zwracamy się do Boga w słowach: „(…) złota świątynia przybytkiem Twym była, Tyś jednak wybrał dom swój w naszych sercach”. Serce człowieka jest domem Boga. To jest najważniejsza świątynia. Wszystkie świątynie uczynione ludzką ręką, kiedyś przestaną istnieć i – jak mówi sam Chrystus – „nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca” (J 4, 21). Natomiast serce pełne miłości do Boga – przetrwa na wieki. Przypomina nam o tym inny hymn z Liturgii Godzin: „Wszystko przeminie, gdy nadejdzie wieczność. Wiara się skończy, a nadzieja spełni. Miłość zostanie, by się cieszyć Tobą, w Twoim Królestwie”. Dlatego serce człowieka ma tak wysoką rangę w prawdziwej i głębokiej relacji z Bogiem. Jezus wzywa nas w Ewangelii Mateusza, abyśmy „z serca przebaczyli swoim braciom” (Mt 18, 35). Przebaczenie obecne tylko na ustach albo wyłącznie w geście uściśniętej przed kamerami dłoni – wcale nie musi oznaczać całkowitego przebaczenia. Do niego potrzebne – i zdolne – jest ludzkie serce. To jest i pochwała, i zobowiązanie dla naszych serc. Z jednej strony moje i twoje serce jest zdolne do tak wielkiego cudu, jakim jest przebaczenie, ale z drugiej strony oznacza to, że bez zdrowego serca nie da się prawdziwe wybaczyć. Oczywiście nie należy mylić przebaczenia z pojednaniem.

Do pojednania trzeba dwojga. A do przebaczenia? Wystarczysz tylko ty. Bo przebaczyć – jak mawiał Prymas Wyszyński – to „przywrócić sobie wolność”. Słyszysz? Nie krzywdzicielowi. Sobie!

Podziel się cytatem

red

Reklama

Przebaczyć – to oddać Bogu wymierzenie sprawiedliwości.

Podziel się cytatem

Reklama

Dlatego da się wybaczyć nawet tym, którzy nie chcą mieć z nami kontaktu; którzy nas unikają… A nawet tym, którzy odrzucają przebaczenie! Na ziemi nie ze wszystkimi musisz padać sobie w ramiona. A w skrajnych sytuacjach może się zdarzyć, że jedyną formą objawienia komuś miłości bliźniego będzie po prostu: nie życzyć mu źle… Przebaczyć – to nie mścić się; nie życzyć źle. Pojednanie – to co innego. Do pojednania potrzebne jest spotkanie i wola dwóch stron. Pojednanie to taka wisienka na torcie. Ale przecież istnieją także torty bez wisienek. Idealnie będzie w niebie…

Reklama

Na ziemi nie musi być idealnie. I nie ze wszystkimi uda się nam pojednać na ziemi… Ale na pewno wszystkim na ziemi da się przebaczyć. I jeszcze jedno: przebaczyć można nawet osobom zmarłym. Bo przebaczenie to po prostu zostawienie Bogu rozsądzenia sprawy… A czasami – gdy inne możliwości zawodzą – jedyną możliwością okazania komuś miłości bliźniego jest właśnie przebaczenie, czyli pozostawienie sprawy Bogu, brak zemsty i niewymierzanie sprawiedliwości na własną rękę. Resztę zrobi Bóg. Jak nie na tym, to na tamtym świecie… Księga Przysłów stwierdza konkretnie, że „życiem dla ciała jest serce spokojne” (Prz 14, 30). Tego samego życzy nam także Paweł Apostoł: „sercami waszymi niech rządzi pokój Chrystusowy” (Kol 3, 15). Serce jest wszechświatem wprost zachwycającym, jednak pod warunkiem, że jest pełne Boga i kierowane przez pokój. A co dzisiaj często rządzi naszymi sercami? Każdy z nas to dobrze wie… Lęk, ból po ranach zadanych dawno i niedawno… Niepokój, gniew, porównywanie się, zazdrość, konkurowanie ze sobą… I to jeszcze pół biedy, jeżeli człowiek to umie nazwać i potrafi zrozumieć! Ale najczęściej nie dość, że w sercach miewamy niepokój, gniew i lęk, to jeszcze niestety nie potrafimy tego w ogóle posegregować, odpowiednio ponazywać, ani dojrzale przeżyć! Często nie rozumiem siebie samego i przez to bezwiednie ster serca oddaję lękowi, skazując się na działanie wzburzonych fal gniewu, porywczości czy niepewności.

Reklama

A serce ciałem się stało

Przyglądając się w Wielkim Poście naszym sercom, nie możemy pominąć tej prawdy, że z ich wnętrz pochodzi także to, co nam życie utrudnia. Skupmy się więc teraz na tym, co Biblia uznaje za obszary szczególnej troski, jeśli chodzi o ludzkie serca. Przypomnijmy jeszcze raz dzisiejsze wezwanie sprzed Ewangelii: „Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych, lecz słuchajcie głosu Pańskiego” (Ps 95, 7 – 8). Serce zatwardziałe może sprawić, że nie usłyszę głosu Boga. Serce twarde, skamieniałe, ogołocone z wrażliwości, naprawdę posiada tę smutną moc oddalania od Jezusa. Serce zatwardziałe, czyli skamieniałe, nadaje się do wymiany… Ale bądź spokojny! Bóg takie rzeczy robi! I nawet lubi robić! Zobacz, co mówi do swojego ludu przez usta proroka Ezechiela: „Odbiorę wam serce kamienne, a dam wam serce z ciała” (Ez 36, 26). Zresztą cytowaliśmy te słowa w poniedziałek… Jeśli zauważasz dzisiaj, że twoje serce jest niezbyt wrażliwe i jakoś sparaliżowane gniewem albo skupione wyłącznie na sprawach ziemskich, to proś Boga, żeby w Wielkim Poście dał ci na nowo serce z ciała; serce żywe, odczuwające, elastyczne.

Reklama

Z obfitości

W Ewangelii Mateusza, Jezus zwraca uwagę na bardzo ciekawą rzecz, gdy wypowiada cytowane przez nas przed chwilą słowa: „z obfitości serca mówią usta” (Mt 12, 34). Słowa zdradzają kondycję serca… To na ustach – co w sercu. I nie chodzi tu nawet dosłownie o samą warstwę treściową tego, co mówię. Bo mimo że nie zawsze mówię to, co w sercu, to zawsze powiem tak, jak w sercu. Treść można upudrować. Ale sposób, w jaki mówię; klimat wypowiedzi; moje spojrzenie czy cały emocjonalny ładunek wypowiedzi – już nie tak łatwo. One wskażą na stan serca. Za treścią można jeszcze jakoś próbować ukryć serce, choć samo to i tak jest już bardzo trudne. Ale reszta jest już naprawdę jak szklana ściana. Za nią nie da się ukryć. My naprawdę ujawniamy stan serca w tym, co wychodzi z naszych ust. Nie trzeba się tego bać, bo przecież jesteśmy ludźmi, a nie głazami. Każdy z nas ma coś w sercu. Każdy wnosi to w relacje, w słowa, w sposób traktowania siebie, innych i Boga. Jezus nie robi nam o to wyrzutów, ale wskazuje na ważne powiązanie: mówię z obfitości serca. Dlatego warto w Wielkim Poście przyjrzeć się temu, czego obfitość jest dzisiaj w moim sercu. Bo czasem – nie wiedząc nawet dlaczego – potrafimy słowem zranić; innym razem potrafimy słowem żebrać u innych o miłość. Czasami mam większą łatwość do mówienia źle o innych; krytykowania; rzucania wulgaryzmów na lewo i prawo; narzekania… Innym razem świetnie się bez tego trzymam. Czemu tak jest? Bo serce jest glebą dla kwiatów, które kwitną na ustach. To, co pojawia się na moich wargach, ma swoje korzenie w sercu! Warto zajrzeć w serce, by uzdrowienia doznały nasze słowa… Człowiek z sercem pełnym pokoju i dobra; z sercem rozpoznanym i określonym – będzie wypowiadał słowa mądre i budujące… Czy ja potrafię budować? Czy moja obecność wnosi pokój w otoczenie? Czy spotkanie mnie – rodzi pokój? To są ważne pytania…

Kardiolog z przebitym sercem

Wiemy już, że z serca rodzą się słowa, ale z Ewangelii Marka dowiadujemy się też, że – według Jezusa – z serca pochodzą także inne rzeczy: „(…) z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota” (Mk 7, 21 – 22). O matko! Co to za katalog? Czyżby Jezus widział w naszych sercach wyłącznie zło? Ależ skąd!

Reklama

Chrystus sam zechciał mieć serce Człowieka i widzi naszych sercach przede wszystkim ogromny potencjał dobra!

Podziel się cytatem

Jednak w tym zdaniu, jak dobry Kardiolog, wyraźnie nas ostrzega. Jeżeli dzisiaj z różnych przyczyn borykamy się z takimi właśnie grzechami, to warto zająć się sercem. Ale jest dla nas dobra wiadomość: wiemy, gdzie szukać przyczyn! Nareszcie namierzyliśmy przeciwnika! Już nie jestem nieświadomy, skąd ciągle obrywam swoją pychą i zazdrością. Już wiem, gdzie przypętał się ten szkodnik: wlazł mi do serca. Ja go czasem szukam wszędzie dokoła, po sąsiadach, w polityce, we wszystkich innych, a on – proszę! Jest w moim sercu. Super. Już nie muszę szukać, tylko wreszcie zafundować sobie dobrą operację serca u tego Kardiologa z dobrymi oczami… Chociaż ręce ma dziurawe, to moje serce zoperuje tymi rękami świetnie. On się zna na sercach, bo zanim nasze będzie kroił, to wpierw swoje miał przebite…

Reklama

FRAGMENT KSIĄŻKI KS. TOMASZA PODLEWSKIEGO "Jezusowa Kardiologia". DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!

Książka ta jest ciekawym fenomenem. Nie była planowana jako krzykliwy produkt marketingowy. Kiedy wydawaliśmy ją po raz pierwszy w 2021 roku, nie była specjalnie reklamowana. Myśleliśmy, że będzie to po prostu kolejna na polskim rynku książka z kazaniami. Myliliśmy się. Jezusowa kardiologia pokornie przemówiła do czytelników prostotą. Trafiła szczególnie do tych, którzy szukali po prostu czegoś autentycznego. Chyba dlatego cały pierwszy nakład zniknął w zaledwie rok. Zaskoczyło nas to. Dziś możemy powiedzieć wprost, że Jezusowa kardiologia obroniła się treścią. Przez trzy lata zdążyła zaskarbić sobie sympatię wielu odbiorców, a sam tytuł stał się rozpoznawalną marką, uzyskując najwyższe noty i pozytywne opinie na wielu portalach książkowych. Szczególnie cieszą nas obecne tam świadectwa przemiany czytelników. Fakt, że książka doczekała się nominacji do Feniksa, a od 2022 roku jest obecna na Twitterze, poczytujemy sobie za wyróżnienie i zobowiązanie. Po wielu pytaniach i prośbach kierowanych do nas z całej Polski, z radością oddajemy czytelnikom drugie wydanie Jezusowej kardiologii. Jako wydawcy jesteśmy poruszeni jej owocnością i dumni z efektów jej działania. Niech ta prosta i głęboka książka dalej pomaga ludziom chwytać Boga za nogi.

2024-02-29 21:20

Ocena: +27 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wielki Tydzień – wielka bliskość Jezusa, a potem wielkie Zmartwychwstanie

[ TEMATY ]

Jezusowa Kardiologia

Ks. Tomasz Podlewski

Adobe Stock

Dziś naszą uwagę kradną palmy, ale nie tylko palmy rzucano Jezusowi na drogę. Rzucano także szaty. Szata może być kluczem do dzisiejszej Liturgii Słowa. Mamy w niej trzy świetne motywy związane z szatą, które mogą stać się inspiracją na rozpoczynający się Wielki Tydzień.

W dzisiejszej Liturgii Słowa dużo słyszeliśmy o szatach:
Po pierwsze – szatami ludzie zdobią drogę Jezusa do Jerozolimy.
Po drugie – Jezus jest wyszydzony w szkarłatnej szacie.
Po trzecie – Jezus na Golgocie jest obnażony ze swojej szaty.
Co te symbole nam mówią? Przyjrzyjmy się im.

CZYTAJ DALEJ

Śladem świętej z Magdali

Niedziela Ogólnopolska 30/2021, str. 16

[ TEMATY ]

św. Maria Magdalena

Maria z Magdali

pl.wikipedia.org

Piero di Cosimo, Maria Magdalena

Piero di Cosimo, Maria Magdalena

O Marii z Magdali wiemy jedynie tyle, że Jezus wkroczył w jej życie, uwalniając ją od siedmiu złych duchów. Owa liczba podkreśla wielki ciężar, który zdjął z niej Zbawiciel, i niezwykłą przemianę, jaka w niej nastąpiła.

Maria Magdalena, a raczej Maria z Magdali, bo tak naprawdę po imieniu świętej Ewangelia wspomina miejscowość, z której owa kobieta pochodziła. Czyni tak, by odróżnić ją od innych Marii, które wspominane są w jej tekstach, poczynając od Matki Jezusa. Imię Maria było bowiem równie popularne w czasach biblijnych jak dziś. My posługujemy się jego greckim brzmieniem. W języku aramejskim wymawiano je jako „Mariam”, zaś po hebrajsku „Miriam”. Jak zatem zwracano się do naszej bohaterki? Pewnie zależało to od sytuacji i od tego, kto ją spotykał. Dla nas jej imię zostało zachowane w grece, gdyż w tym języku spisano teksty natchnione Nowego Testamentu. Nie jest też jednoznaczna treść, która kryje się pod tym imieniem. Może ono określać gorycz lub smutek, a także odpowiadać słowu „pani”. Może również oznaczać przyczynę radości lub ukochaną (przez Jahwe). To ostatnie znaczenie jest dość niepewne i opiera się na związkach z egipskim słowem mrjt – ukochana. Które z nich wiąże się z kobietą, o której opowiada Ewangelia? Czy znajdziemy jedno właściwe, czy też wszystkie po trochu oddają dzieje jej życia: te związane z goryczą i bólem doświadczenia zła, te naznaczone radością uwolnienia z sideł szatana, i te, w których odnalazła głębię i piękno miłości Boga? Tu pozostawmy każdemu miejsce na własną odpowiedź.

CZYTAJ DALEJ

Posłowie po raz kolejny pytają o przyczyny rezygnacji z transmitowania Mszy św. dla marynarzy

2024-07-23 12:07

[ TEMATY ]

Polskie Radio

Adobe Stock

Sejmowa Komisja Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej oczekuje wyjaśnień od władz Polskiego Radia, które od sierpnia nie będzie transmitowało Mszy św. dla marynarzy i rybaków odbywających się w kościele pw. św. Elżbiety w Gdańsku. Nikt z władz PR nie stawił się na wtorkowym posiedzeniu komisji.

Komisja Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej kontynuowała we wtorek rozpatrywanie informacji na temat transmisji Mszy św. dla marynarzy i rybaków na antenie Polskiego Radia, która odbywa się w niedziele o godz. 12 w kościele pw. św. Elżbiety Węgierskiej w Gdańsku. Od sierpnia br. transmisja ma zostać zdjęta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję