Reklama

Niedziela Lubelska

W poszukiwaniu człowieka

Z inspiracji nieżyjącego abp. Józefa Życińskiego, w ostatnich dniach września (27-30) Lublin już po raz czwarty stał się centrum wymiany myśli i dyskusji na temat kondycji współczesnego człowieka. Kongres, który obradował u progu Roku Wiary, w duchu nauczania Soboru Watykańskiego II, nauki bł. Jana Pawła II i Benedykta XVI, wpisał się w twórczy dialog Kościoła ze światem współczesnym, prowadzony w zmieniających się warunkach kulturowych, naznaczonych sytuacjami wielorakich kryzysów, a zarazem poszukiwania sensu i trwałych fundamentów kultury

Uczestnicy IV Kongresu Kultury Chrześcijańskiej: ludzie Kościoła, nauki, polityki i kultury, podejmując dialog wewnątrz Kościoła oraz z przedstawicielami różnych wyznań, odkrywali chrześcijańskie korzenie nadziei. Dni wypełnione wykładami, dyskusjami panelowymi, modlitwą oraz wydarzeniami kulturalnymi na nowo ukazały wielkość człowieka oraz mocno wyakcentowały podstawową prawdę, że „źródłem chrześcijańskiej nadziei jest Jezus Chrystus, który objawia człowieka człowiekowi”.

Sługa i świadek Prawdy

Kongres rozpoczął się uroczystością wręczenia tytułu doktora honoris causa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego kard. Gianfranco Ravasiemu, przewodniczącemu Papieskiej Rady Kultury. Ks. Kardynał, nazwany przez ks. prof. Henryka Witczyka z Instytutu Nauk Biblijnych KUL „sługą i świadkiem Prawdy”, otrzymał najwyższe akademickie wyróżnienie jako „uczony i pasterz Kościoła katolickiego, który zasłuchany w Słowo Boże wielkodusznie dzieli się jego zbawczym i uświęcającym bogactwem ze wszystkimi, w tym również z tymi, którzy nie przyznają się do wiary w Boga, a szczerym sercem poszukują prawdy. Jednocześnie w wierności nauce II Soboru Watykańskiego oraz odpowiadając na wezwanie do nowej ewangelizacji bł. Jana Pawła II i Benedykta XVI niestrudzenie zachęca, by Słowo Boże czynić codziennym pokarmem życia duchowego, podstawą świętej liturgii oraz duszą całej teologii”.
Ukazując sylwetkę laureata, ks. H. Witczyk podkreślił, że jest on „światowej sławy biblistą, sługą Prawdy, a równocześnie ambasadorem i świadkiem kultury chrześcijańskiej oraz promotorem dialogu między wierzącymi w Boga a filozofią świeckiego humanizmu”. - Sługa i świadek Prawdy w świecie współczesnym jako wybitny naukowiec i profesor biblistyki umacnia kulturę chrześcijańską w jej fundamentach, a jako pisarz i przewodniczący Papieskiej Rady Kultury jest ambasadorem tej kultury w całym świecie oraz promotorem dialogu między wiarą a nauką, Kościołem a współczesnym światem - mówił ks. prof. Witczyk. Zdaniem laudatora, charakterystycznym rysem sylwetki nowego doktora honoris causa KUL jest wyjątkowa siła przekazu, akcentująca na współczesnych areopagach świata, że „najgłębszym źródłem jest Syn Boży, który stał się człowiekiem”.
Ks. Witczyk dziękował ks. Kardynałowi za spotkania i wykłady, które „są porywającą rozmową mistrza z uczniami, których umysły i serca zapalają się pasją do szukania Prawdy”. - Kard. Ravasi jest mocno obecny w życiu kulturalnym współczesnych Włoch i świata. Jako autor ponad stu publikacji wzbogaca myślenie milionów ludzi. To wielki wkład w kulturę współczesnej Europy i świata, w którym roznieca na nowo światło Ewangelii - podkreślił ks. Profesor. Przewodniczący powołanej przez bł. Jana Pawła II Papieskiej Rady Kultury w swoim dorobku ma również takie osiągnięcia, jak otwarcie pawilonu Stolicy Apostolskiej na Biennale Sztuki w Wenecji, monumentalne dzieło „Biblia dla każdego”, czy inicjatywę nazwaną „Dziedzińcem pogan”, która zajmuje się relacjami między światem wiary a współczesnym światem nauki, promując dialog między humanizmem laickim i doświadczeniem chrześcijańskim.

Bogactwo refleksji

O wielkości i sile Kongresu od początku jego istnienia świadczą główni prelegenci. Starannie dobierani przez inicjatora - abp. J. Życińskiego i organizatorów, ukazują bogactwo myśli świata nauki i wiary oraz prowokują do własnych poszukiwań. Podczas IV Kongresu referaty przygotowali: abp Celestino Migliore, Rocco Buttiglione, George Weigel, Zygmunt Bauman, ks. Tomasz Halik oraz ks. Janusz Mariański.

Reklama

Siła Jana Pawła II

Nuncjusz apostolski w Polsce w wykładzie pt. „Wkład Jana Pawła II w rozumienie misji Kościoła w polityce europejskiej i światowej” wskazywał na Ojca Świętego jako tego, który „docierał we wszystkie zakątki świata, by wyrazić swą solidarność z każdym człowiekiem”. Podkreślał, że „znaczenie Jana Pawła II jako wielkiego przywódcy religijnego nie opierało się na sile instytucji jaką reprezentował, ale na autorytecie moralnym”.
Nuncjusz wskazywał również na znaczenie pokojowotwórczej roli Jana Pawła II. - Ojciec Święty własnym przykładem ukazywał, że przywódcy religijni nie powinni uciekać się do środków politycznych, ekonomicznych bądź militarnych, natomiast winni mieć swój wkład w kształtowanie wspólnoty międzynarodowej przez odwoływanie się do sumień poszczególnych ludzi i całych społeczności, przez edukację i przez kulturę. Powinni używać metod, które są im właściwe, takich jak przekonywanie, przemiana serc, dialog, negocjacje czy pojednanie - mówił.
Abp Migliore przypomniał również o tym, że sformułowana przez Sobór Watykański II zasada autonomii i niezależności Kościoła od państwa jest owocem pracy m.in. kard. Karola Wojtyły, który przygotował ostateczną redakcję Konstytucji Duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym „Gaudium et spes”. - Kościół, który ze względu na swoje zadanie i kompetencje w żaden sposób nie utożsamia się ze wspólnotą polityczną i nie łączy się z żadnym systemem politycznym, jest jednocześnie i znakiem, i obroną transcendencji osoby ludzkiej - podkreślał nuncjusz.

Człowiek jest człowiekiem

Prof. Rocco Buttiglione w wykładzie pt. „Bł. Jan Paweł II i Kościół katolicki w debacie na temat praw człowieka” przypomniał, że „tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi”. Słowa Soboru Watykańskiego II, powtórzone przez Jana Pawła II w encyklice Redemptor homini stały się dla prelegenta punktem wyjścia do rozważań, które można streścić w stwierdzeniu „pierwszym prawem człowieka jest uznanie go za człowieka”. - Człowiek Wojtyły nie jest indywiduum abstrakcyjnym i osamotnionym. Jest człowiekiem stworzonym jako mężczyzna i kobieta, który nosi w swoim ciele wyrytą potrzebę drugiego człowieka. Człowiek rozumiany jako byt cielesny i społeczny jest zarazem podmiotem praw, jak i obowiązków - przypominał prelegent.
Zdaniem wiceprzewodniczącego parlamentu włoskiego, prawa człowieka wynikające z jego natury powinny zostać wzbogacone chrześcijańską wizją świata, ponieważ wiara rodzi doświadczenie życia bardziej ludzkiego i od tego doświadczenia życia można rozpocząć oświecenie życia narodu. Ono nie sprzeciwia się prawu naturalnemu, ale je oświeca - podkreślał R. Buttiglione. Jego zdaniem „nie można narzucać prawd dogmatycznych w debacie politycznej, ale nie można też wykluczyć z dyskusji doświadczenia życiowego dlatego, że potwierdza ono wizję chrześcijańską”.

Prawo maczugi czy Ewangelia błogosławieństw

Prof. Zygmunt Bauman w wykładzie pt. „Postmodernistyczny obraz człowieka w społeczeństwie. Gdzie źródła nadziei na lepszą przyszłość?” podjął refleksję nad kondycją współczesnej kultury oraz niebezpieczeństwami, jakie czyhają na człowieka. W wystąpieniu wskazywał na aktualność spuścizny abp. Życińskiego, którą streścił w stwierdzeniu „prawo maczugi okazuje się bardziej aktualne, niż głębia treści wyrażająca Ewangelię błogosławieństw”.
Wśród najbardziej zagrożonych wartości prof. Bauman wymienił godność człowieka, określając ją jako „wartość podstawową”. - Bramy intymności, jednej z głównych twierdz ludzkiej godności, rozwarto na oścież, zaś rzeczy i sprawy pod specjalną ochroną rzucono na pastwę jarmarcznych przekupniów - ubolewał. Jego zdaniem „odzieranie człowieka z tajemnicy, obnażanie jego słabości, grzechów i mówienie o jego wykroczeniach po prostu świetnie się sprzedaje, a kupców nie sposób powstrzymać w dokonywanym przez nich procederze”.
Wśród innych problemów współczesnego świata prelegent wymienił nieuzasadnioną nadzieję, pokładaną w postępie cywilizacyjnym, a prowadzącą do życia wygodnego i szczęśliwego, pozbawionego cierpienia. Jednak „bez cierpienia nie byłoby nas, rozwoju kultury i rozwoju cywilizacji”. Równocześnie zauważył, że współczesny świat charakteryzuje się coraz większym podziałem na ludzi biednych i bogatych oraz narastającą niesprawiedliwością społeczną, które powodują, że ogólnoludzkie porozumienie i dialog stają się rzeczywistością odległą.
Prof. Bauman mówił także o „odpowiedzialności niczyjej” i zagrożeniach jakie powoduje pozbawiony humanizmu postęp techniczny. - Jest to zagrożenie dla całej ludzkości, gdyż w sposób nie do końca kontrolowany może zostać uruchomiony nawet proces masowej zagłady - mówił prelegent.

Natarcie ewangeliczne

Kolejny wykładowca, George Weigel, w swoim wystąpieniu nt. „Jan Paweł II, chrześcijańska nadzieja i współczesny sekularyzm”, starał się odpowiedzieć na pytania o to, w jaki sposób współczesnemu światu przywrócić nadzieję i jak głosić Ewangelię, korzystając ze wskazówek Jana Pawła II.
Ceniony autor papieskiej biografii mówił o kryzysie kultury zachodniego świata, który Jan Paweł II zdiagnozował w encyklice „Centesimus annus” i adhortacji „Ecclesia in Europa”. - Jest to kryzys metafizyczny, epistemologiczny, etyczny i polityczny, który zaowocował wielkim kryzysem antropologicznym, zawierającym się w idei osoby ludzkiej. Widział to Karol Wojtyła, który w latach 60. XX w. pisał do Henri de Lubaca, że zło naszych czasów polega na degradacji i starciu w proch fundamentalnej unikalności każdej osoby ludzkiej. Jako remedium widział ks. Wojtyła nie jałowe polemiki, a Dobrą Nowinę i rozum. To jedyny sposób na odbudowanie kultury Zachodu - przypominał Weigel.
Prelegent wskazał drogi, jakimi ta odnowa powinna podążać. - W dominującej kulturze świata zachodniego, aktywnie i agresywnie wrogiej wobec religii opierającej się na Biblii, należy wypłynąć na głębię w wielkim nowym ruchu ewangelicznym, skierowanym na przetworzenie kultur i poprowadzenie kobiet i mężczyzn do Chrystusa i do prawd o osobie ludzkiej - podkreślał. „Natarcie ewangeliczne”, jak mówił o nowej ewangelizacji, powinno skłonić postmodernistyczne społeczeństwa do tego, by na nowo przemyślały znaczenie wolności - powiedział Weigel.

Służba zamiast sztandarów

W ostatnim dniu Kongresu z wykładem nt. „Czy Europa doznała dechrystianizacji? Perspektywy dialogu między chrześcijaństwem, świeckością i neopogaństwem” wystąpił ks. prof. Tomasz Halik z Uniwersytetu Karola w Pradze. W propozycjach współczesnego świata wyróżnił on trzy drogi, którymi może podążać człowiek: chrześcijaństwo, sekularyzowany humanizm i neopogaństwo.
- Rzeczywistym zagrożeniem dla Kościoła nie jest ani pogaństwo, ani radykalna świeckość, ale niezdolność chrześcijaństwa do znalezienia swojego miejsca pośrodku współczesnej kultury - przekonywał. Mówiąc o dechrystianizacji Europy zauważył, że współcześnie „rolę religii odgrywają kapitalistyczna ekonomia i media, które interpretują świat, proponują wspólne mity i symbole, są gwarantami prawdziwości i ważności”. - Tradycyjne chrześcijaństwo nie jest tak martwe, jak przedstawiają to laickie media, a świecka kultura Zachodu nosi wiele cech swojego chrześcijańskiego pochodzenia. Ale w pewnym sensie znaczna część Europy jest zdechrystianizowana. Chrześcijaństwo utraciło swoją polityczną rolę religii i przeniosło się ze sfery polityki do sfery kultury - zaznaczył.
- To, co odróżnia współczesnych chrześcijan od tłumu wokół nich to nie krzyże na sztandarach, ale gotowość wzięcia no siebie postaci sługi. Ta kenoza oznacza w nastawionym na materialny sukces świecie postawę nonkonformistyczną. Ci, którzy tak żyją, mogą być zarówno solą ziemi, jak też niemożliwym do niezauważenia światłem świata - podkreślał.

Zatrzymać proces sekularyzacji

Na zakończenie Kongresu wizję religii i chrześcijaństwa w Europie przestawił socjolog ks. prof. Janusz Mariański. W wykładzie pt. „Religijna mapa Europy i jej współczesna dynamika” podkreślał, że nie można mówić o zmierzchu religii, ale o zmianie jej funkcji społecznych.
Zauważył, że proces sekularyzacji zdefiniowanej jako wyzwalanie się poszczególnych dziedzin życia społecznego i osobistego spod wpływów religii i Kościołów dotyczy świata chrześcijańskiego znajdującego się w zasięgu wpływów Europy. - Chociaż sekularyzm jest „towarem eksportowym” Europy, usuwającym religię na margines życia społecznego, to badania socjologiczne wskazują, że wraz ze spadkiem wskaźników życia religijnego nie spada zainteresowanie wierzeniami religijnymi - mówił prelegent. - Obiektywnym faktem w Europie Zachodniej jest zmniejszająca się liczba członków tradycyjnych wspólnot kościelnych, narasta natomiast zjawisko poszukiwania wiary poza Kościołami w formie różnorodnych, często ezoterycznych nowych ruchów religijnych. Tworzy się coś, co można nazwać „wiarą bez przynależności”, która wyraża się na różnorodne sposoby, świadcząc jednak o trwałości, a nie przemijalności postaw religijnych - dowodził. W jego opinii, nawet jeśli religia traci swój wymiar publiczny i społeczny, to nie przestaje być egzystencjalnym doświadczeniem jednostki.
Jedną z szans powstrzymania bądź osłabienia procesów sekularyzacyjnych w Europie jest pontyfikat papieża Benedykta XVI, jego racjonalny dialog ze środowiskami ludzi niewierzących oraz program nowej ewangelizacji. Powołując się na Benedykta XVI, ks. Mariański podkreślał, że „należy odbudować tożsamość religijną chrześcijan, którzy w praktyce przyjęli model życia jak gdyby Boga nie było”.

Przesłanie nadziei

IV Kongres Kultury Chrześcijańskiej to również wspólna modlitwa, prezentacja dorobku sztuki inspirowanej myślą chrześcijańską, a nade wszystko szereg spotkań dyskusyjnych, które pomagały ich uczestnikom „odkryć człowieka w człowieku”. Ten cel, jaki wyznaczył abp Józef Życiński oraz organizatorzy Kongresu: Archidiecezja Lubelska i Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II, został osiągnięty mimo różnicy poglądów i wyznań panelistów. Jak zauważył abp Stanisław Budzik, „uczestnicy Kongresu «szukając człowieka w człowieku» dochodzili do wniosku, że odzyskanie człowieka dla człowieka jest odzyskaniem go dla Boga”. - Odpowiadając na pytanie: kim jestem, odpowiadamy na to, co jest w nim najbardziej istotne. Odzyskanie zaś człowieka dla Boga skutkuje przywróceniem człowieka jemu samemu - mówił Metropolita. - Szukaliśmy tej odpowiedzi zapraszając ludzi z różnych stron geograficznie i ideowo odległych. Zaprosiliśmy osoby, które dyskutowały z nami na ważne tematy, mimo że nie dzieliły w pełni naszej wiary i przekonań, sądząc że one też mają nam coś do powiedzenia. Zobaczyliśmy, że wśród ludzi o innych przekonaniach politycznych, ludzi innych wyznań, a także niewierzących, są tacy, którzy czynią dobro, pomagają cierpiącym i chorym, walczą o sprawiedliwość, rozwijają kulturę i naukę. A każdy, kto czyni dobro, postępuje sprawiedliwie, walczy o słuszną sprawę, spełnia nawet nieświadomie nakazy Ewangelii i wolę Bożą, jest w zasięgu ogarniającej wszystko miłości Bożej - podsumował abp Stanisław Budzik.
Czterodniowe obrady, w których udział wzięło kilkaset osób, zaowocowały przesłaniem nadziei. Podczas nich okazało się, że „człowiek w każdej epoce i w każdym miejscu żarliwie szuka odkupienia, nawet nie zdając sobie z tego sprawy”. A póki człowiek szuka samego siebie, walka nie jest przegrana. „Niepokój serca oraz jego spoczynek w Bogu stanowią dwa dopełniające się źródła kulturotwórczej działalności człowieka” - czytamy w przesłaniu. Zadaniem chrześcijan jest więc dzielenie się ze współczesnym światem „światłem, które jest darem syntezy rozumu i wiary. Nie sposób jest przecenić znaczenia świadectwa wyrosłego z Ewangelii dla przemian współczesnej kultury, aby stawała się ona kulturą bardziej godną człowieka. Autentyczne świadectwo sprawia, że chrześcijaństwo jest propozycją pociągającą swym blaskiem”.

Referaty oraz głosy w dyskusjach panelowych zostały opublikowane w materiałach IV Kongresu Kultury Chrześcijańskiej „W poszukiwaniu człowieka w człowieku. Chrześcijańskie korzenie nadziei”, wydanych przez Towarzystwo Naukowe KUL.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

"Myśląc z Wyszyńskim": Kim jest człowiek: mężczyzna i kobieta?

2020-01-17 07:56

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

spotkanie

kard. Wyszyński

Archidiecezja Warszawska

Z dużym zainteresowaniem spotkało się trzecie spotkanie z cyklu "Myśląc z Wyszyńskim", jakie odbyło się 16 stycznia w Domu Arcybiskupów Warszawskich.

Tematykę spotkania ujęto w tytule: "Prawda antropologiczna: mężczyzną i kobietą zrodził ich". We wprowadzeniu do wystąpień zaproszonych prelegentów bp Piotr Jarecki podkreślił, że to, za kogo siebie uważa człowiek – czyli kwestia antropologiczna jest sednem tzw. kwestii społecznej. Odpowiedzi na to pytanie, w kontekście nauczania kard. Stefana Wyszyńskiego szukali prelegenci i uczestnicy spotkania w Domu Arcybiskupów Warszawskich.

– W cywilizacji subiektywizmu, relatywizmu i pluralizmu wiele jest wizji człowieka, ale jaką powinniśmy się kierować? – poddawał pod refleksję prowadzący. Wskazywał, że od odpowiedzi na pytanie: kim jestem – ja człowiek? zależy kształt całej rzeczywistości. W zależności od tego, jak człowiek sam siebie traktuje, tak kształtuje całą rzeczywistość ziemską – mówił bp Jarecki.

Dr hab. Aneta Gawkowska z Uniwersytetu Warszawskiego, przywołując wiele wypowiedzi Prymasa Wyszyńskiego przybliżyła słuchaczom jego nauczanie na temat mężczyzny i kobiety. Zachęcała do tego, by sami sięgali do źródeł, czytali i podejmowali własną refleksję. Wskazywała też paralelizm nauczania kard. Wyszyńskiego i Jana Pawła II.

– Taki plan był od początku. Bóg wyznaczył kobiecie i mężczyźnie różne, ale wspólne zadania: oboje mają przekazywać życie – ziemskie i nadprzyrodzone. Prymas nie idealizuje małżeństwa, jest ono na obraz Trójcy Świętej, jest ono w naturze, po to byśmy uczyli się siebie dawać innym: w rodzinach, kapłaństwie, zakonach, powołaniu naukowym i służbie społecznej – mówiła.

Prelegentka zwróciła też uwagę, że Prymas Wyszyński w swoim nauczaniu poruszał też temat pracy nad relacją mężczyzny i kobiety. “Mężczyzna nie zrozumie dobrze siebie bez relacji ze względu na kobietę. Tak już nas Bóg ‘urządził’. Trzeba pogodziwszy się z tym zachować ład serca. Potrzebny jest stały wysiłek, żeby wyzwalać się z postawy manichejczyków, którzy mówią: skoro tak się ma sprawa z kobietą, to lepiej się nie żenić” – cytowała kard. Wyszyńskiego.

Dr hab. Gawkowska wskazywała też, że w jego nauczaniu widoczne jest podkreślanie równości kobiet i mężczyzn, ich godności, ale i różnic. “Kobieta i mężczyzna w działaniu to uzupełniająca się jedność” – mówiła.

Prymas zwracał też uwagę (w 1964 r.): “trzeba wyzwolić się z przerostu freudyzmu i panseksualizmu, który korzeniami może sięgać do teologii moralnej, ascetyki ‘zamkniętych na świat oczu’ powściąganych przez surowe normy lub skrzywione sumienia. Trzeba ufnego patrzenia na Boży świat”.

– Zwracał uwagę na inność “dwojga” – jak często mówił o mężczyźnie i kobiecie – ale również na to, że normy i zadania mają wspólne – podkreśliła prelegentka. – W kazaniu do małżonków na Jasnej Górze w 1961 roku Prymas mówi: “nie można dopuścić by żona była aniołem, a mąż szatanem; by żonę obowiązywało dziesięcioro przykazań, a męża nie; by żona musiała być wierna, a mąż – jak się zdarzy”. Prymas wpisuje się w tę tradycję ojców Kościoła: równości mężczyzny i kobiety, wspólnych wymagań moralnych i podkreślania różnic, które świadczą o zdolności do darowania siebie innym – skomentowała dr hab. Gawkowska.

Uzupełnieniem głównego wykładu był dwugłos: Anny Rastawickiej z Instytutu Prymasowskiego i Krzysztofa Broniatowskiego ze Stowarzyszenia Apostolskiego “Rodzina Rodzin”.

Anna Rastawicka, podzieliła się świadectwem nt. “Kobieta w Kościele w nauczaniu kard. Stefana Wyszyńskiego”. Potwierdziła, że Prymas Wyszyński nie tylko nauczał innych, by wstawali, gdy wchodzi kobieta, ale sam tak postępował, czego była świadkiem w ciągu 12 lat pracy w sekretariacie Prymasa Wyszyńskiego.

Według niej, dla kard. Wyszyńskiego “szkołą szacunku i odniesienia do kobiet była Ewangelia, przykład Chrystusa, który w relacjach do kobiet był prosty i naturalny, wolny od rezerwy, która cechowała faryzeuszów”. Opowiadała, że na pytanie: dlaczego kobiety nie przyjmują święceń kapłańskich Prymas Wyszyński odpowiadał: “pewnie nie stoją przy ołtarzu, ale posyłają do ołtarza. Skąd by Kościół wziął księży, biskupów i papieży, gdyby matki nie posyłały swoich synów na służbę Kościołowi”.

Szczególną troską kard. Wyszyńskiego – jak mówiła Anna Rastawicka – była postawa i wiara kobiet, ich świadectwo i odpowiedzialność za przekazywanie wiary dzieciom. W którymś momencie mówi tak: napisał ktoś, że odejście mężczyzn od Boga nie jest jeszcze największą tragedią świata, ale odejście kobiet jest tragedią niemalże krańcową bo w takiej sytuacji nie ma drogi powrotu.

Anna Rastawicka przypomniała też, że kard. Wyszyński jako jeden z pierwszych był współzałożycielem świeckiego instytutu życia konsekrowanego (obecnie: Instytutu Prymasowskiego).

Według Krzysztofa Broniatowskiego z “Rodziny Rodzin” fundamentem nauczania Prymasa Wyszyńskiego były słowa “jesteście dziećmi Bożymi”. – Wszelkie ojcostwo pochodzi od Boga – mówił o tym w prawie każdym kazaniu – wspominał Broniatowski. Dodał też, że z nauczania Prymasa wynika, iż mężczyznę winny charakteryzować: ojcostwo i wielki szacunek i miłość do kobiety. I nieco szczegółowiej: odpowiedzialnośc, opiekuńczość, odwaga w działaniu, opanowanie, ale także czułość, serdeczność, troskliwość. Prymas mówił bowiem, że istnieje “ojcostwo kołyski” i “ojcostwo ołtarza”.

Kard. Kazimierz Nycz zabierając głos na zakończenie debaty, zwrócił uwagę na komplementarność obu wielkich pasterzy Wyszyńskiego i Wojtyły. – Mieli wspólne źródło: dziecięctwo Boże, Pismo święte, ale pamiętajmy, że oni wychodzili z dwóch różnych punktów wyjścia: Wyszyński z teologicznego i pastoralnego a Wojtyła z filozoficznego. Obaj poszli w kierunku antropologii teologicznej, bo nie da się do końca zrozumieć człowieka bez Chrystusa – podkreślił metropolita warszawski. Dodał, że jest to wielkie wyzwanie, także wobec małżonków, bo czy da się relację mężczyzna-kobieta przekazać światu inaczej jak przez świadectwo?

Następne spotkanie z cyklu “Myśląc z Wyszyńskim” odbędzie się 20 lutego br. , a jego temat to “Czas to miłość. Społeczna Krucjata Miłości”.

CZYTAJ DALEJ

Kanada: władze Quebecu zapowiadają likwidację religii w szkołach

2020-01-15 21:10

[ TEMATY ]

prześladowania

BOŻENA SZTAJNER

Władze Quebecu - francuskojęzycznej prowincji Kanady - chcą wycofać ze szkół zajęcia z etyki i kultury religijnej. Zamiast tego dzieci będą uczęszczać na lekcje wychowania seksualnego, praworządności, demokracji, kultury i obywatelstwa cyfrowego.

Walka z religią w szkole to jedno z następstw nowego prawa o świeckości państwa. Za dwa lata kultura religijna ma zniknąć z podręczników. Zdaniem rządzących wspominanie o niej w szkole dyskryminuje ateistów.

Biskupi Quebecu wezwali władze do ponownego rozważenia tej decyzji. Podkreślili, że zajęcia te, które miały w istocie formę religioznawstwa, przyczyniały się do wzajemnego poznania i poszanowania mieszkańców regionu, chroniąc tym samym młodych przed wpływami radykalnych ideologii. Episkopat przypomniał ponadto, że to rodzice powinni mieć decydujące zdanie w sprawie wychowania swych dzieci.

CZYTAJ DALEJ

Podnieś rękę, Boże Dziecię, błogosław Ojczyznę miłą

2020-01-20 20:42

[ TEMATY ]

śpiew

stevepb/pixabay.com

Podzielenie się opłatkiem oraz Wieczór wspólnego śpiewania kolęd tradycyjnych i ocalonych od zapomnienia kolęd patriotycznych: legionowych, harcerskich, partyzanckich, kresowych, kolęd Orląt Lwowskich i Powstańców Warszawskich, kolęd z niemieckich i sowieckich łagrów, z komunistycznych więzień, kolęd stanu wojennego.

Obrazy Kazimierza i Aleksandra Markowskich

Wieczór pod honorowym patronatem poseł do Parlamentu Europejskiego Jadwigi Wiśniewskiej

22 stycznia 2020 r. o godz. 16. 30 w kościele pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego w Częstochowie przy ul. St. Starzyńskiego 11.

Śpiewniki w cenie 20 zł

Zapraszają:

ks. Gabriel Maciejewski i Aleksander Markowski – tel. (34) 322 05 29

Koło Przyjaciół Prawdy i Ocalonych od Zapomnienia Polskich Pieśni

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję