Chociaż zakończył się okres świąteczny, my jeszcze cieszyliśmy się radością Bożego Narodzenia. To spotkanie to okazja, by być razem, wspólnie się pomodlić, przekazać w życzeniach słowa pełne ciepła, dobroci i życzliwości” - mówił starosta bolesławiecki Cezary Przybylski, witając uczestników spotkania opłatkowego osób niepełnosprawnych w Bolesławcu. Uroczystość odbyła się 7 lutego z udziałem biskupa pomocniczego diecezji legnickiej Marka Mendyka. We Mszy św., której przewodniczył Ksiądz Biskup, uczestniczyły osoby niepełnosprawne, ich rodziny i przyjaciele. Zaproszenie na uroczystość przyjęli także przedstawiciele władz samorządowych, europosłanka Lidia Geringer de Oedenberg, ks. prał. Władysław Rączka oraz księża z dekanatów Bolesławiec Wschód, Bolesławiec Zachód i Nowogrodziec.
Uczestnicy spotkania z radością powitali w swoim gronie nowego biskupa, dla którego sobotnia Eucharystia była pierwszą odprawioną w środowisku osób niepełnosprawnych. „Współczesny człowiek wciąż się spieszy, patrzy na zegarek, żyje w biegu, jedna aktywność goni drugą” - mówił bp Mendyk w homilii. Postawił pytanie: co robić, by nie zmarnować czasu, jaki jest nam dany? Odpowiadając na nie, przypomniał, że nie zmarnujemy tego czasu, jeśli oddamy Bogu swoje życie, a wszystkie działania będą z miłości do Niego i drugiego człowieka. Nie zmarnujemy czasu, jeśli dostrzeżemy obok ludzi potrzebujących i zechcemy im pomóc. Dlatego takie spotkanie jak „opłatek” jest ważne, bo daje okazję, by dawać innym miłość. Dla osób niepełnosprawnych udział w liturgii to od lat ważne wydarzenie. Czytania, modlitwa wiernych i procesja z darami, w którą włączają się przedstawiciele różnych grup - członkowie organizacji pozarządowych, podopieczni instytucji, wolontariusze i uczniowie. Niosą do ołtarza wykonane przez siebie prace, tematem nawiązujące do odbywającej się uroczystości. Łamanie się opłatkiem to ta chwila, w której wyraża się życzliwość wobec drugiego człowieka, radość z jego obecności, kiedy dobre życzenia nie są tylko pustymi słowami. Integracyjny charakter spotkania opłatkowego odzwierciedlił przygotowany po Mszy św. program artystyczny. W tym roku rozpoczęły go jasełka wystawione przez uczestników bolesławieckich warsztatów terapii zajęciowej, potem były kolędy w wykonaniu młodzieży z Młodzieżowego Domu Kultury, a na zakończenie żywiołowe ludowe tańce odtańczyły dzieci z zespołu „Mały Bolesławiec”.
Jak co roku z zaproszenia na opłatek skorzystało wielu mieszkańców powiatu. Z jednej strony budzi to radość organizatorów, z drugiej - pojawia się nutka niepokoju - czy wystarczy miejsc, czy każdy będzie mógł spokojnie usiąść i spędzić wygodnie te wspólne godziny? Przez te kilka lat opłatkowa impreza zdobyła uznanie rodzin osób niepełnosprawnych. Wśród uczestników były osoby po raz pierwszy biorące udział w uroczystości i takie, które przychodzą na nią od lat. Wielu podkreślało urok spotkania i jego niezwykłą atmosferę. Cieszyli się, bo taka uroczystość to nierzadko jedyna okazja, by osoba niepełnosprawna mogła wziąć udział we Mszy św., wyjść z domu i być z innymi. To chwile na wymianę doświadczeń, rozmowy i nawiązywanie znajomości. „Szczególną wartością takich spotkań jest to, że wzajemnie się od siebie uczymy - miłości, życzliwości, szacunku. Osoby niepełnosprawne są naznaczone szczególną bliskością Boga i tej duchowości możemy się też od nich uczyć” - powiedział bp Marek Mendyk. A dzięki życzliwości sponsorów i zaangażowaniu wielu ludzi, instytucji i organizacji „opłatek” to także piękne miejsce, świątecznie udekorowana sala, pełne stoły, wielkie paczki i wystawa - wynik artystycznej twórczości osób niepełnosprawnych. Słowa ogromnego uznania za pomoc w przygotowaniu uroczystości należą się nie tylko jego głównym organizatorom - Starostwu Powiatowemu i Towarzystwu Przyjaciół Dzieci, ale i żołnierzom z bolesławieckiej jednostki oraz młodym ludziom - wolontariuszom, uczniom szkół ponadgimnazjalnych, którzy przez dwa dni angażowali się w opłatkowe prace.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
