Reklama

Uchwycić się ramion krzyża

2013-04-05 14:30

Agnieszka Lorek
Edycja sosnowiecka 14/2013, str. 4-5

Jakub Wywioł
Podczas wernisażu

W wigilię Niedzieli Palmowej, 23 marca w galerii „Na styku” w Chrzanowie (MOKSiR) został otwarty wernisaż wystawy Stanisława Wywioła „Misteria”, prezentującej cykl obrazów olejnych przedstawiających ukrzyżowanie oraz rysunki stacji drogi krzyżowej

Stanisław Wywioł to twórca obrazu „Jezu, ufam Tobie” peregrynującego po diecezji sosnowieckiej, i wielu innych wspaniałych realizacji artystycznych prezentowanych w kraju i na świecie. Żyje z żoną i trójką dzieci w Witeradowie pod Olkuszem; tam tworzy w swojej malarskiej pracowni. Tam też powstały dzieła prezentowane na wystawie w Chrzanowie, którą można oglądać do 9 kwietnia.

Wystawę otworzył dyrektor galerii „Na styku”, Jan Smółka, a po nim głos zabrała Zofia Rola-Wywioł, żona Stanisława Wywioła, artystka. Wprowadziła ona obecnych w tajemniczy świat malarstwa Stanisława Wywioła. W części oficjalnej wernisażu wiersz Juliana Tuwima „Chrystusie” wygłosił Antoni Dobrowolski. Następnie Autor wystawy odpowiadał na liczne pytania uczestników wernisażu.

Podczas słowa wprowadzającego Stanisław Wywioł zaproponował, by każda z obecnych osób podjęła próbę odnalezienia obrazu, który najmocniej przemówi do jej wnętrza. Wielu uczestników wernisażu podchodziło do artysty dzieląc się wrażeniami, opiniami, spostrzeżeniami. Z przeżyć, jakie wywołały dzieła oraz rozmów z odbiorcami wystawy wynika, że realizacje wystawy „Misteria” poruszają do głębi. Wiele osób odnalazło „swój” krucyfiks. - To zupełnie wyjątkowy wernisaż, dało się odczuć niepowtarzalną atmosferę sacrum. Krucyfiksy Stanisława Wywioła emanują prawdą. Tajemnica krzyża, która przekracza umiejętność ludzkiego poznania, niepokoi człowieka, bardzo często jest trudna do przyjęcia. Nie jest on w stanie sam przebrnąć przez tą rzeczywistość. Stąd potrzeba uchwycenia się miłosiernych ramion Ukrzyżowanego - takimi spostrzeżeniami dzielili się odbiorcy wystawy podczas wernisażu. - Mąż podejmuje tematykę sakralną od ponad 20 lat. Jestem świadkiem powstawania jego wszystkich obrazów. Jest to dla mnie ciekawe doświadczenie, zwłaszcza, że sama jestem artystką i wiem, jakie emocje towarzyszą powstawaniu obrazów, jak od kuchni wygląda praca twórcza, jak dużo energii ona absorbuje - zaznacza Zofia Wywioł. Najstarszy prezentowany na wystawie krucyfiks pochodzi z 1997 r., a najnowszy - z marca 2013 r. Na wystawie jest ich 25 (duże płótna i małe obrazy) oraz 14 rysunków - szkiców do drogi krzyżowej, a także rysunek Ostatniej Wieczerzy. Całość tworzy jednorodny przekaz: widz wchodzi w tajemnicę zbawienia.

Reklama

Stanisław Wywioł zapytany o to, kiedy, w jakich okolicznościach i dlaczego zrodził się pomysł powstania dzieł o tematyce pasyjnej, odpowiedział: - Tematyka pasyjna pojawiła się już na studiach w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych we Wrocławiu, kontynuowana na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, aż do teraz. Wynikała ona z naturalnej potrzeby. Na początku były to prace, w których poszukiwania odpowiednich środków wyrazu doprowadziły mnie do syntezy formy i koloru. Były to piety, postacie świętych, sceny z Nowego Testamentu, gotyckie rzeźby, przydrożne kapliczki, stare krucyfiksy z wnętrz kościelnych krucht. Nie zakładałem, że aż tyle lat będę drążył ten temat. I wciąż odkrywam go na nowo. Są wśród nich krucyfiksy, które powstały z inspiracji sztuką. Niektóre to specjalne wizerunki Chrystusa Ukrzyżowanego dedykowane osobom bliskim, przyjaciołom, którzy już odeszli. Natomiast punktem wyjścia całego cyklu był Chrystus Wita Stwosza z bazyliki mariackiej w Krakowie. Motywem, który najczęściej się pojawia jest Chrystus Ukrzyżowany. Gdy natomiast chodzi o przesłanie wystawy „Misteria”, to z pewnością na pierwszy plan wysuwa się krzyż - symbol naszej wiary. Poprzez malarstwo mogę wyrazić mój osobisty stosunek do krzyża. Jaki jest - widać to w obrazach. Myślę, że wizerunki te zmuszają patrzących do refleksji, zadumy, rachunku sumienia, nie skupiają się jedynie na cierpieniu, niosą nadzieję. Ostatnim obrazem jest „Zmartwychwstanie”.

Wizerunki te zyskują nową odsłonę. Przefiltrowane przez wrażliwość malarza stają się płaszczyzną dialogu dwóch osobowości - historycznego, często bezimiennego twórcy z artystą współczesnym. Dla Stanisława Wywioła motyw Ukrzyżowanego jest tematem, do którego podchodzi ze szczególnym pietyzmem. Obrazy te tworzą pewien rodzaj dziennika, w którym artysta zadaje pytania, notuje najważniejsze przeżycia. Kontemplacja krzyża jest zarazem dotknięciem tajemnicy zbawienia, jak i bardzo wyraźnym przylgnięciem do Cierpiącego, wchodzeniem w Jego samotność. Jest także środkiem do głębszego poznawania siebie. Akt tworzenia jest aktem medytacji, podejmowanym w każdym obrazie wciąż na nowo, z nowym bagażem doświadczeń. Ilość obrazów (a powstało już ponad 100 „Ukrzyżowań”) świadczy o ciągłej potrzebie wpatrywania się w Ukrzyżowanego.

„Środki wyrazu potęgują oddziaływanie tych prostych w konstrukcji kompozycji. Mięsista faktura, lekkie laserunkowe muśnięcia pędzla są skontrastowane z żywiołowo aranżowaną powierzchnią obrazu, w którym twórca nadaje ściekającej farbie funkcję ekspresyjnego nośnika emocji. Czuje się dynamizm i lekkość, wyciszenie i czułość modelowania udręczonego Ciała. Ważny jest każdy ruch pędzla, dramatyczne pęknięcie powierzchni, z którego sączy się kontrastowa czerwień, jak i wystudiowane dłonie i stopy. Realizm umęczonego Ciała rozpiętego w przestrzeni kosmosu, na niewidocznym krzyżu tworzy znak, który swą sugestywnością zmusza do refleksji. Odbiorca znajduje w Nim swój ból, opuszczenie, bunt, ale i nadzieję. Odnajduje tęsknotę za czystą, nieskazitelną komunią osób okupioną wyrzeczeniem, posłuszeństwem, zaparciem się siebie. Ta tęsknota za człowiekiem, dla którego warto żyć, podejmować wyzwania, ryzykować jest też wyrazem tęsknoty za Najwyższym Dobrem, za Ojcem. Wyciągnięte ramiona Chrystusa obejmują, przygarniają, przynaglają do osobistego spotkania” - czytamy w katalogu wystawy.

Warto odwiedzić chrzanowską galerię „Na styku” w ostatnich dniach wystawy Stanisława Wywioła, by Ukrzyżowany raz jeszcze poruszył delikatną strunę naszej wrażliwości. Warto też podjąć próbę odnalezienia tego jednego, „swojego” obrazu, który przemówi bezpośrednio do naszego wnętrza.

Tagi:
krzyż wystawa

Reklama

Diecezja kielecka: wakacyjne wystawy muzealne z wątkiem sakralnym

2019-06-25 19:06

dziar / Kielce (KAI)

Nowootwarta Izba Pamięci bł. ks. Maksymiliana Binkiewicza w Żarnowcu, ludowe obrazy religijne w Dworku Laszczyków w Kielcach czy ekspozycja czasowa „Story Line” w synagodze w Chmielniku – to niektóre z propozycji muzealnych na wakacje w diecezji kieleckiej.

ks. Mariusz Frukacz

Izba Pamięci bł. ks. Maksymiliana Binkiewicza jest dostępna od połowy czerwca br. w Żarnowcu w woj. śląskim, w diecezji kieleckiej, gdzie urodził się, wychowywał, przystąpił do pierwszej komunii świętej i przyjął sakrament bierzmowania – przyszły kapłan, męczennik Dachau, bł. ks. Maksymilian Binkiewicz.

Izba, wyposażona w pamiątki po ks. Binkiewiczu i w sprzęty z jego epoki: m.in. książki, modlitewniki, kredens, skrzynie, umywalnie itd., powstała w dawnej organistówce, obok kościoła pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Żarnowcu.

– Mamy zgromadzone także szaty liturgiczne, których nasz rodak mógł używać – informuje ks. Adolf Drożyński, dziekan i proboszcz w Żarnowcu. Naprzeciw organistówki stoi kapliczka, zbudowana kilka lat temu przez rodzinę Kolasińskich, w miejscu, gdzie znajdował się dom rodzinny Binkiewiczów.

Maksymilian Binkiewicz żył w latach 1908 – 1942. Absolwent seminarium duchownego w Częstochowie, święcenia kapłańskie przyjął z rąk bp. Teodora Kubiny. Przełożeni kierowali go do placówek trudnych, wymagających zaangażowania społecznego, którym młody ksiądz umiał się wykazać. Był także zaangażowany w tworzenie struktur Akcji Katolickiej. Aresztowany przez Niemców wraz z innym kapłanami, znosząc tortury, ale i ofiarnie pomagając współwięźniom, zmarł w Dachau 23 czerwca 1942 r. Miał 34 lata.

Beatyfikowany został w grupie 108 błogosławionych męczenników 13 czerwca 1999 r. przez papieża św. Jana Pawła II w Warszawie.

Z kolei w salach ekspozycyjnych Dworku Laszczyków w Kielcach można oglądać wystawę pn. „Ludowe obrazy religijne w zbiorach Muzeum Wsi Kieleckiej”. Ponad 90 pokazanych tam obrazów religijnych i dewocjonaliów pochodzi ze zbiorów Muzeum Wsi Kieleckiej z XIX i początków XX wieku.

W ramach ekspozycji znajdują się obrazy z maryjnych ośrodków kultowych, wizerunki świętych patronów chroniących od klęsk żywiołowych i chorób oraz znane i cenione przedstawienia o charakterze pasyjnym, związane z męką, śmiercią i Zmartwychwstaniem Chrystusa. Zaprezentowano także techniki ich wykonywania: malowanie na papierze, gipsatury produkowane w manufakturach oraz oleodruki barwnych, seryjnie wytwarzanych wizerunków świętych w XIX-wiecznych drukarniach.

W XVIII-wiecznej synagodze w Chmielniku dostępna jest wystawa amerykańskiej artystki Susan Cooper, pochodzącej z żydowskiej rodziny z Będzina. Reliefy z brązu, stylizowane miniatury synagog, a także miejsca pobytu rodziny, w wędrówce z Polski i Europy Środkowej do Stanów Zjednoczonych, to swoista autobiografia amerykańskiej artystki. Płaskorzeźby prezentują zmiany, jakie nastąpiły na przestrzeni wieków w zakresie geografii, architektury i ekonomii, podczas podróży statkami i samochodami, „przez tragedię ku bezpieczeństwu” – jak mówiła Susan Cooper 15 czerwca br. podczas wernisażu w Chmielniku. Ponad 25 lat temu Susan Cooper, wykorzystując stylizowane modele synagog zburzonych w czasie II wojny światowej, oddała hołd milionom ludzi w obozach zagłady na terenie Europy, kreując swą najważniejszą wystawę: „Recollection…” („Wspomnienie: Zniszczone synagogi na terenie Polski i Rosji”). Jest ona na stałe dostępna w Muzeum Holokaustu w Los Angeles.

W najbliższe tygodnie wakacyjne warto także odwiedzić Muzeum Ziemi Miechowskiej przy sanktuarium Grobu Bożego w Miechowie czy Muzeum Stefana Czarnieckiego w jego rodzinnej Czarncy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ksiądz uniewinniony, media milczą

2019-06-04 13:08

Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 23/2019, str. 16-17

Pod koniec stycznia 2019 r. światowe media nagłośniły sprawę ustąpienia z urzędu szefa biura Kongregacji Nauki Wiary – ks. Hermanna Geisslera po wysunięciu wobec niego przez byłą zakonnicę zarzutów o molestowanie

Włodzimierz Rędzioch
Ks. Hermann Geissler został uniewinniony od zarzucanego mu czynu przez Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej. Media, które nagłaśniały fałszywe oskarżenia, teraz milczą

Oskarżenie to wysunęła Doris Wagner-Reisinger, twierdząc, że do próby jej seksualnego wykorzystania doszło w 2009 r. w Rzymie przy okazji spowiedzi. Dla mediów była to bardzo „atrakcyjna” wiadomość, bo chodziło o księdza, którego do Watykanu sprowadził sam kard. Joseph Ratzinger. Hermann Geissler urodził się w Austrii niedaleko Innsbrucka w 1965 r. Gdy odkrył w sobie powołanie do kapłaństwa, wstąpił do wspólnoty życia konsekrowanego „Das Werk” (Familia Spiritualis Opus). Przełożeni wkrótce docenili tego bardzo uzdolnionego i wszechstronnie wykształconego młodego kapłana – pracę w Kongregacji Nauki Wiary, u boku jej prefekta kard. Ratzingera, rozpoczął, gdy miał zaledwie 27 lat, i pracował w tej dykasterii aż do momentu wybuchu skandalu.

Dla mnie sprawa ks. Geisslera miała też inny, bardziej osobisty wymiar – agencje podawały informacje o zarzutach pod jego adresem z wykonanym przeze mnie zdjęciem ściągniętym bez mojego pozwolenia z internetu. Był to portret ks. Geisslera na tle obrazu z wizerunkiem kard. Ratzingera. Zrobiłem mu to zdjęcie, gdy udzielił mi wywiadu o swoim dawnym szefie, czyli kard. Ratzingerze (https://www.niedziela.pl/artykul/130330/nd/Pokora-i-zawierzenie-Panu-Bogu). W ten sposób łączono, niejako namacalnie, postać księdza, który miał się dopuścić nadużyć, z osobą Papieża emeryta.

W tej sytuacji 28 stycznia br. ks. Geissler złożył prośbę o dymisję na ręce prefekta kongregacji – kard. Luisa Ladarii Ferrera, który ją przyjął. Wyjaśnił jednak, że ustąpił ze stanowiska, „aby zmniejszyć rozmiary szkód, które już dotknęły kongregację i jego wspólnotę”. Podkreślił przy tym zdecydowanie, że oskarżenia pod jego adresem „nie są prawdziwe”, dlatego czeka na rezultaty procesu kanonicznego w tej sprawie. Poinformował także, że w przyszłości podejmie „ewentualne działania prawne”.

Kim jest dawna zakonnica, która oskarżyła ks. Geisslera? Niemka Doris Wagner należała do wspólnoty zakonnej „Das Werk”, do której należy również kapłan. Według niej, miała być molestowana 10 lat temu, w 2009 r., w Rzymie, gdy spowiadała się u ks. Geisslera. W zgromadzeniu problemy z dawną siostrą zaczęły się o wiele wcześniej – w 2008 r. odkryto, że miała romans i współżyła seksualnie ze współbratem – ks. B. W końcu, w październiku 2011 r., porzuciła wspólnotę i odbyło się to w sposób bezkonfliktowy. Sytuacja zmieniła się w 2012 r., kiedy dawna zakonnica rozpoczęła kampanię medialną i prawną. Zaczęła ukazywać swoją historię w perspektywie „nadużyć, przemocy i manipulacji”. W 2012 i 2013 r. oskarżyła ks. B. o wykorzystywanie seksualne, ale zarówno w Niemczech, jak i w Austrii jej oskarżenia zostały uznane za bezpodstawne. Pomimo tego Wagner zaczęła brać udział w konferencjach, wydała książkę, w której opowiada swoją historię, i wystąpiła w filmie „Female Pleasure” (Kobieca przyjemność), w którym krytykuje Kościół i żąda radykalnych zmian w jego nauczaniu moralnym. Dziś Doris Wagner-Reisinger mieszka w Wiesbaden w Niemczech razem z byłym księdzem, z którym pobrali się cywilnie i mają jedno dziecko.

15 maja br., po przeprowadzeniu procesu kanonicznego, Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej uniewinnił ks. Hermanna Geisslera. Celem procesu było wyjaśnienie, czy kapłan dopuścił się przestępstwa nakłaniania do grzechu przeciwko szóstemu przykazaniu przy okazji spowiedzi (por. Kodeks prawa kanonicznego, kan. 1387). Decyzją samego Papieża to nie Kongregacja Nauki Wiary, kompetentna w sprawach tego rodzaju, zajęła się sprawą ks. Geisslera, który przez 25 lat pracował w tejże dykasterii, ale Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej. Do kompetencji tego trybunału należy bowiem m.in. rozpatrywanie spraw zleconych mu przez Papieża (konstytucja apostolska „Pastor Bonus” o Kurii Rzymskiej, art. 123 § 3). Po dochodzeniu zgodnie z kan. 1717 pięciu sędziów Sygnatury Apostolskiej rozpatrzyło sprawę, a na posiedzeniu 15 maja 2019 r. zdecydowało, że ks. Geissler nie dopuścił się przestępstwa, o które był oskarżany. Wyrok został przekazany kapłanowi listem (prot. n. 54121/19 CG), podpisanym przez kard. Dominique’a Mambertiego – prefekta trybunału i bp. Giuseppego Sciaccę – sekretarza. Jednym słowem, ks. Geissler został uniewinniony, a od decyzji Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej nie ma odwołania.

Niestety, wiadomość ta została prawie całkowicie zignorowana przez media, bo informacja o fałszywych oskarżeniach wysuwanych pod adresem księdza i o jego uniewinnieniu przez najwyższą instancję sądową Stolicy Apostolskiej nie jest dla nich „dobrą wiadomością”.

Afera z Doris Wagner to kolejny przypadek, który świadczy o tym, że była zakonnica po odejściu ze zgromadzenia postawiła sobie za cel walkę z Kościołem i ucieka się do każdej możliwej manipulacji oraz umiejętnie wykorzystuje do tego media.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jubileuszowa Kapituła Generalna Nazaretanek

2019-06-27 13:14

S. Beata Rudzińska

W tych dniach, do domu generalnego Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu w Rzymie przyjeżdżają kolejne delegatki na XXV Kapitułę Generalną Zgromadzenia, która odbędzie się w dniach od 30 czerwca do 21 lipca 2019 roku. Temat Kapituły brzmi: „Będziecie moimi świadkami.” (Dz 1,8)

Podczas XXV, a więc jubileuszowej Kapituły, Siostry będą dziękować Bogu za wszystkie łaski, które stały się udziałem Zgromadzenia przez ponad 140 lat jego istnienia. Przekonane o aktualności i pięknie charyzmatu chcą uważnie słuchać natchnień Ducha Świętego i głosu Kościoła, by jak najlepiej realizować misję Zgromadzenia dziś i w przyszłości.

W pierwszym tygodniu Kapituły, poprzez różne raporty i sprawozdania, dokonają oceny obecnej sytuacji. Szczególnym momentem Kapituły będzie wybór nowego zarządu generalnego. Dni wyborów poprzedzi trzydniowe skupienie rekolekcyjne, które poprowadzi o. Wojciech Popielewski OMI. Wybór zarządu dokona się w dniach od 9 do 11 lipca. Zwyczajem Zgromadzenia, w czasie wyboru przełożonej generalnej, towarzyszyć będzie Siostrom przedstawiciel Kościoła. Tym razem będzie to ks. Arcybiskup Tadeusz Wojda, metropolita białostocki. W niedzielę, 14 lipca, udadzą się na Plac św. Piotra na modlitwę Anioł Pański, by, w choć w ten sposób, spotkać się z Ojcem Świętym Franciszkiem i okazać swoją z nim jedność. Ostatni tydzień Kapituły poświęcony będzie planowaniu najbliższej przyszłości Zgromadzenia.

W Kapitule wezmą udział 42 delegatki i 1 obserwatorka z misji w Ghanie, reprezentujące w sumie 14 krajów, w których posługują Nazaretanki. Pomagać im będą Siostry sekretarki, tłumaczki, personel biurowy i cała wspólnota domu generalnego.

Siostry już dziś wyrażają szczerą wdzięczność za modlitwę i duchowe towarzyszenie w czasie wyborów i obrad, tak by wydały one te owoce, których Bóg pragnie dla Zgromadzenia, Kościoła i dla rodzin, do których w sposób szczególny są posłane.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem