Reklama

Ze świata

2013-06-03 14:51


Niedziela Ogólnopolska 23/2013, str. 7

Włochy

Beatyfikacja ofiary sycylijskiej mafii

W Palermo odbyła się 25 maja beatyfikacja ks. Giuseppe (Pino) Puglisiego, sycylijskiego kapłana zamordowanego przez mafię w 1993 r. Naraził się, bo odciągał od mafii młodych Sycylijczyków, zwłaszcza tych najbardziej zagrożonych. Dla młodych ludzi żyjących na ulicy utworzył w swej dzielnicy ośrodek „Ojcze Nasz”. Swego zabójcę, który przyszedł wykonać na nim wyrok, przyjął z uśmiechem.

W beatyfikacji ks. Puglisiego uczestniczyło 80 tys. osób. Kard. Salvatore De Giorgi, były metropolita Palermo, który reprezentował na uroczystości papieża Franciszka, spodziewał się takich tłumów. - Czekała na to cała Sycylia - powiedział Radiu Watykańskiemu papieski legat.

- Oficjalne uznanie przez Kościół męczeństwa ks. Pino Puglisiego poświadcza również autorytet jego przesłania. Głosem krwi wzywa ono wszystkich do odwagi, wiarygodności, mocy i świętej odwagi w wypełnianiu posługi kapłańskiej oraz każdej innej posługi w Kościele, by moce dobra odniosły zwycięstwo nad wszelkimi atakami i perwersjami zła - powiedział kard. De Giorgi.

Reklama

Litwa

Wielki sukces obrońców życia

Litewski Sejm przyjął 28 maja br. w pierwszym czytaniu projekt ustawy w znaczącym stopniu ograniczającej aborcję. Za projektem zgłoszonym przez współrządzącą Akcję Wyborczą Polaków na Litwie (AWPL) głosowało 46 posłów, przeciw było 19, a 25 wstrzymało się od głosu. Projekt ustawy zakłada, że ciąża mogłaby być przerwana do 12. tygodnia jedynie w przypadku, gdy zagraża ona życiu i zdrowiu matki lub gdy kobieta padła ofiarą gwałtu.

Obecnie na Litwie aborcja jest dozwolona do 12. tygodnia bez żadnych ograniczeń. Teraz projekt ustawy będzie dyskutowany w sejmowych komisjach praw człowieka, ochrony zdrowia oraz prawa i praworządności. Pod obrady Sejmu ma ponownie trafić jesienią br.

Na liczącej 3 mln mieszkańców Litwie w ostatnich latach znacząco spadła liczba rejestrowanych aborcji. W 2000 r. dokonano ich 16259, a w roku 2011 - 6205. Gdyby ustawa o ochronie życia poczętego została przyjęta, Litwa byłaby czwartym państwem Unii Europejskiej, po Polsce, Irlandii i Malcie, które wprowadziło ustawę antyaborcyjną.

Hiszpania

Nowi egzorcyści

Archidiecezja madrycka będzie miała ośmiu egzorcystów. Decyzję w tej sprawie podjął kard. Antonio María Rouco Varela. Powodem jest wzrastająca liczba przypadków wpływów demonicznych i lawina próśb o modlitewną interwencję Kościoła.

Arcybiskup Madrytu wybrał ośmiu kapłanów odznaczających się doktrynalną prawowiernością i głęboką duchowością, którzy będą pełnić posługę ezgorcystów po okresie przyspieszonej formacji.

Ludzie

Abp Silvano Tomasi

W imieniu Stolicy Apostolskiej abp Silvano Tomasi wyraził głębokie zaniepokojenie pogwałceniami wolności religijnej i prześladowaniami chrześcijan w takich regionach świata, jak Afryka, Azja czy Bliski Wschód. Stały przedstawiciel Watykanu przy agendach ONZ w Genewie spotkał się z Wysokim Komisarzem Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka.

Abp Tomasi przypomniał, że każdego roku ponad 100 tys. chrześcijan ponosi śmierć z powodów związanych z ich wiarą. Inni poddawani są przymusowym wysiedleniom, niszczone są ich miejsca kultu, dochodzi do gwałtów i porwań ich przywódców. Abp Tomasi zauważył, że wiele z tych aktów jest wynikiem fanatyzmu, nietolerancji, terroryzmu i dyskryminującego ustawodawstwa. Ponadto w niektórych krajach zachodnich, gdzie chrześcijanie stanowili w przeszłości integralną część społeczeństwa, narasta tendencja do marginalizacji chrześcijaństwa w życiu publicznym, pomijając jego wkład społeczny i historyczny, dochodząc wręcz do „ograniczenia zdolności wspólnot wiary, by mogły nadal prowadzić swe dzieła charytatywne”.

Cudzysłów

Chrześcijanie z Bliskiego Wschodu chcą, aby traktowano ich nie jako mniejszość religijną czy narodową, ale jako pełnoprawnych obywateli tego regionu, mieszkających tam od dwóch tysięcy lat.
Kard. Béchara Boutros Raď

Krótko

W Portugalii po raz pierwszy w historii Boże Ciało było w tym roku dniem roboczym. Dzień stał pod znakiem protestów; w aglomeracji lizbońskiej strajkowali pracownicy metra i pocztowcy, zaś w Bradze, w północno-zachodniej Portugalii - anestezjolodzy.

Światowe media, m.in. USA i Australii, donosiły w ostatnim czasie o kolejnych atakach chińskich hakerów. Skradzione dane mają duże znaczenie dla bezpieczeństwa obu krajów.

W Syrii siły rządowe odzyskują inicjatywę w starciach z rebeliantami. W grę wkroczyła także Rosja, sprzedając Syrii nowoczesne systemy przeciwlotnicze, które mają uniemożliwić zewnętrzną interwencję.

Brytyjczycy są wrogo nastawieni do muzułmanów w związku z zamordowaniem ich żołnierza. W całym kraju odnotowano w ostatnim czasie ponad 200 incydentów antymuzułmańskich, w tym 10 ataków na meczety.

Rosja przeprowadziła niezapowiedziane, zakrojone na szeroką skalę manewry wojskowe. Ich intensywność była największa od rozpadu ZSRR. Żołnierze rosyjscy z zachodu kraju ćwiczyli odparcie ataku wroga zewnętrznego.

Rosjanie zaczęli stawiać zasieki z drutu kolczastego między Osetią Południową a pozostałą częścią Gruzji. MSZ Gruzji gwałtownie zaprotestowało, twierdząc, że zabrano kilkaset metrów terenu kontrolowanego przez Tbilisi.

W Rosji biznesmeni i urzędnicy ukradli ok. 30 mld dolarów ze środków przeznaczonych na przygotowanie zimowych igrzysk olimpijskich w Soczi - wynika z raportu opublikowanego przez przeciwników prezydenta Władimira Putina.

W Montpellier zostało zawarte pierwsze we Francji „małżeństwo” osób tej samej płci. Uroczystości towarzyszyło ogromne zainteresowanie mediów z całego świata.

We Lwowie Rada Miejska wydała zgodę na przekazanie społeczności polskiej tego miasta budynku na potrzeby Domu Kultury Polskiej, zwanego potocznie Domem Polskim.

Strony informacyjne opracowano na podstawie doniesień korespondentów własnych, wiadomości Radia Watykańskiego, KAI i BP KEP.

Zatrzymana rewolucja

2019-12-04 07:07

Bogdan Kędziora
Niedziela Ogólnopolska 49/2019, str. 26-27

Wprowadzenie stanu wojennego nie tylko przerwało pozorowany dialog władzy ze społeczeństwem oraz legalny okres działalności Solidarności, ale było także brutalną próbą powstrzymania rewolucji moralnej, która rozpoczęła się w Polsce w drugiej połowie lat 70. XX wieku

Joseph P.Czarnecki /East News

Kiedy tzw. druga Polska Gierka zaczęła w połowie dekady objawiać swoją brzydką stronę – wyzierające zewsząd kłamstwo, upodlenie z powodu braków na rynku i narastających kolejek, odczuwany wszędzie odór alkoholu, który zalewał kraj i niszczył miliony polskich rodzin, niewyobrażalny bałagan i marnotrawstwo, bezkarność i nieuzasadnione przywileje komunistycznej elity, upowszechniający się oportunizm i życie na niby w niby-Polsce – zaczęła narastać fala krytycznej refleksji. Nie mógł tej frustracji rozładować śmiech przez łzy, towarzyszący oglądaniu filmów Stanisława Barei. W zmęczonych sercach rodziła się głębsza tęsknota ludzi za normalnością, którą rozumiano wtedy jako powrót do prawdy i godnego życia. Najgłębszy fundament pod tę przemianę kładł Kościół w Polsce, zwłaszcza w okresie przygotowań do milenium chrztu, w postaci programu moralnej odnowy i później w nauczaniu prymasa Wyszyńskiego, we wspieranej przez kard. Wojtyłę inicjatywie ruchu oazowego, w rozwoju ruchu pielgrzymkowego i tworzeniu duszpasterstw akademickich. Kościół w ten sposób nie pozwalał usnąć polskim sumieniom, wyrywał z duchowego letargu, któremu zdaje się, że ulegała część społeczeństwa – uwiedziona nadzieją na socjalistyczny raj.

Bo moc to Duch

Jednym z pierwszych zwiastunów rodzącej się nowej energii duchowej było kino moralnego niepokoju, którego autorzy krytycznie opisywali rzeczywistość i stawiali widzom pytania o najbardziej fundamentalne wartości. Równolegle przyszły narodziny zorganizowanej opozycji, która choć do 1980 r. mało liczna, przełamywała strach i pokazywała, że można walczyć z reżimem, że można marzyć o lepszej Polsce. I wtedy niebo pochyliło się nad nami, wybrano na papieża Polaka. Jego pierwsza pielgrzymka do kraju w 1979 r. przeorała nasze myślenie i sumienia. Była zasiewem, który wydał owoce już latem 1980 r. – powstał masowy ruch społeczny Solidarność. Tak rozpoczął się proces odbudowywania podmiotowych praw społeczeństwa, poszerzania marginesu wolności, przywracania godności ludziom pracy i należnego miejsca ludziom wierzącym. Stawialiśmy pierwsze kroki na drodze do prawdziwej Polski, zgodnie z powtarzanym wówczas często hasłem: „Żeby Polska była Polską”. Wydawało się, że tak jak przed 1918 r. wielkie nadzieje Polaków są bliskie zmaterializowania.

Cios w serce

Walkę o powstrzymanie tego duchowego tsunami, które zmieniało Polaków, rozpoczął reżim gen. Jaruzelskiego 13 grudnia 1981 r., mając całkowite poparcie ZSRR. Skończyły się pozory dialogu ze społeczeństwem. Odtąd wojsko, ZOMO i SB miały rozstrzygać wszelkie problemy władzy. Z dnia na dzień brutalnie wróciło kłamstwo, a wszelkie granice przyzwoitości przekraczano w „Dzienniku Telewizyjnym”, podobnie jak czynił to „Goebbels stanu wojennego” – tak prof. Ryszard Bender określił znienawidzonego powszechnie rzecznika rządu Jerzego Urbana.

Zaczęły się masowe aresztowania, brutalnie pacyfikowano wszelkie przejawy oporu, izolowano elitę opozycji, zakneblowano społeczeństwo, zaczęto szczuć ludzi na siebie, łamać sumienia, wreszcie „czyścić” wiele sektorów życia publicznego z osób związanych z Solidarnością. Władza wykorzystała fakt rzucenia społeczeństwa na kolana, by narzucić mu drakońskie podwyżki cen wielu artykułów pierwszej potrzeby, co spowodowało, że codzienne życie stało się koszmarem. Ale co najgorsze – zabrano milionom Polaków nadzieję, zmarnowano gigantyczną energię społeczną. W nastrojach społecznych zaczęły dominować strach i bezsilność oraz marzenia o emigracji.

Światło w mroku

Światło rozpraszające mroki nocy tliło się jedynie w Watykanie, na zachodzie Europy i w polskim Kościele, zwłaszcza na warszawskim Żoliborzu. Jan Paweł II upomniał się w Nowy Rok 1982 o owoce zatrzymanej brutalnie rewolucji moralnej: „W sposób szczególny wypowiadam błogosławieństwo (...) z myślą o mojej ojczyźnie: (...) «Niech cię Pan obdarzy pokojem». (...) Aby nie zostało zmarnowane dziedzictwo tych ostatnich trudnych miesięcy i lat. (...) Ludzie pracy mają prawo do tworzenia samodzielnych związków, których zadaniem jest strzec ich społecznych, rodzinnych oraz indywidualnych praw. (...) Solidarność należy do współczesnego dziedzictwa ludzi pracy w mojej ojczyźnie”. Przywołał Matkę Bożą Częstochowską i powiedział, że składa to dziedzictwo w Jej Sercu na Jasnej Górze, gdy bowiem „wszystkie światła zgasły, to wtedy jeszcze była Święta z Częstochowy, która promieniuje stale w milczeniu i spełnia przez to funkcję jakby wiecznego światła. Dlaczego na 600-lecie zgotowano Ci – razem z nami wszystkimi – sytuację stanu wojennego? W kraju, który ma pełne prawo, aby być ojczyzną suwerennego narodu?”.

Ksiądz Jerzy Popiełuszko mówił podczas słynnych Mszy św. za Ojczyznę o wartościach zmiażdżonych gąsienicami czołgów: „Aby pozostać człowiekiem wolnym duchowo, trzeba żyć w prawdzie. Życie w prawdzie to dawanie prawdzie świadectwa na zewnątrz, to przyznanie się do niej i upominanie się o nią w każdej sytuacji. Prawda jest niezmienna. Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą. Na tym polega w zasadzie nasza niewola, że poddajemy się panowaniu kłamstwa, że go nie demaskujemy i nie protestujemy przeciw niemu na co dzień. Nie prostujemy go, milczymy lub udajemy, że w nie wierzymy. Żyjemy wtedy w zakłamaniu.

Odważne świadczenie prawdy jest drogą prowadzącą bezpośrednio do wolności. Człowiek, który daje świadectwo prawdzie, jest człowiekiem wolnym nawet w warunkach zewnętrznego zniewolenia, nawet w obozie czy więzieniu. (...) Zasadniczą sprawą przy wyzwoleniu człowieka i narodu jest przezwyciężenie lęku (...). Przezwyciężamy lęk, gdy godzimy się na cierpienie lub utratę czegoś w imię wyższych wartości. Jeżeli prawda będzie dla nas taką wartością, dla której warto cierpieć, warto ponosić ryzyko, to wtedy przezwyciężymy lęk, który jest bezpośrednią przyczyną naszego zniewolenia. Chrystus wielokrotnie przypominał swoim uczniom: «Nie bójcie się. Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic już więcej uczynić nie mogą» (por. Łk 12, 4)”.

Niedokończona rewolucja

Destrukcyjne skutki stanu wojennego w sferze moralnej dały o sobie znać pod koniec lat 80. XX wieku, kiedy to doszło do politycznego kontraktu części dawnej opozycji z komunistami przy Okrągłym Stole. Jego ustalenia, choć otworzyły drogę do zmian, to jednak rozpoczęły „reglamentowaną rewolucję”, czyli proces transformacji kontrolowany przez dawne komunistyczne elity. Miały one już mało wspólnego z rewolucją moralną rozpoczętą dekadę wcześniej, tym bardziej że wola społeczeństwa wyrażona w wyborach kontraktowych w 1989 r. została przez strony kontraktu zignorowana. W rezultacie Okrągły Stół zakonserwował wiele elementów starego systemu albo zmienił je pozornie, przez co postawił poważne przeszkody w dokończeniu rewolucji rozpoczętej w drugiej połowie lat 70. Stało się tak dlatego, że scenariusz dokończenia tej rewolucji przedstawiony przez Jana Pawła II w czasie pielgrzymki do ojczyzny w 1991 r. zakładał budowanie nowej Polski na Dekalogu, podczas gdy elity III RP budowały ją na zupełnie innym fundamencie. Testament Papieża Polaka z 1991 r. jest nadal aktualny i to od niego zależy nasza przyszłość.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rada UE - Polityka klimatyczna

2019-12-13 19:00

Jadwiga Wiśniewska, Poseł do Parlamentu Europejskiego

Szczyt klimatyczny COP25 w Madrycie miał dokończyć wysiłki COP24 w Katowicach, podczas którego wypracowano zasady wdrażania Porozumienia Paryskiego, tzw. Katowicką Księgę Zasad. Pozostał do uzgodnienia mechanizm rozliczania uprawnień do emisji wynikających z projektów robionych wspólnie przez różne państwa tak, aby zgodnie z Art. 6 Porozumienia Paryskiego nie powodowało to podwójnego rozliczenia tego samego projektu.


Jadwiga Wiśniewska

W Katowicach okazało się to niemożliwe głównie ze względu na opór Brazylii, która ma najwięcej takich uprawnień. Brazylia miała zorganizować COP25, a po jej wycofaniu organizację przejęło Chile. Po wybuchu zamieszek w Santiago organizację szczytu przejęła Hiszpania, ale Chile utrzymało prezydencję. Niestety to zamieszanie odbiło się nie tylko na organizacji, ale również znacząco spowolniło tempo prac. Prawdopodobnie nie uda się uzgodnić zasad działania Art. 6. Delegaci na COP25 zwracają uwagę na zachowanie właściwych proporcji w działaniach w skali globalnej, tak by strony Konwencji Klimatycznej podejmowały działania zgodnie ze swoimi możliwościami.

Drugim głównym zagadnieniem na COP25 jest transfer pieniędzy między państwami rozwiniętymi, a państwami rozwijającymi się. Te ostatnie domagają się więcej pieniędzy od państw rozwiniętych, choć niektóre z nich (jak Arabia Saudyjska) są bogate. A poza tym polityka ta opiera się na założeniu, że państwa rozwinięte emitują więcej, niż rozwijające się. A prawda jest taka, że od kilku lat role odwróciły się.

Prawdziwym problemem okazały się jednak Chiny, które nagle zerwały negocjacje nad poprawą przejrzystości sprawozdawczości. To kluczowa sprawa by ocenić, czy strony faktycznie wywiązują się ze swoich zobowiązań. Gdy wydawało się, że do uzgodnienia pozostają już tylko bardzo techniczne szczegóły, takie jak format składania sprawozdań, delegacja chińska nagle zerwała rozmowy wprowadzając powszechną konsternację. Widać jak na dłoni, że jest problem z wdrożeniem Porozumienia Paryskiego.

Tymczasem Unia Europejska na COP25 tradycyjnie gra rolę prymusa. Frans Timmermans, który oficjalnie reprezentuje UE wraz z prezydencją fińską, chwali się Zielonym Ładem (Green Deal), którego głównym założeniem jest osiągniecie neutralności klimatycznej do 2050 r. , a także zwiększenie celu redukcji emisji na 2030 r. Obawiam się, że Green Deal jest nie tylko sposobem na ratowanie klimatu, ale także na stworzenie rynków dla nowych technologii, których promotorami są głównie państwa zachodnie.

Podczas spotkania z delegacją Parlamentu Europejskiego Fatih Birol, szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej, powiedział że bardzo podoba mu się Green Deal, ale globalnie niczego on nie zmieni. Na innym spotkaniu dowiedzieliśmy się, że Japonia buduje 22 elektrownie węglowe.

W międzyczasie dobiegł końca Szczyt Rady Europejskiej poświęcony neutralności klimatycznej. Przed Szczytem Premier Mateusz Morawiecki podkreślał: „Nie możemy zgodzić się na taki model transformacji gospodarczej, aby polskie społeczeństwo na tym ucierpiało”.

Twarda postawa Premiera przyniosła efekty. Brukselski szczyt to ogromny sukces Polski. Polska uzyskała zwolnienie z zasady zastosowania polityki neutralności klimatycznej już w 2050 r. Będziemy dochodzić do niej w swoim tempie. Ten wyjątek został wpisany do konkluzji szczytu.

We wnioskach ze szczytu znalazł się również zapis o utworzeniu Funduszu Sprawiedliwej Transformacji z budżetem 100 mld euro, który ma wspomagać proces dochodzenia do neutralności klimatycznej. Znaczna część tego funduszu przypadnie Polsce na sprawiedliwą transformację. Podczas szczytu podjęto również decyzję o przeznaczeniu przez Europejski Bank Inwestycyjny dużych środków na transformację energetyczną, a we wnioskach pojawiło się także bezpośrednie odniesienie do energetyki jądrowej, co wsparła Polska. Dzięki skutecznym zabiegom Premiera Morawieckiego będziemy dochodzić do neutralności klimatycznej w sposób bezpieczny i korzystny gospodarczo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem